Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. I jak tam TŻ, dostał się? Ja tak!!! :)
  2. [quote name='Olena84']No hej - ja robiłam :mad:, nawet pani sie zgłosiła, po czym jadąc autobusem przemyślała sprawę i "pies jej przeszedł" :crazyeye:[/QUOTE] Wiem, ale po jego sesji zdjęciowej czy ktoś robił? :)
  3. A mnie zastanawia czy ktokolwiek zrobił jakieś ogłoszenia, poza wrzuceniem na Facebooka?
  4. w sobotę prześlę raz jeszcze zdjęcia w takim razie. :) na razie jestem na dogo z doskoku.
  5. [quote name='yolanovi']Może ten DT nie jest warunkiem koniecznym, bo jak psinka zauroczy to jakie to ma znaczenie? Zobaczymy, a nuż...... Kiyoshi zajrzyj tam, na ten wątek i może cos o Diunce jeszcze dopisz - zareklamuj sunię. Wszak reklama dźwignią handlu jest;)[/QUOTE] I ja dorzuciłam swoje 5 groszy do wątku, wszak reklama dźwignią handlu. ;)
  6. A w schronisku kolejna mega potrzebująca staruszka ONka, zobaczcie jaka rozkosz. :loveu: [img]http://img708.imageshack.us/img708/6253/fn0h.jpg[/img] [img]http://img708.imageshack.us/img708/3921/0er9.jpg[/img] Ma ok. 8-9 lat. Tak pisze o niej jej opiekunka w schronisku: wg mnie może cierpieć na tzw. niedźwiedzią łapę, ale to tylko moja hipoteza, bo lekarz schroniskowy nic o tym nie mówi, natomiast ja widzę, że ona stawia łapy jak niedźwiedź, wygląda to, jakby miała ogromne łapska. Musiałabym ją zabrać do jakiegoś lekarza odpłatnie :( Charakter: nie mogę jej puszczać luzem bez nadzoru, jak Dakoty, ponieważ od czasu do czasu wchodzi w konflikty z psami, które na nią ujadają - podbiega do krat i też ujada, aczkolwiek nie mogę powiedzieć, żeby była reaktywna, bo najczęściej jest spokojna. Generalnie z psami się dogaduje, tyle że, jak większość owczarków niemieckich, lubi pogonić małe uciekające psy :) Ale jest na tyle stara i powolna, że najczęściej rezygnuje :) W kontakcie z człowiekem - słodziak, do mnie się bardzo przyzwyczaiła, jak jej zniknę z oczu, zaraz się rozgląda, gdzie jestem, pędzi jak mnie zobaczy. Uwielbia pieszczoty. Generalnie spokojnie mogę ją polecić do każdego domu i lepiej, aby była w domu nie na podwórku, bo uwielbia człowieka.. Je jak smok!!! [B]Przydałaby się dla niej karma: Hill's Prescription Diet Canine l/d lub jakaś inna, na wątrobę. [/B]Przy czym super byłoby, aby była i sucha i puszki, bo ma kiepski stan zębów, więc bym jej namaczała i mieszała.. Edit: nie wiem czy widać zdjęcia? Imageshack chyba nie działa jak powinien…
  7. [quote name='Anula']Przy wyroku musi widnieć zapis,że kanalia zrzeka się psa,jeżeli tego nie będzie zasądzonego to pies nie będzie mógł być adoptowany,ponieważ jest własnością kanalii i nie wiadomo ile będzie tkwił za kratami.[/QUOTE] Nie musi się zrzec. Sąd może z urzędu orzec przepadek zwierzęcia, a nawet zastosować środek karny w postaci zakazu trzymania zwierząt przez oskarżonego do 10 lat. Ale faktem jest, iż do czasu prawomocnego orzeczenia w tym zakresie, stan prawny psa jest niepewny.
  8. Ewa Marta, mój Piegus też miał babeszjozę, gdy mieszkaliśmy jeszcze na Ursynowie, a był zabezpieczony obróżką i kropelkami. Kleszcze w tych okolicach są wyjątkowo niebezpieczne, na to wychodzi. :( dużo zdrówka Twoim psiaków życzę. A poza tym mam pytanie, może mi się to przydać, gdy będę robiła kolejne zdjęcia bezdomniakom: jak sądzicie, czy zdjęcia, jakie zrobiłam Oli, pomogły w znalezieniu jej domu? Czy odczułyście, że zainteresowanie się zwiększyło (np. Ilość telefonów, maili, wejść na ogłoszenie przed i po ogłaszaniu jej z moimi zdjęciami)? Czy może czegoś zabrakło w zdjęciach? Bardzo byłabym wdzięczna za odpowiedź, konstruktywną krytykę. :)
  9. No nie wiem czy okres oczekiwania to źle, jeśli ktoś się teraz przeprowadza, to to nie jest dobry czas na wzięcie psa - lepiej poczekać, aż będzie się już w nowym miejscu. Dla psa adopcja jest stresująca, a przy krzątaninie przeprowadzkowej też są nerwy, a dla psa nie ma za bardzo czasu. Więc trzeba być dobrej myśli, to wszystko będzie dobrze. ;)
  10. Kurczę, bardzo cieszy taka współpraca dogomaniaków na tym wątku. :) To bardzo pozytywne. I już owocuje (Lupus, Oscar), a będzie tylko lepiej! ;)
  11. Tu jest 25 ogłoszeń za 3 zł [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/247104-VI-OGŁOSZENIOWY-BAZAREK-Tanio-od-3-zł-do-20-09-13-22-00[/url] Poza tym myślę, że warto zainwestować w ogłoszenie wyróżnione, np. na gumtree.pl (20 zł/tydzień)
  12. Bardzo się cieszę! :)
  13. [img]http://fc06.deviantart.net/fs70/f/2013/258/6/6/facebook_js7h1674_by_mofftarkin-d6mdnwl.jpg[/img] [img]http://fc02.deviantart.net/fs70/f/2013/258/a/3/facebook_js7h1671_by_mofftarkin-d6mdnwi.jpg[/img] [img]http://fc02.deviantart.net/fs71/f/2013/258/3/b/facebook_js7h1670_by_mofftarkin-d6mdnwb.jpg[/img]
  14. Oto przystojniak: [img]http://fc03.deviantart.net/fs70/f/2013/258/9/8/facebook_js7h1681_by_mofftarkin-d6mdnwp.jpg[/img] [img]http://fc09.deviantart.net/fs71/f/2013/258/1/0/facebook_js7h1676_by_mofftarkin-d6mdnxd.jpg[/img] [img]http://fc08.deviantart.net/fs71/f/2013/258/c/1/facebook_js7h1675_by_mofftarkin-d6mdnx7.jpg[/img] [img]http://fc01.deviantart.net/fs71/f/2013/258/a/8/facebook_js7h1689_by_mofftarkin-d6mdnx0.jpg[/img] [img]http://fc04.deviantart.net/fs71/f/2013/258/3/0/facebook_js7h1682_by_mofftarkin-d6mdnwu.jpg[/img]
  15. Może to nie głupie poszukać jakiś "imprez", czy po prostu atrakcji dla emerytów, zapytać organizatorów o zgodę na prezentację psa albo chociaż wywieszenie plakatu? Tylko nie za bardzo wiem jakie atrakcje dla emerytów można znaleźć w Warszawie, może Uniwersytet Trzeciego Wieku?
  16. Odkąd jest chłodniej, Dakota czuje się lepiej. :) Na osłodę kilka zdjęć: [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/1185886_573223586070974_1710974605_n.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/544897_573224069404259_271617980_n.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/1238024_573223842737615_135279449_n.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/998298_573223959404270_1635065120_n.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/1235994_573223772737622_2122075393_n.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/1240466_573223726070960_1860012975_n.jpg[/img]
  17. Ja też czekam na zdjęcie w szelkach, bo też myślałam o ich zakupie. :)
  18. CatAngel robi dużo ogłoszeń, ale moim zdaniem lepiej robić mniej, ale na popularnych portalach. No i często odświeżać.
  19. Ooo, to miałabym cudowny prezent urodzinow, gdyby Oscarek pojechał po lepsze życie 21 września. :) :) :)
  20. Mija tydzień od adopcji, i dostałam taki e-mail: :) [quote]Wieczór dobry, Pepper coraz mądrzejszy, coraz grzeczniejszy. Powoli oduczamy go gryzienia po rękach i piętach, czasem się denerwuje i na swój sposób irytuje, ale efekt nauki jest oszałamiający i tylko od czasu do czasu zdarzy mu się teraz podryźć, ale po powiedzeniu „nie” liże i momentalnie przestaje podryzać, więć myślę, że może tydzień i się oduczy, zresztą wyładowuje to gryzienie na kościach od czasu do czasu. Pepper staje się grzecznym i ułożonym psem i zna już komendę „siad” i uczy się kolejnych. Wczoraj padł jak mucha, bo wyszalał się z psiakami w parku, na smyczy niestety, ale latałem sam za nim, wymaltretował jedną taką małą suczkę jack`a russela i z takimi czarnuchami biegał i ogólni się wybiegał fest …no i ja się wybiegałem razem z nim i też padłem jak mucha. Spi teraz przy sofie w pokoju, Renata wykrorzystała ten fakt i go wyczesała, on myślał, że jest głaskany a to szczotka niestety ;) Zaklimatyzował się u nas, przyzwyczaił i on do nas i my do niego, szczeka jak ktoś dzwoni i skacze jak opętany jak to jestem ja, czy Renata, czasem wygląda przez balkon i jak Renata idzie i powie z daleka „Pepper, Pepperek” a on szaleju dostaje i już leci do drzwi a jak słyszy domofon to już w ogóle szaleje. Nie oddamy go nikomu, pokochaliśmy psinkę bardzo …a to dopiero tydzień kiedy jest u nas.[/quote]
  21. Takie wiadomości baaardzo lubię otrzymywać: :) [quote]Pepper, bo imie zostaje oczywiście z racji iż reaguje na nie ma się bardzo dobrze. Zastanawialiśmy się odnośnie genezy nazwania Peppera Peperem i Renata stwierdziła, że on jest jak ktoś z pieprzem w nosie nakręcony – ADHD, kilkusekundowiec – siedzi przy lodówce, za chwilę siedzi w przedpokoju, zaraz już śpi na legowisku a za chwilę podgryza po kostkach i zaczepia, wszędzie jest Pepper i wszędzie gdzie my to i on. Kochane psisko, obecnie leży z Renatą na łóżku i śpi w jej objęciach oglądając jednym okiem „Ugotowanych”. Odnośnie problemów z drapaniem to już minęło, ale to cała historia z tym i lekko śmierdząca do tego. Wczoraj rano stwierdziłem, że on musi się tak fest wybiegać, bo te spacery na smyczy dwu metrowej to męczarnia dla niego a wypuszczać go obecnie nie można, bo ucieknie za kimś obcym. Pojechałem do rodziców, którzy w Pruszkowie też mieszkają i znalazłem u nich taką grubą, czerwoną linkę (jak do wspinaczki). Uciąłem z 8m, zamontowałem karabińczyk na końcu i wyskoczyliśmy do lasu, zaraz przy stadninie konnej, bo tam fajne polany są przy tej rzeczce i generalnie to miejsce jest takim miejscem dla nas wypadowym na spacery, dla wyciszenia. Pojechaliśmy, Pepper uradowany śmigał jak opętany, wiadomo kontrola na lince cały czas, bo on jest taki, że on za każdym pójdzie, albo poleci za jakimś zapachem zwierzęcia w las. W pewnym momencie poszedł liście wąchać w taki zagajnik i pach na grzbiet, myślę że poczuł jakieś zwierze może, podśmiewuję się pod nosem a Renata krzyczy „papierzaki”. Szczęście w nieszczęściu, że tylko zapach w niego wszedł i nie pobrudził się. Skierowaliśmy się w stronę domu, samochodem oczywiście – nie ma problemu z jeżdzeniem u niego, w domu szampon już specjalny zakupiłem przy moich ostatnich zakupach na allegro, więc był na szczęście. Weszliśmy do domu, rozebraliśmy się do bielizny i do brodzika, biedak stał jak na skazaniu, próbował uciekać, ale dał radę, wymyliśmy go dokładnie, wytarliśmy go, po kilku godzinach wysechł, Renata go wyczesała w między czasie i już się nie drapie aż tak jak drapał. W zasadzie normalnie się drapie, ale my przecież też się drapiemy, wiadomo naskórek się łuszczy i zdrapywać go musimy, a on jeszcze ma sierść, więc jest poprawo o 180 stopni i temat drapania uznaję za zamknięty. Pepper sam już zostaje w domu, raz zostawiłem telefon włączony z kamerą ustawioną na pokój i później sobie obejrzałem jak się zachowuje jak mnie nie ma i śpi, czasem wiadomo ma jakiś pomysł, ale ogólnie zachowuje się spokojnie. Pepper uwielbia wyglądać z balkonu, siada i patrzy i patrzy, czasem szczeknie jak jakiś znajomy dla niego pies przejdzie z właścicielem. Kontakt z psami również dobry. Uwielbia też podgryzać, ale powoli oduczamy go od tego. Już prawie ogarnął komendę „siad”. Cwaniak jest nie z tej ziemi. Ostatnio postawiłem jedzienie na blacie w jego misce, aby nie jadł takiego zimnego wprost z lodówki, wyszedłem do drugiego pokoju na chwilę i słyszę jak miska spada na podłogę. Przychodzę a Pepper zadowolony macha ogonem, dostał opierdziel i wiedział, że źle zrobił, ale on się cały czas uczy. Dodatkowo Pepper uwielbia dzieci, podejrzewamy, że musiał się z nimi wychowywać zanim trafił do Was, no i jest mega ufny i na razie kontrolujemy go na tych spacerach trzymając tą linkę, wyczuwamy go jeszcze i myślę, że jeszcze z pół roku zanim zmądrzeje i będzie pewne, że jak gdzieś poleci to wróci do nas. Dzisiaj z Pepperem byliśmy na działce. Działka niewielka bo 300m2, ale ogrodzona, zieleni cała masa – raj dla niego. Godzinę, może dwie poznawał teren, my akurat grilla rozpaliliśmy, zjedliśmy i siedzieliśmy w słońcu – Pepper w tym czasie poznawał teren, widząc jak jemy jeżyny to sam zaczął sobie zrywać z krzaka owoce i zjadał jak opętany, dostał przed wyjściem suchą karmę, więc głodny nie był, chociaż on jest wciąż głodny – może i był hehe, później prosił o arbuza i też jadł ten miąsz bez pestek. Jak już poznał teren jak zaczął biegać i bawić się. Biegał jakby motor miałby zamontowany, tubro-pies, śmiechu z niego jest cała masa, wariat niesamowity. Teraz, bo od czasu pisania maila chwila minęła a Pepper jest przecież kilkusekundowce, Pepper leży już na sofie w tym pokoju z balkonem i ma wszystko głęboko pod ogonem – micha zaliczona o 18:00, wymęczony po działce śpi na grzbiecie z uśmiechem na mordzie, bo on się śmieje a tym bardziej jak po brzuchu mu się masaż robi. Szwy ok., już nic prawie nie widać, lizał sobie, ale nie wygryzał. Podsumowując to Pepper zaklimatyzował się, jest czasem psotny, ale to szczeniak i wiadome jest to, że taki musi być. Jest mądrala straszny i chyba czuje się Panem tego domu, bo jak coś mu nie pasuje co się dzieje na klatce to szczeknie. Dzisiaj ktoś pod blokiem trąbił klaksonem, to ten wkurzył się wyszedł na balkon i kilka razy szczeknął. Przesyłam kilka fotek ostatnio zrobionych – ta jak leży na grzbiecie to teraz strzeliłem . Pepper znów u Renaty… ;) Spokojnego wieczoru, pozdrawiamy i w kontakcie[/quote]
  22. Może warto kupić np. Wyróżnione gumtree? Tydzień wyróżnienia to 20 zł, a dużo większa szansa na odzew.
  23. To ja deklaruję na Oscara stałą deklarację 10 zł/m-c. I zachęcam do składania deklaracji stałych, nawet 5-10 zł/m-c, to nie są duże kwoty, a mimo wszystko bardzo zabezpieczają przyszłość psiaka, który jednak nie wiadomo jak długo będzie przebywał w hoteliku.
  24. Nie wierzę, dramat straszny. :( Koniecznie trzeba tu Isadorę, biankę i inne osoby "zajamniczone" zaprosić.
  25. [quote name='Ellig']Tak wlasnie myslę, moze rowniez to ,ze np. nie cala Rodzina zgadza sie na adopcję...[/QUOTE] Możliwe. Albo rodzice nie zgadzają się na to, by ktoś ich odwiedzał. Dziewczyna zrobiła na mnie całkiem niezłe wrażenie, ale bez poznania rodziny nigdy bym jej psa nie wydała.
×
×
  • Create New...