Jump to content
Dogomania

irma

Members
  • Posts

    1991
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by irma

  1. no czy ja nie jestem ładnym pieskiem ? [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img69.imageshack.us/img69/9765/dsc00428qy3.jpg[/IMG][/URL]
  2. no proszę .... [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img300.imageshack.us/img300/5726/dsc00429es3.jpg[/IMG][/URL]
  3. proszę , bardzo ładnie prosze o domek z dobrymi ludźmi żeby mieli czas dla małego pieska, żeby go kochali, żeby go miziali i na spacerki żeby chodzili i mieli troszkę czasu, żeby pieska nauczyć wielu, wielu ważnych i nieważnych rzeczy [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img70.imageshack.us/img70/3989/dsc00431vm3.jpg[/IMG][/URL]
  4. [quote name='daga_27']nie mam czasu czytac calego watku. mozecie mi powiedziec czemu ci panstwo oddali Teosia??[/quote] oni w zasadzie Teosia nie oddali - Teoś został im zabrany ponieważ zabrakło w ich życiu czasu i miejsca dla psa, ot i wszystko ...
  5. Wiola żądam natychmiast zmiany tytułu - one żadne paskudki one [B][SIZE=4][COLOR=red]śliczniaki[/COLOR][/SIZE][/B]
  6. [quote name='Wiedźma']Irmo, widziałaś? :( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=38153 widziałam i nawet nie wiem jakimi słowami skomentowac to co się stało
  7. Wiola a kto to w Twoim avatarku ?:crazyeye:
  8. pomimo przeróżnych wątpliwości podjęłam dzisiaj decyzję dosyć kontrowersyjną ale jednak ... Serwo zamieszkał w Teosiowej łazience - od dzisiaj nie śpi w garażu ani w pomieszczeniu przy garażu od dzisiejszego wieczoru zamieszkał w tzw dolnej łazience (która służy nam za pralnie i legowisko Teosia - Teoś sam sobie to miejsce wybrał) czy to dobra decyzja czas pokaże - Serwo jutro zostanie wykąpusiany dokładnie i wypachniony - powód: teraz pachnie 'inaczej' jeszcze nie wiem jak sobie poradzimy z kupami i sikaniem pod siebie (a to mu się niestety zdarza) ale może rehabilitacja nóg będzie skuteczniejsza zdjęcia z prznosin mam ale teraz idę spać ... dobrej nocy od całego stada tj Irmy Bajki Jaskra Lotnika Piegusa Teosia Serwa Rufusa, Saby i Saszy-Maszy kretów w ogrodzie myszy w spiżarni i na strychu (liczebność myszy nie znana choć koty robią co mogą aby ta liczebność nie była liczna) no i ode mnie i Oliwki też dobrej nocy
  9. zawierucha domowa z Serwem na czele trochę mnie od neta oddaliła ale ... Teoś pożegnał się dzisiaj z możliwością posiadania potomstwa ... czyli jajeczka zostały oddzielone od ślicznego teosiowego ciałka relacja zdjęciowa będzie, obiecuję
  10. Kasie z łapami i zanikiem mięśni to należy zmuszać go do chodzenia a dodatkowo masować mięśnie łap ugniatać, szczypać prawie aż do bólu - żeby czuł, że ma mięśnie, żeby mięśnie pracowały, 'protestowały' przeciw uciskom mięsień gdy pracuje to nie będzie zanikał a jak nie pracuje to ... sama wiesz a Serwo niezbyt dobrze - u niego zanik mięśni jest daleko posunięty no i chyba zaczął odczuwac ból sądząc z jego zachowania obiecałam sobie i jemu, że nie pozwolę na utratę psiej godności i na cierpienie więc wiem Kasie co czujesz, o czym myślisz, co Cię przeraża to strasznie trudne, smutne i ... ja się nie zgadzam
  11. kiedy przywiozłam Dimka do Gdańska i zaprowadziłam do jego 'domu' miałam wrażenie, że coś jest 'nie tak' nie wiedziałam co, ale powiedziałam Tores, że mam dziwne uczucia i przeczucia obserwowałam co się dzieje i pocieszałam się, że może jest tam niezbyt bogato ale kochają Dimka coś mi jednak ciągle nie dawało spokoju kiedy zabierałam z 'domu' Dimka chciałam ..., no chciałam im nagadać, nawrzucać nakrzyczeć ale tego nie zrobiłam - doszłam do wniosku, że i tak by nie zrozumieli serce mi pękało gdy patrzyłam jak Dimek nic nie rozumie i z tęsknota patrzy za swoją 'panią' a teraz widzę, że LOS wiedział co robi Dimek, Brylancik czy tez PIES po prostu - ma DOM i LUDZI i jest szczęśliwy (a ja mam trochę mniejsze wyrzuty sumienia za ten nieudany gdański dom)
  12. :kciuki: :kciuki: :kciuki:
  13. a myślicie, że te zdjęcia to łatwo zrobic Serwo śmiga po ogrodzie w tempie huraganu jutro może coś wyjdzie z sesji zdjęciowej - o ile pogoda dopisze
  14. Lotnik mieszkal w olsztyńskim schronisku 9 lat i gdy go zabierałam do siebie w lipcu 2005 roku miał ponad 10 lat - i nigdy nie nazwałabym go staruszkiem więc nie piszcie, że Bosman to staruszek - to pies w sile wieku a Lotnik, były olsztyński schroniskowy rezydent mocno trzyma kciuki za Lorda i za Bosmana chłopaki będzie dobrze !!!
  15. zdjęcia będą ale musicie poczekać no i znowu gów....y temat - dzisiaj po raz pierwszy od dłuższego czasu Serwo zrobił kupę 'na stojąco'
  16. Erka nie mogę pomóc inaczej jak finansowo podaj gdzie przelac pieniążki na sunię i jej dzieci
  17. śliczny reportaż sliczny Pituś (a jaką ma śliczną bandankę ...:eviltong: )
  18. brzuszek Serwa zachowuje się przyzwoicie - jakby nie zauważył ani oleju parafinowego, ani kisielku z siemienia, ani nawet kapusty kiszonej że nie wspomnę o tym najmniej istotnym czyli o tym, że brzuszek olał sprawę kapsla i woreczka - czyli inaczej pisząc Serwo nie ma rozwolnienia za to ma apetyt i pyskuje, że mu porcje za małe daję a w ogóle to go głodzę i wydzielam jedzonko ciekawe czy protest głodowy ogłosi ?
  19. Elu trzymamy kciuki i odczyniamy coby złe precz sobie poszło
  20. :kciuki: trzymamy kciuki, łapki i pazurki
  21. dołączyłam gów..... sukcesy w końcu i tak mam i zasr... i przesr...
  22. słowo, słowo jak to zobaczyłam (a widok był taki gów....y) to sama swoim oczom nie wierzyłam więc patyczkiem dokonałam czynności sprawdzających i oświadczam, że to był on metalowy KAPSEL dawno mnie psia kupa tak nie ucieszyła (dawno, czyli juz tak ze 2 tygodnie - bo jak Jaskier po operacji wyciągania z jelit kociej myszki wydał z siebie kupę to wet powiedział, że to odpowiedni moment na picie szampana)
  23. :smilecol: :BIG: :BIG: :BIG: :cunao: :cunao: :laola: tadamtadamtadam w wyniku zakrojonej na szeroką skalę akcji, w tym także medialnej, oraz a może przede wszystkim jako skutek trzymanych kciuków (no bo przeciez nie z powodu oleju parafinowego w połączeniu z kisielkiem z siemienia lnianego oraz przepłukaną kapustą kiszoną) WERDNY KABZEL OPUŚCIŁ SERWA
  24. cieszę się, że się spodobał Serwo u wetki był psim ideałem, zresztą jak zwykle i jak już do niego dotarło, że nikt psu krzywdy nie zrobi był po prostu szczęśliwy podsuwał głowę, brzuszek, nawet czyszczenie uszu traktował jak pieszczotę zastrzyków w łapy i tak nie czuł, więc nic nie bolało a w szyję był tylko jeden a pani doktor łapy wymasowała, wyszczypała, wytarmosiła brzuch no i był w centrum zainteresowania nie tylko personelu ale także pacjentów a teraz po kilku dniach kuracji trend jest dodatni - usiłuje stawać na łapach nie udaje mu się to ale próby są a wcześniej raczej nie było jak wyjdę z domu albo gdy wracam to biegnie do mnie i żąda pieszczot, głaskania, drapania za uszami (jak on komicznie głowę podstawia ...) siedzę z nim wieczorami i masuję nóżki i uczę go chodzić (stawiam mu nogi do pionu i na razie zmuszam do stania), robię zastrzyk - a on jest wtedy najszczęśliwszym psem we wsi i okolicy
×
×
  • Create New...