Jump to content
Dogomania

Monia70

Members
  • Posts

    4557
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Monia70

  1. Pozdrawiam Oskarka cudownego jakmniorka :loveu: , mimo, że nigdy Cie nie poznałam , nigdy Cie nie dotykałam, czuję jak bym Cię znała od zawsze.Wiem, że to przyjaź, najprawdziwsza z możliwych ( i niemozliwych też) Oskarku , uścisnij Melcię i pozdrów Aronka Wiem, wiem, czuwacie nad nami z góry ..... Za to wam dziekuję.
  2. [URL="http://members.westnet.com.au/b%2Dm/"]http://members.westnet.com.au/b%2Dm/[/URL] Dorotko, to jest książka o szkoleniu klikerem
  3. A ja jak was czytam to robię uoo:lol: hhmmm:lol: mm Dorotko,lubie tu do was zagladać . Jestem, już po sterylce i żyję.... Tosia też ;) a tak strasznie się bałam . Myzianka dla księżniczki.
  4. No i jak Aksunia po nocy???? Ja swoją sterylkę przeżyłam ,uffff.
  5. Ciociu Dorotko , :placz: :placz: :placz: nie karz nas w ten sposób ucinając tak piekną bajkę.Bajkę , która ma cudowne zakończenie.Prosimy o jeszcze , ciagle i do końca świata. A tak osobiście to , w środe miałam fatalny, tragiczny psychicznie dzień w parcy.Totalna załamka.Ale jak weszłam do Buni , jak przeczytałam poezję Tuxmana to zycie nabrało barw.Mimo przeżyć jakich doznałam wieczór okazał sie cudny, wracałam do BUni i czytałam i sie usmiechałam aż w sercu zrobiło się cieplej. Także oprócz Bunieczki w ten wieczór uratowaliście od smutku i depresji moją duszę.... Dziekuję
  6. UFffffffffffffffffffffff Co mam powiedzieć ??? Mało nie omdlałam :mdleje: :mdleje: :mdleje: mysląc w pracy co u tej małej , jak narkoza i ból no i szybkie ruchy Aksuni Tak bardzo się ciesze z tej księzniczki :-))))))))) Jest taka dzielna!!! Teraz niech tylko się goi, oby jak najszybciej i najlepiej . A Zbyszka z dogsów polecam jak najbardziej.Mialam z nim kontakt mailowy gdy jamniorkowi dysk wypadł i był sparaliżowany . Wymiziajcie tą dzielną dziewuszkę a sobie zróbcie pożądną :morning: na wzmocnienie, bo dużo wysiłku jeszcze przed wami. Dziewczyny.Chylę czoła przed wami. Ach, w paczce jest Polseptol, to na zakażone rany.Gdyby był poptzrebny to spytajcie weta czy można.
  7. Idę na 19 do pracy i nic nie wiem :wallbash: :wallbash:
  8. Ale ten czas się wlecze.... Kupiłam jeszcze paczkę tych podkładów(tylko 5 sztuk jest w poaczce) , jutro z paczką wyślę. Acha , niech ulv, czy Maddii napisze jakiej firmy to są podkłady.W naszych aptekach są tylko Seni, takie tez kupiłam. Może z innej firmy byłyby tańsze?? Nie wiem.Pani w aptece też nie wie.Kazała się dowiedzieć o firmę . Dalej trzymam kciukaski ale i nieśmaiło prosze o trzymanie kciukasków choć przez chwilkę za mnie - Tosię jutrto -o 15.30 mam sterylkę i STRAAAAASZNIE się boję .Plisss
  9. Dalej trzymamy :kciuki: :kciuki: :kciuki: :kciuki:
  10. My też mam stracha i nieustannie trzymamy kciuki. Dajcie znać jak tylko będzie coś wiadomo. Puściłam 30 zł a jutro wyślę paczkę z opatrunkami. PISZCIE !!!!!!!!
  11. Poezja nie teatr....... Dodam tylko : to sztuka ....... z Buni i Tuxmana :lol:
  12. Wspominałam o tym dziewczynom - o tej lampie.Pytałam czy juz mozna naswietlać ale nikt nic nie mówił.
  13. No , wyobrażam sobie ten CUD :evil_lol: po tych wszystkich relacjach i opisach charakterku Aksuni te zdjęcia i tak superowo wyszły. Aksa jest taka , nooo taka do myziania, taka do dawania miłości.... Kurczę , ten implant i odlezyna rzeczywiście nie wygladają najlepiej :shake:
  14. Jeszcze raz poprosze o adres do wysłania paczuszki z mat.opatrunkowym. Jesli jest potrzebny.Tak mogę pomóc. Aksunia jest śliczna a na zdjeciach wyglada na taką spojną , spryciulka mała;)
  15. Tak Dorotko, wyczułam ta niezwykłość, ten mistycyzm w maleńkim psim ciałku.W Bunieczce jest ta dusza , to coś czego czasem nawet nie umiemy nazwać . Wasze dusze sie odnalazły i połączyły i to jest przepiękne , nadzwyczajne uczucie. Jesteś szczęściarą. Ja nie mogłam jej przygarnąć ze względu na moje 5 psiaków ale myślami byłam przy tym maleńkim szkrabie od początku .
  16. Mosii- wiem jak boli..... [*] [*] [*] [*] [*]
  17. Jejku , aż się pobeczałam :-( :-( Dorotko , dane jest Ci przeżywac najprawdziwszą , jakże oddaną psią miłośc :loveu: Kurcze , nawet nie wiem jak to do końca okreslić .Coś mistycznego jest w Buni...??? A pozostałe ogonki uczą się szacunku i cierpliwości i lojalności. Oj , jak masz tam cudownie......
  18. Patrząc na te zdjęcia....... to sama słodycz i dobroć :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Pigwuniu, jestes rozbrajajaca i rozczulająca w najlepszym tego sensie. Tak, tak teraz Zelda.Ona równiez bardzo WAS ( i troche nas też )potzrebuje
  19. Uffffffffff, jak dobrze, że Aksa ma się lepiej .Tak czekałam na takie wieści. Dziewczynki kochane czy paczuszka z opatrunkami przydałaby się jeszcze?Wysyłać? Jesli tak, to proszę raz jeszcze o adres , bo Tz przez przypadek skasował mi wszystkie privy :mad: :mad:
  20. Tak mi się zdaje,że zrobiłam wszystko na tamtą chwilę, ale z drugiej strony jak teraz myślę to może mogłam być jakoś bardziej .... no nie wiem upierdliwa , dociekliwa???? Choć przecież wiem i pamietam jak pytałam o każdy najdrobniejszy szczegóół, przeciez pozwolono mi być przy zabiegu odbarczania jamy brzusznej .Koliński powiedział, że za chwilę maleńka się wybudzi, ze będzie dobrze, ze mamy rano przyjechać na kontrolę:shake: :shake: :shake: :shake: :-( A Mela wcale sie nie wybudziła , tzn.troszeczkę , maleńko bardzo ale jakby zaczęła ciut reagować ale to była chwila.To był późny wieczór ok 23 , gdy z nią wrócilismy.MIAŁO BYĆ DOBRZE !!!!!! A Ona sie nie wybudziła, ona umarła mi na rękach:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: A tak ją zapewniałąm,że będzie dobrze, że wszystko się skończy ok. Myślałam, że oszaleję z rozpaczy:wallbash: :wallbash: :wallbash: :wallbash: :wallbash: :wallbash: NIc nie mogłam zrobić!!! NIC.
  21. [URL="http://www.lecznica.zgora.pl/grafiki/poloznictwo/sterylizacja2.jpg"]http://www.lecznica.zgora.pl/grafiki/poloznictwo/sterylizacja2.jpg[/URL] To jest własciwy adres stronki dotyczacy sterylki Tamten , to prosba o domek dla Sonieczki :modla: :modla:
  22. Bosze !!! Jak patrze na te wszystkie zdjęcia to sie troszke uspokajam. 17 marca mam sterylke Tosi i starsznie, strasznie sie boję .Jadę z nia do weta ponad 50km w jedna stronę , wracamy na wieczór ai gdyby coś , to leże.Mam nadzieje , że wedle zapewnien weta wszystko bedzie ok.Ale i tak panikuje.Chodze i ciagle ja głaskam , całuję .Wiem to wariactwo ale to silniejsze ode mnie. A to brzuszek suczynki z lecznicy do której jadę. [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=15849"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=15849[/URL]
  23. Tak napisałam w watku Atoska o dotyku , kiedy będąc bez "dostepu" do psiaków uzmysłowiłam sobie jak bardzo ich dotyk jest dla mnie wazny.Będąc w innym domu wybłagałm na koleżance , aby zaprowadziła mnie do swojej mamy , w której była starowinka suczka.I wtedy gdy ją głaskałam, (od razu gdy weszłam do mieszkania-nota bene zawsze gryzie obcych i nigdy nikomu przy piewrszych minutach nie dała sie nikomu pogłaskać) w jakimś ułamku sekundy doznałam czegoś dziwnego ztym dotykiem.To była chwila , w której poczułam mistycyzm psiego futerka. Dotyk-balsam dotyk-ukojenie dotyk-rozładowanie napięcia dotyk-miłość moją dotyk- miłość psów dotyk-doznania prawie mistyczne.... Gnałam do domu jak wariat.Byle szybciej, byle jak najprędzej znaurzyć ręce w kilku rodzajach futer ale najbardziej w szorstkiej,kudłatej Tosinie i delikatnej, alabastrowej Malince.
×
×
  • Create New...