No to Aga masz wesoło. Wcale ci nie zazdroszczę. Zuzia choć lekarze ją z wyglądu oceniają na góra na 5- 6 a nie 12 lat też powoli się starzeje. Są takie dni, że zachowuje się jak szczeniak, ale obserwujemy też zachowania lękowe, których nie było, czy tzw. gorsze dni polegające na lenistwie. Na pewno potrzebuje więcej snu. Po odejściu Balbisi cierpi na lęk separacyjny. Nigdy nie była sama w domu. Nawet gdy wychodziliśmy wszyscy, to ona zostawała z Balbisiątkiem. Kilka razy wychodząc z domu zostawialiśmy w pokoju włączoną kamerkę, czy dyktafon i je podglądaliśmy. Wiedzieliśmy stąd, że obie pannice podczas naszej nieobecności albo się bawiły na całego, albo się wylegiwały. Po odejściu Balbisi Zuzia nawet po pół godzinnej nieobecności witała nas w taki sposób jakby nas nie widziała co najmniej rok. Zaniepokoiło nas to, że strasznie się przy tym trzęsła. Znowu poszła kamerka w ruch i okazało się, że kiedy wychodzimy w domu panuje nie rozpacz, ale straszna rozpacz. Wycie, piszczenie, skakanie na drzwi, bieganie od drzwi wejściowych po balkonowe. Decyzja mogła zapaść tylko jedna. Zuzia nigdy nie zostaje sama w domu nawet na 5 min. Boi się coraz więcej rzeczy np. dźwięku samochodu, który wpadnie w dziurę w jezdni, szumu silnego wiatru, a nawet odgłosów ulewy, bo kojarzy go z burzą. Jak z reguły jest i była niejadkiem , to dzisiaj urządziła sobie dzień obżarstwa, co mnie akurat ucieszyło. :)
Moje maluszki kochane jak zwykle proszę o zaciskanie łapinek za Zuzolca i za wyniku Gajuni.
Kocham Was niezmiennie mocno.