frruzia
Members-
Posts
513 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by frruzia
-
Wychowywanie psa wymaga wyrobienia sobie zmyslu obserwacji i niestety umiejetnosci manipulacji, ktora przydaje sie rowniez w kontaktach miedzyludzkich. Chociazby sztuczka z micha :evil_lol: Już widzę jak mówię mojemu chlopakowi tu jest obiadek a tu odkurzacz i chowam talerz do lodówki jak odkurzy to dostanie :evil_lol: choć jednak myślę, że na zimne piwko mogłabym go wytresować:eviltong:
-
na te parę dni po sterylce można chyba przecież przenieść sunie do domu by ją mieć na oku, jeśli nie do kupienia są takie kaftaniki w które ubiera się psa, wiązane na grzbiecie, moja sunia miała coś takiego żeby sobie nie grzebała przy szwach, i nie utrudniało jej ruchów, myślę że można zrobić też coś takiego ze starego prześcieradła
-
Agatamtb czytaj jak najwiecej o psach i to różne książki, nie jest tak, że jeden autor ma patent na wychowanie psa, mnie zawsze dziwią ludzie ludzie którzy mają psy, ale nie przeczytali jednej choćby najcieńszej ksążki o wychowaniu psów, a wychowaniu kierują się tym co im sąsiadka podpowie: jak pies asiusia to mu nos w to wsadzić, suczka musi mieć młode itd, żal mi ich psów
-
matka mojej Figi jest wyżłem szorstkowłosym z papierami, jej właściciele chcieli dopuścić ją też do wyżła (żeby nie miała ciąży urojonej:angryy:) jej właściciele bardzo się obrazili na mnie gdy powiedziałam, że cieszę się że nic z tego nie wyszło, bo psiaki i tak byłyby nierasowe, jak to przecież ich pies ma rodowód itd. oburzyli się gdy im powiedziałam, że co z tego że ma rodowód gdy do hodowli się nie nadaje, bo boi się wystrzałów, sunia i tak miała małe, bo pies sąsiadów się do niej dobrał, ale przynajmniej nikomu nie musieli wciskać kitów, że to mają rasowe wyżełki
-
jak ona to robie że jest taka biała? ja czasami to muszę po głaskaniu psa iść ręce umyć bo mam całe czarne, może to farba jej schodzi?:cool3:
-
u mnie ta metoda podziałała ale gdy pies obgryzał kanapę, posmarowałam sosem tabasco to miejce gdzie obgryzała, potem widziałam, że raz jeszcze próbowała kanapę ale chyba stwierdziła, że meble to nie jest to pieski lubią najbardxiej bo od tamtego czasu nic nam nie ruszyła
-
moja jak jej sie nudzi to taz tak robi gdy ją ignoruję, to przynosi mi po kolei wszystkie zabawki jakie ma, a nuż się pańcia na którąś skusi:lol:, jak mam akurat ochotę to jej rzucam i nie zauważyłam u niej żadnych dominacyjnych zapędów, czasem najpierw każę jej zrobić parę komend żeby jej się szybciej zabawa znudziła
-
sprawdziłam uchwałę o czystości w Poznaniu, więc tak pies ma być na smyczy, może być spuszczony luzem ale w kagańcu w miejscach mało uczęszczanych przez ludzi i pod warunkiem, że właściciel ma nad nim kontrolę, tylko ja się zastanawiam czy taki park o 7-8 rano jest miejscem mało uczęszczanym przez ludzi? No bo praktycznie wtedy jest tam pusto. Ten kaganiec trochę też mi nie na rękę, bo jak mam psu rzucać patyki? Co do psich kup to jest napisane, że można wyrzycać do normalnych koszy jeśli są wyłożone folią.
-
u nas nawet policja nie zna za dobrze przepisów, w zeszłym roku w wakacje kupiłam Fidze kaganiec, poszłam do parku i puściłam luzem w tym kagańcu, podjechał do mnie dzielnicowy i mówi, że jak dobrze że piesek w kagańcu, że tak może sobie biegać tylko przy dzieciach lepiej brać na smycz, wiadomo, parę dni później jestem w parku, pogoda deszczowa więc pustki, pies biega w kagańcu, podjeżdza do mnie dwóch policjantów i mi mówią, że mogę mandat zapłacić, bo pies powinien być na smyczy, tłumaczę, że przecież ma kaganiec to jeden, że jak agresywny to w kagańcu i na smyczy i żebym psa zabrała, bo zaraz go ugryzie, wkurzyłam się i mówię żeby się zdecydowali, bo dzielnicowy mówił że może tak biegać i bądź tu człeku mądry zadzwoniłam na SM i tam pan powiedział, że w miejscach odludnych pies może biegać luzem jak jest pod kontrolą, ale dodał, że nie ma definicji miejsca odludnego:shake:
-
nie wiedzialam że do zwykłych koszy nie można wyrzucać, szczerz mówiąc w Poznaniu nie widziałam jeszcze ani jednego kosza na psie odchody, w Słupsku od jakiegoś czasu władze miasta muszą wystawiać ciągle nowe, bo wandale je rozwalają (albo jacyś amatorzy psich kup :cool3:)
-
niufomanka tak trzymać, wiesz niufki są tak dużymi psami że i tak robią wrażenie, nie musi być groźna wystarczy że dla większości ludzi i tak groźnie wygląda
-
niufomanko to, że twój pies przymila się do wszystkich wynika z jego wieku, większosc szczeniaków tak się zachowuje, potem zazwyczaj im przechodzi, ale nie możesz oczekiwa od niufka, który był hodowany po to by właśnie kochać cały świat, że będzie nieufny w stosunku do obcych, bo to jest sprzeczne z jego naturą
-
nie wiem jak jest teraz, bo jak jest tak ciepło to chodzę tam rano, ale było tak,że okolo 13 można spotkać psiarzy koło rzeźb, albo na pobliskich polanach
-
myslę, że olej lniany można dostać w każdym sklepie ze zdrową żywnością, ja kupuję na rynku, ale w Poznaniu
-
scream, mój post był odpowiedzią na inny w którym ktoś stwierdził, że po kastracji pies jest "mniej użytkowy", bo kstracja eliminuje agresję, chodziło mi właśnie o to, że często eliminuje agresję, ale w stosunku do innych psów (oczywiście sama kastracja sprawy nie załatwi), ale pies nadal może byc świetnym obrońcą, przypadek psa twojego znajomego właśnie to potwierdza, co do przypadku który opisujesz to moze ten pies miał jednak nierówno pod sufitem?
-
sorry ale chyba łatwiej jest dopilnowac suczkę która ma dwa razy do roku cieczkę niż psa, który może przez cały rok uciekac do suczek? kastracja psów zmniejsza ich agresję, ale w stosunku do innych psów, nie wpływa na jego wartosc użytkową jeśli chodzi np. o pilnowanie posesji itd.
-
sokiem z cytryny próbowałam sunia nie była zachwycona i wcale się jej nie dziwię, co wet to inna opinia, ech
-
ale ludzie będą rozmnażać swoje pieski bo 1 każda suczka musi mieć raz w życiu szczeniaki 2 jak sunia ma ciążę urojoną to musi mieć szczeniaki to jej przejdzie 3 kastracja/sterylizacja to okaleczanie psów 4 po sterylce psy robią się leniwe i grube 5 pies po kastracji to już się do niczego nie nadaje (nie będzie pilnował domu, polował itd) 6 po sterylce suka ma problemy z trzymaniem moczu (to akurat czasami się zdarza ale chyba można leczyć albo poczekać ze sterylką do drugiej cieczki) na razie nic więcej mi do głowy nie przychodzi to są typowe argumenty z jakimi się spotykam na spacerach, już mi się czasem tłumaczyć nie chce, bo jak mówię że Figa jest wysterylizowana to tak dziwnie na mnie patrzą
-
no widzisz a mi wet powiedział żeby takich dla dzieci nie dawać, właściwie to trzeba by porównać skład sprawdziłam, na psiej paście jest tylko napisane, że jest z mączki kostnej nic nie ma czy zawiera fosfor itd., no i dziecko jednak część pasty wypluje
-
no cóż ja dałam raz żeby spróbowac ale trochę rzadką kupkę miała, więc chyba sobie je podarujemy
-
ale ja to wszystko wiem tylko niektórym ciężko jest to wytłumaczyć, chyba tak jak niestety większość chcą poprostu mieć szczeniaki, bo przecież małe pieski to są takie fajne
-
o a ja myślałam zawsze że na odwrót tez nie rozróżniam tych ras
-
psom nie powinno się myć zębów pastami dla dzieci, nawet jeśli są łagodniejsze niż dla dorosłych to też nie powinno się ich połykać mogą psu zaszkodzić, przecież dzieci ich też nie połykają, pasty sla psów mają też różne smaki wystarczy poszukać
-
czy można go dawać nawet jeśli pies je suchą karmę? Moja jest teraz na pro planie
-
moj kolega ma suczkę wyżła niemieckiego krótkowłosego, oczywiście bez papierów, suczka ma ciąże urojone więc chcą żeby maiała młode, ja już nie mam siły na tłumaczenie żeby sobie darowali i od razu ją wysterylizowali, że nie ma sensu jej rozmnażać, nie dociera, bo przecież tak fajnie jest mieć szczeniaczki.....