Jump to content
Dogomania

KAŚKA

Members
  • Posts

    524
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by KAŚKA

  1. Moja jak znajdzie perfumki, to najpierw wącha namiętnie, obchodzi znalezisko dookoła, poznaje bukiety i linie zapachowe, potem robi minę głupola, uszy idą na bok, ogon pod siebie, następnie wysuwa jeden bark do przodu. Zatrzymuje się i patrzy, czy dobrze celuje. Potem drugim barkiem próbuje. To cały ceremoniał. Mam z reguły czas na interwencję bardzo bezceremonialną:angryy: Ale niekiedy przy tym głuchnie, biedactwo:razz:
  2. [quote name='Mokka']Oczywiście staram się głosu nie nadużywać, ale mam w domu coś w rodzaju kilera, który [B]zawsze musi[/B] przyjść do mnie, bo jak raz nie wróci, to może być niebezpiecznie. No i oczywiście skończy się spuszczanie ze smyczy :shake: .[/quote] Ja kilera nie mam, ale jak zobaczę głupi rozanielony wyraz psiej mordy i przygotowywanie ciała do rozpoczęcia nakładania sobie na łopatki i plecki jakiejś padliny, to mój organ głosowy jest okrutnie traktowany. Inaczej nie ma szans na przywołanie psa do porządku. I do nogi.;)
  3. [quote name='Behemot']A propos nauki przychodzenia na zawołanie. Niedawno widziałam "ciekawą: sytuację. Pewna pani próbowała przywołać swojego kilkumiesięcznego szczeniaka, tupiąc i drąc się na niego z wściekłością. Była zdumiona, że to nie działa :diabloti: Kiedy w końcu go dopadła, piesek ze strachu przewrócił się na plecy i pokazał brzuch, a ona pochyliła się nad nim i darła się dalej: "Niedobry pies!!!!" No słowo daję. Nie trzeba znać psiej psychiki, żeby wiedzieć, że wrzask i tupanie nogą to nie zachęta... Co za ludzie....[/quote] Na moje psy działa. Tylko gardło czasem potem boli.
  4. [quote name='Patka']mhyyy zależy u jakiego sędziego najpierw najesz sie trochę nerwów a potem będziesz sie śmiała i jeździła do sędziów, którzy w duszy maja ogo a liczy sie anatomia ... niestety ja miłuję AST i tu ludzie są nierefolmowalni względem kopiowania uszu ... i często pis z klapciakami o talk samej anatomi przez cale uszy będzie drugi .... ale dzięki psiej bozi nie zawsze ...[/quote] Ucho i ogon to też część anatomii i podlega on również ocenie. Ucho i ogon niekopiowany musi być odpowiednio noszony. Jak nie jest, to pies przegrywa z kopiowanym, choć u takiego trudno stwierdzić jakie by miał ucho czy ogon przed obcięciem. Szczęśliwie w niektórych rasach sędziowie są reformowalni.
  5. [quote name='sirion'][FONT=Georgia][SIZE=3][COLOR=blue]Cóś tu sami niemiłosnicy kaczuszek. A pieczona jaka smaczna ![/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] Twoja wypowiedź śmierdzi kanibalizmem:crazyeye:
  6. Jeżdżę od wielu lat na wystawy, więc temat znam z autopsji a nie z opowiadań. Powiem krótko : to nieprawda, że sędziowie preferują psy kopiowane lub nie. Problem jest prosty : [COLOR=red]jak pies jest piękny, wybitny, to wygra bez względu na to czy ma ogon i uszy czy nie[/COLOR]. Sędziowie to nie tylko jakieś ludki wyciągnięte z buszu, które nie są obeznane z psami niekopiowanymi. Wielu z nich jeździ sędziować za granicę, więc nie ma co opowiadać, że jacyś zacofani są i nie potrafią się zreformować. Pewnie niektórzy pozostają przy obrazie psa wg wzorca sprzed 20 lat, ale nie jest to zjawisko nagminne. Inna sprawa, kiedy staną do porównania 2 piękne porównywalnie psy, tylko że jeden jest cięty a drugi nie. To wtedy rzeczywiście może być problem, rzecz gustu.
  7. [quote name='Gonia']Eeee,on nie wywołał żadnej kontrowersji:evil_lol: To bohater narodowy:loveu:[/quote] No ja nie wiem, czy jest uczciwe wykorzystywanie nieświadomej istotki do walki politycznej. To przypadkiem nie narusza praw zwierząt? :loveu:
  8. [quote name='Gazuś']Członek ZK NIE MUSI być pełnoletni! - to tak dla przypomnienia.[/quote] Ale musi mieć zgodę opiekuna prawnego lub rodzica, a więc osoby pełnoletniej.
  9. Cóż, temat o sadystycznych skłonnościach jak widać wielu wystawców można poszerzyć nie tylko o znęcanie się nad psem w ringu, na stoliku czy w klatce-transportówce. Jest jeszcze do skrytykowania np. podróż wielogodzinna psa na wystawę, niezawsze w komfortowych warunkach. Pies nie może się często przez długi okres załatwić, niekiedy ma chorobę lokomocyjną itp. itd. Tacy są wystawcy jak i całe nasze społeczeństwo. Dlaczego ma to być elita? W końcu żeby zostać członkiem ZK należy być tylko pełnoletnim i opłacić wpisowe i składkę. Nawet w Związku Wędkarskim przed wydaniem legitymacji zdaje się egzamin ze znajomości statutu. W ZK nie trzeba wykazać sie ani znajomością regulaminów, ani wiedzą na temat psa w ogóle. To czego wymagać jak nie ma na podstawie czego wymagać? Nie przedstawiajmy wystawy jako miejsca tortur psów, choć różnie bywa. Zamydlamy obraz pokazów psów i sami jako wystawcy bicz na siebie kręcimy. Przez kilku idiotów.:shake:
  10. Po prostu się boi się otoczenia. Jednego swojego psiaka musiałam nosić na spacery przez 2 miesiące. Stawiałam go na ziemi, trochę przeszedł, siadał i piszczał. No to brałam go na ręce, przeszłam z nim trochę, gapił się na wszystko swymi wielkimi ze strachu oczami, stawiałam, zrobił kilka kroków i skomlał. Z tygodnia na tydzień coraz rzadziej piszczał i coraz większe trasy robił. Potem był największym amatorem spacerów jakiego na oczy widziałam. Tylko nic na siłę.
  11. A na allegro się nie ogłasza? Może pada gdzieś nazwa miejscowości, w której mieszka.
  12. Bez przesady. Kilka przykładów nieodpowiedniego zachowania się w ringu nie może zmienić obrazu wystaw psów. Opisywane przypadki nie są znów aż tak często spotykane, raczej są to incydenty, jak można po lekturze postów wywnioskować. Jak na kilkadziesiąt wystaw organizowanych w Polsce, w których birze udział pewnie kilkanaście tysięcy właścicieli psów, to naprawdę nie jest tak tragicznie. A zresztą wszędzie psychole się zdarzają, więc czemu na wystawach nie? W końcu przecież żeby wziąć udział w wystawie wystarczy być członkiem ZK, mieć psa z papierami i opłacić wystawkę. Nikt nie sprawdzi, czy właściciel psa to prostak, cham czy brutal. A jak nam się czyjeś zachowanie nie podoba, sędziego czy wystawcy to patrz posty, które napisała Gonia.
  13. Julitta, może sprawdź czy okoliczne oddziały ZK, do których ta szacowna pani może należeć, mają swe strony w necie. Tam często podawane są wykazy hodowli i listy reproduktorów z namiarami teleadresowymi, często też są zdjęcia. Sprawdź czy jest tam wymieniona ta nazwa miejscowości, w której ten babiszon zamieszkuje. A jak nie, to podaj tę nazwę. Poprzeglądać można katalogi wystawowe i gdzieś się uda tę produkcję namierzyć.
  14. Jak to zdjęcie minister edukacji zobaczy, to każe założyć blokadę na dogomanię w szkolnych pracowniach komputerowych.:shake: To są treści szkodliwe!!!!!! Gdzie nasz patriotyzm?
  15. :evil_lol: Biedni, uczciwi, porządni psiarze po swoich czworonogach kupki sprzątają, żeby na kulturalnych Europejczyków wychodzić, a jak widać należy rozpocząć w Polsce kampanię pod tytułem :"Człowieku, sprzątnij po sobie!" Zgadzam się z Patką. Należy wzmocnić uwagę, głównie przy placach zabaw dla dzieci i w miejscach, gdzie imprezki się odbywają. Z doświadczenia wiem, że te miejsca są najbardziej niebezpieczne. Łączę się z Tobą w bólu, moje psy bardziej preferują taką utylizację odpadów, choć jakoś coraz rzadziej: :eating:
  16. Nuuska, jeśli to pies dozorczyni to napisz skargę do Waszej administracji. W końcu dozorczyni jest od tego, aby pilnować porządku, nie tylko w sensie sprzątania klatek schodowych i odśnieżania chodników. Skargę złóż pisemnie na policji. Oni robią lepsze wrażenie niż SM. Nawet jak pies wyląduje w schronisku, to jest to mniejsze zło. W końcu zdrowie i bezpieczeństwo wielu psów jest ważniejsze od dobrego samopoczucia agresywnego psa.
  17. Może warto poczekać do wiosny. Teraz dni coraz krótsze, słoty się zaczną, a psinka krótkowłosa. Przy podjęciu decyzji weź też pod uwagę, kiedy rujkę sunia będzie miała. Bo jak się zapiszesz do jakiejś szkółki i cieczka sunię dopadnie, to klapa:razz:
  18. Basia96, wszelkie prośby o interwencję należy składać na policji PISEMNIE. Wtedy muszą podjąć działanie. Jeśli tak nie postąpią, możesz wtedy odwołać się do ich przełożonych. Jeśli masz konkretne uwagi odnośnie pracy policji, zgłoś (pisemnie) skargę do Komendanta Wojewódzkiego Policji. I nie myśl, że tego typu doniesienia są wyrzucane do kubła.
  19. Baja, a nie lepiej zgłosić się do tamtejszego Oddziału ZK z pytaniem, kiedy organizują jakiś kurs. Szkolenia organizowane przez ZK są prowadzone przez ludzi z doświadczeniem i uprawnieniami. W dzisiejszych czasach każdy kto chce może organizować szkolenia psów, wolny rynek mamy, lepiej nie ryzykować. W szkoleniach ZK mogą też uczestniczyć pieski bez papierów (piszę tak, bo nie wiem, czy piesio Twój ma rodowód). Na pewno organizują szkolenia grupowe.
  20. [quote name='julieczka_poz'] W tych czasach można kupić pieska z hodowli (peta) za dokladnie takie same pieniadze jak szczeniaka "po rodowodowych" rodzicach. Przyklad pseudo rottki na allegro mozna kupic za 500zł a te mniej podobne do rottka za 250zł. Za 700 zł można kupić rottka z metryką i mieć gwarancje że to bedzie właśnie taki pies jaki ma być. Więc jeśli komuś nie zależy na wystawach to właściwie czemu nie? czemu wspierać pseudohodowle które tak naprawde nic nam nie gwarantują. Kupując psa z hodowli spisuje się umowe. Jeśli już wydawać pieniądze, ciężko zarobione (co jest argumentem dla wielu ze taki bez rodowodu mniej kosztuje), to z rozwagą. właścicieli ( chociażby jakieś ogłoszenie) bo nie zawsze "walą drzwiami i oknami". quote] Wczoraj oglądałam gazetę z ogłoszeniami i widziałam oferty sprzedaży sznaucerów olbrzymów po 500 zł i staffików po 700zł. Oczywiście szczeniaki z papierami. No, to już chyba nie są aż tak wielkie pieniądze.
  21. KAŚKA

    Przydomek

    Puli, czy to będzie kolejny puli?:p
  22. Może po prostu Twój pies nie jest tego typu zabawą zainteresowany. Ja mam jednego psa, który uwielbia takie zajęcie i sprawia mu to wielką frajdę. Drugi rewiruje, ale bez przekonania. Może rozpoznaj inne pasje u swego psa i je wykorzystaj.
  23. Wiecie co, tak sobie myślę, że jak będziemy wszystkim mówić, że nasz pies ma grzybicę czy inną zaraźliwą cholerę, to tylko utwierdzimy potencjalnych miłośników psów w przekonaniu, że psy przenoszą choroby, pasożyty, brud i inne takie. Może lepiej jednak mówić, żeby psa nie głaskać, bo może skoczyć i wybrudzić sukieneczkę;)
  24. Ja bardzo się cieszę, kiedy znajdują się obcy chętni do głaskania psa w wieku szczenięcym. Wręcz tacy są przeze mnie poszukiwani. Przynajmniej nie mam później problemu na spacerach i pies traktuje ludzi przyjaźnie. Tylko dzieciom nie pozwalam, chyba że są to jacyś potomkowie znajomych.
  25. KAŚKA

    Przydomek

    Martyna, hodowca może zrzec się przydomka hodowlanego. W przepisach ZK to znajdziesz.
×
×
  • Create New...