Jump to content
Dogomania

saskia

Members
  • Posts

    807
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by saskia

  1. Szarotka była u zosio jeden dzień, wczesniej była u jej koleżanki, potem u weta. Ja również mam ogromną nadzieję, że ktoś pokocha w koncu tę sunię. Jest naprawdę mądra, ktoś w końcu powinien się na niej poznać.
  2. [quote name='jarekm']Otóż ciśnienie jest![/quote] Oplułam monitor z radości:lol: Rzeczywiście witamy nowego dogomaniaka:evil_lol: Sunia boska- kcem zobaczyć na żywo:cool1: :cool3:
  3. Nie wyjmę, bo jest pomalowana razem z drzwiami- sama tego dokonałam:p :oops: Kaja, zaryzykujemy jeśli nikt inny się nie zgłosi. Jeśli jednak w drzwiach okaże się, że dobcia agresywnie reaguje na koty, to przepraszam, ale nie będę mogła:shake: Moje koty są po prostu dla mnie ważniejsze- a są głupole i zamiast uciekać przed psem gdzies wysoko, wchodzą pod stół i sie zwijaja w kłębuszki:roll: No i jeszcze jedno- pracuję do 18, więc najwczesniej będzie mogła do mnie trafić o 18.30...
  4. U mnie przy cieczce, w majtkach chodzi nie tylko sunia ale również pies, to taka antykoncepcja XXI wieku:oops: :evil_lol: Funia ma śliczne zdjęcia i gdyby jeszcze był jakis tekst o niej a pewno szybko by domek znalazła:razz:
  5. Jedna z tych dwóch propozycji jest moja,a wciąż się waham, bo mam w domu koty i trochę się o nie martwię- dobermany to silne psy. Niestety nie mam możiwości odizolowania dobci od kotów, teoretycznie mam trzy pokoje, ale drzwi otwierają się do środka, wystarczy, że dobcia skoczy na klamkę:shake: Cały czas myślę, gdybym wiedziała, że dobcia koty toleruje,nie byłoby problemu. Może da się to jakoś sprawdzić?:oops:
  6. Z Saszą jest mały problem, próbuje zdominować swoją psią koleżankę, podobno bardzo warczy i nie daje tamtej bidulce wyjść z jej pokoju:shake: owa Pancia Saszy chce o nią walczyć i szuka pilnie dobrego psiego psychologa z okolic Warszawy lub jakiejś mądrej książki o wychowaniu psów. Ja się na tym nie znam, ale może ktoś z Was może jej coś polecić? Bardzo mi na tym zależy, bo wiem, że Sasza jest w super domku i chciałabym, zeby tak zostało
  7. Chyba nie mam o co pytać- zosio dała Szarotce AŻ JEDEN DZIEŃ na przyzwyczajenie się i wyciszenie, a właściwie pół dnia, bo już wczoraj wieczorem zadzwoniła do morii, ze Szarotka wraca...:crazyeye: Szarotka będzie już dziś w Łodzi, na szczęście cudem udało się załatwić miejsce w hoteliku. Naprawdę nie rozumiem, jak można tak krzywdzić tego psa. Zosio ma duży teren z pomieszczeniami gospodarczymi. Teoretycznie nic nie stoi na przeszkodzie, żeby Szarotka włąśnie tam dochodziła do siebie. Jest mi strasznie przykro i jestem bardzo zawiedziona.
  8. Dlaczego miałoby się skończyć źle? Przecież to dwie cudne suńki...Myszonku jest gdzie sjakiś tekst o Funi? Bo chciałabym ją wsadzić na moją stronkę adopcyjną ale mam strasznie mało czasu i taki gotowy tekst by mi sprawę ułatwił:cool3: No i gdzie Ty znowu jedziesz???:evil_lol:
  9. Zapytam dziś Buni, ale wydaje mi się, ze to niemożliwe, zeby dostała cieczkę po zastrzyku, ale niestety wetem nie jestem, więc nie wiem na pewno:shake: Zosio, a może mogłabyś zrobić jej posłanko w jakimś pomieszeniu gospodarczym, wtedy pewnie to wycie jej by az tak nie przeszkadzało. Czy ona ugryzła Twojego kota z agresji, czy chciała go zachęcić do zabawy? Pytam, bo u mnie naprawdę lubiła koty, a to przecież małe mieszkanie i niewielka przestrzeń. Może mogłabyś dać ogłoszenie o niej w lokalnej gazecie? Ja dałabym do Gratki, na Allegro chyba jest. Trzymam kciuki
  10. Dziewczyny, spokojnie. Sunia nie ma cieczki. Dostała zastrzyk powstrzymujący ją. Osobiście byłam z nią u buni w przychodni i nawet przy tym zastrzyku ją trzymałam. Jeżeli tak jak pisze zosio problemem jest tylko cieczka, to zupełnie nie rozumiem dlaczego sunia nie może zostac u niej, przecież cieczka nie trwa chyba wiecznie, już całkiem pomijając fakt, ze ona tej cieczki najprawdopodobniej nie ma...Sunia mieszkała u mnie przez 5 dni. ANI RAZU nie załatwiła się w domu. ANI RAZU nie ugryzła moich kotów. A to, że od przyjazdu Szarotki minęło zaledwie kilka godzin i zosio już wiedziała, że Szarotka u niej nie zostanie, jest bardzo smutne i mówi samo za siebie. Jeszcze raz to napiszę- to pies po traumatycznych przejściach, potrzebuje czasu i miłości. Poświęcenie jej zaledwie kilka godzin i decyzja, że na pewno nie, jest dla mnie kpiną z tego nieszczęśliwego psa.
  11. Zosiu, proszę daj jej trochę czasu. To pies po traumatycznych przeżyciach, który przez te dwa tygodnie zmienił dom trzy razy. To normalne, że jest zdenerwowana, że płacze. Jestem pewna, że gdy z nią trochę posiedzisz, pogłaszczesz, pogadasz, zacznie się do nowego domu przyzwyczajać. U mnie bardzo pozytywnie reagowała na koty, wręcz zachęcała je do zabawy. WIdać było, że jest o nie zazdrosna, np gdy głaskałam koty a nie ją, ale to minie, na razie wciąż czuje niedosyt czułości. U morii obydwie jej sunie miały cieczkę i Szarotka była tym bardzo podekscytowana, dlatego dostała zastrzyk wstrzymujący cieczkę- tak jak pisała więc bunia, nie może mieć cieczki. No i Szarotka uwielbia się bawić, ja na początku byłam trochę przestraszona, gdy Mała zaczęła nagle robić różne dziwne figury, ale w końcu załapałam, że ona chce się bawić- może spróbuj jej coś porzucać? Szarotka uwielbia też długie spacerki i w ogóle przerzbywanie na zewnątrz. Oczywiście, jeśli tylko stwierdzisz, że nie dasz rady, zaraz zabierzemy Szarotkę, ale proszę, spróbuj. To naprawdę cudny pies tylko mocno skrzywdzony. Naprawdę wierzę, ze przede wszystkim potrzeba jej czasu i kontaktu z dobrym człowiekiem, a za jakieś dwa tygodnie nie będzie z nią najmniejszego problemu. Proszę, pisz jak najczęściej, opisuj każdy problem, będziemy starały Ci się pomóc... Bardzo trzymam za Was kciuki
  12. Myszonku, może zrobić ogłoszenia, wydrukować i porozwieszać? Jest dużo ludzi, szczególnie starszych, którzy nie mają dostępu do netu, nawet wcale nie myślą o przygarnięciu psa, ale gdy zobaczą takie ogłoszenie wiszące na klatce, zaczynają kombinować i często się decydują- znalazłam tak wiele cudownych domów :p [SIZE=1]Mogę pomóc w rozwieszaniu...:diabloti: [/SIZE]
  13. Cudownie:bigcool: :sweetCyb: :angel:
  14. Tymczas pewnie do czasu znalezienia dla niego domu:p Gdzie jest Kostek w tym momencie i do kiedy dokładne może tam zostać? :cool1:
  15. To wymarzony dom dla Szarotki:lol: :lol: olbrzymi teren do biegania, inny pies do towarzystwa, ciepły dom i kochani ludzie- to naprawdę wzruszające, że znalazł sie dla niej taki cudowny dom
  16. Dostałam dziś maila z nowego domku Saszy- jej nowa pancia jest nią zachwycona, mówi, że Saszeńka jest idealnym psem, że kocha się bawić, aportuje piłki, każe sobie rzucać patyki i jest przeszczęśliwa. Jest też bardzo posłuszna i wpatrzona w nową pancię jak w obrazek. Na razie nie bardzo dogaduje się z sunią rezydentką, ale na pewno jakoś się między nimi ułoży. Bardzo się cieszę, ze się tak Saszeńce udało:p :jumpie: :cunao:
  17. To naprawdę bardzo wzruszająca opowieść...czytam i wszystko sobie przypominam, chwile w schronisku gdzie Hania ciągnęła mnie za rękę, żeby pokazać psa bez szans i nadziei, ledwo trzymającego się na nogach, całego w odchodach...pamiętam zdjęcia, które gdy pokazałam w domu Radkowi, wprawiły go w osłupienie i szok. Pamiętam cudowną, niespodziewaną propozycję Irmy:loveu: i decyzję Morii, że może przenocowac u niej i że u niej go kąpiemy. I pamiętam również samo kąpanie- my trzy w malutkiej łazience w bloku, z zupełnie nieznanym dużym psem, który panicznie bał się wody:lol: i który pozwolił się namydlić, ale spłukać to już za nic:evil_lol: Zawsze będę pamiętać Serwusia, bo dzięki niemu wiem, że każdy pies ma gdzieś swoje miejsce, że każdemu warto pomagać, że każdy zasługuje na nasz szacunek. Mam nadzieję, że Serwo jest już szczęśliwy i że kiedyś jeszcze Go spotkam. Raz jeszcze dziękuję Ci Irmo:lilangel: :Rose: dałaś mu dom i poczucie, że jest kochany, że ma swojego człowieka. Tylko dzięki Tobie nie odchodził sam, niekochany, cały w odchodach w schronisku. Umarł godnie i wierzę, że szczęśliwy.
  18. Czy cos już wiadomo??? Bo my tu przebieramy nóżkami, drepczemy, kciuki zaciskamy i myśli w świat wysyłamy, żeby się udało:p
  19. Dziś wieczorem zostawiliśmy ją samą i nawet chyba nie piszczała:p W dzień gdy próbowałam, wyła jak potępieniec:cool3: Myślę, że dla niej idealny byłby dom z innymi psami i z ogrodem, bo uwielbia przebywać na zewnątrz. No i idealnie chodzi na smyczy, aż nie mogę się nazachwycać:loveu:
  20. Dzisiejszą noc przespała bardzo ładnie, wydaje mi się, że coraz mniej tęskni i coraz bardziej przyzwyczaja się do mnie SKórę ma już zdecydowanie ładniejszą, przynajmniej nic sie już nie sączy... Bardzo potrzebuję dla niej domu, to przekochana sunia, która będzie czyimś oddanym przyjacielem
  21. Śliczna jest:loveu: Wydaje mi się, że dobrze robicie szukając jej domu, pewnie i tak pani za miesiąc chciałaby ją oddać :roll:
  22. Szarotka jest teraz u mnie, ale pilnie potrzebuje domu lub innego domu tymczasowego. Mnie nie ma prawie całe dnie, a w tym momencie ona nie może zostawać sama:shake: Poza tym moja suńka jest baardzo chora i chciałabym spędzać z nią jak najwięcej czasu, a mieszka u rodziców. Szarotka jest naprawdę miłym psiakiem. Reaguje na komendę siad i daj łapę:cool1: nie ciągnie na smyczy nic a nic:crazyeye: :loveu: nie wchodzi na łóżko, fotele itp. Na pewno może mieszkać z innymi zwierzętami- bardzo lubi inne psy, z kotami próbuje się bawić (z miernym skutkiem- obrywa po nosie:roll: ) Bardzo prosimy o chociaż domek tymczasowy. Szkoda byłoby ją umieścić w hotelu- ona potrzebuje troski i czułości, w końcu po tylu latach cierpień, to jej się należy
  23. Sasza jedzie do Warszawy dzisiaj:cool3: :p
  24. Żegnaj Serwuś, śpij spokojnie:-(
×
×
  • Create New...