-
Posts
7282 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Greven
-
Co jest złego w psach nierodowodych?
Greven replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
[LEFT]No właśnie. Czasem nawet nie zdajemy sobie sprawy, ile rzeczy jest realnych, w zasięgu możliwości. Pieniądze są... tylko nie tam, gdzie trzeba. Scream, jeżeli zwierzę ze względów zdrowotnych nie może zostać wysterylizowane (rozumiem to, mam kotkę z białaczką, już drugi rok zabieg w narkozie nie jest możliwy), to wystarczy zaświadczenie od lekarza i dołożenie starań przez właściciela, aby nie doszło do krycia. I system nadal mógby sprawnie funkcjonować. Psów (i kotów) jest za dużo. Dobrymi chęciami nie zmniejszy się populacji. [/LEFT] -
Co jest złego w psach nierodowodych?
Greven replied to Rumcajsowa's topic in Grupa 'Extra' - Kundelki
[LEFT]U niektórych budzi to sprzeciw, ale ja jestem za "restrykcyjnymi" przepisami dla posiadaczy psów. Wzięłam w cudzysłów, ponieważ dla mnie nie ma w tym nic restrykcyjnego. Mianowicie: - obowiązek zaczipowania kupionego / przyjętego psa - wydawanie przez schroniska, hodowle i pseudo-hodowle wyłącznie zaczipowanych psów - rejestracja psa na podstawie czipa i wyrejestrowanie go, gdy padnie lub przerejestrowanie w przypadku sprzedaży / oddania - obowiązek corocznej kontroli psa w gabinecie weterynaryjnym, najlepiej przy okazji szczepienia wścieklizny - odnotowywanie przez lekarza, czy kontrola doszła do skutku oraz jaki był stan psychofizyczny kontrolowanego psa - pies nie pojawił się na przeglądzie (a co za tym idzie na szczepieniu)? upomnienie dla właściciela (może zapomniał), a gdy nie reaguje - kontrola TOZu i policji - obowiązek kastracji / sterylizacji osobników niehodowlanych po osiągnięciu dojrzałości płciowej - wydawanie przez schroniska wyłącznie zwierząt kastrowanych / sterylizowanych Można wprowadzać przepisy dotyczące smyczy, kagańca, podatku od psa? Można. Można wprowadzać, a nawet w niektórych miastach egzekwować przepisy dotyczące czipowania? Można. Można było wprowadzić obowiązek paszportowy dla koni, znakowania i identyfikacji zwierząt gospodarczych? Można. Można prowadzić identyfikację wszystkich samochodów i mandatami karać za brak ubezpieczenia, czy przeglądu? Można. To dlaczego nie można wprowadzić przepisów ograniczających przerażający przerost populacji psów w Polsce? Nie trzeba od razu walić z grubej rury. Dużo pieniędzy z budżetu idzie na darmowe czipowanie - więc może by tak straż miejska, policja i inne uprawnione służby ambitniej kontrolowały psy na ulicach? Mandaty za brak kilku świstków, świadczących o tym, że pies jest pod właściwą opieką: świadectwo szczepień + nr czipa + podatek (ja bym dorzuciła jeszcze obowiązkowe OC, przecież to groszowa sprawa w skali roku). Tego wszystkiego można wymagać bez specjalnych nakładów finansowych. Kolejnym krokiem była by sterylizacja i kastracja - darmowa, lub zryczałtowana. Tak, żeby nie było argumentu "nie stać mnie". Często zupełnie racjonalnego. Mnie przy 7 psach też nie stać na wszystkie zabiegi, ale robię to stopniowo, a dzięki uprzejmości szefa gabinetu, mogę brać na krechę i rozkładać na raty. Tak, jak napisałam na początku - moje pomysły mogą wydać się komuś zbyt restrykcyjne, takie państwo policyjne dla posiadaczy psów. Ale przeczytajcie raz jeszcze i zastanówcie się CZY NA PEWNO? Dla restrykcyjnych kroków jest jedna alternatywa: przepełnione schroniska, gdzie psy wegetują, zagryzają się i są masowo usypiane oraz niehumanitarne pseudo-hodowle, pokątny handel, topienie całych miotów na wsiach, uwiązywanie psów w lesie, akty bestialstwa. Ja świadomie obrałam taką, a nie inną drogę. U mnie żaden pies bez licencji hodowlanej nie zostanie rozmnożony, ani z głupoty, ani w celach zarobkowych. "Pilnowanie" to za mało, zwłaszcza w mojej sytuacji (obecnie w fundacji [url]www.proequo.pl[/url] są 3 psy i 4 suki, tworzą sforę, nie są zamykane, ani izolowane). Każde zwierzę jest zaszczepione, odrobaczone, pod stałą kontrolą weterynarza. Te, które ukończyły rok - zaczipowane. Wracając do kluczowego pytania w tym wątku: NIE, PIES NIERASOWY NIE JEST GORSZY, NIŻ RASOWY. Niezależnie od kryteriów, bo może być tak samo ładny, tak samo mądry, tak samo zdrowy itd. Ale wystarczy przespacerować się do schroniska, poczytać PwP, aby mieć jasną odpowiedź, czemu psów nierasowych nie rozmnażać. Właśnie dlatego. [/LEFT] -
Co się stało?! Fundacja PRO EQUO i zagłodzone zwierzęta
Greven replied to Greven's topic in Fundacje i stowarzyszenia
[LEFT]No to cieszę się bardzo! ;) [/LEFT] -
Co się stało?! Fundacja PRO EQUO i zagłodzone zwierzęta
Greven replied to Greven's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Wczoraj w fundacji zamieszkała Lucia (czyt. Luczja). Lucia ma już sponsora na sterylizację, smycz i obrożę, ale teraz pilnie szuka wirtualnego opiekuna finansowego. -
Co się stało?! Fundacja PRO EQUO i zagłodzone zwierzęta
Greven replied to Greven's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Konisiu, masz zapchaną skrzynkę PW. Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam, ale w weekend byłam na festynie z koniem. Jaka jest obecnie sytuacja suki? Najlepiej kontaktować się telefonicznie (bo czasem po kilka dni nie mam mnie przy internecie) 502 309 385. Pozdrawiam, Sandra -
Pewność siebie to ogromnie ważna sprawa u psa, niezależnie od rasy. Niepewny, płochliwy, tchórzliwy pies jest nieobliczalny i może stać się agresywny. Widzę na przykładzie - Tangi właśnie - jak podbudowanie pewności siebie sprawiło u niej zdecydowany spadek agresji wobec innych psów. Zanim Zbyszek nie zabrał się za jej szkolenie (czyt. zmianę mojego podejścia), Tanga czuła potrzebę udowadniania innym psom, że może sobie z nimi poradzić. Warczała na obce psy, a kilka razy nawet się rzuciła i powalała na ziemię (jako kilkumiesięczny szczeniak). Nazwała bym to - może niezbyt profesjonalnie - [I]negatywnym gamensess[/I]. Obecnie Tanga jest znacznie pewniejsza siebie i nauczyła się energię pożytkować na zabawę i zmagania ze "swoimi" psami. Jej nastawienie do otoczenia stało się bardziej pozytywne, a co za tym idzie, zachowanie. Taki trochę off :oops: ale nie mogłam się powstrzymać, aby nie podkreślić znaczenia pewności siebie u psów... a już szczególnie TEJ rasy.
-
Co się stało?! Fundacja PRO EQUO i zagłodzone zwierzęta
Greven replied to Greven's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Inna wersja, do wyboru: http://www.proequo.pl/banery/baner_unta_180x150px.jpg ... lub jako aktywny kod: <a href="<A href="http://www.proequo.pl"><img">http://www.proequo.pl"><img src="http://www.proequo.pl/banery/baner_unta_180x150px.jpg" alt="Pro Equo - Fundacja na rzecz koni" /></a> -
[quote name='Vectra']O wiele bardziej wole pity bez gameness takie przyjazne otoczeniu .[/quote] Jedno drugiego nie wyklucza ;) Moja Tanga "koffa" wszystko, co żyje, matkuje osieroconemu sarenkowi (gdy maluch pojawił się u mnie, miał kilka dni), próbuje adoptować koziołka (ale koza w ramach protestu bodzie ją rogami), do koni się nie zbliża, bo za duże, śpi z kotami i wylizuje im pyski (zwłaszcza, gdy przed chwilą coś jadły, hehe), a 99% innych psów toleruje bez zarzutu. Jej gameness przejawia się w zabawie (pozorowanej walce), nieustępliwości podczas tej zabawy, konsekwencji i energii. Ze względu na niedokońca idelany stan zdrowia nie może za bardzo uprawiać sportów, ale myślę, że prędzej by się zajechała, niż odpuściła np. ciągnąc ciężar. Gameness mojego pitbulla objawia się w różnych aspektach życia, ale to nie przeszkadza jej być psem bardzo pozytywnym. Bojowość agresywna (pierwotna u rasy) przełożyła się u niej na... przebojowość :evil_lol:
-
Co się stało?! Fundacja PRO EQUO i zagłodzone zwierzęta
Greven replied to Greven's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Do pobrania banner fundacji: http://img166.imageshack.us/my.php?image=baner180x150px1jm.jpg ... lub jako kod: <img src="http://www.proequo.pl/banery/baner_180x150px.jpg" alt="Pro Equo - Fundacja na rzecz koni" /> ... oraz aktywny kod: <a href="<A href="http://www.proequo.pl"><img">http://www.proequo.pl"><img src="http://www.proequo.pl/banery/baner_180x150px.jpg" alt="Pro Equo - Fundacja na rzecz koni" /></a> -
[quote name='KAŚKA']Topię je w toalecie.[/quote] Nie boisz się, że delikwent wyskoczy w najmniej spodziewanym momencie? :razz:
-
Gdyby jako kryterium przyjmować tylko cechy charakteru i przyjazność wobec innych żywych stworzeń, to ja mam [B]amstaffa red nose[/B] o wysokim poziomie gameness :evil_lol:
-
[LEFT]Kokardka z malutkim znakiem drogowym nakazującym kierunek jazdy :evil_lol: W przypadku moich zwierząt urzędujących na podleśnych łąkach, Frontline działa kilka dni. A po kilku dniach mam po kilka kleszczy dziennie do usunięcia z psa / kota. Stałam się ekspertem w wyciąganiu kleszczy, a co więcej zaczynam odróżniać ich odmiany (trzy, albo cztery). Najprzyjemniejszy moment, to wyszukanie paskudztwa w sierści owczara - główka jest? jest! - i rozgniecenie, pah! :mad: [/LEFT]
-
[LEFT][quote name='Patka']poczekaj reszta z wiekiem "dociągnie"[/quote] Już raz wywróżyłaś, że będzie zdrowa. Więc może faktycznie "dociągnie"? ;) Zbyszku, Tanga niestety postanowiła adoptować również kózka Infika (jest bardziej kontaktowy, niż sarenek w klatce, ewentualnie sarenek na wybiegu, albo na smyczy - odważny się zrobił, wręcz zaczepia), tylko kozie jakoś nie przypadło to do gustu :evil_lol: Mnie się właśnie najbardziej podobają "maszyny" - wielkie, muskularne, nisko zawieszone, z zakapiornym pyskiem. Umaszczenie obojętne, chociaż najlepiej wzystko powyższe, a umaszczenie [I]red nose[/I]. Plus miłość do wszystkiego, co się rusza. Chciałabym w przyszłym roku sprowadzić reproduktora, ehh... [/LEFT]
-
Teqquila, rewelacyjne zdjęcia!! :crazyeye: :multi: U mnie jest 6 psów i 7 kotów. Psy były brane w różnym wieku i przeszłości części z nich nie znam, a rozpiętość wieku u kotów to niespełna rok - dziewięć lat. Dogadują się, a nawet niektóre z niektórymi lubią. Nie toleruję żadnej agresji u psa wobec kota i żaden pies sobie na agresję nie pozwala. Najwyżej młodsze próbują się (z) kotem pobawić, albo ukraść mu żarcie, ale wtedy jest krótka piłka: pazurami po nosie :mad: Zimą w pobliżu piecyka, lub w moim łóżku, a latem w cienistym miejscu, zobaczyć można koty leżące pokotem na psach i psy wtulone w koty. Naprawdę piękny widok. Z małym kotkiem i starszym psem (albo szczeniakiem energicznym, dużej rasy) trzeba być na początku bardzo czujnym, bo pies w zabawowym nastroju może zupełnie niechcący uszkodzić takiego malucha. To samo w przypadku bardzo charakternego kota nielubiącego psów i ufnego szczeniaka, który chce "tylko powąchać", a dostaje strzała w pysk. Może przez to zrazić się do kotów (u niektórych psów od lęku blisko do agresji), albo nawet stracić oko...
-
[quote name='Zbyszek'][SIZE=3][FONT=Times New Roman] [/FONT][/SIZE] [FONT=Times New Roman][SIZE=3]Mi osobiście podobają się ASTy o silnej i zwartej sylwetce i raczej krótkich łapach. Czyli psy w pierwotnym typie ( typ bulla a nie terriera ), takie, których środek ciężkości jest dość nisko osadzony, ale o muskularnej budowie i sprężystych ruchach. (...) No i głowa psa, jej kształt to podstawa. Nie podobają mi się ASTy o „szczurzym” pysku, czyli małej i szczupłej głowie.[/SIZE][/FONT][/quote] Mnie też. A Tanga (o jej dobrym charakterze opowiedz "bajkę" Księżniczce :evil_lol: ) niestety dąży do posiadania charciej sylwetki. Tylko ten łep jak cegła, hehe.
-
Co się stało?! Fundacja PRO EQUO i zagłodzone zwierzęta
Greven replied to Greven's topic in Fundacje i stowarzyszenia
Powstało forum! Zapraszam, można podyskutować o artykułach... również z ich autorami :razz: -
Byłam przekonana, że pitbulle są mniejsze i drobniejszej budowy, niż amstaffy, a tu proszę :evil_lol: Z tym, że w Polsce mało jest chyba "prawdziwych" pitbulli, a - jak ktoś słusznie zauważył - amstaffy, które na codzień widuje się na ulicy, w większości są pseudo-amstaffami. Mój pitbull waży 25 kg. i ciągle mam kompleksy, jak widzę ją obok przeciętnego amstaffa :evil_lol:
-
Precz Nieodpowiedzialnym Właścicielom Bullowatych I Innych Psów
Greven replied to Asta's topic in Bull terrier
[quote name='KAŚKA']Asta, może lepiej wybrać się do właściciela agresora w towarzystwie dzielnicowego. Powiedz mu, że właściciel unika z Tobą kontaktów. Powiedz, że próbowałaś załatwić sprawę polubownie, aby nie zawracać policji tym głowy, bo policja ma wiele ważniejszych spraw do załatwienia, ale nie wiesz do kogo się zwrócić z tym problemem. Policja lubi jak się do nich ludzie zwracają o pomoc, a nie wyskakują z postawą roszczeniową. Poza tym wyjdziesz na osobę niekonfliktową, a pokrzywdzoną. On musi z Tobą pójść, choćby ze względu na sprawdzenie świadectwa szczepienia przeciw wściekliźnie. Ale nawet jak był szczepiony, to z psem muszą pochodzić na obserwcje. Będą mieć kłopoty, to bardziej psa następnym razem przypilnują.[/quote] Dokładnie! Na rozmowę z dzielnicowym weź ze sobą protokuł od weterynarza, weź też rodowód psa i opowiedz o wystawach, które przepadły. Jeżeli policjant jest miłośnikiem psów, a może nawet tej rasy, to na pewno bardzo Ci pomoże. Na przykład hodowca mojego pitbulla jest policjantem, więc wszystko możliwe ;) -
Precz Nieodpowiedzialnym Właścicielom Bullowatych I Innych Psów
Greven replied to Asta's topic in Bull terrier
[LEFT]Asta, jakkolwiek prawo szczecińskie nie było wkurzające (obowiązek [B]smyczy i kagańca[/B] dla każdej rasy), to niestety nic się na to nie poradzi. Wiadomo, że psu przyjemniej bez kagańca, a pohasać może tylko bez smyczy (bo na smyczy najwyżej pospacerować), ale tu chodzi o Twój, a raczej Twojego psa konkretny przypadek, czyli pogryzienie, gdy oba psy nie spełniały norm, czyli nie były w kagańcach. Jak negocjacje z właścicielem tamtego amstaffa? [/LEFT] -
[quote name='Cockerek']Greven, fajne masz posty, fajnie się je czyta , trafione w "10"[/quote] Dziękuję :oops: [quote name='*luthien*']jeeeej [B][I]powiedziałam że to tylko moje zdanie[/I][/B][/quote] Jak się z czymś nie zgadzam, to polemizuję. Również z Twoim zdaniem. To forum, co nie? :razz: ;) Julita, czy rozmawiałaś z weterynarzem na ten temat, tzn. czy okulary mogły by ustrzec Twoje psy przed gronkowcem? Ja mam dobrego okulistę (od zwierząt) i chyba będę mieć okazję porozmawiania z nim w ten weekend. Wypytam go! Macie adresy do sklepów internetowych oferujących okulary dla psów?
-
Niewygodnie? Uciskają? hm... A szelki, kolczatki, haltery, łańcuszki, spinki na grzywce - psy do wszystkiego bardzo szybko się przyzwyczajają (tzn. do noszenia "czegoś dziwnego"), więc czemu nie do okularów? Pytam o okulary, bo ja mam bardzo wrażliwe oczy i podczas słonecznej pogody nie mogę się bez nich obyć. Nie znaczy to, że uczłowieczam psy i mierzę swoją miarą, ale obecnie pies mało już ma wspólnego z dzikim przodkiem, który żył rytmem swoim a nie człowieka i w środowisku, które wcale nie przypominało np. centrum miasta w godzinach szczytu, albo nadmorskiego bulwaru w lipcowe popołudnie. Z tego, co pamiętam, to okulary dla psów są bardzo drogie. Jeżeli jednak mają pozytywne działanie na psie oczy, to sprawiła bym takie swojemu pitbullowi (Tanga spędza najwięcej czasu ze mną, czyli w warunkach mało naturalnych - np. w samochodzie, czy ogródku kawiarnianym, zamiast z resztą psów na buszowaniu w krzakach), zupełnie się nieprzejmując, jak idiotyczny, czy dziwaczny wydawałby się pies w okularach zwolenniką NATURALNOŚCI.
-
[quote name='nathaniel']Ja narazie nie mam problemu z Rambem bo mu zimno nie jest zima, a jak jest to szybko do domu, pewnie kiedyś spojrze na to inaczej ... Narazie mam takie a nie inne zdanie, ale człowiek, przecież całe zycie się uczy , nie ?[/quote] Też nie sądziłam, że dotknie mnie ten problem ;) Zawsze mi się wydawało, że w kubraczkach chodzą jamniki i ratlerki (stereotyp). Jakie było moje zdumienie, gdy okazało się, że mój pitbull absolutnie wymaga takiego "gadżetu". Jakie jest Wasze zdanie o okularach przeciwsłonecznych dla psów? Ktoś używał? (w sensie, że pies...) [SIZE=1]wiem, że już był temat o okularach, ale chyba umarł śmiercią naturalną[/SIZE]
-
[quote name='Jowita84']A kto tak mowil Greven?Bo nie widze...[/quote] Nie przeczytam ponownie 10 stron tematu, aby zacytować Ci wypowiedzi. Jednak Ty, jako oponentka noszenia przez psy ubranek, możesz się chyba jakoś ustosunkować?
-
Precz Nieodpowiedzialnym Właścicielom Bullowatych I Innych Psów
Greven replied to Asta's topic in Bull terrier
[quote name='Asta']Wiem, ale chyba przeczytałes powód, dlaczego[/quote] Tak. Ja rozumiem, ale to nie zmienia faktu, że osoba wyprowadzająca psa złamała przepisy. I to działa właśnie na waszą niekorzyść. -
Jak pies jest zadbany, odkarmiony, zrelaksowany i widać więź między nim, a właścicielem, to w moich oczach nie będą zgrzytem żadne kokardki, gumeczki, czy inne ozdoby. Psu to w niczym - zupełnie w niczym - nie przeszkadza, a może pomóc (ochrona wrażliwych oczu). Jeśli tak właśnie przyozdobiony pies bardziej się podoba właścicielowi, to co w tym złego? Czy obroża z kolcami mojego pitbulla to już ozdoba? Gdybym zaczęła się zastanawiać, kto co będzie o tym myślał i czy zostanę zaklasyfikowana jako dresiarz, bo prowadzam pitbulla na obroży z kolcami, to bym w końcu zaczęła go prowadzać na sznurku od snopowiązałki, a i tak wielu ludziom wcale by ta zgrzebność nie przypadła do gustu :evil_lol: Może ktoś, kto wcześniej pisał o kubrakach zimową porą, powie mi, co jest w tym "nienormalnego", albo "idiotycznego"? Czekam. Mam 6 psów i jednego muszę zimą ubierać w kubrak, bo ma łysy brzuszek, króciutką sierść i odmawiał załatwiania się na dworzu, gdy temperatura spadała poniżej zera. Na ten sezon zimowy rozważam jeszcze buty. To nie jest żadna fanaberia, to praktyczna potrzeba. Jest tyle nędzy i psiego nieszczęścia. Mówienie w tym kontekście, że gumka, kokardka, czy sweterek nie jest cacy, stanowi wg mnie poważną przesadę. Co innego gust. Mnie też bardziej się podoba ostrzyżony york, niż york ze spinkami na głowie, ale jak mówiłam - jeżeli ten pies jest utrzymywany w optymalny sposób (żywienie, szkolenie, ruch), to ozdoby w niczym nie szkodzą. Wracając do pytania założycielki tematu: dobre, solidne małe gumki można kupić w sklepie jeździeckim, takie do końskiej grzywy. Duże opakowanie kosztuje kilka złotych. Gumki są w różnych kolorach, a co najważniejsze - są mocne.