-
Posts
6792 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Owieczka
-
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Owieczka replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Chłopaki za każdym razem nie mogą się nacieszyc wolnością. W błotku chętnie siedzą bo gorace dni teraz stąd ta kapiel chłodząca. Na poczatku byli wystraszeni ale po chwili i jeden i drugi stał jak ciele bo chłodna woda przyniosła ulgę :) Nie trzeba było ich zmuszać sami byli zadowoleni. Niestety trzeba bardzo pilnować furtki i bramy bo tylko czyhają kiedy mogą zwiać... Stąd też pomysł o kastracji ale głównie dla Lecha bo jest czasami podły nawet dla Jarka. Za kotami chłopaki nie przepadają... -
Kostka nareszcie znalazła swoje miejsce na ziemi!!! :)
Owieczka replied to mala_czarna's topic in Już w nowym domu
Kostunia dzisiaj nie mogła mnie dobudzić bo ciotka owca padła jak mucha po spreyu :tard: a że Kostuni bardzo się chciało i była juz godz. ok 4. nad ranem więc dzielna dziewczyna budziła mnie do skutku ;) Chyba się zirytowała bo poczułam ciepły jęzor na policzku i zimny nochal na oku więc nie było wyjścia... Musiałam się zwlec i wypuścić księżniczkę. I jak narazie panienka jest czyściutka w domu :loveu: Kostunia wczoraj się w czymś fajnym wytarzała bo była szaro-siwa w trzy światy :crazyeye: na moje szczęście było to bezwonne :evil_lol: Kostusia juz nie wychodzi jak otwieram brame do wyjazdu więc nie musze panienki zamykać. Ogólnie jest przytulaśna i całuśna się zrobiła i trochę poszczekuje !!!! :multi: No na razie to tak raz lub dwa szczeknięcia usłyszałam ale to znaczy ze sie panienka rozkręca :p Zaraz wyslę foty do wstawienia -
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
Owieczka replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
Portonio jest strasznie kochany :) Juz się nauczył że nie uciekamy jak jest brama otwarta i nie przekraczamy progu jak ciocia nie pozwoli. Tylko przez Trymera zrobił się taki trochę nadpobudliwy :shake: bo Trymcio go trochę strofuje... Portonio tak bardzo mnie kocha że płacze przeogromnie jak go tylko zostawię na podwórku i gdzies sobie idę. Nie pomaga towarzystwo innych psów, po prostu musi byc przy mnie i tyle. Z Kosteczka się bawi jak Trymer mu na to pozwoli dlatego czasem zamykam Trymka na trochę żeby Portonio sobie swobodnie pobrykał z Kostą. Jak zostaje w domu i wychodze to jest płacz nieprzeciętny :shake: pisk, skowyt itp. Potem się uspokaja... Portonio nauczyl się juz że jak skacze to ciotka go ignoruje a jak usiądzie to głaszczemy i drapiemy za uszkiem. Portosek to psiak który kocha całym sobą... Oj czuje ze Nasze rozstanie nie będzie łatwe... -
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
Owieczka replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
Czy nasz Portonio nie jest podobny do teriera Irlandzkiego ?? [IMG]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/5/5c/Terier_irlandzki_pl.jpg/250px-Terier_irlandzki_pl.jpg[/IMG] [IMG]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a6/Terier_irlandzki_portret_pl.jpg/180px-Terier_irlandzki_portret_pl.jpg[/IMG] Może tak z dziada , pradziada.... ?? :D -
Wysłałam foteczki do wstawienia :) Trymek to kochany psiak ;) Ciągle mnie pilnuje , łazi za mną jak cień. Taka ciapa z niego straszna i niejadek bo musze nad nim stać żeby zjadł wszystko z michy bo zostawia :shake: Ładnie zjada ryżuś z kurczaczkiem ale przeciez nie moze byc tylko na tym... Chudy jest nadal i nie bardzo wiem co mam zrobic , czym go podtuczyć :-? Smakołyczki weźmie do pyska ale większosc wypluwa... Woli parówki albo surowe kurze łapki. No wybredny jest jak rozkapryszony panicz. Jak mu zalewam karme to musze mu dodać łyżeczkę puszeczki ( gurmet gold dla kotów albo animondkę) bo inaczej chłypnie i zostawi :nonono2: Inne puszki z karma nie bardzo paniczowi smakują... :diabloti: Rosołek nie bardzo smakował, ogórkowa też nie ale biały barszczyk owszem, jakos weszło... No co ja się z nim mam to szok :watpliwy: Ogólnie tylko by się głaskał i przytulał, ociera się pycholem o nogi, włazi między i w ogóle nie można go pominąć bo zaraz cielskiem sie na Ciebie wpakuje albo wlezie pod nogi. ;)
-
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
Owieczka replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
Dawaj wszystkie !! Niech się Portonio pokaże :D -
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
Owieczka replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']Przypomnę, iż jestem w posiadaniu pieknego plakatu Portoska :loveu: Bardzo proszę o zgłaszanie się, przesle Wam na maila plakacik. Porozwieszajcie proszę w swojej okolicy :) :loveu: Moge również wydrukować plakaty w kolorze i wysłać pocztą :) Cioteczki, Wujkowie - bo sie zdenerwuję :mad:[/QUOTE] ja chcę !!! Wydrukowane w kolorze i przywiezione do mnie na wieś osobiście !!! W sobote miałas byc i co ??!!! :mad: Psiaki czekały... ja im powiedziałam ze ciotka przyjedzie do nich, że pójdziemy na wspólny spacerek itp.... Nie ładnie !! :shake: -
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
Owieczka replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
[quote name='Majki1510'][email]omegamaja@tomaszow.com.pl[/email] A i czy możesz umówić się (znaczy Portoska ;)) na ciachanko??[/QUOTE] Tak właśnie chcę zrobić ;) jakis dokładniejszy termin uzgodnie z wetem jutro bo będe z Porterem na ciachaniu ;p -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Owieczka replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
Kinia :D Przez pomyłke przesłałam Ci fotki Portoska :P Ale jestem zakrecona :P -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Owieczka replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
[quote name='obraczus87']Prosze :) [email]kinia2004@buziaczek.pl[/email][/QUOTE] Dzięki :) Chłopaki maja się dobrze a nawet bardzo dobrze ;p Biegaja, rozrabiaja, taplaja sie w błocie , kłócą z porterem przy siatce i nie mogą się nacieszyć jak ktos im poświęca troche uwagi :) Wczoraj mieli prysznic dla ochłody bo było tak gorąco, że ledwo człowiek mógł wytrzymac a co dopiero takie futrzaki. Lechu lubi porządzic więc czasem Jarek oberwie... Iza sie pytała czy nie zastanawiacie się nad kastracją... Obu by sie przydała ale szczególnie Lechowi. Jest bardzo zaczepny i awanturny. Ogólnie to kochane chłopaki :) Pieszczochy ( szczególnie rudy Jarek ) -
LESIO - tragedia finansowa w rozpaczliwym wymiarze.
Owieczka replied to Kinia1984's topic in Już w nowym domu
[quote name='Awit']A chłopaki pewnie pół dnia na pachnącym dworku spędziły, na słoneczku...[/QUOTE] Dokładnie tak :D Kinia1984 podaj mi e-meila to prześle fotki do wstawienia :) -
[quote name='gusia0106']W ten wtorek jutro? To daj znać Owieczko, jeśli będzie ok, umawiajmy tam Trymera.[/QUOTE] Tak w ten wtorek ale jeszcze musze potwierdzić.
-
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
Owieczka replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
[quote name='Majki1510']Wszystko dotarło. Przepraszam, za brak aktualizacji :oops: zakrecona jestem nadmiarem bidusiów. Ale już wszyściutko pouzupełniałam.[/QUOTE] Potrzebuje jakiegoś e-meila do wysłania zdjęc bo nie mam czasu wstawiać :( -
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
Owieczka replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
[quote name='figa33']zrobiłam przelew na czerwiec , ale patrzę ,ze moja wpłata na maj jest nieodnotowana nie dotarła ?[/QUOTE] Cioteczki !!! Gdzie jesteście ??!!! -
Portonio nareszcie w prawdziwym, kochającym domku!!!
Owieczka replied to Majki1510's topic in Już w nowym domu
[quote name='majku33krakow']jaką on karme je?[/QUOTE] No patrz ... miałam zobaczyć nazwe tej karmy ale zapomniałam przez to wszystko :oops: cioteczki sponsorki pamietacie moze jak się ta karma nazywała ? -
[quote name='mala_czarna']Czyżby Portosek??? :)[/QUOTE] Nie... Najpierw idzie Porter bo ma juz w zasadzie DS :) i musi być wykastrowany przed wydaniem . Potem idzie Aza na sterylkę ( bo to już termin cieczki albo jest juz po... a dopiero co do nas trafiła więc szybko trza ciachać ) Jesli wszystko będzie ok (zobaczymy jak ten wet się spisze) to potem jest Portonio w kolejce :D
-
gadałam z wetem u mnie w okolicy. Kastracja ok 100 zł za dużego psa. Niestety nie wiem jak robi... :shake: Nigdy nie dawałam do niego psiaków pod nóż chociaz we wtorek idzie pierwszy delikwent zostawić swój "cenny woreczek" więc zobaczymy :cool3:
-
Koniec tułaczki! Piękny wyżeł znalazł SUPER DOM !! :D
Owieczka replied to agnieszka24's topic in Już w nowym domu
[quote name='agnieszka24']Owieczko, co u Portera? Jak z jego zachowaniem? Czy jutro chłopak będzie już odjajczony? Napisz jak minął mu wekend :)[/QUOTE] Porter ma się dobrze, jak zwykle jest całuśny i bardzo wesoły :) Niestety zaczepny tez jest i lubi wojny prowadzić przy siatce lub boksie z innymi samcami. Wstepnie umówiłam się z wetem na wtorek po południu na kastrację. Zdjęcia przesle Ci Agnieszko do wstawienia bo nie wyrabiam czasowo -
[quote name='agnieszka24']Owieczko jak się miewa Bart i Aza?? Na kiedy umówiona jest sterylka? Napisz coś o psiakach, bo wszyscy niecierpliwie czekamy na wieść :)[/QUOTE] No teraz to juz mam neta ( tak z cichacza bo jestem w robocie ;)) Bart i Aza to super psiaczki z jednej paczki :) No podobni sa do siebie bardzo. Zaraz wkleję pare fotencji to zobaczycie. Bart i Aza to psiaki o bardzo miłym usposobieniu. Są grzeczne, czyste ( nie robią w kojcu) wesołe, całuśne, kontaktowe i przytulaśne. Bart sam upomina się o pieszczoty natomiast Aza jest troszeczkę zdystansowana. jednak do Izy oba psiaki się garną jak muchy do lepu :loveu: No cuda do kochania !!! I Bart i Aza nadaja sie do dzieci z tym, że Aza może się troszke na początku bać. Nie przejawia agresji tylko czasem dygnie na gwałtowny ruch lub robi unik i odchodzi. jest taka troszkę jak by niesmiała . Musiała kiedyś dostac swoje... :-(
-
To tak było na wesoło a teraz na poważnie: Pojechałyśmy po Barta bo bałam się o to oko. Bart z Azą i Bokserowatym byli na tej opuszczonej działce. Wyszli do nas jednak jak zaczełyśmy nawoływać. Bart pierwszy podszedł i dał się ładnie zapiąć na smycz. Jednak bardzo bal sie jak chciałam go pociągnąć na smyczy wiec do samochodu musiałam go wnieść. Iza odciągała Bokserowatego. Aza o dziwo też się do nas cieszyła ale bałam się ją płoszyć łapanie. Dzowniła do pani Agnieszki ( synowej właściciela) i poprosiłam o pomoc w złapaniu Azy. Pani Agnieszka bez zastanowienia i zbędnych pytań szybko namówiła męża żeby przyjechać na działkę po Azę. Ja musiałam jechac pomóc przy łapaniu suki husky więc poprosiłam zeby dostarczyli Azę do Izy. Nie było problemu dlatego tak sprawnie wszystko to poszło. Pani Agnieszka zostawiła dla Azy i Barta 200 zł i trochę jedzenia. To wspaniała osoba chociaż nie jest właścicielem psiaków to bardzo się angażuje i pomaga jak moze ( wiem, ze ma problemy ze strony teścia - własciciela psiaków, bo dla Niego to nie ma problemu i On nie wie czemu w ogóle się tym zajmujemy... ) Bart to super psiak, łagodny, miły, wesoły i towarzyski. Oczko wygląda już dużo lepiej. Wycieka tylko trochę ropy z wydzieliną. Aza bardzo mnie zaskoczyła... To nie jest wycofana suka, tylko musiała dostać i to zdrowo bo boi się gwałtownych ruchów ale ogólnie to też bardzo miła i wesoła psica :) Do tego bardzo czysta, bo nic nie narobiła w kojcu od wczoraj od godzi. 17.30 - 18.oo do dziś rano. Trzymała wszystko i jak ją Iza wypuściła to dłuuuuuugo sikała :) Psiaki nie zjadły za dużo ( pewnie były jeszcze zestresowane) Bardzo ładnie się dogadują itp. Postaram sie jak najszybciej ustalić termin sterylki i moze uda mi się zrobić ładne fotki to by ktoraś z kochanych ciotek zrobiła ogłoszenia psiakom. Szkoda ich wyrzucać znowu na tułaczkę... :-( Posesja działki ma dużo dziur i psiaki tam nie sa bezpieczne. A teraz szkoda mi tego bokserowatego który został sam jak palec... :-( Poza tym jest nowa para psiaków :placz: Duzy owczarkowaty psiak i troszkę mniejsza , ruda sunia... Chodziły po osiedlu i szukały jedzenia :-( Nie miaałm aparatu ale przy najbliższej okazji im zrobie fotki.
-
W Boże Ciało cos się działo, bezdomnego psa łapało. W pocie czoła go złapałam i do weta wędrowałam. Bart to imię bezdomnego, psa ładnego i mądrego. Oczko tylko wyleczymy i mu domek załatwimy. Bart ma jeszcze siostrę Azą uważaną za zarazę A to bardzo sunia miła też się u nas pojawiła. Z Bartem razem w kojcu siedzą dobrze rzeczy sobie jedzą. Steryleczkę jej trzaśniemy i do domu ją wyślemy.