Jump to content
Dogomania

elficzkowa

Members
  • Posts

    11675
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    48

Everything posted by elficzkowa

  1. Nie mogę się przyzwyczaić, że Henio w dziale ,,Już w nowym domu ''. Jak zaglądam na watki ogólne i nie widzę Henryka, to w lekką panikę wpadam.
  2. Na zamojskim wątku napisałam, że dam 20 zł jednorazowej więc potwierdzę to u Nikusia na wątku. Dziękuję, że założyłaś mu wątek
  3. Lisek z kropelkami deszczu na futerku Tinusia czeka na jedzonko, w oddali Rudy Tinusia przy misce Smaczne było... Piękny Rudy
  4. Wróciłam od dzikusków. Poobserwowałam dziś dłużej Tinusię. Nie wydaję się aby coś jej dolegało. Pierwsza była przy mnie, pierwsza zaczęła jeść. Ponieważ była bardzo blisko przy misce kiedy wykładałam jedzenie jakoś tak wyszło, że dotknęłam ją w nosek. Odskoczyła zdziwiona ( ja zresztą też byłam zdziwiona bo nie planowałam tego ) i patrzyła na mnie. Po chwili zaczęła znowu jeść. Lisek też przeszedł na jedzonko. Rudy obserwuje wszystko z daleka. Byłam świadkiem jak jakaś rodzina z dziećmi szła na spacer ze swoim psem po drugiej stronie ulicy. Lisek i Rudy zajadle szczekali na nich i szli za nimi, dzieci przestraszyły się. Mężczyzna krzyczał na Rudego i Liska. Ja nie potrafiłam ich odwołać chociaż próbowałam. Boję się, że kiedyś stanie się coś złego. Za chwilę wstawię zdjęcia.
  5. Czyżby niebieskooka ?
  6. Myślę, że Tinusi jest zimno. Widziałam ja bawiąca się z Liskiem i Rudym, nie wyglądała na chorą. Ona też stresuje się kiedy podchodzę zbyt blisko, nie ucieka ale jest cała spięta. Może gdy przyjedzie Tyś uda nam się chociaż wyłożyć miejsce gdzie śpią styropianem. Sama boję się tam cokolwiek robić a nie chcę zbytnio angażować p.Ani ze względu na jej chore nogi. Byłoby super od razu zabrać Tinusię, Liska i Rudego, nie tracimy nadziei, że w końcu uda im się pomóc.
  7. Panowie dwaj - Lisek i Rudy - oraz ich dama serca - Tinusia, pozdrawiają: Brama na plac była otwarta więc weszłam do naszej trójki. Tak powitali mnie panowie. Tinusia siedziała z boku. Podeszłam do niej bliżej i przykucnełam. Nie uciekała, z zaciekawieniem słuchała co niej mówię ( pewnie pomyślała : A ta co znowu do mnie gada ? ) Panowie w tym czasie zaczęli się bawić ale bacznie mnie obserwowali. Gdy odchodziłam, Lisek odprowadził mnie wzrokiem i długo za mną patrzył. Aż serce boli gdy muszę je zostawić i jechać... Kocham Was dzikuski...
  8. Faktycznie - jak siostra Tinuśki ! Jutro jadę zobaczyć jak miewa się nasza Tinusia.
  9. Sprawdziłam, że z mojej miejscowości jest to 45 km w jedna stronę. Ale ja nie jestem w stanie zabrać tego psiaka. Gdyby ktoś chciał go zabrać mogę pomóc w przywiezieniu go.
  10. Tolu - dużo zdrowia, wracaj do nas szybko.
  11. Skoro to sunia to może kajtek przyjmie ją do siebie na tymczas... Oby wytrzymała do końca tygodnia, dla niej to będzie strasznie, strasznie długo... Biedulinka kochana, oby się udało jej pomóc
  12. Na koncie dzikusków nowe wpłaty: Ana10 - stała dla Liska - 20 zł Olena84 - dla dzikich psiaków - 50 zł Pięknie dziękujemy
  13. Byłam u dzikusków ale bardzo krótko. Dzień był bardzo ponury i szybko zrobiło się ciemno. W miskach było pusto, zostawiłam jedzenie i zawołałam dzikuski. Przyszedł Lisek i Rudy, Tinusi nie widziałam. Pojadę do nich dopiero w piątek. Pani Ania wie o tym więc przez te trzy dni ona będzie zaglądała do naszej trójki.
  14. Cudniasty jest ! A te uszy ! To aż nie do uwierzenia, że tak urósł ! Z Twojej znajomej jest super mama zastępcza. Wielkie ukłony dla niej !
  15. Ten malusi niewidomy czarnuszek i rude przestraszone maleństwo chwyciły mnie za serce. Gdyby coś się dla nich znalazło, jakaś szansa, dam po 20 zł jednorazowej dla każdego z nich.
  16. Suchą kupiłam od siebie.Resztę suchej zjadł pies sąsiada, który przychodzi do nas od czasu do czasu na obiadki.
  17. Wstawiam fakturę za ostatnie zakupy dla dzikusków. Połowę karmy przekazałam p.Ani aby dokarmiała naszą trójkę. Sucha karma, którą w ubiegłym tygodniu zostawiłam dzikuskom nie spotkała się z ich uznaniem. Skoro nie chcą będą dostawały to co dotychczas.
  18. No cóż, jak było tak jest. Ja po prostu nie zaakceptowałam sposobu leczenia zaproponowanego przez lekarza. Szukam aktywnie innych sposobów bo wiem, że takie są, mam nadzieję, że się uda.
  19. Postaram się dzisiaj wstawić fakturę za karmę. Nowych wpłat nie było, tylko te o których napisałam na wątku. Tyś, jak Twój koteczek, jest poprawa ?
×
×
  • Create New...