-
Posts
807 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by saskia
-
Zmienię tytuł:cool1: Mam nadzieję, ze butki pomogąs i Serwo nie będzie już zdzierał sobie nóg. Proszę go ucałować od cioci saskii w nos:oops:
-
Widziałam tą tęczę i pomyślam wtedy o Dziadku, choć nie mogłam przecież wiedzieć. Odgoniłam od siebie tę myśl, lecz jednak... Modliszko, podziękuj też od nas swojemu TŻtowi, to musiało być dla niego niezmiernie trudne:-(
-
No właśnie boniko... zapewne odwiedziłaś wątek Miki?
-
Modliszko, dzięuję i przepraszam, ze nie mogłam Ci w żaden sposób pomóc Dzięki Wam Dziadek nie umierał w schronisku, zapomniany przez wszystkich
-
A czy ta krew w kale jest jasna, spieniona czy ciemna? I czy jest na wierzchu czy w środku? Przepraszam za dociekliwość w tej kwestii:oops: ale to ma duze znaczenie...
-
Julia, proszę nie żartuj- zdarzyło się i to nie raz, a bardzo wiele. Co do pani Małgosi, ok zgadzam się z Twoją opinią. I jeszcze panią ze zwierzętarni bardzo szanuję. Jeśli chodzi o resztę, to wybacz, ale mam diametralnie różne zdanie od Ciebie... I nie rozumiem też uwagi o jamniczkach i pudelkach...ale myślę, ze to przez zmęczenie:roll: Ale bardzo cieszę się, ze psiak jest bezpieczny. Ja rok temu znalazłam starą sunie- była w podobnym stanie, również miała zalane płuca. W SOwie lekarze walczyli o nia całą noc, udało sie, jest z nami do dziś, a też nie dawano jej szans. Jedyne, co moge teraz zrobić dla psiaka, to podjechać do Sowy, ponieważ dość dobrze znam Mamę właścicielki i większość lekarzy mnie tam kojarzy i wybłagac szpitalik dla psiaka, ale nie obiecuję, ze mi się uda..
-
Mika, sunia z nowotworem juz nie cierpi:((
saskia replied to saskia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Strasznie mi przykro, ale jednak cieszę się, ze już nie cierpi Doddy, Lavinio- dziękuję -
Irmo, on byl w boksie z bardzo dużymi psami, więc pewnie dlatego był tak zdominowany. ALe rzeczywiście, ja też się nie spodziewałam, ze u Ciebie będzie próbował dominowac:shake: Zresztą mój Miś jest taki sam- stary, nieduzy, już dosć słaby, a rzuca się na dobermany i ostatnio kaukaza:crazyeye:
-
Cuuudny:lol:
-
Mika, sunia z nowotworem juz nie cierpi:((
saskia replied to saskia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:-( :-( :-( Bardzo mi przykro, ale będę trzymała kciuki za to, zeby to był dla niej cudowny tydzień... -
Perraszku - gdzie jesteś? - pytanie bez odpowiedzi....
saskia replied to Ewkaa's topic in Już w nowym domu
Ja wciaż wierzę, ze Perraszkowi tam, gdzie jest żyje się dobrze i że jest szczęśliwy.. i bardzo mocno trzymam kciuki za jego odnalezienie -
"PRZEPRASZM,ŻE ŻYJĘ"Staruszek zwany UCHATKIEM już za TM
saskia replied to bunia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale zadowolony Pyszczek:loveu: -
Mika, sunia z nowotworem juz nie cierpi:((
saskia replied to saskia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
:-( Doddy, czy sa Wam potrzebne jakies środki finansowe na jej leczeinie, badania? Moęz robimy zbiórkę... -
Perraszku - gdzie jesteś? - pytanie bez odpowiedzi....
saskia replied to Ewkaa's topic in Już w nowym domu
:-( :-( :-( Irma, trzymam kciuki za odnalezienie Perraszka. Odezwała się do mnie pewna osoba z niemieckiej organizacji pomagającej zwierzętom. Moze dam Ci do niej kontakt, może będzie coś wiedziała...chociaż chyba marne szanse:shake: -
Mika, sunia z nowotworem juz nie cierpi:((
saskia replied to saskia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Od cioci saskii też są buziaki -
Mika, sunia z nowotworem juz nie cierpi:((
saskia replied to saskia's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziewczyny, proszę, napiszcze co u Miki Czy już czas...?:-( -
Perraszku - gdzie jesteś? - pytanie bez odpowiedzi....
saskia replied to Ewkaa's topic in Już w nowym domu
Ja powiem tylko, ze zarzuty do mnie są juz tak absurdalne, że az mnie rozbawiły. Jaki Gardek? Ten, w którego wątku dwa razy napisałam, że proszę o informację, gdzie jest pies? :crazyeye: CZy ja w jakimkolwiek miejscu zarzucałam ci, ze trzymasz psy w schroniskach niemickich?:crazyeye: Ehhh Ja juz w tematach pajuni wypowiadać się nie będę, bo to poniżej mojego poziomu. Ode mnie ta osoba zadnego psa nie dostanie i koniec -
18-sto letnia maluteńka babunia już za TM:(((
saskia replied to Moriaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak Arko miałam. I zrobiłam mojej Soni wszystkie badania zanim podjęłam decyzję, ze trzaba pomóc jej odejść. Konsultowałam jej stan z dziesiątkami lekarzy. Nie widzisz różnicy? Obecnie też mam starą sunię, którą ktoś rok temu wyrzucił zimą. Pojechałam z nią w nocy do kliniki- diagnoza, zalane płuca, serce w tragicznym stanie, uśpić. Nie zgodziłam się na to. Kafka żyje do dziś, biega w lesie jak szalona. Codziennie dostaje lekarstwo na serce. I żyje... CZy Ty naprawdę uważasz, ze jedna wizyta u weta bez żadnych badań może dać jakokolwiek miarodajny obraz zdrowia? -
18-sto letnia maluteńka babunia już za TM:(((
saskia replied to Moriaaa's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ja też nie rozumiem- sunia była ślepa i głucha, ale nie była mocno chora:shake: Dlaczego nikt nie skontaktował się z Morią?:angryy: Trzymałam Babunię na kolanach kiedy jechałyśmy ze schroniska, wciąż nie mogę zrozumieć, ze tej ufnej istotki juz nie ma... -
Perraszku - gdzie jesteś? - pytanie bez odpowiedzi....
saskia replied to Ewkaa's topic in Już w nowym domu
Wszystkie informacje od dłuższego czasu układają się w jedną całość. WYstarczy poszperać w wątkach. Irma, bardzo Ci współczuję