-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
[quote name='Ada-jeje']memory, Twoja wiedza na temat podjadania psow z jednej miski jest bledna, Twoje tlumaczenie nie pokrywa sie z opinia trenerow i behawiorystow psow. Chyba nie bralas udzialu do dzis w zadnym szkoleniu psow. Otoz jak stawiamy osobne miski dla kadego psa to pilnujemy zeby kazdy pies jadl z swojej miski, niedojedzone resztki zabieramy. Juz sobie to wyobrazam majac swojego asta i suki na DT, zostawiajac im miski z ktorych nawzajem by sobie wyjadaly, napewno jedno z nich by bylo martwe, nie bylby to ast.[/QUOTE] Kwestia poglądów. Niektórzy behawioryści/szkoleniowcy uważają, że wspólne jedzenie, zwłaszcza rzucie, wzmacnia więzi, często zaleca się np. trzymanie kostki i w ten sposób uczestniczenie w jedzeniu psa - ma to wzmocnić więź człowieka z psem, ale rzekomo oparte jest na obserwacji psów. Drugie podejście zakłada, że psy wolą jeść w samotności i każdy idzie w swój kąt, a nawet ustawianie misek w jednym rzędzie jest dla nich niekomfortowe. Mi co prawda bliżej do drugiego poglądu, jednak nie wykluczam, że psy są różne... Inaczej będzie się zachowywał przy misce ast, inaczej mops. Są psy bardziej i mniej broniące zasobów. Jeżeli bywały jakiekolwiek spięcia przy jedzeniu, absolutnie nie powinno się zostawiać resztek w miskach. Ale jeśli dla psów miski i ich zawartość nie jest atrakcyjna, to nie widzę powodu, dla którego nie można ich tak zostawić. To kwestia psów, kwestia ich relacji. Nie ma sztywnych i uniwersalnych zasad w szkoleniu psów - to pierwsza i jedyna zasada, jaką można uznać za pewną, więc wysuwanie wniosków, że się ktoś "do dziś nie był na żadnym szkoleniu psów" z tego, że ktoś ma inne podejście do psów niż Ty, to łagodnie mówiąc zbyt odważne założenie.
-
[quote name='gluchypies']Super! I dzięki za piękne fotki :) kochana jest. To teraz będziecie ją już ogłaszać?[/QUOTE] O to dopytam osoby decyzyjne w jej sprawie (Zwierzaki z Mińska), choć na mój gust już można ją ogłaszać. :) Oczywiście trzeba mieć świadomość, że Figa już do końca życia będzie naznaczona nowotworem i będzie psem specjalnej troski, do diagnostyki częstszej niż psy zdrowe. Figa jeszcze przez jakiś czas będzie przyjmowała chemię. Ma też kiepskie wyniki wątroby (nic dziwnego przy tylu lekach), więc osłonowo na wątrobę też jeszcze coś dostaje. No i otrzymuje specjalną karmę. Ale zmiany w psie widać - na plus. Miałam okazję poznać sunię osobiście w weekend majowy - gdybym nie znała jej historii, to nawet nie przypuszczałabym u niej takiej choroby! Mała, dokazująca sunia. ;)
-
[quote name='Doda_']nie dam rady juz z stalą :( moge zrobic bazarek jak sunia bedzie juz w hoteliku...[/QUOTE] Bardzo dobrze Cię rozumiem, mam ten sam problem... Ale bazarek też na pewno pomoże, dzięki! Choć brakuje jeszcze sporo deklaracji... A wydaje mi się, że 200 zł stałych to absolutnie minimum niezbędne do wyruszenia Kamy do PDT.
-
[quote name='ana666']nie dopisalam ze chodzi mi o deklaracje stalą ;)[/QUOTE] To jeszcze lepiej. ;) Dzięki!
-
[quote name='ana666']to ja dorzucę ale naprawdę tylko 5zł mogę:([/QUOTE] Dzięki, to zawsze 5 zł do przodu :)
-
[quote name='Wojtek7']Będę wdzięczny za każdą pomoc dla spanielki:) Dziś dotarła do mnie paczka z trzema obróżkami, dziękuję bardzo:)[/QUOTE] To ode mnie, złapałam okazję, a sporo mniejszych piesków nie ma obróżek. Mam nadzieję, że będzie pasować! Może Rudi w końcu otrzyma swoją pierwszą obróżkę? ;)
-
[quote name='Wojtek7']Tak, zgadza się, naprawdę Kawa dobrze trafiła, bardzo fajna rodzina, Kawą będzie zajmowała się głównie pani, która już na przytulisku dała jej dużo czułości:) Olu - pani chwaliła bardzo nasze zdjęcia:)[/quote] To miłe, że moje zdjęcia pomogły znaleźć tej suni dom. :) [quote]Niestety, jest nowy psiak, a właściwa ruda sunia spanielka, bardzo grzeczna, może mieć nawet ponad 5 lat.[/quote] Oj, kolejny spanielek... To niedobrze, w warunkach przytuliskowych szybko będzie chodzącym dredem... Poszukam jakiejś fundacji spanielkowej. Czy mógłbyś przy okazji zrobić tej suni zdjęcia? [quote]Zacząłem oswajać też tego nowego psiaka, jest trochę lękliwy, poza tym jest sympatyczny, będzie potrzebował napewno czasu, żeby się zupełnie oswoić tak jak Diego.[/QUOTE] Super. Mam nadzieję, że z jego oswajaniem pójdzie Ci równie dobrze jak z Diego, który w zasadzie jest już gotowy do adopcji - dzięki Tobie. :)
-
I jeszcze Kaas1 na PW zadeklarowała 20 zł stałej. Dziękujemy! :loveu:
-
[quote name='Szarotka']Moge wplacic jednorazowo, ale dopiero jak dolece, bo mi sie kody skonczyly.[/QUOTE] Cześć, dziękuję, że zajrzałaś :) Jednorazowe wpłaty też się przydadzą, dzięki! Na razie i tak nie podaję nr konta - roześlę go, gdy uzbieramy deklaracje stałe, bez tego nie wiemy jeszcze czy sunia pojedzie, więc i wpłat jednorazowych nie ma sensu brać. Dzięki! [quote name='Olena84']na razie mogę tylko sie zapisać...[/QUOTE] Witam na wątku! Już za Twoją obecność na wątku dziękuję. :)
-
Karo ma dom. Dziękujemy wszystkim za pomoc i wsparcie.
Bonsai replied to Poziomka's topic in Już w nowym domu
Jak już znajdzie się osoba decyzyjna w sprawie psa, i fundacja, która udostępni konto (Viva! pewnie się zgodzi, są w porządku), to utwórzcie mu profil na [url]www.siepomaga.pl[/url] - to naprawdę daje radę! -
yumanji spokojnie... Nie zakładaj od razu, że ktoś robi Ci wyrzuty. Ludzie pytają się, bo nie wiedzą które posty są aktualne, a które nie, które psy nadają się do adopcji, a które nie... Napisz proszę, np. które psy chciałabyś dać do DT (kiedyś wspominałaś, że maluchom po Elzie przydałby się socjal - czy to aktualne?), które nadają się prosto do DS. W tym wątku było już za dużo emocji, błagam, zacznijmy w końcu współpracować, wtedy wszystkim wyjdzie to na dobre - przede wszystkim psom, a i nam te nerwy i złośliwości nie są do niczego potrzebne. Tyle, żeby współpraca była możliwa, konieczna jest przynajmniej sucha uprzejmość - co dotyczy obu stron.
-
Kawka pojechała wczoraj do nowego domu we Wrześni. Zamieszkała w domu z ogródkiem, rodzina przyjechała przygotowana - szeleczki, smycz, a w domu czekały na nią zabawki i masa miłości. ;) Bądź szczęśliwa maleńka! Trochę zdjęć od nowych właścicieli :) [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/2014051.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSC_1690.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSC_1687.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSC_1685.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/DSC_1668.jpg[/img]
-
Rozmawiałam póki co z behawiorystą, jutro przedzwonię do właścicieli - behawiorysta prosił, by dać im trochę czasu na zastanowienie. Diagnoza jest taka, że Ałtaj jest normalnym psem w typie owczarka środkowoazjatyckiego (?) z wszystkimi tego konsekwencjami. Jest psem pewnym siebie, niezależnym, który dostosował się do warunków, jakie zapewnili im właściciele. Pani Ałtaja rozpuszczała, nie wymagając nic w zamian, więc w sumie stała się dla niego zasobem, który broni. Właściciel z kolei jest zbyt ostry, narzucający psu swoje zdanie, ale nie mający u niego autorytetu - Ałtaj jest psem, który pójdzie za silnym, konsekwentnym i zdecydowanym właścicielem, ale nie takim, który mu coś nakazuje bez zrozumienia. Ałtaj rozstawia ich po kątach - potrafi krążyć od osoby do osoby, nie odpoczywając ani na chwilę. Jest psem bardzo inteligentnym, chętnym do współpracy, ale nie można wobec niego stosować przymusu, nakazu - on podąża za człowiekiem i robi, to co on chce, ale tylko wtedy, gdy człowieka szanuje, a na to trzeba sobie zasłużyć. Do behawiorysty Ałtaj przylgnął i gotowy był zrobić wszystko. Rozmawiali długo, właścicielom zostało wytłumaczone co musieliby robić, gdyby zdecydowali się na pracę z tym psem. Sami muszą się do tego przekonać i podjąć decyzję. Pogryziony właściciel boi się Ałtaja, nie czuje się komfortowo w jego obecności. Rana była faktycznie szarpana - jednak ciężko mówić o Ałtaju jako o psie agresywnym, on po prostu dostosował się do warunków i działał wedle swego charakteru. A jest to charakter pewny siebie i niezależny, bez autorytetu nie można go do niczego zmusić. Państwo mają się zastanowić, i zobaczymy co dalej. Jedno jest pewne: jeżeli będą się go bali, to nie wypracują z nim niczego. Inicjatywa musi wyjść od nich, i jeżeli nie będą pracować z przekonaniem, że im się uda, to po prostu się nie uda.
-
[quote name='Tianku']jestem na zaproszenie krucho u mnie teraz w finansach ale jednorazowo coś wyskrobię przepraszam tyle teraz tylko mogę[/QUOTE] Dziękuję, że zajrzałaś. Jednorazowa wpłata to też zawsze coś :) Dzięki. :) Numer konta podeślę, gdy uzbierają się deklaracje stałe, bez tego jeszcze nie wiemy, czy sunia pojedzie do DT.
-
Karo ma dom. Dziękujemy wszystkim za pomoc i wsparcie.
Bonsai replied to Poziomka's topic in Już w nowym domu
A czy zbieracie pieniądze w ramach jakieś fundacji? Jeśli nie, to może warto spróbować (można poprosić o udostępnienie konta w celu zebrania pieniędzy na leczenie Karo) - fundacje mają większe możliwości, i uzbieranie większej ilości pieniędzy na leczenie psa jest dla nich łatwiejsze niż dla osób prywatnych. -
[quote name='Mela Jakimiuk']Nie mogę oferować stałej wpłaty, ale dofinansuję leczenie suni, jak będzie tylko wiadomo jaki to będzie koszt.[/QUOTE] Witaj Mela :) Robisz tak wiele dla psiaków z przytuliska z G., że nie wiadomo jak Ci się odwdzięczyć. :loveu:
-
[quote name='magenka1']20 zł jednorazowo przeleję dla sunia[/QUOTE] Dziękuję serdecznie :) Numer konta podamy, gdy uzbierają się deklaracje stałe. :)
-
[quote name='Maruda666']Zgłaszam się z zaproszenia. Ciężko już, ale 10zł stałej jeszcze uzbieram.[/QUOTE] Dziękuję pięknie! :loveu: Doceniam to bardzo, naprawdę!
-
Sto lat! Dużo zdrowia przede wszystkim dla Galiny, choć przy Pani Weterynarz na pewno ma zapewnioną pierwszorzędną opiekę! ;)
-
[quote name='Gusiaczek']ja nie pomogę, przykro mi[/QUOTE] Trudno, dzięki. :( Wiem, że większość z nas jest obarczona "swoimi" bezdomniakami, to utrudnia niestety pomoc Kamie, bo większość z nas wyczerpała już swoje możliwości. [quote name='Isiaczekkk.']Niestety, nie mam takiej możliwości. W takim razie trzymam kciuki, żeby jak najwięcej osób zajrzało na wątek ;)[/QUOTE] W porządku, będziemy działać. Ja wysyłam PW wielu osobom, może w końcu coś zaskoczy w jej sprawie. Mamy jeszcze (tylko) tydzień.