Jump to content
Dogomania

Tigraa

Members
  • Posts

    5888
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tigraa

  1. Niedobrze :-( Kaja najwidoczniej cierpi lęk separacyjny. Boi się, ze zostanie ponownie porzucona, dlatego tak reaguje na Twoje wyjście z domu. Poradź się tej dziewczyny, co przedtem. My nie mamy doświadczenia z lękiem u psów, cdlatego nie wiem, co Ci poradzić. jedyne, co wiem, to nagradzac sunię smakołykami, gdy nic nie zbroiła, gdy pozostała sama. A już na pewno nie wolno jej bić, bo to tylko pogłębi jej zachowania. Ona to robi niejako z rozpaczy, ze zostaje sama. Chauwa ma ten sam problem z Kiko... zjadła jej juz pół futryny... Ewa Marta, co do naszych darów, to ustaliliśmy, że pozostawiamy je bez rozliczenia. Nie umiemy tak... Po prostu zawsze pomagamy w miarę naszych możliwości i nigdy nie liczymy ile i za ile, ważne, zeby psiak miał i żeby mu smakowalo. Taka już nasza przypadłość ;-) W tym względzie jesteśmy niereformowalni ;-)
  2. Kochani, edytowałam post rozliczeniowy, rzućcie okiem, jeśli coś przeoczyłam, to proszę o pw. Kaja cud malina, miło popatrzeć na jej uśmiechnięty pyszczek :-))) Bruno też czuje się świetnie w swoim domku, dziś rozmawialiśmy z jego panią. Jest ulubieńcem rodziny i zawojował ich bez reszty :-))) A córka, która miała Niespodziankę, cieszyła się z nowego członka rodziny niesamowicie. Słyszeliśmy jej śmiech :-)))
  3. [B]A my w imieniu swoim i Maszy chcemy serdecznie i gorąco podziękować kochanej ciotce Nutusi za przyjęcie suni pod swój dach, opiekę, okazane serce i w ogóle za wszystko [/B] [IMG]http://i44.tinypic.com/2h7qo1v.jpg[/IMG] Wszystkim ciociom i wujkom, którzy pomagali Maszy i wspierali Nutusię, serdeczne podziękowania :Rose: Nutusiu, pisz, jak Maszka w nowym domu, jak się aklimatyzuje, jesteśmy strasznie ciekawi.
  4. Niestety nikt się nie skusił na nagrodę. Ale prowadzimy prywatne śledztwo. O wynikach poinformujemy. Swoją drogą, zdumiewająca i dołująca jest ta "wiejska solidarność". Jakby chodziło o podkablowanie sąsiada, który np. ma więcej, to w te pędy trzeba donieść, może coś się na niego znajdzie. A gdy chodzi o przestępstwo, okrutne potraktowanie zwierzaka, okaleczenie itp. to gęby na kłódkę. My i tak się dowiemy, choćbyśmy mieli pęknąć. To tylko kwestia czasu.
  5. Sam się znalazł ;-) My tylko sprawdziliśmy :-)
  6. Synuś Bruno zaaklimatyzował się już w nowym domku. Jest ulubieńcem całej rodziny, nie ma sie zresztą co dziwić, bo jest przesłodki :-). Do opieki, spacerków i czułości ma panią, jej dwudziestoparoletniego syna, córkę z mężem i 4-letnią Malwinką oraz córkę, która uczy się poza domem i przyjeżdża na weekendy. Ona jeszcze nie wie o Niespodziance ;-) dowie się dziś wieczorem. Cała rodzina moooocno psiolubna, mieli pieseczka, którego przygarnęli 16 lat temu jako szczeniaczka i odszedł niedawno na raka. państwo mają stałego weterynarza, który opiekowal się poprzednim pieskiem i będzie opiekował się też Brunem. Spore mieszkanko w bloku na 3 piętrze. Mamy zaproszenie do odwiedzin, z czego na pewno skorzystamy. Umowa adopcyjna oczywiście została spisana. Pani nie pracuje, jest stale w domu więc maly będzie miał opiekę.
  7. Najpierw w kwestii formalnej.Od dziś będę "rzecznikiem prasowym" ;-) gallegro. Upoważnił mnie do tego, ponieważ utarczki przypłaca zdrowiem. Będę pisała na wątku Kaji zamiast niego oraz będę edytowała post rozliczeniowy. Od siebie chcę tylko powiedzieć Ci Agata jedno, ABSOLUTNIE ani ja, ani Tomek nie mamy najmniejszych nawet pretensji czy zastrzeżeń co do Ciebie i Twojej opieki nad Kają. Przeciwnie, uważamy, że wspaniale się opiekujesz sunią i lepiej nie mogła trafić. To, że nie masz doświadczenia nie umniejsza Twoich zasług. Wszak każdy z nas kiedyś zaczynał. W każdym razie wielki szacunek dla Ciebie za to co robisz.
  8. [quote name='agatamakowska6@wp.pl']no i jestem Kaja szaleje niesamowicie. Ewa dzięki za paczkę tak jak pisałaś mała szaleje ze sznurkiem od ciebie .Na dworze biegała z Kajtusiem (psem teściów ) i się bawią .Tu jest paragonik [URL="http://imageshack.us/photo/my-images/28/img083n.png/"][IMG]http://img28.imageshack.us/img28/6971/img083n.png[/IMG][/URL] [B]To jest paragon z sobotniej wizyty u weta.[/B] Kochani, tu najważniejsza jest Kaja. Wszyscy jesteśmy zdenerwowani, ale postarajmy się opanować nerwy i nie oskarżać wzajemnie. To niczemu nie służy i niczego już nie zmieni. A każdy sam wyciągnie z tej historii wnioski dla siebie na przyszłość. Czekamy na wieści z Mławy. Agata ma dzwonić do weta po 15-tej.
  9. Elu, ale Agata była z Kają u weta w sobotę i wet stwierdził, że wszystko jest w porządku.
  10. Musi być dobrze. Kajusia, trzymaj się. Agata, spokojnie, będzie dobrze. Nie martw się.
  11. To z odrobaczeniem trzeba się na razie wstrzymać. Kaja jest na stole operacyjnym, ma czyszczoną rankę. Okazało się, że jest brzydka i zbiera się w niej ropa. Wet musi założyć Kajce co najmniej 2 szwy nierozpuszczalne.
  12. [url]http://www.vetopedia.pl/article285-1-Zatrucie_rodzynkami_u_psa.html[/url] A ja bym zalecała jednak daleko idącą ostrożność. Winogrona są dla psa trujące i to mocno. Toksyczna dawka to 3 deko na kilogram psa. Poczytajcie. Lepiej nie ryzykować, niż potem sobie coś wyrzucać. Tak samo dla psa są toksyczne [B]rodzynki[/B] oraz bardzo toksyczna [B]czekolada [/B]oraz [B]cebula[/B].
  13. [quote name='chauwa']A i spokojnie się przeciska pod ogrodzeniem :p[/QUOTE] Aneta, uważaj na nią w takim razie. Masakra by była, gdyby uciekła :-((( Pilnuj jej na spacerach.
  14. Jesteśmy z Wami i Maszeńką. Będzie dobrze. Napisz jak zniosła operację. Maszka, trzymaj się Kochanie, dzielna dziewczynka jesteś. Nutusiu, ściskamy :buzi:
  15. U Jurandka doszły przedwczoraj objawy neurologiczne w postaci bezwiednego poruszania tylnymi łapkami i pupą. Dziś nad ranem zaczął wymiotować białą pianą... Chodził w kółko i popłakiwał... zaczął się też przyduszać... Teraz leży, bardzo ciężko i coraz wolniej oddycha... Tomek jest przy nim... :-(
  16. [quote name='gallegro']Aniu, Agata dostała w pipetce akurat tyle, ile potrzeba dla Kai. Sposób aplikacji również jej objaśniłem. Miałem to zrobić sam, ale wet powiedział, żeby się wstrzymać choć 2 dni.[/QUOTE] Aha, jeśli tak, to ok ;-)
  17. Agata wiesz ile trzeba podać na skórę kropelek? Cała pipetka jest na 40 kilo psa więc Kajuni trzeba podać ok. 1/4 tubki (czyli ok. 1,2 ml) na skórę na karku, wdłuż kręgosłupa, rozgarniając dokładnie,żeby krople nie zmoczyły sierści, tylko skórę. Wykąpać będzie ją można dopiero po ok. 3 tygodniach, pod warunkiem, ze szew będzie już dobrze zarośnięty.
  18. [quote name='Ewa Marta']A ja myślę, że oni chcieli po prostu dać swojemu psu rozrywkę, a po urodzeniu szczeniaczków, wrzuciliby je do rzeki, czy pozbyli się inaczej:-( Tak, czy inaczej, najważniejsze, że Maszka jest już bezpieczna:-)[/QUOTE] Być może. Albo też myśleli, że sprzedadzą. Słyszałam o tych "innych sposobach", pan nam opowiadał, jak po każdym oszczenieniu się jego suni, zabiera szczeniaki, wkłada do wiadra z zimną wodą i przyciska drugim wiadrem... do dziś mam ten obraz przed oczami :-( Tomek bał się, ze skoczę temu gościowi do gardła...
  19. To już wiemy, dlaczego nie chcieli za nic oddać Maszy... To była celowa robota, wsadzili ją do kojca z psem, żeby zaciążyła :-( Nie zrozumiem nigdy takich ludzi. Totalne bezmózgowia. Czworo dzieci, cztery psy na krótkich łańcuchach bez bud, kilka kotów i małe kociaki, bida aż piszczy, chata chyląca się do ziemi, brudne, zaniedbane, chude dzieci, a oni jeszcze psy rozmnażają... :roll: Nie mówiąc już o tym, że kilkunastu by Maszka nie wykarmiła :shake: Masakra... Jak sobie pomyślę, jakie życie by ją czekało, gdyby tam została, to mi skóra cierpnie... Na wiosnę byłoby całe pole pali z łańcuchami, a na końcu każdego z nich- zabiedzony szczeniak...
  20. Maksio ma szansę na domek w Warszawie. Na razie nie napiszę więcej, żeby nie zapeszyć, ale kciuki wskazane bardzo :-)
  21. Hamlet został przez nich przygarnięty jako szczenię, razem z bratem. Ktoś wyrzucił chłopaków. Brata komuś oddali, a Hamlet został. Od dziecka był na łańcuchu. Może ktoś je wyrzucił, bo nie miały rodowodów? Różne ludzie mają zboczenia :roll: Tomek, to nie brązowe lecz "złote" pasma :-) Bardzo charakterystyczna cecha owczarków holenderskich krótkowłosych. Zaraz wyedytuję ogłoszenia.
  22. Juraś jest bardzo słabiutko, coraz słabszy. Tomek napisze dokładniej.
  23. Sylwija, tego hasia to podmieniłaś, przyznaj się ;-) Ninka to może i ta sama, chociaż odpasiona i uśmiechnięta, ale Vera? To nie jest Vera ;-) A do psiaków zaglądamy codziennie.
  24. dodam tylko, ze syn, który ma obecnie 21 lat :-). Cel uświęca środki.
  25. Aneta skontaktowała się ze mną. Wszystko ok i u Kiko i u Tobiaszka. Biegają, szaleją, i roznoszą jej domek na łapkach :-) Obiecała, że pokaze się wreszcie na dogo, założy wątek Kiko i wstawi fotki.
×
×
  • Create New...