Jump to content
Dogomania

saskia

Members
  • Posts

    807
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by saskia

  1. No pewnie,ze tak:oops: tylko bedziemy musialy cos zaaranzowac:evil_lol::lol: prosze,zabierzcie ja jeszcze przed Swietami,przeciez wystarczy,ze przyjda mrozyi ona nie da rady:shake: dzis bededzwonic do mojej Mamy, moze cos wymysli
  2. Wracam do Polski na poczatku lutego...moze ktos moglby wziac malutka do tego czasu do siebie do domu? Potem wezme ja na tymczas do siebie. Od pierwszego lutego..tylko ona nie moze tyle czekac w schronie:( Moge tez wspomoc jakis domek tymczasowy finansowo. Nie bedzie tego duzo, ale zawsze cos, tylko prosze, niech ktos ja zabierze:shake: :-(
  3. [quote name='Kar0la']O cioteczka Saskia się pojawiła.:bye: A gdzie Ciebie cioteczko wywiało?:confused:[/quote] Cioteczka Saskia jest do lutego na emigracji na Teneryfie i wlasnie dostaje szalu od upalow:lol: :eviltong: :eviltong: Ciesze sie jak nie wiem co, ze Binka sie juz usmiecha:p :p :p
  4. Udalo mi sie znalezc internet- co slychac u Naszej Drobinki? Prosze ja goraco ode mnie ucalowac:cool1:
  5. Co do szczepienia- na zakaźne była zaszczepiona, na wściekliznę nie była- podpisałam oświadczenie, że ją zaszczepię we własnym zakresie:evil_lol: W książeczce są dane Ciotki, u której spędziła pierwsząp oschroniskową dobę. Wciaż jestem w niej baaardzo zakochana:loveu:
  6. SUnia po wielu przygodach dotarła do Warszawy wczoraj w nocy:cool1: Jest niezwykła- najpierw pół godziny siedziała na wycieraczce pod moimi nogami, a potem spojrzała mi w oczy i hop na kolanka:p następne pół godziny spędziła przyglądając się czy Radek dobrze jeździ, po czym poszła na tylną kanapę, westchnęła sobie i zasnęła- super bezproblemowy psiak:loveu: Zazdroszczę jej przyszłemu właścicielowi:eviltong:
  7. Maleńka jest ju z u mnie- Floyd jeden z kociaków do wydania jest ną zachwycony, więc moze powinym pójść do adopcji razem?:cool1: :cool1: :cool1: Zawozimy ją do Zalesia, a potem ktoś ją od nas odbierze, tak? Gdyby ktoś mógł się dorzucić do transportu choć złotówkę- byłoby super:p
  8. Ja tylko dodam, że sunia jest PRZESŁODKA i że najchętniej zostawiłabym ja dla sibie. Całą drogę ze schroniska nawet nie pisnęła tylko lizała mnie po palcach i merdała radośnie ogonkiem:loveu: Jest naprawdę drobniutka- wielkości Toli Karoli Tak się cieszę, ze nie jest chora:multi: :multi: :multi:
  9. Cały czas podtrzymuję propozycję przywiezienia jej ze schronu- tylko, żeby była już bezpieczna
  10. Ja pewnie będę musiała przetransportować kociaki, które mam na tymczasie w ten weekend pod Warszawę, więc za połowę paliwa mogę zapłacić, a na drugie pół się złożycie- co Wy na to?:cool3:
  11. Co do załatwiania się psa w domu, polecam wątek Karoli o Toli. Wątek, z którego aż uderza cierpliwość i zrozumienie, ze pies ze schroniska jest po przejściach i ze potrzebuje czasu
  12. [quote name='julia.zuzanna']gdyby to tylko ode mnie zależało i miałabym czas na zajmowanie się psem 24h bez przerwy - ok niestety nie mam własnego mieszkania, a tym bardziej czasu (studia, praca) i możliwości na bycie z psem bez najmniejszej przerwy miałam wcześniej psy w domu tymczasowym, nie były bezproblemowe i też miały problemy z zachowaniem czystości - kupy zdarzały się Młodemu przez pierwszy miesiąc, ale ZDARZAŁY MU SIĘ, nie było to bieganie na spacerze i robienie kupy po powrocie, a następnie po sprzątnięciu poprzedniej za 15 minut niestety były to momenty z cyklu kiedy człowiek siada i chce mu się płakać bo jest bezsilny jeśli ktoś uważa, że jestem bezduszną świnią, wrogiem zwierząt i tak dalej - proszę bardzo, szczerze mówiąc spodziewałam się tego po dogomanii zapraszam wszystkich chętnych na wzięcie suczki, może rzeczywiście zdemolowane, zasrane mieszkanie, totalne wycięczenie fizyczne i psychiczne powinnam znosić z uśmiechem na twarzy, bo przecież ważne są ideały aha - jeszcze powinnam zerwać z facetem i wyrzec się matki, rzucić studia i olać pracę, żeby być z psem, żeby było ok bunia50 - z tego co czytałam, Bajka problemy z załatwianiem miała jak nie miała jeszcze roku, ta suczka ma 2 lata - to znaczna różnica. Z tego rok spędziła w schronisku, o czym dowiedziałam się na wyjściu, nie wiadomo czy kiedykolwiek była uczona czystości, równie dobrze może się nie nauczyć tego przez najbliższe lata. [B]saskia - chyba nigdy nie usypiałaś psa, skoro taki byłby Twój wybór... może by Cię ucieszył fakt jakby padła przez noc? bo od tego hasła mi po prostu ręce opadły[/B] i do wszystkich co do "więcej czasu" - może i rzeczywiście, ale zwróćcie uwagę na mały fakt - to jest dom tymczasowy, wyobrażacie sobie, że suka ma być np u mnie rok? pół roku? na tymczasie??? (pomijając wszelkie jej wady) - to by dopiero była krzywda dla psa jak bym ją po tak długim czasie oddała...[/quote] Julia, ja uważam, ze jeśli zabiera się zwierzaka ze schronu, to daje się mu ogromną nadzieję. Nie potrafiłabym go oddać z powrotem, może dlatego, ze widziałam kota, który został po tygodniu oddany do schroniska i umarł z tęsknoty, a może braku nadziei. Właściwie to zniesmaczona byłam już po przeczytaniu Twojego posta, cytuję- [I]Planowałam wziąć jakiegoś z łódzkiego schroniska, ale tam nie ma na razie żadnego, który by mi[/I] pasował Właściwie od razu wiedziałam, ze to się tak skończy :-( Brałam mnóstwo zwierząt do siebie na tymczas, głównie koty, wiele było problemów- np. niekastrowany 12 kg kocur, który znaczył całe moje mieszkanie, tak że do dziś czuć. Nigdy mi nie przyszło do głowy, żeby oddać je do schroniska. Nigdy. Rozumiem, ze to nie było Twoje mieszkanie i ze nie Ty podjęłaś tą decyzję. Jest mi tylko ogromne szkoda tej suni, bo kolejny raz potraktowano ją jak rzecz, zepsutą zabawkę.
  13. A moze po prostu dano jej za mało czasu? 3 dni to bardzo krótko dla psa, który przeżył koszmar w schronisku:shake: WOlałabym ją uśpić, niż oodac tam z powrotem. Mówię poważnie. Po jej zachowaniu widać, jak bardzo tęskni za człowiekiem. Nie wyobrażam sobie, co czuje teraz
  14. [quote name='majafaja']niestety, sunia nie sprawdziła się na tymczasie, jest znowu w schronie :(([/quote] Jak to się nie sprawdziła????:crazyeye:
  15. Ja już Morii gratulowałam, ale tu raz jeszcze: :klacz: :klacz: :klacz: :tort:
  16. :angryy: :angryy: :angryy: Kaja, gratuluję serca:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Dziadunio ma dużo szczescia, choć tak późno go odnalazło
  17. Jest mi strasznie strasznie przykro KarOla trzymaj się jakoś:-(
  18. Mała wygląda jak Łajka Morii- takie maleństwo a w schronie:shake:
  19. Jeśli wciąż potrzebna pomoc w transporcie, to ja z przyjemnością pomogę
  20. Mleka dawać nie można- mogłoby ją zabić A jeśli coś pożywnego do podawania np ze strzykawki to najlepiej Convalescence w proszku do rozrobienia z wodą. Niejeden miot kociaków na tym odchowałam i nie było żadnych problemów z kupami. Kosztuje około 16 zł za całą torebkę. Z tym, że Bunia na pewno zaleciłaby to, gdyby Gabi naprawdę tego potrzebowała, choć można ją zapytać. Ogromne kciuki za Gabusię
  21. Moriaaa, niestety wszystkim nie pomożemy:-( :-( :-( To chore, żeby schronisko, czyli miejsce gdzie teoretycznie zwierzęta powinny być bezpieczne, stawało się dla nich obozem koncentracyjnym:angryy:
  22. Dopiero przeczytalam- jak to dobrze, że nie nosówka:shake: Trzymaj się Gabi, sunio kochana! Trzymajcie się dziewczyny. Kciuki zaciśnięte. Gdybyście potrzebowały transportu to od poniedziałku będę mieć sprawny samochód, mogę pomóc
  23. [quote name='julia.zuzanna']w schronie wykryto kilka przypadków nosówki i główna wetka postanowiła przeprowadzić dezynfekcje calego schroniska, dlatego byly w tym tygodniu takie problemy, bo glownie pawilony gdzie jest gabi byly pozamykane (tam byly te psy z nosowka), a dzisiaj jak przyszlam to sie okazalo ze reszta tez, widocznie dzisiaj przeprowadzali dezynfekcje w reszcie schroniska, ponadto wetka zarządziła dodatkowe szczepienia moim skromnym zdaniem akurat dobrze postąpiono, bo lepiej dmuchać na zimne i lepiej stracić transport, który w końcu nie jest na koniec świata, a potrzymac przez kilka dni psy pod obserwacja w tym Gabi i naprawde nie macie sie co stresowac, bo pomieszczenia te sa wentylowane i zadne psy sie nie zadusza a jutro Gabi rzeczywiście będzie wypuszczona, choć niby miały siedzieć do środy, ale pójdzie na dodatkową umowę adopcyjną, że zdecydowano się wziąć psa, który może być chory Każde zwierzę stamtąd powinno w takim razie iść na takiej umowie- jeszcze nie spotkałam się, żeby pies czy kot stamtąd nie był chory. Szkoda, że zupełnie o tym ludzi nie uprzedzają. DObrze, że Gabi już może się wreszcie stamtąd wydostać. Gratuluję Kochane- zdążyłyście:multi:
  24. KarOla, może Bunia jakoś mogłaby pomóc? Może jej by wydali Gabi? Ja nie mogę już jeździć do schroniska, bo boję się, że mogłabym się przestać kontrolować :shake:
  25. Peggy jest tak urocza, że na pewno znajdzie dom idealny. Proszę, nie wydawajcie jej bez umowy adopcyjnej i deklaracji sterylizacji. Zresztą jeśli ta pani jest do sterylizacji negatywnie nastawiona, to nawet jej podpis pod umową jest mało wiarygodny. Wciąż myślę o jej bzusku do całowania:oops: [IMG]http://img301.imageshack.us/img301/6917/peggy1kd0.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...