my wlasnie wrocilismy z psem z Bieszczad, nikt nas nie sprawdzal i nie zwracal uwagi ze z psem nie wolno, pies najczesciej byl na smyczy chyba ze akurat bylo pusto na szlaku i nikomu nie przeszkadzal, jesli jednak twoj pies lubi sobie poganiac za zwierzyna to lepiej go trzymac na smyczy, po co ryzykowac, ze sie zgubi w nieznanej okolicy, no i trzeba pamietac zeby miec zawsze zapas wody dla psa