Jump to content
Dogomania

Behemot

Members
  • Posts

    3900
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Behemot

  1. [quote name='Evelina'] Zechciej wiec Droga Instancjo wystosowac PW odpowiedniej tresci do zainteresowanego. :lol: Tak na wszelki wypadek ;)[/quote] Sie robi, pani kierowniczko :cool3:
  2. [quote name='Tunia_'] Jak to właściwie jest można zostać z psem w lecznicy, czy nie? Sterylizacja raczej długo nie trwa, samo wybudzanie aż tyle czasu? W tym czasie suczka leży pod kroplówka zapewne, ale chyba jest w miarę przytomna?:roll:[/quote] Sama operacja trwa 30-40 min, po godzinie pies się wybudza. W "mojej" klinice zostawiają pieska aż 12 godzin, bo czekają, aż całkowicie dojdzie do siebie, w razie czego podają kroplówkę, zastrzyk, itd. Do dobrze o nich świadczy, że nie oddają psa nieprzytomnego, z ryzykiem komplikacji.
  3. Najwyższa Instancja Konkursowa ogłasza, że "właścicielem" szczęśliwego numerka 10 jest..... ... Waldek2 oraz jego sunia Megan na zdjęciu "Smaczne te lody" :smilecol: A oto i wyżej wspomniane zdjęcie :lol: [IMG]http://www.kwidzyn.mm.pl/%7Eyorkshire/dog2/11.jpg[/IMG] P.S. Evelina, genialna sesja zdjęciowa z losowaniem numerka :cool2:
  4. Ja względem tego zapachu, o którym pisała p. Mrzewińska ;) Czy to możliwe, że moja sunia bardziej lubi mojego męża niż mnie właśnie ze względu na niewyczuwalny dla człowieka zapach? Feromony?
  5. Sońcia jest już po operacji :multi: Ledwo wróciłam do domu, a już zadzwonił chirurg z informacją, że operacja się udała, nie było żadnych komplikacji, wszystko jest w idealnym porządku :multi: Teraz Soniusia pewnie już się wybudza... Odbieram ją dopiero o 20-tej, już się nie mogę doczekać.....
  6. [quote name='Gosix']A jest jakaś tego ogólna nazwa?:lol:[/quote] Są różne firmy, ale generalnie to się nazywa "sprej odstraszający" ;)
  7. [quote name='Gosix']A ile taki spray przeciwko gryzieniu kosztuje??I gdzie go kupić??[/quote] W zwykłym sklepie zoologicznym albo internetowym. Kosztuje od kilkunastu do ok. 35 zł.
  8. [quote name='Gosix']Chciałabym, żeby ktos powiedział mi czy może się stać cos złego, jeśli 4 m-czny szczeniak będzie odstraszany pastuchem od drzwi, żeby ich nie gryzł??To nie dotyczy mojej suni, ale musze to wiedzieć!!!!![/quote] ELEKTRYCZNYM PASTUCHEM??? :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
  9. Aha, no i jeszcze można spuszczać psa ze smyczy w towarzystwie innego pieska, który trzyma sie swojego właściciela.
  10. [quote name='URIA'] Behemot ja mam inne pytanko - jak zaczełas przyuczać Sonię do chodzenia bez smyczki? i w jakim wieku była? [/quote] Zaczęłam od samego początku - odkąd ją wzięliśmy (miała 2 miesiące). Przez 5 tygodni była na domowej kwarantannie. W tym czasie w domu uczyłam ją przychodzenia na zawołanie - za każde przyjście nagroda. Kiedy zaczęłyśmy wychodzić na spacery, mniej więcej po 2-3 tygodniach zaczęłam ją spuszczać ze smyczy na ogrodzonym terenie (plac zabaw dla dzieci przed moim blokiem). Po kolejnych 2 tygodniach odważyłam się spuścić ją ze smyczy poza tym terenem. Od tamtej pory większość spacerów odbywa się "luzem". Posłuszeństwa nauczyłam ją dzięki znanym, sprawdzonym metodom: nagradzanie za każde przyjście, odchodzenie w drugą stronę (pies odruchowo biegnie za Tobą), zabawa w chowanego (pies, zaniepokojony Twoją nieobecnością, szuka Cię - to b. wzmacnia więź), no i dużo, dużo zabawy! Mam to szczęście, że Sonia jest łasa zarówno na smakołyki, jak i zabawę (przede wszystkim bieganie za patykami), więc nie było to trudne. Pamiętaj: nagradzaj psa za KAŻDE przyjście - nawet jeżeli Ci zwiał i wrócił dopiero pół godziny później ;)
  11. [quote name='justynia']No wiecie co?????? :shake::shake::shake: Przecież mógł ją nawet zabić, jakby trafił. Taki karton pewnie nieźle waży, a jeszcze taki rzucaony z okna... Co za ludzie??? :2gunfire:[/quote] Chamota i tyle :angryy: Gdyby ten sk.... trafił w Sonię, chyba bym go udusiła gołymi rękami :angryy: (ale najpierw musiałabym go namierzyć :diabloti:, co - zważywszy na liczbę osiedlowych wielbicieli Soni nie byłoby trudne :diabloti:)
  12. [quote name='jaszczurka'] Moj chyba nawet gorzej ciagnie na obrozy - najgorsze, ze czasem ciagnie tak, ze sie dusi. Pod tym wzgledem szelkie sa lepsze (bezpieczniejsze)[/quote] No tak, ale szelki podczas ciągnięcia nie powodują u psa dyskomfortu i dlatego trudno go od tego oduczyć. Moja Sonia w obroży też czasami aż charczy, tak ciągnie, ale mam nadzieję, że moja konsekwencja przyniesie rezultaty :lol:
  13. Moja Sonia jako mały szczeniak też nie lubiła zakładania szelek. Wyrywała się, uciekała, potrafiła złapać zębami za rękę. W końcu zmieniliśmy szelki na obrożę - również dlatego, że pies w szelkach nie oduczy się ciągnięcia. Obrożę Sońka uwielbia tak, że między spacerami lubi ją mieć na widoku :lol: Czasami do niej podchodzi i czule ją liże :lol: Zakłada ją bez najmniejszych oporów.
  14. Przed chwilą na spacerze miałam przykrą przygodę :cool1: Sonia biegała za patykami i nagle ktoś z bloku obok rzucił w nią kartonem po mleku wypełnionym wodą. (Pewnie żeby ją uciszyć, chociaż wcale nie szczekała aż tak dużo, może parę razy jej się zdarzyło). Na szczęście nie trafił. Widziała to moja znajoma pani sklepikarka i jej syn. Zapowiedzieli, że przyuważą tego gnoja i następnym razem wezwą straż miejską :mad:
  15. Sonia kiedyś wsuwała kupki - najchętniej własne. Przeszło jej samo z wiekiem. Oczywiście starałam sie ją tego oduczać, ale myślę, że w tym wypadku czas zrobił swoje :cool3:
  16. [quote name='courtney7']Jak to kobieta - zakochana w facecie ;) Być może kojarzysz się jej bardziej ze szkoleniem, wymaganiem. Z drugiej strony łatwiej wyżebrać od ciebie głaskanie i uwagę. Mąż - bardziej niedostępny jest ciekawszym obiektem, trzeba go zdobyć :cool3:[/quote] 1. Ech, no właśnie powinnam kojarzyć się Soni jak najlepiej - bo to ja wychodzę z nią na długie spacery, to ja się z nią bawię, itd.... 2. Tak właśnie myślę - mąż jest dla niej atrakcyjniejszy, bo od rana do wieczora nie ma go w domu, a ja zawsze jestem pod ręką... :cool1:
  17. [quote name='justynia']A, to nie wiedziałam... Na zdrowy rozum to rzeczywiście bujda, bo skąd w kupce mogłyby być jakieś składniki psiowi potrzebne, no chyba że w krowiej i to nie psiowi, a roślinkom :evil_lol::evil_lol::evil_lol:[/quote] Ja z kolei czytałam, że jeżeli pies nie trawi w całości pożywienia, to w kupce mogą się znajdować cenne składniki odżywcze - ale sama nie wiem, co o tym myśleć :roll:
  18. [quote name='kamiss']nie mowie tu o jakis dlugich spacerach tylko ze niektorzy przez 2 tyg trzymaja psy w domu i kazam im robic na gazetki, bo po szczepieniu ludzie robia wileka panike ze piesek zachoruje poprostu wyjsc z nim na 5-10 min i tyle :][/quote] W ciągu 5-10 minut też może złapać jakieś choróbsko :cool1: Moja Sonia była na domowej kwarantannie przez 5 tygodni (2 szczepienia w tym czasie). Ciężko było, oj ciężko, ale jakoś przeżyliśmy ;) W tym czasie codziennie wynosiłam ją na dwór na 15 min. (bez stawiania na ziemi).
  19. A Moja Sońcia jutro ma sterylkę. Zdecydowaliśmy się zrobić to jeszcze przed pierwszą cieczką. Trzymajcie kciuki!!!!
  20. [quote name='karenina']Behemot, a może ptaki radosnie cwierkolace za oknem ją pobudzaja? [/quote] Prawdpodobnie tak właśnie było - tym bardziej, że mniej wiecej w tym czasie nastąpiła zmiana z czasu zimowego na letni i dzień zaczynał się godzinę wcześniej. problem jeszcze do końca nie zniknął, ale Soni przestało już aż tak bardzo odbijać rano. Ech... już się nauczyłam, że ona miewa takie dziwactwa, które same przechodzą jej z czasem :razz:
  21. [quote name='Mirabel']A jaką osobą jesteś TY?:lol: ;) Może zwolnij tempo i popracuj nad większym spokojem. [/quote] Ja jestem dość spokojną osobą, a Sonia ze swoim ognistym temperamentem pozornie nijak do mnie nie pasuje :razz: Ale pewnie obie czegoś się od siebie nauczymy: ja - większej spontaniczności, ona - większej cierpliwości :lol:
  22. [quote name='coztego']Jest jeszcze młodziutka, ale jeśli będziesz regularnie ćwiczyć to nauczy się i skupienia i cierpliwości, a dla Ciebie będzie zdrowiej jeśli wstaniesz z tej ławki :eviltong:[/quote] Wersja z ławką jest tylko wtedy, kiedy jestem wyjątkowo zmęczona albo źle się czuję ;) Generalnie nasza spacery to wspólna ganianina, istne szaleństwo! :lol:
  23. Behemot

    mlody narwaniec

    [quote name='Madzia_19']Mysle, ze Twoj owczarek zwyczajnie dominuje. Wiem, że to może zabrzmieć drastycznie, ale spróbuj wykręcić jej lekko ucho i przewrócić na ziemię i za nic w świecie nie pozwolić jej wstać, gdy powarkuje lub próbuje się podnieść, możesz się też lekko na niej oprzeć. [/quote] Oj, ryzykowne, ryzykowne..... :nono:
  24. [quote name='Koma']A u mnie jest odwrotnie :lol: w domu jest bardzo posłuszna i grzeczna, za to na spacerach wstępuje w nią diabołek :evil_lol:[/quote] U nas jest tak samo. Chodziło mi o to, że w domu nie jest we mnie wpatrzona jak w święty obraz (w sensie uwielbienia, a nie posłuszeństwa). Rzadko przychodzi po pieszczotę, rzadko macha do mnie ogonem. Natomiast wystarczy, że mój mąż tylko na nią spojrzy, a ona już wykonuje "omłoty owsa" przy pomocy ogona :cool3: Łasi się do niego i patrzy w niego rozkochanym wzrokiem, chociaż on o wiele mniej się nią zajmuje niż ja...
  25. [quote name='souris']JProponuję Ci nakrecić ją jeszcze bardziej na patyczki czyli np każesz usiąśc przy nodze ( umie komendę "noga" ? )[/quote] Nie umie :oops: Zauważyłam, że aportuje wtedy, gdy siedzę na ławce (minimalistyczna wersja spaceru ;)). Jeżeli razem chodzimy, biegamy, b. niechętnie oddaje patyk. Ona w ogóle jest jeszcze bardzo niecierpliwa i nie bardzo umie się skupić :oops:
×
×
  • Create New...