Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44500
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Prawdziwa huśtawka z tą naszą Dorką W weekend były dzieci z małą Hanią. Ruch, gwar, ale to raczej nie przeszkadzało Dorce. Za to zamiana dywaników (a leży ich kilka, od drzwi do pierwszego posłania) już się nie spodobała... Dwa dni opór przed wejściem do domu, stania w progu i ani kroku dalej. Czyli łapanie na smycz, ale tylko daleko od domu, bo jak blisko, włącza się nieufność i nie podejdzie do ręki I na taką sytuację telefon - dzwoni pani, starsza, sądząc po głosie, i pyta, KIEDY może przyjechać po Dorkę. Wypytuję co i jak... pani była pewna, że pies jest chyba na sąsiedniej ulicy (?), pani mieszka na Żoliborzu na 9 piętrze!...ale ma dwie windy, jak powtórzyła trzy razy... No dobra, czekam na kolejny telefon. Acha, Gratka informuje, ze tylko do końca lutego można wstawiać ogłoszenia o zwierzakach. Potem już tylko wybrane 4 działy, m.in. nieruchomości, samochody i nie pamiętam co jeszcze. A Dorka wczoraj weszła do domu jakby nic innego całe życie nie robiła!...
  2. Wpłynęło 16 zł, czyli razem z bazarku Nadziejki 116 zł
  3. Odpukać, od wczoraj wraca razem z nami ze spaceru i wchodzi do domu Pogodna, uśmiechnięta, wesoła
  4. Marzy mi się dla Dorki taki dom na wsi albo w spokojnej okolicy, nie w blokowisku, z ogrodzonym terenem, by Dorka mogła pilnować, biegać, obszczekiwać przechodniów, wchodzić do domu, kiedy zechce.... Na razie cisza z ogłoszeń, zero zapytań https://www.olx.pl/d/oferta/czarna-suczka-dorka-mix-labradorki-szuka-domu-CID103-ID146XTu.html?bs=olx_pro_listing https://gratka.pl/zwierzeta/urocza-czarna-suczka-dorka-mix-labradorki-oddam/oi/39720493 Ponownie wczoraj wyróżniłam.
  5. Leży tam gdzie poprzednio, na nią bez problemu wchodzi, gorzej z panelami Ale dziś po porannym wspólnym spacerku weszła do domu jak gdyby nigdy nic, śniadanie pochłonęła.
  6. U nas nareszcie trochę śniegu, ledwo chodnik przykryty. Omijają nas i śnieżyce, i deszcze, susza!...
  7. Jak jeszcze trzy dni temu Dorka wracając ze spaceru sama weszła do domu, jakby z rozpędu, za naszymi suczkami, za mną, tak teraz blokada - stoi w otwartych drzwiach, cieszy się, oblizuje, ale nie wejdzie Nawet jak widzi miskę z jedzeniem. Chyba, że przypnę smycz i wtedy bez problemu, pół kroku za mną, ale da się wprowadzić. Zajmuje miejsce na posłaniu i nie rusza się z niego, miskę z jedzeniem czy wodą muszę postawić pod samym nosem. To przypięcie smyczy też nie może być blisko domu, bo wyczuwa mój zamiar i nie podejdzie bliżej jak na metr. O, to są nasze "postępy" Wyróżnię zaraz ogłoszenia; OLX i Gratka.
  8. Stokrotne dzięki, Nadziejko, że o nas pamiętasz!
  9. Położyłam dodatkowy dywanik, bo Dora za chińskiego boga nie wejdzie na panel. I jak się podniosła wychodząc na spacer, niechcący nogą wdepnęła w tę miskę z odrobiną wody, miska się przesunęła, pies wyskoczył z domu jak z procy i teraz ... zgadnijcie, chce przejść przez próg?... Leży sobie na słoneczku pod karmnikiem.
  10. Co kroczek do przodu, to kroczek w tył Wczoraj był niedobry dzień - czy przez ten nieszczęsny strzepnięty dywanik, czy cos innego zawiniło - ale do domu Dorka nie chciała wejść. Kojec otwarty na oścież cały czas, sama nigdy tam nie wejdzie. Wieczorem wyszłam ze smyczą w kieszeni, żeby jej nie widziała, i miałam jej przypiąć w zabawie. W sadzie, owszem, podchodziła, kładła się przy nogach, lizała po rękach, ale jak tylko sięgałam do kieszeni, psa nie było... metr dalej podskakiwała na tych długich łapinach... Nie było mowy, by ja wprowadzić do domu. Ostatecznie weszłam z miską i chrupkami do kojca, Dorka za mną, i tu została na noc Rano radość na mój widok, witanie z Bezią i Igusią, biegi, zabawa! ! Po spacerze jednak udało się przypiąć smycz w sadzie i w domu, jak powinno być, zjadła śniadanko i smaczki.
  11. Jeszcze dużo lęków ma nasza Dorka... Skorzystałam, że psy wszystkie po spacerze jeszcze poszły pod bramę, obszczekiwały panią z pieskiem, to zamknęłam się w domu, by włączyć odkurzacz. Szybko sprzątnęłam, i w otwartych drzwiach domu strzepnęłam wycieraczkę... Dorka już pod krzakami... Nie dała się zaprosić do domu Musiałam się ubrać, wszystkie psy zabrać do sadu, wygłaskać każdego, to i Dorka dała sobie przypiąć smycz i weszła do domu...
  12. W domu jeszcze ani razu nie szczeknęła. Za to na dworze biega, poszczekuje, pilnuje, jak na psa przystało Jej idolką i guru jest Bezia. Rano się cudnie witają (Bezia śpi na posłaniu w mojej sypialni, Dorka nie przestąpiła jeszcze progu holu) -machanie ogonami, lizanie po pyszczku!
  13. W niedzielę została w domu na dwie godziny, jak musieliśmy wyjść z domu. Wszystko ok, spała jak i nasze psiaki. Dziś dużej - poszliśmy do pracy, psy po spacerze i śniadaniu po prostu zaległy na posłaniach. Kolejny egzamin "bycia domowym psem" zaliczony! Z bazarku Nadziejki wpłynęło 100 zł - będzie na wyróżnienie ogłoszeń i na jedzonko :). Dziękuję!
  14. Dziękuję całym sercem za bazarek, Nadziejce za organizację, Kupującym za wpłaty Mam na koncie 100 zł
  15. Dziękuję całym sercem za bazarek, Nadziejce za organizację, Kupującym za wpłaty Mam na koncie 100 zł
  16. U nas nadal zimno! -9 stopni... Dorka w ciepłym domu, na posłaniu
  17. Pierwsza noc w domu. Cały czas na posłanku, chyba na krok się nie ruszyła. Rano spacer po sadzie, bez smyczki. I powrót do domu Posłanko ma powodzenie
  18. Kolejny maleńki postępik - próba wejścia do domu na smyczy i bęc, obroża się zsunęła, a Dorka weszła sama do domu! Weszła, to za duże słowo, wpełzła, za radośnie wbiegająca Bezią i Igusią znów zajęte pierwsze z brzegu posłanko (mam w polu widzenia 4....) i tu sobie siedzi. Wcześniej, jak jak tu była, mocno usnęła, bezpieczna, cichutka, spokojna.
  19. Zajęła pierwsze z brzegu posłanie, małe, i tu przesiedziała ze 2 godziny. do podanej miski wstała, ale nie zrobiła ani kroku dalej. Otworzyłam drzwi drzwi na dwór, powoli wyszła i teraz biegają po ogrodzie wszystkie trzy.
  20. Udało się! Sunia jadła smaczku w progu domu, wciągnęłam ją na smyczy do przedpokoju. Na razie leży, ale macha ogonem. Nie mam dywanu, pewniej by się poczuła niż na gołych panelach. Za jakiś czas podam obiadek
×
×
  • Create New...