-
Posts
3900 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Behemot
-
[quote name='BORA'] [SIZE=1][FONT=Arial Narrow]Behemot, mylisz mój nick z imieniem Tory, ale wybaczam[/FONT] :eviltong: [/SIZE] [/quote] Sorki :oops: Staram już jestem, to i niedowidzę :cool3::cool3::cool3:
-
[quote name='Koma'][B]Behemot [/B]no gratulki że masz taką mądrą suńkę! :multi: Jak śliczna tak grzeczna :cool3:[/quote] Dziekuję :lol: Niestety i u Soni nie brakuje problemów :shake: Nie chce jeździć autobusami. Za pierwszym razem wsiadła bez namysłu, ale potem coś jej odbiło i za żadne skarby nie mogę jej do tego przekonać :shake: Jeżeli musimy udać się gdzieś dalej, wożę ją taryfą - niedługo zbankrutuję ;) Nadal czasami skacze na przechodniów (z radości). Już coraz radziej, ale jednak... Nie lubi, gdy podczas spaceru zapina się ją na smycz. No i wciąż próbuję ją nauczyć, by sama nie przechodziła przez ulicę. Przed przejściem zapinam ją na smycz, ale małe, osiedlowe, puste uliczki traktuje czasami jak chodnik :shake:
-
[quote name='erka']Miło słyszeć Behemot, że nasza sunia wyrasta na mądrego psiaka. :multi: Szukamy teraz chętnych na śliczne dwie panienki, 3,5 mies. mieszańce dobermana, nie znasz kogoś? :hmmmm:[/quote] Witaj, Erka :lol: Popytam, ale na razie żaden z moich znajomych nie szuka psiaka. Dam znać, jakby co ;)
-
[quote name='souris']Behemot ja Cie nie chcę dołować, ale tak ne zostanie. [/quote] Nie no, wcale nie mnie nie zdołowałaś :cool3::cool3::cool3: Jestem świadoma tego, że przed Sonią jeszszcze okres burzy i naporu, ktory może się zacząć lada moment. Na razie jednak cieszę się tym, co jest. Sonia jest b. niezależna, ma silną osobowość, więc zaskoczyło mnie i uradowało to, że na razie jest tak posłuszna na spacerach - aż się inni psiarze dziwują :lol:
-
[quote name='BORA']A u nas dzisiaj było tylko 5 :multi: Za godzinkę jeszcze będzie ostatni :lol: Przez cały dzień spacerki były co 3 godziny. Mam nadzieję, że tak zostanie ;) Ale nie może być zbyt pięknie, 2 razy załatwiła się też w domu, ale mimo to i tak uważam, że nie jest najgorzej :cool3:[/quote] Tora, robicie niesamowite postępy!!! Sonia w wieku Bory to był okropny lejek :cool3:
-
[quote name='BORA']A na ilu spacerkach zamierzacie skończyć? Na 3 czy 4?[/quote] Dzis chyba stanie na 4 spacerach :multi: Chcielibysmy skonczyc na 3 dziennie, ale przed nami jeszcze dluuga droga ;)
-
[quote name='BORA']Minęły już ponad 3 godziny od ostatniego spacerku [/quote] Super! :multi::multi::multi: Myślę, że skoro zdarzyło jej się wytrzymać aż tyle, spróbuj ją przetrzymywać do tych 3 godzin :lol: A Sonia wczoraj wychodziła co 4 godziny i było tylko 5 spacerków :multi:
-
Kundelki rządzą! Rambuś jest śliczny, ma mądre oczka i na pewno okaże się najfajniejszym psiuńciem na świecie :loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='Flaire'] Behemot - widzę, że świetnie się spisujesz oduczając sunię od sygnalizowania co dwie godzinki! :klacz:[/quote] Ach, już sama nie wiem, czy to moja zasługa, czy tylko widzimisię Soni ;) Ale faktem jest, że dziś wytrzymała calutkie 5 godzin! :lol:
-
Bora, gratuluję sukcesów w wychowywaniu Toruni :multi: Naprawdę świetnie sobie radzisz :lol: A Sonia właśnie bije własny rekord w przerwach między spacerami :lol: Od ostatniego minęły 4 godziny, a zamiast jak zwykle wołać o wyjście, uderzyła w kimono :lol: I całe szczęśćie, bo dziś jakoś fatalnie się czuję :grab:
-
[quote name='BORA']Nie wiem czy to ma jakieś znaczenie, ale praktycznie od pierwszego spacerku sama przechodziła przez drzwi i schodziła ze schodów i może to dlatego teraz biegnie do drzwi, bo wie, że tamtędy się wychodzi, bo jak się wynosi szczeniaka to on chyba jest mniej świadomy gdzie idzie i którędy.[/quote] Nie sądzę, by tak było ;) Ja na początku znosiłam Sonię na dół na rękach, bo była malutka i bała się sama schodzić, ale b. szybko załapała, gdzie jest wyjście :lol:
-
[quote name='Flaire']A czym ją karmisz?[/quote] Eukanubą i kurczakiem z ryżem i marchewką. Od paru dni przeszłam na 2 posiłki dziennie. BTW: o której najlepij karmić psa w tym wieku? Ja daję Soni śniadanie ok. 10 rano, a kolację ok. 22.
-
Oj, ciężka noc za nami... :shake: O 3 Sonia obudziła mnie piszczeniem i kręceniem się pod drzwiami. Byłam jeszcze trochę otumaniona snem, więc z rozpędu je rozłożyłam gazetę. Nie chciałą tam się załatwić, więc kurtka na piżamę i lecimy na dół. Poszło siusiu i qpka. Wróciłyśmy, za 3 minuty Sonia znowu się kręci, ale już nie sygnalizuje. Poleciała na gazetę i zrobiła qopkę. Musiał ją brzuszek boleć :-( Poprzedniego dnia zjadła spory cielęcy ogon, może to po tym? Do rana było już OK. Rano mąż jak zwykle wyszedł z nią o 7.30. Znowu była kupka - mówił, że taka b. jasna, o piaskowym kolorze, ale nie rozwolniona. Po czym to może być? Sorry, że opisuję te qpki ze szczegółami ;), ale gdzie jak nie tu? ;)
-
[quote name='an3czka'][COLOR=green][I][B]Sama bym jadła dziś same pączki, ale zjadłam cholera wszystko rano[/B][/I][/COLOR]:placz:[/quote] Zapraszam do Wawy :lol: Kochani rodzice zaopatrzyli mnie w wielkie pudło pąków z konfiturą z róży oraz pudło faworków.
-
A ja właśnie wróciłam z urodzinowej imprezy Soni u rodziców i zjadłam 2 pączki - więcej w siebie nie wcisnęłam :cool3: A Sonia dostała kawał cielaka w prezencie :cool3:
-
[quote name='an3czka'][COLOR=green][/COLOR] [IMG]http://i17.photobucket.com/albums/b91/an3czka/W%20domu/Luty%2006/Obraz152.jpg[/IMG][/quote] Kiedyś mu zjem tego nochala! :loveu:
-
[quote name='an3czka'][COLOR=green][/COLOR] [COLOR=green][I][B]Żebyś tylko pamiętała o zostawieniu sobie miejsca na ciastka[/B][/I][/COLOR]:cool3:[/quote] Hmmm... za słodyczami nie przepadam, ale czego się nie zrobi dla tradycji :cool3: Pod względem odżywiania się jestem "psia": uwielbiam mięcho, a już najbardziej tatara :evil_lol:
-
No to ja muszę się pochwalić, że moja Sonia jest przerażająco posłuszna na spacerach :lol: Na początku stosowałam metodę ze smakołykiem (to potworny łakomczuch), potem odkryłam, że za patyk Sonia sprzedałaby całą rodzinę :diabloti: Skutek jest taki, że Sonia przybiegnie do mnie w każdej sytuacji: oderwie się od super zabawy z pieskami, od śmieci na ziemi :lol: To dla mnie niesamowita radość i satysfakcja - tym bardziej, że mój poprzedni piesek w ogole nie słuchał się na spacerach. Mam tylko nadzieję, że to się już nie zmieni :lol:
-
A zauważyliście, że ogromna większość tych odratowanych psiaków potem wyleguje sie na kanapach? :lol: Bo jak tu zabronić takiej bidzie? :loveu::loveu::loveu:
-
[quote name='an3czka'][COLOR=green][I][B]Ja pączkowanie już zakończyłam. Pełny brzuch też już mam, teraz muszę chyba odpocząć[/B][/I][/COLOR]:roll:[/quote] A ja mam pączkowanie i faworyzowanie dopiero przed sobą :lol: Na razie zjadłam sobie kaszanki :eviltong::eviltong::eviltong:
-
[quote name='Flaire']Po pierwsze, wszystkiego najlepszego, a przede wszystkim, samych suchych nocy ;-) dla dystyngowanej jubilatki ;-). [/quote] Dziękujemy serdecznie :lol: [quote name='Flaire']No i to świetnie, że pozbywasz się gazet. Najwyższy czas. Dla mnie, w ogóle siusianie na gazety to taki sobie pomysł... :roll:[/quote] Sonia przez 5 tygodni była na domowej kwarantannie. Nie wyobrażałam sobie innego wyjścia niż gazety... Wiadomo, że taki 2-miesięczny psiuńć robi co chwilka... Oduczenie jej robienia na gazety w ciągu dnia potrwało naprawdę szybko (ok. tygodnia), w nocy - dłużej, ale jak widać, wszystko jest na dobrej drodze :lol:
-
[quote name='Flaire']Wstałam rano, ubrałam się, wzięłam Locię i przypięłam jej smycz. Normalnie w tym momencie bardzo ją pilnuję, żeby trzymała się blisko mnie w trakcie jak wkładam palto i buty - tym sposobem zapobiegam wpadce. Ale dzisiaj dałam jej troszkę luzu. Więc dziewczyna pobiegła w swoje ulubione miejsce do siusiania i, patrząc się na mnie, zaczęła powolutku, ostrożnie kucać. Gdy usłyszała ode mnie ostre "nie", natychmiast przestała (nic z niej nie zdąrzyło wyciec). Potem skończyłam się przygotowywać do wyjścia, wychodzimy do przedsionka, a Locia znów próbuje - patrzy na mnie i ostrożniutko zaczyna kucać. Znów słyszy "nie" i natychmiast przestaje. Potem już trzymała dzielnie aż doszłyśmy na wyznaczone miejsce.[/quote] To wielki sukces!!! Gratuluję :multi::multi::multi: Ja też mam się czym pochwalić: dziś była 4 z rzędu sucha noc :multi::multi::multi: Od wczoraj już nie rozkładam gazet na noc. Postanowiłam, że kiedy Sonia skończy pół roku (a to dziś :lol:) zacznę ją traktować jak poważną, młodą kobietkę ;)
-
Już trzy suche noce pod rząd! Jupiii! :multi::multi::multi:
-
[quote name='BORA']Moja Tora niszczy wszystko, więc książki chowam, bo czasami chciałaby się ze mną pouczyć :lol:[/quote] Zrób tak: czytaj dziecku 20 minut dziennie. Codziennie! Hehehehe :eviltong::eviltong::eviltong:
-
[quote name='coztego']A gdzie ta książka leżała? I gdzie była pańcia w czasie kiedy sunieczka "czytała"? :cool3: [/quote] Książka leżała sobie na kanapie, a pańcia właśnie rozmawiała przez telefon. Nie pilnowałam jej, bo Sonia właściwie nigdy w domu niczego nie zniszczyła. No nic... może się zdarzyć nawet w najlepszej rodzinie ;) mam nadzieję, że Soni smakowała biografia Andy'ego Warhola ;)