Jump to content
Dogomania

Owieczka

Members
  • Posts

    6792
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Owieczka

  1. Hmm.. nie wiem czy czegoś nie dubluję :oops: Jak Portosek z dziećmi :loveu: Malutką Majke liże po raczkach a ta się cieszy :eviltong: [IMG]http://img229.imageshack.us/img229/7595/dscn2146w.jpg[/IMG] A teraz buziak w policzek :loveu: [IMG]http://img532.imageshack.us/img532/7287/dscn2149.jpg[/IMG] Zabawy i przepychanki [IMG]http://img541.imageshack.us/img541/1745/dscn2200.jpg[/IMG] [IMG]http://img19.imageshack.us/img19/9102/dscn2206k.jpg[/IMG]
  2. No to nastepne foty ... [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/1402/dscn2072h.jpg[/IMG] Nie ma to jak wspólne obwachiwanie... [IMG]http://img294.imageshack.us/img294/2513/dscn2076e.jpg[/IMG] Padnięty Portonio... [IMG]http://img594.imageshack.us/img594/2214/dscn2144w.jpg[/IMG] I znowu z kotem... [IMG]http://img163.imageshack.us/img163/7443/dscn2145c.jpg[/IMG]
  3. A dlaczego do Portoska nikt nie zaglada ?? :( Łapać kota !! [IMG]http://img690.imageshack.us/img690/2592/dscn2058.jpg[/IMG] Podokuczam Trymerowi... [IMG]http://img375.imageshack.us/img375/3130/dscn2059m.jpg[/IMG] Kto pierwszy !! [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/7327/dscn2049zt.jpg[/IMG] Uciekamy !!! [IMG]http://img707.imageshack.us/img707/1255/dscn2067e.jpg[/IMG]
  4. [quote name='Ada-jeje']Poniewaz mieszkalam w Niemczech 18 lat, wiec napisze tylko ze nie ma w Niemczech: psow na lancuchach, w budach, w kojcach. Natomiast kiedy jeszcze tam mieszkalam i mialam swoja sunie z ktora chodzilam na spacery dzieki niej poznalam rzesze osob (psiarzy) i mam pozytywne zdanie o wlascicielach psow, tym bardziej ze pies ma jechac do Berlina gdzie jezdze przynajmniej 4 x w roku, poznalam tez 3 osoby przez dogo z Berlina z ktorymi chce sie teraz spotkac, i nie mam zamiaru wywozic psow do Niemiec masowo ale te cztery psy w roku mogly by dobre domki znalezc ktore osobiscie zawioze do DS wczesniej sprawdzonego przez dogomaniakow z Berlina.[/QUOTE] Było by wspaniale gdyby jakies psiaki znalazły domy :)
  5. [quote name='*zaba*']to ja wtrace swoje trzy grosze. Mysle, ze tak jak z relacjami miedzyludzkimi, tak samo jest w relacjach czlowiek-pies, potrzebna jest chemia. Niestety nie kazdy pies musi podobac sie wszystkim. Sa ludzie, ktorzy preferuja male, albo duze; krotko lub dlugowlose; rude albo czarne lub laciate itd itp Rozumiem Twoje pytanie, ze skoro ktos taki wrazliwy, to powinno byc mu wszystko jedno, ale nie zawsze tak jest. Czasem nasze serce zabije mocniej na widok tego a nie innego psa. Nie mozna uszczesliwiac kogos na sile. Jesli jest to osoba z dogo, to pewnie zna Brazie, ale blizsza sercu jest jednak Lorcia. Moj TZ np. nie zgodzilby sie na Brazie i co? Mialabym sie z nim rozwiesc? Sa w zyciu rozne sytuacje i niestety nie na wszystko mamy wplyw. Zycze Lorci kochajacego domu i mam nadzije, ze Brazia tez taki znajdzie.[/QUOTE] Podpisuję się pod tym co napisała *zaba* Odkąd Lorcia do mnie trafiła to czuję się za nią odpowiedzialna pełną gębą i jeśli mam do wyboru sprawdzony dom i ciągły kontakt z tą osobą a dom za granicą to wybacz ale wybiorę pierwsza opcję. ( dogomaniaczka która też bierze bidulki na tymczas ) więc nawet to mówi samo za siebie... Ja też byłam w podobnej sytuacji bo moja Abiśka też jest z dogo i tak się w niej zakochałam że nie istniały dla mnie żadne inne a na tymczasie miałam ich sporo. Poza tym ta, bardzo skromna osoba tu z dogo jest z Lorcią od samego początku jej wątku. Laikinia. Widzę, że bardzo emocjonalnie podchodzisz do tej sprawy. A nie potrzebnie. Przecież wszystkim nam leży na sercu przede wszystkim dobro psa i powinnyśmy emocje zostawić sobie na samo zakończenie. Przecież wyraźnie napisałam ( no chyba ze się zamazało ) że szkoda marnować jeśli domek jest dobry i sprawdzony. Podesłałam Brązie bo tak akurat mi przyszła do głowy ale jeśli się nie podoba można czegoś podobnego do Lorci poszukać.
  6. [quote name='laikinia']Ja moge Brazi zrobic ogloszenie :) A tak swoja droga Owieczka, przy Brazi nie mialybyscie takich oporow wysylac za granice jak przy Lorci? Hmm... :hmmmm:[/QUOTE] Mi nie o to chodzi że ma jechac za granicę tylko że ( niechce zapeszyć ) jest dla niej cos w kraju :) i to z dogomanii. Osoba bardzo ciepła , wrażliwa i odpowiedzialna i od samego początku pomagała i kibicowała Lorci :loveu: Narazie nie zdradzimy nic. Cicho sza !! A jeśli jest jakas szansa na dobry domek nawet za granica to szkoda go nie wykorzystać. Dlatego napisałam o brązi... Ona ma małe szanse na adopcje a do tego jeszcze siedzi w schronie :-(
  7. A może by tej pani z Niemiec podesłac Brązię ??
  8. cioteczki jesteście wspaniałe !!! Dzisiaj idziemy na kontrole z Lorcią do naszej pani wet. Zobaczymy czy antybiotyk zwalczył infekcjje w górnych drogach oddechowych. Dam znac jak będziemy po... :) A ja po cichu dodam, że Lorcia chyba zostanie w kraju.... ;) Co prawda potencjalny chętny domek zawsze można wykorzystać np dla Brązi która nadal gnije w schronie :(
  9. [quote name='Kinia1984']super:) mam nadzieje ze znajdzie taki dom jak jego tatuś:)[/QUOTE] To był by szczyt marzeń !!! :)
  10. [quote name='mala_czarna']Owieczko, bo zapomniałam zapytać. Jak Kostka stoi z karmą? Mam już się martwić, czy nie? :) No i co z zabezpieczeniem przeciwko kleszczom? Czy mam coś kupić? Ciotka, a tak w ogóle, to czy ja mogę kupić kiltixa dla Kostki, czy raczej nie, bo psiuńki inne są, i istnieje ryzyko jakiegoś ciamkania obroży.[/QUOTE] Cioteczko żednych obroży :shake: Kosta podgryza się i z Portosem i z Trymkiem więc lepiej nie. Poza tym śpi w domu i bardzo często się przytulamy... No chyba że chcesz mnie otruć :diabloti: albo sąsiadkę i jej dzieciaki :mad: W domu mam zapisane kiedy i czym była zakraplana. Na pewno był to Fiprex ale dokładnej daty nie pamietam. :shake: Odrobaczana też była jak do mnie przyjechała. Karma jeszcze jest. Kostunia dostaje mniej bo i tak dojada po wszystkich ( różne rodzaje karmy ) i niec jej nie jest :eviltong: qooopy wali jak słoń. A ostatnio usłyszałam że Kosta przytyła... więc teraz się pilnujemy. :oops: Jak się karma będzie kończyć to na pewno dam znać :eviltong:
  11. Po wielu próbach udało mi sie odpowiedziec.... Ossa !!! To mnie zwaliło z nóg !!! :D Kocham Cię [IMG]http://i47.tinypic.com/55rsly.jpg[/IMG] A jak mu do twarzy w rózowym otoczeniu :D
  12. [quote name='dusje']Wreszcie sie udalo wejsc na odpowiedz. Owieczko, ja chce jeszcze dopisac, ze co rusz wyskakuje mi strona ksiezniczki i zapodaje ze owszem udalo sie, ale z bledami. W pasku stoi taki trojkacil zolty z wykrzyknikiem, oznaczajacy blad. Nie wiem, co z tym robic, bo trudno mi edytowac post, nie mowiac juz o tym, ze ciezko mi odpowiedziec na pw. Cos sie narobilo. Teraz weszlam na watek przez ten Twoj post nr 258, bo probuje na wszelkie sposoby dostac sie na watek. Juz od kilku dni tak mam. Przepraszam, ze nie odpisze na Twoje PW, nie ma jak. Chyba, ze potraktuje jako zupelnie nowa wiadomosc to wtedy sie udaje, ale nie jako odp. na czyjes pw. Juz nie wchodze na te emoticony zeby mi nie wyskoczylo znow cos nowego. [B]Edit: teraz weszlam bez problemu, ale musze najpierw zapisac wiadomosc, znow edytowac post i dopiero wyskocza emotikony, zwariowac mozna[/B] [B]Edit nr 2 : Wypralam laptaka i teraz chodzi jak szwajcarski zegarek :evil_lol::eviltong:[/B] [B]PS. Owieczko, z tym lozeczkiem dla Lorci dojdzie rowniez "male cos" dla Ciebie, w dowod mojego uwielbienia dla Twojej szlachetnej osoby :loveu:[/B] [B]Dziekuje Ci za Lorcie i za blizniakow :multi:[/B] [B]Aaaa, jesli zamowisz kochana, karme dla ksiezniczki - wystaw prosze rachuneczek, to se podliczymy kaske i ewentualne niedobory do uzupelnienia :evil_lol:;):lol:[/B] [B]Edit nr 3 - niestety, prive nawala, znow pokazuje sie blad, nie moge wysylac wiadomosci.[/B] [B]Prosze mila *zabe* o powiadomienie shanti o zalegajacej na skarpecie Jastrzebiakow - wplacie od BERKANO i przelanie jej na konto Owieczki.[/B] [B]Rowniez deklarujaca sie Anie z Poznania, nr konta Owieczki wysylalam jej juz wczesniej na pw. Niestety, nie moge go przeslac do nikogo z w/wym. powodu /tylko na maila/[/B][/QUOTE] Normalnie szok !! Bo udało mi się odpowiedziec z cytatem !!! Cos z tym dogo się dzieje :( dusje pisałam do Ciebie pw ale byłam pewna że nie przeszło bo mi własnie cos wyskakiwało i coś było nie tak albo w ogóle pisac nie mogłam... szok. Myślałam że nie doszło dlatego napisałam tu na wątku. Oprócz pieniędzy które wcześniej przedstawiłam w któryms poście (70 zł i 30 zł ) nie doszło do mnie nic... :oops: :shake: Za to doszła malutka super przesyłeczka :multi: ale nie wiem od kogo :shake: cioteczko dusje czy to Twoja sprawka ? :cool3: To śliczny medalik w kształcie psiej łaki z błyszczącymi cekinkami z imieniem Lorci z jednej strony a z drugiej z napisem " zgubiłam się " i mój nr telefonu. To cudo !! Z całego serca dziekuję także w imieniu Lorci !!! :loveu: Jak zrobie zdjęcie to wstawię.
  13. [quote name='kama210']dziewczyny - zaginął w NMieście psiak - chyba że to ogłoszenie od Was [URL]http://zaginionepsy.pl/obiekt,4727,Zaginiony,Nowe_Miasto_nad_Pilica,Kasta.html[/URL][/QUOTE] Mam nadzieje że nie wylądowała na giełdzie w słomczynie... :(
  14. [quote name='obraczus87']Hahaha :) OWieczka opiekowala sie Guaro. Psiak w stanie fatalnym dotarl do Niej pod brame i tak oto zaczela sie z Nim historia.... Guaro jednak (nie pamietam jak to bylo) wypuscil sie na panienki - przez te panienki byl wlasnie tak pogryziony...... Owieczka pisala wtedy na watku ze jeden maluch to czysty tatuś. Zrobila fotki :) i tak oto mamy foteczki malutkiego Brutuska :D[/QUOTE] Guarcik na początku sie tylko u mnie dożywiał , potem poszedł na panienki i wrócił strasznie pogryziony. Wtedy własnie wzięłam go pod opiekę i założyłam watek na dogo. Potem sie dowiedziałam że ma potomka i jego poświęcenie nie posżło na marne. Ale mało nie stracił życia...
  15. [quote name='dusje']Rany, co tu sie dzieje...:crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye::crazyeye: Tu siem zawieruchem knuje za naszymi plecami :evil_lol: Rozbijemy tem prywatem i juz :evil_lol:[/QUOTE] Cioteczko. A co z obiecaną karmą ?? jak narazie to Lorcia objada moja Abiśke a teraz i Belutkę bo Abisi karma się juz skonczyła. Lorciunia zjada za trzech :crazyeye: zjada karmę z jagniecinka z dodatkiem puszeczek bo sama to w ząbki kole. Czasem z gotowanym kurczaczkiem. Surowe mięsko jest bee... Lorcia była bardzo chudziutka, teraz ładnie przybrała na wadze :p Pragne przypomnieć, że Lorcia była przyjęta za 250/m-c ale z karmą... a jej jak nie było tak nie ma :shake: Cioteczki, tak się nie robi. Nie stac mnie na to żeby wykarmić wszystkie psy. :oops: Jeśli jest taka możliwosc prosiła bym o zamówienie karmy dla Lorci na bazie jagnięciny w internecie... I tak dogadzam i rozpieszczam jak mogę :oops:
  16. [quote name='obraczus87']Zgadnij kto ja jestem :evil_lol: [IMG]http://images37.fotosik.pl/294/3a18bb1c5928a586.jpg[/IMG] Już wiesz?? :evil_lol: [IMG]http://images48.fotosik.pl/299/a309ad8ebd913c63.jpg[/IMG][/QUOTE] On Tu dopiero otworzył oczy !! Miał jakieś dwa lub trzy tygodnie :D
  17. [quote name='obraczus87']WISELKO, specjalnie dla Ciebie, tatuś Brutuska w nowym juz domku :) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/148364-Guaro-odratowany-anioł-w-ciele-boksera.-Juz-w-swoim-domu-!!!-D/page80[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/148364-Guaro-odratowany-anioł-w-ciele-boksera.-Juz-w-swoim-domu-!!!-D/page84[/URL] OWieczka moze potwierdzić, że Guaro to naprawdę duzyyy pies :)[/QUOTE] Oj tak. Guarcik był duży :) Takie 36 kg ? Moze cioteczka Ossa tu wpadnie i poda ile teraz Guarcik wazy :D
  18. [quote name='erka']A może ktos by mógł mu założyć wątek, może ktos sie zlituje i pomoże. Jak to jest przyjacielski psiak, to może miałby jakies szanse na dom, a przynajmniej na wizytę u weta, bo może tam jakis stan zapalny sie wdał i on cierpi.:roll:[/QUOTE] Cierpi na pewno :( Ropieje mu to oko... ja juz nie ogarniam swoich watków a mam jeszcze kilka psiaków którym musze założyć watki :( Błagam pomóżcie...
  19. [quote name='obraczus87']Podobno jakis Mariusz Go adotpowal.... nie wiem czy Owieczka otrzymala w koncu umowe adopcyjna czy tez nie....[/QUOTE] Nie dostałam NIC ! Ani fotek, ani kontaktu do tego Mariusza ani nawet umowy adopcyjnej czy czegos podobnego :(
  20. [quote name='obraczus87']Wiem, wiem, ze robilas fotke Kluseczki :) Ok. czyli ma 5 miesiecy :)[/QUOTE] Góra 6 miechów ale to max :) Cioteczki, nie moge się uporać z banerkami... :shake: no sierota jestem :oops: jak skopiowałam adres jednego banerka to nie moge wkleić nic więcej :placz: co ja zrobiłam nie tak... albo co robię nie tak :-( buuu
  21. [quote name='obraczus87'][B]Dziewczyny bardzo dziekuję za zdjęcia i za odwiedziny i zabawkę :)[/B] :loveu: Cieszę sie, że Brutusek lubi bawic się z sąsiadami :) super chlopaki :) OWIECZKO - Brutusek na pewno ma 5 miesiecy?? Pytam, gdyz ma wymienione wszystkie zęby... a psiaki wymieniają zeby jak maja jakieś pół roku...[/QUOTE] On się urodził jakos na przełomie grudnia i stycznia. Sama przecież robiłam mu zdjęcie takiej kluchy jak jeszcze był taka kluską. Więc ma między 5 a 6 miesięcy. Zęby już mógł wymienić bo psiaki wymieniaja je od 4 miesiąca :)
  22. Witajcie cioteczki :) Kostunia dzisiaj znowu obudziła mnie ok 3 nad ranem ale nie dziwię się bo była pskudna burza z piorunami i Kostunia troszkę sie stresowała :shake: Kreciła się z pokoju do kuchni itd... Nie bardzo chciała sie połozyć w koszyczku. Przychodziła do mnie do łóżka i wtryniała pysia do głaskania. jak obrobie fotki to podrzuce do wstawienia :)
  23. [quote name='Tora&Faro']Na pewno jutro (dzisiaj;)) Owieczka nam napisze co u Trymcia:) pisałam do nich sms-a ale może nie zauważyła:)[/QUOTE] Zauważyła tylko korzystała z pieknej pogody i wariowała z psami a potem miała gości a jeszcze potem przyjechały psiaki na hotelik. A jeszcze potem było bardzo późno i karmiłam psiarnię. A potem to padłam jak mucha... Zaraz obrobię foty :)
  24. Cioteczki. Tak dla jasności. W tym gospodarstwie w którym był Brutus nie bije się zwierząt i zapewniam że Brutus nie był bity !!! . Od momentu narodzin [B]URODZIŁ SIE W STYCZNIU !!![/B] [B]więc ma ok 5 miesięcy !!![/B] ( w sąsiednim gospodarstwie) Brutus prawie w ogóle nie widział ludzi :shake: jak miał ok 2 - 3 miesięcy trafił do [B]tych[/B] ludzi ( od łancucha) , nie było ich zamiarem wiązanie go na łańcuchu... miał po prostu biegać luzem i straszyć wyglądem tylko też ludzi mało co widział :-( I Jak tam bywałam to Brutusek biegał luzem, tylko sam... Nikt się nim nie zajmował, "chowa się to się chowa, nie podchodzi do ręki to trudno, może się nauczy..." tam nie mają pojęcia o pracy z psem , mimo że mówiłam i podpowiadałam jak i co z nim postepowac ale jak widać łatwiej wziąść psa na łańcuch... :-( W sumie to juz nie ma większego znaczenia, najważniejsze, że jest już w dobrych rękach i ma szanse na lepsze życie :loveu: Ja bardzo się ciesze, że w końcu zgodzili sie oddać psiaka teraz a już w ogóle jestem [SIZE=3][B]ogromnie wdzięczna wszystkim którzy pomagają i bardzo zaangażowali się w pomoc Brutuskowi !!! [/B][/SIZE] [B][SIZE=3]Dziękuję !! Dziękuję i jeszcze raz dziękuje !!! [/SIZE][/B] [B][SIZE=3][IMG]http://img444.imageshack.us/img444/3288/tatatatata9ch.gif[/IMG][/SIZE][/B]
×
×
  • Create New...