Jump to content
Dogomania

saskia

Members
  • Posts

    807
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by saskia

  1. Białaska już nie ma, ale żyje jego współtowarzyszka z boksu... Dziś trafiła do mnie na tymczas, jest w bardzo nieciekawym stanie, właściwie wygląda identycznie jak Białasek wtedy. Bardzo przydałyby się nam kciuki, Cioteczki... zapraszamy do wątku tu: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=65316
  2. Drobinka to maleńka sunia z łódzkiego schroniska. Dziś wzięłam ją do siebie na tymczas- jakoś tak mnie wzruszyła i nie mogłam jej zostawić. Choć miałam wziąć jakiegoś młodego psa, któremu szybko znalazłby się dom...no nic:roll: Drobinka trafiła do schroniska w kwietniu, jej pani umarła i nikt z rodziny nie był w stanie znaleźć dla takiej okruszki miejsca, nic nowego:angryy: Mieszkała w boksie z Białaskiem, który jest znany na Dogo i któremu niestety się nie udało...Drobinka też jest poważnie chora... Charczy niemiłosiernie, nos cały zaglucony, powiększone węzły, leje się z niej taka biegunka, że aż:crazyeye: Prosimy o dużo kciuków, na pewno się nam przydadzą... Aha, Drobinka szuka domu i to dość pilnie, u mnie może zostać jeszcze tylko miesiąc... No wiem, może najładniejsza nie jest, ale przecież nie to jest najważniejsze... a to zdjęcie Drobinki ze strony schroniska, miesiąc temu [IMG]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/tmpimg/41245645.jpg[/IMG]
  3. Reno, spokojnie, naprawdę dość długo zajmuję się bezpańskimi zwierzętami wiem, że kastracja jest zawsze najlepszym rozwiązaniem. Ale, jeśli w przypadku kotów zawsze przy adopcjach wymagam kastracji, bo uważam że kotów upilnowac się nie da (jeśli są wychodzące, a jeśli żyją w domu, to nie da się wytrzymać z zapaszkiem) tak w przypadku psów- samców uważam, ze jesteśmy w stanie dopilnować, by pies nie pokrył żadnej suni. No i spokojnie, Misiek chodzi na smyczy i nie zdarzyło się nam go nie upilnować... aha- jeszcze może dodam, żeby nikt nie miał wątpliwości- gdy wydaję sunię, jednym z ważniejszych punktów umowy adopcyjnej jest sterylizacja i jestem w tym wypadku nieugięta
  4. Kaja, jeśli sunia tej pani by się nie odnalazła, to wydaje mi się, że kastracja nie jest aż tak konieczna- mój Tata np w życiu nie dałby wykastrowac swojego Miśka:lol: taki empatyczny jest:evil_lol: Jeśli jednak sunia wróci, to z oczywistych względów trzeba będzie ciachnąć jedno lub drugie...może trzeba będzie pani wytłumaczyć wpływ zastrzyków hormonalnych... Trzymam kciuki bardzo mocno i wierzę, ze się uda
  5. Wetka niech się sama przyzna:lol: zresztą na innym wątku już jest napisane:evil_lol: ja powiem tylko tyle: trafiła najlepiej jak mogła:p W schronisku nie tatuują tylko czipują
  6. Ale ja wcale nie miałam takich zamiarów :lol: po prostu zaintrygowana jestem:eviltong: A zajrzałam do wątku, żeby się przywitac z Lavinią:cool1: - Cześć :p :lol:
  7. Przepraszam, że się wtrącę:evil_lol: ale jakie inne metody antykoncepcji?
  8. [quote name='LALUNA']Sunia idzie na tymczas do wetki: Przekopiowane info : Poprosiłam o jakis numer kontaktowy i bedziemy ogłaszać sunie. Poprosiłam takze aby sprawdziła właściciela, skoro ma chipa.[/quote] No to ja wiem do jakiej wetki :lol: :lol: :lol:
  9. Julia, Bakcyl oczywiście obróżkę przeciwnużeńcową dostał od razu, więc z tym nie ma problemu:p W witaminki tez jest zaopatrzony:p Uznałam, ze nie ma na co czekać, jeśli nowy dom jest odpowiedzialny, a tylko do takiego oddałabym Bakcyla. W ten sposób Bakcylek się do mnie nie przyzwyczaił i nie będzie tęsknił. Z nową panią Bakcyla jesteśmy w stałym kontakcie i wiem, ze jest mu tam dobrze. Julia, ja myślę, że odbiór ze schroniska jest kiepskim pomyslem. Ja też chciałabym zobaczyć Bakcyla, więc może podjechałybyśmy z tą książeczką do nowej pani Bakcyla do domu? W ten sposób sprawdziłbyśmy czy na pewno wszystko gra, zobaczyłybyśmy Bakcyla i przekazały książeczkę- co Ty na to? Tylko, że trzeba będzie zrobić to szybko, bo Bakcyl ma wciaz kaszel kenelowy i nowa pani chce z nim pójść jeszcze na kontrolę do weta
  10. Bakcyl rano dzwonił:lol: Podobno jest szczęśliwy bardzo, z psim rezydentem dogadał się bez najmniejszych problemów, wręcz staruszka odmłodził i teraz cały czas się razem bawią:evil_lol: Śpi oczywiście na poduszeczce w łóżku:lol: i bardzo szaleje:cool1: Cieszę się
  11. Wczoraj rano napisałam bardzo długiego posta, ale oczywiście wcięło:shake: No więc jeszcze raz... W piątek zadzwoniła do mnie miła dziewczyna, pogadałyśmy chwilę i umówiłyśmy się na weekend na oglądanie Bazylka:cool1: Za pół godziny zadzwoniła znów, że już nie moze wytrzymać, że jest w nim zakochana i czy może jeszcze tego samego dnia przyjechać:evil_lol: Gdy przyjechali do mnie, początkowo Bakcyl bardzo warczał, ale robił tak na wszystkich moich gości, więc sięńie przejęlam. Gdy wyszliśmy na spacer, było już ok, Bakcylek bez problemu bawił się ze swoją nową pańcią:p Umowa została podpisana- jest w niej oczywiscie punkt o obowiązkowej kastracji i Bakcylek pojechał. W ciągu tygodnia będzie ieszkał w Łodzi na WIdzewie w bloku, a na weekend będzie jeździł do domu pod Łodzią, gdzie ma do dyspozycji duży dom, ogrodzoną baardzo dużą działkę, no i kumpli :cool3: Starego rudego na pół śpepego psa i dwa koty:evil_lol: Po długim weekendzie planuję wizytę kontrolną, a poza tym trzeba ludziom dowieźć książeczkę Bakcyla, którą ma chyba Julia:razz:
  12. No Bakcyl jest już w swoim nowym domu:Cool!: :drink1: Wczoraj zadzwoniła do mnie dziewczyna, umówiłyśmy się na sobotę lub niedzieloę, ale za pół godziny zadzwoniła znowu, że właściwie to ona jest tak bardzo już wnim zakochana, że może by go mogła zobaczyć dzisiaj?:lol: Przyjechali, Bakcyl początkowo mocno warczał, zresztą warczał na wszystkich moich gfości, w końcu musi mnie bronić:roll: Gdy wyszliśmy z nim na spacer było już w porządku i nawet bawił się z nową pańcią. Bęzie teraz w tygodniu mieszkał w Łodzi w bloku, a na weekendy jeździł do domu jakieś 40 km od Łodzi, gdzie ma do dyspozycji dyży dom i ogrodzoną duużą działkę:p No i ma nowe rodzeństwo- starego psiaka, już na pół ślepego i dwa koty. Myslę, że będzie tam szczęśliwy:p Jego nowa pańcia już zresztą wczoraj do mnie dzwoniła, że nie ma żadnych problemów, że biega po domu i bawi się piłeczką:eviltong: i że będzie z nią spał w łożku (ale w nogach:razz: ;) ) W przyszłym tygodniu chciałabym do nich podjechac na kontrolę noi zawieźć książeczkę Bakcylową, bo przecież nawet nie wiem na co był szczepiony. Aha- umowa adopcyjna jest podpisana i zakłada obowiązek wykastrowania Bakcylka:p
  13. Gila już właściwie wcale nie ma, aż sama jestem zdzwiwiona:p Aha, zapomniałabym napisać- Bakcyla u mnie już tez nie ma :lol: :lol: :lol:
  14. O Bakcylu to już nikt nie pamięta :sadCyber: a Bakcyl taki piękny [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img209.imageshack.us/img209/6633/obraz168cu7.jpg[/IMG][/URL]
  15. Bakcyl został dziś sam w domu na 5 godzin, bo ja sobie wyszłam na koncert :eviltong: oczywiście strasznie juz byłam spóźniona i nie zdążyłam posprzątać choćby butów, więc byłam pewna, ze są zjedzone dokumentnie i nie wiadomo co jeszcze. A tu wracam i nic. Nie nabrudził ani trochę, niczego nie zjadł- zwyczajnie obgryzał sobie kość:crazyeye: No cudo nie pies...
  16. Podniosę, a co :evil_lol: Niech jeszcze więcej Cioć ma okazję żeby zobaczyć Cudo i się zakochać:cool3:
  17. no dobra, na pocieszenie jeszcze wczorajsze z piłeczką [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img84.imageshack.us/img84/6475/obraz154qz1.jpg[/IMG][/URL]
  18. Ciotka moriaa zachochała się w łysym siusiaczku :lol!: TŻ udobruchany tym, że Bakcyl nie spał z nami :cool1: więc spoko Wróciliśmy właśnie od Cioci Buni- też jest Bakcylkiem zachwycona:razz: Bakcylek jednak jest trochę starszy, tzn ma około 8.5 miesięcy. Mamy już taką specjalną obróżkę na nużycę i nie mamy już prawa chorować:eviltong: Potem byliśmy na spacerze w parku, chciałam porobić mnóstwo świetnych zdjęć do ogłoszeń, ale Bakcyl pierdoła nie opuszczał mnie nawet na metr, więc właściwie nie było jak focić:roll: [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img208.imageshack.us/img208/3742/obraz162ny8.jpg[/IMG][/URL][URL=http://imageshack.us][IMG]http://img180.imageshack.us/img180/2651/obraz165iv3.jpg[/IMG][/URL] i to wszystko:lol:
  19. No, ja też tak myślę:cool1: Muszę mu jednak najpierw boskie zdjęcia zrobić
  20. Zdjęcia na rzie jedno, bo tak mocno świeci Słońce, że nic nie wychodzi- wieczorem wstawię ładniejsze ze spacerku [U][URL=http://img413.imageshack.us/my.php?image=obraz156fh7.jpg][IMG]http://img413.imageshack.us/img413/4972/obraz156fh7.th.jpg[/IMG][/URL][/U]
  21. Bakcyl był w łódzkim schronisku od lutego. Trafił tam z nużycą, w wielu miejscach łysy:roll: Po dwóch miesiącach leczenia wygląda jak nowy i właściwie jest gotowy do adopcji. W schronisku wrzucono go więc do boksów ogólnych z dużymi psami, jeden był agresywny...nie było więc wyjścia i w ten oto, jakże standardowy sposób, Bakcyl jest u mnie i pilnie szuka wspaniałego domu:p Bakcyl jest młodziutki, ot szczeniak jeszcze. Ma może z pół roku. Jest 100% spaniela w spanielu:evil_lol: Jest bardzo mądry i błyskawicznie się uczy. Mój TŻ z powodu tego, ze Bakcyl pomimo kąpania jeszcze troszkę:lol: wonieje, postanowił, że Bakcyl z nami w łóżku spać nie będzie. Bakcyla wystarczyło raz zgonić z pościeli i powiedzieć nie, a bardzo grzecznie położył się na swoim posłanku i przespał całą noc. Rano zakomunikował mi, że chce wyjść na dwór i już... Boski jest no:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  22. Moriaa, rzeczywiscie padłam:roll: :evil_lol: Jest boski i taki...wzorcowy:crazyeye: :loveu: A wczoraj MMS nie doszedł, dlatego nie dzwoniłam, ze za nim szaleję:lol:
  23. Dziewczyny, dzięki Wam Foczka dużo wcześniej wyszła ze schroniska, może nawet uratowałyście jej tym życie, kto wie...Foczka jest mądrą dziewczynką i na pewno wie, że ją pokochałyście:p
  24. Dostałam wiadomość, że Kreseczka bardzo dobrze zniosła zabieg, nawet nie wymiotowała po narkozie, zaczęła ładnie wstawac i nawet przywitała nową panią przy drzwiach:cool3: gdy ta wracała z apteki. Ciesze się bardzo:p
  25. Cudna wiadomość, ciekawe czy Gosiu cieszy się z tej diety:diabloti:
×
×
  • Create New...