Jump to content
Dogomania

Greven

Members
  • Posts

    7282
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Greven

  1. Wiek oszacowali w schronisku, podczas szczepienia, przy którym podobno zachowywał się agresywnie. Więc może warto zweryfikować to, na spokojnie zaglądając mu w zęby.
  2. Dobra. Jest pies z metryczką, ale nie zgłozony. Więc go zgłszam do związku. A później?
  3. Lookata, zaraz otworzę wątek, pisz do woli ;)
  4. [quote name='puli']Jest całkiem sporo osób, których tez własciwie nie stac na wystawy ;) :evil_lol:.(Ubieraja sie w ciucholandach i jadaja gorzej niż ich psy,ale championaty mają :evil_lol:). Jednak jak dobrze pomysleć, to mozna to sprytnie zorganizować.:p W Polsce jest sporo wystaw i niekoniecznie trzeba jeździć na drugi koniec kraju. (paliwo, hotele, czas). Poza tym psa trzeba zgłosić miesiąc - dwa przed wystawą i jezeli dysponujesz autem, masz czas na zorganizowanie wspólnej podróży z innymi wystawcami i juz koszty dziela sie na kilka osób. Koszt wystawienia psa to 60 - 100 zł. Myślę,że pomysł z reklamą fundacji jest świetny i w to warto zainwestować. Jak pies rzeczywiście fajny,to pokusiłabym sie o zrobienie Interchampionatu. Tu koszt jest wiekszy bo trzeba zdobyc 4 odpowiednie wnioski z trzech krajów - czyli co najmniej 2 wyjazdy za granicę. Za to masz darmową reklamę fundacji do końca psiego żywota bo na większosci wystaw Interchampiona wystawia sie gratis albo z dużą zniżką. Wtedy za pomoca szelek oplakatowujesz burka, uczysz go rozdawac ulotki widzom, a jako członek Zw. Kyn łatwiej dostaniesz pozwolenie na zbiórke kasy na wystawie. Popatrz, tu burki przyłączyły sie w Poznaniu do zbiórki dla bezdomnych psów ;) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=25385&page=18&highlight=puli[/URL][/quote] Puli, dziękuję, natchnęło mnie to! Może faktycznie była by szansa? Chociaż mnie zależy głównie na tym, by przekonać właścicieli, by pies - mimo sytuacji rodzinnej - został u nich. Czy moglibyście, krok po kroku (czyt. jak dla debila) napisać, co trzeba zrobić z psem, podobno dość nieokiełznanym i nigdzie nie zgłoszonym, by móc go pierwszy raz wystawić? Czy to się robi samemu, czy zatrudnia handlera?
  5. W schronisku jego wiek oceniono na 5-6 lat. Podobno na początku był agresywny do pracowników, dlatego nie sprawdzono tatuażu. Gdy dziś został wyprowadzony, [B]cieszył się na pracownika, skakał i łasił się[/B], ale do mnie był mniej pozytywnie nastawiony - co to za wariatka, co chce mi zajrzeć pod podwozie, wrr :evil_lol: Nie ma czipa, nie ma tatuażu. Mieszka w klatce z - tego, co zaobserwowałam - dwoma innymi psami.
  6. Na 99% w niedzielę suka wychodzi zza kratek... Tylko cii... :diabloti:
  7. Obecni właściciele kupili psa z bardzo dobrej hodowli, bo chcieli mieć psa z bardzo dobrej hodowli ;) który spełniałby wszystkie wymagania rasy. Chyba im się udało, a przynajmniej tak twierdzą. Nie interesowały ich wystawy. Teraz sytuacja w ich domu bardzo się zmieniła i poważnie rozważają oddanie psa w dobre ręce. Wystawy to od lat takie moje ciche marzenie, ale myślę, że nawet jeśli pies zostanie przekazany mojej fundacji, to będę mu szukać nowego domu, bo chyba na wożenie go i wystawianie mnie nie stać :( A szkoda, bo pomyślałam, że mogłaby to być nawet forma reklamy fundacji.
  8. Wybaczcie kolejne naiwne pytanie: a to nie jest tak, że pies do jakiegoś wieku musi zebrać ileś tam punktów, czy tytułów, bo czym później, tym trudniej, albo coś mu przepadnie?
  9. Pewna osoba zastanawia się nad oddaniem psa (z przyczyn osobistych), ponad rocznego, z - podobno - super papierem, przebadanego przez weterynarza pod kątem ewentualnych wad itd. Jedym słowem pies nadawałby się do wystawiania. A teraz moje laickie pytanie :oops: (nigdy nie miałam rasowego psa) - czy z psem w takim wieku można zacząć "karierę wystawową"? Nawet jeżeli on do mnie trafi, to raczej tylko na tymczas, ale pytam pod kątem przyszłego właściciela, no i z ciekawości.
  10. Kaśka, chyba jesteś zbyt surowa. Zdaża się, że suka ucieknie. Mnie raz suka uciekła podczas cieczki - po prostu wywinęła się z obroży, która, głową bym dała, była ciasno zapięta. Uciekła do psa. Pies ją pokrył, na moich oczach. Dostała zastrzyk w drugiej dobie i znów po 48 godzinach. Na szczęście zapobiegło to ciąży. Głupie wpadki zdażają się. Jesteśmy tylko ludźmi. A suki, pchane instynktem, potrafią być podczas cieczki bardzo sprytne. Dlatego dla suk niehodowlanych jest TYLKO JEDNO DOBRE ROZWIĄZANIE. Sterylizacja.
  11. To normalne - wypadają i odrastają - przecież nie są te same na całe życie ;)
  12. Jestem zdu-mio-na! Takie cudeńko za darmo, a ludzie wywalają pieniądze w pseudo hodowlach...
  13. Podonoszę. Suczka dostała nowe życie. Niech względy finansowe tego nie zaprzepaszczą :shake: Trzeba wspomóc!
  14. Lookata, super sobie z tym poradziłaś ;) A teraz zdjęcia, koniecznie zdjęcia! Nie zapominaj, że suczka ma też wątek u mnie na [URL="http://www.proequo.pl/forum"]www.proequo.pl/forum[/URL] i również tam muszą znaleźć się jej fotki :mad: :evil_lol:
  15. Jeszcze nie ma domu?? :crazyeye: Aż trudno uwierzyć!
  16. [quote name='invictus hilaritas']greven a ten bulek to w jakim jest wieku ? jak bedzie do odsania to daj miz nac[/quote] Podobno koło roku, biały, wychowany z dziećmi. Tyle na razie wiem. Wciąż mam nadzieję, że właściciele zdecydują się go zostawić u siebie...
  17. Na tych zdjęciach widać, jak jej ogon chodzi. Biedna mała...
  18. Podjadę do schroniska jutro... w zasadzie już dzisiaj. Myślę, że koło południa. Od razu wyślę Ci sms, Marie. Dowiem się, co mają wpisane w jego kartę, ale jeżeli chodzi o bezpośrednie oględziny psa, to nie ma takiej możliwości, nie jestem wolontariuszem schroniska.
  19. [quote name='xxxx52']greven-jak czytam Twoje posty ,a szczegolnie ostatni to mysle ,ze stoi przedemna ksiadz i prawi mnie kazanie,dlaczego pomagam zwierzetom ,a nie dzieciom![/quote] Bardzo błędne odczucie. Nawiązując do dzieci - swoje dziecko planuję zabierać ze sobą wszędzie, gdzie się da i mieć je przez maksimum czasu przy sobie. Ale gdy nie będę mieć takiej możliwości, to nie zostawię raczkującego malucha luzem w domu, tylko włożę do kojca. Czasem minuta nieuwagi wystarczy, żeby dziecko wypadło z okna, poraziło się prądem, czy zrzuciło coś sobie na głowę. Niestety pies ma tyle mniej więcej rozumu, co takie raczkujące dziecko. Jeżeli ktoś może poświęcić swojemu psu 24 godz. na dobę, 7 dni w tygodniu, to zamykanie go gdziekolwiek, czy uwiązywanie jest zupełnie bez sensu. A już szczególnie w sytuacji, gdy ten pies dobrze dogaduje się z resztą ewentaulnych psów i np. z kotami. Sytuacja idealna, tylko pozazdrościć. Niestety w rzeczywistości nieczęsto bywa tak idealnie i my ludzie mamy rozum, po to wymyślać rozwiązania optymalne - zarówno dla nas samych, jak i dla zwierząt pozostających pod naszą opieką.
  20. Ja też jestem wrogiem rozmnażania psów nierasowych, dlatego tak mnie to dotknęło.
  21. Czarna piękność... Ja być może niedługo będę szukać domu dla bulteriera... bo dziecko ma się urodzić... :shake: A jak dziecko się rodzi, to bulterier musi opuścić dom, bach!
  22. Taka piękna! :-o Niech się pokazuje.
  23. Otwórzymy drzwi mieszkań, otwórzymy furtki ogrodów - wypuśćmy psy na wolność! Przecież biedaki na pewno męczą się w domu, na pewno cierpią na ogrodzonym terenie, ale nie mogą nam tego powiedzieć... Głupio brzmi? Ja też tak uważam. Ale jak czytam niektóre wypowiedzi, to na myśl nasuwa mi się jedno określenie. Fanatyzm. Na wszelki wypadek wypuśćmy psy z mieszkań, bo skoro klatka, kojec, czy łańcuch to niedpouszczalna ograniczenie wolności, to skąd pewność, że nie jest nim utrzymywanie psa w mieszkaniu, domu, ogrodzie, czy na podwórzu. Biedne, biedne pieseczki. Lećcie w świat.
  24. xxxx52, proszę sprostuj oficjalnie swoją pomyłkę, lub kłamstwo o tym, że rozmnażam psy. Nie jestem za praniem brudów publicznie, ale xxxx52 szkaluje mnie takim pomówieniem.
  25. Inez, ja już założyłam temat huskim i malamutce, oto link: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=44392[/URL]
×
×
  • Create New...