Jump to content
Dogomania

Bonsai

Members
  • Posts

    10956
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Bonsai

  1. [quote name='Nutusia']Adopcje za "staraniem gminy" i "zaangażowanie" weta (szczególnie po uśpieniu Rudiego) zwaliły mnie z nóg!!!!![/QUOTE] Z tym łapaniem zwierząt przy udziale weta, to się zaczynam zastanawiać, czy oni czasem ich do tego celu nie usypiają. :/
  2. Dostałam odpowiedź z gminy na wniosek o przesłanie uchwały. To, co otrzymałam w odpowiedzi... nie wiem jak komentować. Ręce opadają. Uchwały nie podjęli w ogóle. A system działa dobrze, bo wyadoptowali psy na terenie całego kraju, więc po co to zmieniać... Oczywiście na tym moja korespondencja z gminą się nie kończy. :) Wrzucam Wam jednak do poczytania: [url]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/zdj1190cie-3.jpg[/url]
  3. Monika, kontaktowałaś się z rutta w sprawie płatności za hotelik Diego? Płatnośc mamy na ostatni dzień miesiąca (piszę tu, bo masz zapchaną skrzynkę).
  4. O kurczę, ale słodkości!!!
  5. Na pewno te psy czują dyskomfort w związku z izolacją. Na pewno czułyby się lepiej, gdyby były w boksach z innym, przyjaznym towarzyszem. ALE te boksy są zbyt małe nawet na jednego psa, wsadzenie do jednego boksu dwóch psów byłoby okrucieństwem. Marycha, ja robiłam zdjęcia Mice, ale aparatem Karola, czekam nadal na resztę zdjęć - jak będę miała, to je wkleję.
  6. Pamiętam, choć ostatnio nie wiem w co ręce włożyć - np. wczoraj wyszłam z domu o 8, wróciłam o 23. :P Choć było warto - wykład Marty fantastyczny! Jestem pod ogromnym wrażeniem, jak funkcjonują schroniska DogsTrust. Daleka droga, by w Polsce wyglądało to podobnie - ale przynajmniej wiemy do czego dążyć. :) Wracając do Czarki - podeślij mi jakieś filmiki ze swoją sunią, co do której obawiasz się o kontakty ze spanielką. Pokażę ten filmik znajomej behawiorystce, i podjedzie wtedy na ocenę Czarki.
  7. Wieści od Timiego: "Sambo/Timi/ jest ostrzyzony profesjonalnie, uroczy, przytulak, ale z charakterkiem. Mial ogromny problem z zoladkiem/biegunka/, ale podejrzewam, ze to wszystko zlozylo sie razem/zmiana diety, nowy dom, i lek do uszu, mial zapalenie uszu/. Wcale duzo nie je/2x dziennie/. Jest pod opieka weterynarza. Odrobaczony, zmieniona obroza od pchel. Spacerujemy 4x dziennie. Z kotem bawia sie swietnie,chociaz Sambo probuje traktowac go czasem jako obiekt seksualny i Robin sie zlosci i nie daje sie, ale i tak za chwile wraca i gonitwy trawaja!!! Pies go lize po pysiu, wiec raczej sie akceptuja. Jak dotad zadne nie zrobilo krzywdy drugiemu. Sprawa najbardziej przykra - pies byl bity. Ma zlamany ząb- trojke gorna/jak musial biedak cierpiec/. Ugryzl mnie w reke, bo chcialam przelozyc nad nim reke, nieswiadoma , a on w obronie wlasnej/podejrzewam/ ugryzl mnie dotkliwie. Potem poszedl na moje lozko i jak podeszlam do niego, byl taki strasznie smutny, ja to czulam i widzialam jak jest mu przykro z tego powodu. Za chwile przytulil sie do boku i juz dobrze.Teraz wiem, ze nie moge wykonywac takich ruchow. Po 15 latach posiadania pudli-ogromna zmiana!!! Brak jazgotu/szczekania/, ale w zamian sporo siersci, ha ha !!!Teraz wyglada jak szczeniaczek. Sympatyzuje prawie ze wszystkimi psami na osiedlu/prawie/, towarzyski bardzo. Nie potrafi nic zadnych komend - jedna wielka zabawa.Czystosc juz mam nadzieje opanowalismy/zaczynalismy od spacerow co 2 godziny/, ale oplacilo sie. To dobry i madry psiak, zachowuje sie jak roczniak. Zabawki zaakceptowal szybko i chetnie. Pani Olu, postaram sie przeslac zdjecia co jakis czas, aby sama Pani mogla ocenic, jak sie zmienia. Czeka nas jeszcze kastracja i chyba usuniemy ten ząb zlamany, aby mu nie dokuczal. Rozpisalam sie,ale mialam tyle wiadomosci do przekazania. "
  8. rutta skontaktuje się z Tobą, bo ostatniego dnia miesiąca mamy płatnośc za hotelik - ona ma numer konta. Podeślij jeszcze wujek&ciocia numer konta. :) (ja na śmierć zapomniałam....)
  9. To poczytaj trochę o Dogs Trust na blogu Marty: dogstrustblog.wordpress.com
  10. [quote name='gluchypies']Czy w tej gminie nie została podjęta uchwała w sprawie Programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi? Chodzi mi o to, czy nie mają zapisanego nic nt. obligatoryjnych sterylizacji/kastracji w przytulisku. W 2013 roku mieli taki zapis w uchwale...[/QUOTE] Podejrzewam, że mają. Przynajmniej projekt uchwały, jaką mi przesłali w lutym, przewidywał identyczne postanowienia. W poniedziałek najpóźniej powinnam otrzymać tegoroczną uchwałę, bo wysłałam wniosek o udostępnienie informacji publicznych w tym zakresie. W tym tygodniu wysłałam również wnioski o udostępnienie informacji publicznych bardziej faktycznych, w tym ilości przeprowadzonych sterylizacji itd. Nie spodziewam się jednak żadnych sensacji tutaj, bo w tym budżecie, jaki ustalili, nie sposób przeprowadzać sterylizacje. Wysłałam podobne wnioski do wszystkich gmin tego powiatu. To chore, ale wszystkie gminy mają tam przytuliska przy oczyszczalniach. Psiaki z G mają to szczęście, że mają Wojtka - podejrzewam, że psiakom z pozostałych gmin już się tak nie poszczęściło. Ale w tym powiecie nie ma schroniska, a najbliższe są zbyt daleko lub są przepełnione - a dla jednej gminy utworzenie schroniska to zbyt duży koszt. Ale gdyby zawrzeć porozumienie międzygminne... I ewentualnie, utworzyć stowarzyszenie/fundację, która również zbierałaby środki na ten cel. Może udałoby się znaleźć jakiegoś sponsora... W zależności od informacji, jakie uzyskam, podejmę dalsze kroki. Nie chodzi o to, by dręczyć gminy, ale de facto by pomóc im w wypełnieniu obowiązków ustawowych (ale też nie byle jak) - tylko pytanie czy gminy zechcą współpracować, i na jakich warunkach. A poza tym, dziś Wojtek przyjeżdża do Warszawy. :) Idziemy na wykład, który wygłosi Marta Kurpińska z DogTrust (brytyjska organizacja zajmująca się prowadzeniem schronisk - i robi to naprawdę nieźle). Wiedzy nigdy nie za wiele. :)
  11. A może warto podrążyć temat z Hop! i zarezerwować miejsce? sunia by pojechała, gdy się zwolni, a my miałybyśmy czas na rozbieranie deklaracji?
  12. Spanielka nie ma jeszcze ogłoszeń. Chętnie przyjmiemy dla niej pakiet, dziękuję. :) czekam jednak jeszcze na zdjęcia od Karola, bo chyba dobrze byłoby zrobić ogłoszenia z jej zdjęciami już po strzyżeniu, a ja mam tylko przed fryzjerem ;) Ech, zawsze z tymi adopcjami gminnymi to jakiś taki niepokój... Nigdy nie wiadomo w jakie ręce trafi pies. Podejrzewam jednak, że sunia w przyszłości spłodzi kolejne bezdomne zwierzęta.
  13. [quote name='Sara2011']A kto prowadzi jeszcze domowe hoteliki?[/QUOTE] Znam jeszcze tylko DIF (też sprawdzona i godna polecenia!).
  14. Czytałam wczoraj o Jędrzejewie. Nie wygląda to najlepiej prawdę mówiąc - weterynarz znalazł sposób na zrobienie z tego biznesu. Nie chcę wstawiać linku (a wtedy będzie wyżej w wynikach googla = więcej gmin może się o tym dowiedzieć), bo będzie to robieniem reklamy, dlatego zacytuję: [quote] OFERTA DLA GMIN PUNKTY ADOPCYJNE Obowiązki gmin w zakresie opieki nad bezdomnymi zwierzętami. Rozwiązanie alternatywne. Rozwiązania ustawowe są dla wielu gmin niewykonalne, a tym samym często stosują one metody niezgodne z przepisami prawa, nie zdając sobie sprawy z konsekwencji jakie mogą je spotkać. Rozwiązaniem może być tworzenie Punktów Adopcyjnych (filii istniejących schronisk). To rozwiązanie skutecznie realizuje jedna z wielkopolskich firm prowadząca dwa schroniska dla zwierząt. Prowadzone przez nią schroniska spełniają normy zawarte w Rozporządzeniu Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 23 czerwca 2004 r. w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk dla zwierząt. W schroniskach tych zachowując wszelkie normy można utrzymywać 600 szt psów, natomiast firma opiekuje się blisko 900 psami. Jest to możliwe właśnie dzięki Punktom Adopcyjnym. Schemat działania firmy. Zwierzęta bezpańskie trafiają do schroniska gdzie przechodzą – izolację, kwarantannę są wykonywane zabiegi sterylizacji, wykonuje się konieczne leczenie, psy zostają przygotowywane do adopcji. Przygotowanie to trwa ok. 2 miesiecy. Przygotowane zwierzęta ; zdrowe wysterylizowane bez oznak agresji w miarę możliwości ułożone trafiają do Punktu Adopcyjnego oddalonego od schroniska o kilkadziesiąt km. Punkty Adopcyjne mogą przyjąć od kilkunastu do stu zwierząt. Opisywana firma prowadzi cztery takie punkty co pozwala jej opiekować się 900 psami. Firma stosująca ten system za największą jego zaletę uważa „rozdrobnienie schroniska” (niby jedno a w rzeczywistości cztery), co skutkuje znaczną liczbą osób odwiedzających bezdomne zwierzęta a tym samym zwiększa adopcję. (Łatwiej dojechać do „schroniska” w swojej gminie niż jechać do jakiegoś „anonimowego” schroniska oddalonego od miejsca zamieszkania często 100 a nawet więcej km.) Ten aspekt jest bardziej zwierzęcy czy też można powiedzieć psi. Natomiast aspekt ludzki czyli finansowy wydaje się być tym który nie powinien być zlekceważony przez gminy. Punkt Adopcyjny nie jest schroniskiem - nie musi spełniać wymogów w/cytowanego rozporządzenia, ponieważ – zabiegi weterynaryjne ,leczenia, obserwacje, kwarantanna itp. są prowadzone w schronisku, również psy wykazujące problemy zdrowotne lub każde inne wracają do schroniska. Jedyny warunek jaki powinien spełniać punkt adopcyjny (nie jest to warunek ustawowy lecz raczej zdroworozsądkowy) to zachowanie 150m odległości od siedzib ludzkich. Wracając do finansów. Budowa schroniska to wydatek rzędu milinów złotych. Utworzenie Punktu Adopcyjnego z miejscami dla 100 psów dla już istniejącego schroniska to wydatek ok. 100 tys złotych, przy założeniu że nie ponosi sie kosztów zakupu gruntu. Praktyka Firma prowadzi dwa schroniska od czterech gmin uzyskała teren w użyczenie na okres 10 lat (czas ten pozwala zamortyzować inwestycję). Koszt budowy poniosła firma prowadząca schronisko (oczywiście jest możliwość innego finansowania). Może się nasuwać pytanie skąd te pieniądze. Na utrzymanie 900 psów płacą gminy, każda gmina indywidualnie za swoje zwierzęta. Przy racjonalnym gospodarowaniu wystarcza na utworzenie Punktów Adopcyjnych. Podsumowując. Gminy decydujące sie na współpracę z takim schroniskiem nie muszą się obawiać, że działają nieprawnie, bo takie działanie nie jest sprzeczne z obowiązującymi przepisami. (Natomiast z praktyki wiemy że gminy dość powszechnie pozbywają się bezpańskich zwierząt nie troszcząc się o ich los co jest (czy raczej powinno być) prawem ścigane). Problem ten został zauważony przez Głównego Lekarza Weterynarii i pismem z dnia 10 stycznia 2010 roku uczula Wojewódzkich i Powiatowych Lekarzy Weterynarii na ten sposób działania gmin. Zainteresowane gminy lub firmy zapraszamy do kontaktu, chętnie pomożemy, udzielimy wyjaśnień.[/quote] Nie wiem jak Wy, ale ja mam odczucie, że ktoś pod przykrywką dobra zwierząt robi po prostu biznes. Nie byłam jednak w tamtych "punktach adopcyjnych" ani schroniskach, więc ciężko wypowiadać mi się na temat dobrostanu zwierząt tam umieszczonych. Jednakże nie zgadzam się z założeniem, że "punkty adopcyjne" jako "filie" schroniska nie muszą spełniać jego wymogów. Przecież to obejście prawa. Myślę, że gdyby to "ruszyć", to biznes by się rozpadł. Boję się jednak, że doprowadziłoby to do wylania dziecka z kąpielą.
  15. [quote name='Sara2011']Dzięki, po pracy spróbuję odnaleźć i napisać. Ale nawet jesli miejsce jest to deklaracji mały za mało:-(.[/QUOTE] Miejsca raczej nie ma, a dobrze wiedzieć ile musimy jeszcze uzbierać, bo na razie zbieramy w ciemno. ;)
  16. Dziękuję Sara za czujność na wątku. :) Marycha, ja też niedawno zaczęłam nową pracę. :) Powodzenia! Moim zdaniem powinniśmy już zbierać pieniądze, jak nie uzbiera się potrzebna kwota, to zawsze można inaczej pomóc Mice tym, co jest np. poprzez wykupienie kilku wyróżnionych ogłoszeń. Niezależnie od wszystkiego jednak powinniście już zapytać hop! czy ma miejsce (bo jestem praktycznie pewna, że teraz go nie ma), i ewentualnie zapytać jakie są widoki na przyszłość pod tym względem – to pomoże wyznaczyć nam jakiś cel, do którego będziemy dążyć.
  17. Kilka zdjęć Ptysia [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/IMG_1147m.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/IMG_1156m.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/IMG_1164m.jpg[/img] [img]http://i909.photobucket.com/albums/ac294/piegus_foto/IMG_1154m.jpg[/img] Tytuł: Energiczny nieduży Ptyś do domu lub na dwór. Adopcja. Treść: Ptyś to wiecznie uśmiechnięty pies. Bierze życie, jakie jest i cieszy się nim. Jest dosyć energiczny, wszędzie go pełno. Nie jest agresywny, ale jest dość szczekliwy. Ma około 2 lata, jest zdrowy. Nie za bardzo potrafi jeszcze chodzić na smyczy - trzeba go tego nauczyć. Ewentualnie mógłby zamieszkać na podwórku (nie wydamy go na łańcuch ani do kojca!) Kontakt: Wojtek, tel. 724 150 532, e-mail: [email]adopcjewolontariat@gmail.com[/email]
  18. Dziś do adopcji pojechał Baca oraz jaśniejsza ze szczeniaków. :) Więcej szczegółów napisze pewnie Wojtek. Szczeniaczek zamieszka koło Kalisza, w domku z ogrodem, choć oczywiście będzie domowym psiakiem.
  19. No i skoro macie wszystko, a nie macie terenu, warto jeszcze rozejrzeć się za innymi gminami, które mają problem z umieszczeniem gdzieś bezdomnych zwierząt - czy sprawdziliście wszystkie gminy w powiecie? Powiaty sąsiadujące? Problem z umieszczaniem gdzieś zwierząt jest nagminny, aż się wierzyć nie chce, że gminy nie chcą tego obowiązku oddać za kawałek ziemi.
  20. [quote name='ana666']Ja nie mam dostępu do żadnych dokumentów tej sprawy, podpytam jak to wyglada i dokładnie jakie decyzje zapadły. CO do psów ktore tam są raczeje zostac nie mogą do czasu znalezienia domów, bo tak jak wspominalam nie moze byc schronisko w odleglosci 150m od zabudowań, a zaraz przy płocie sa domy(wybudowane jak schronisko juz funkcjonowąlo) wiec musza być gdzies przeniesione.[/QUOTE] Ale z końcem czerwca schronisko już schroniskiem nie będzie - w świetle obowiązujących przepisów. A to schronisko nie może być umieszczone w odległości mniejszej niż 150 m od zabudowań. Wasza placówka schroniskiem już nie będzie, więc przyjmować nowych psów nie może. Nie wiem jak wygląda kwestia własności terenu, na którym przebywacie, bo to w tym momencie jest kluczowa kwestia. Nie ma jednak co gdybać - najlepiej by było, gdyby ktoś z osób decyzyjnych udał się do prawnika. Sprawa tak czy inaczej nie jest ciekawa, ale może uda się jeszcze coś zrobić. W razie czego przy sądach są dyżury adwokatów, bezpłatnie można uzyskać poradę.
  21. A może uda im się podpisac umowę z Gajem? Gaj jest naprawdę porządny. Choć pewnie skończy się na schronisku u Wandy, ona przyjmuje wszystkie psy jak leci, a do adopcji ich nie wydaje. Nawet gminy z południa wielkopolski (np. Pleszew) podpisują z nią umowy. Inna sprawa, że psów tam nie wywożą, bo psy trzymają w kojcach najczęściej przy oczyszczalniach ścieków, ale papier mają.
  22. Uchwała nr 601: [url]http://bip.umoborniki.nv.pl/#Z2V0Q29udGVudCgxMzU1KQ==[/url] Uchwała nr 618: [url]http://bip.umoborniki.nv.pl/#Z2V0Q29udGVudCgxMzc5KQ==[/url] Musiałabym zobaczyć jak wyglądała decyzja o wykreśleniu placówki z rejestru schronisk dla zwierząt (bo tak podejrzewam, że było). Podejrzewam, że sytuacja Waszej placówki może wyglądać tak, że nie możecie przyjmować już nowych zwierząt - straciliście status schroniska dla zwierząt (a w zasadzie: stracicie z końcem czerwca). Wobec nie zawiązania umowy z nowym schroniskiem (albo raczej: wobec braku skutecznego zawiązania umowy z nowym schroniskiem, bo jeżeli była podpisana umowa, to bez uchwały nie ma ona podstawy prawnej), gmina ma związane ręce - od 1 lipca nie ma gdzie umieszczać zwierząt. A co z obecnymi psami? Musiałabym mieć wgląd w dokumenty, ale niewykluczone, że zostaną tam do czasu znalezienia domów. Powiatowy lekarz weterynarii może oczywiście takie miejsca kontrolować, ale na innych zasadach, niż schroniska. Na pewno też gmina nie będzie mogła już łożyć na placówkę pieniędzy. Pytanie co z terenem, jaki zajmujecie - tu już wiele zależy od samej gminy (jeżeli to jest jej teren) i okolicznych mieszkańców...
  23. Słuchajcie - zajrzałam do uchwały rady miejskiej w Obornikach w sprawie Programu opieki nad zwierzętami bezdomnymi oraz zapobiegania bezdomności zwierząt dla Gminy Oborniki na rok 2014 i wniosek z niej płynie taki, że [U]nie mogą[/U] w chwili obecnej powierzyć opieki zwierzętom z Waszego schroniska innemu schronisku. W uchwale w sposób kazuistyczny określili schronisko, które zapewnia opiekę bezdomnym zwierzętom domowym - schronisko mieszczące się przy ul. Łopatyńskiego 1 w Obornikach. Zmiana miejsca pobytu tych zwierząt wymaga zmiany uchwały - inaczej działanie gminy będzie niezgodne z prawem. Czy taka uchwała została podjęta? Co więcej, 28 kwietnia została podjęta uchwała dotycząca zawarcia porozumienia międzygminnego - przejęli zadania własne gminy Wronki, przejmując zwierzęta z tego terenu do schroniska w Obornikach. [U]W chwili obecnej gmina nie może przewieźć zwierząt do schroniska w Jędrzejewie. [/U]
  24. [quote name='Poker']Czy to jest hoteli na zasadzie PDT czy działalność gospodarcza?[/QUOTE] Wystawia rachunki, więc raczej działalność. Trzeba dopytać. Na hoteliku ma około 10 psów, trzeba dopytać, czy jest miejsce.
  25. Pisałam do fundacji Dr Lucy, zaproponowali, żeby przewieźć Mikę do schroniska w Gaju, z uwagi na to, że na pewno będzie miała lepsze warunki niż w przytulisku. I większe szanse na dom. Pytanie, czy to jest rozwiązanie, które nas satysfakcjonuje? Myślałam jeszcze żeby zapytać hop! czy byłoby u niej miejsce: [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245871-Domowy-hotel-dla-ps%C3%B3w-w-%C5%81odzi-w%C4%85tek-informacyjny[/url] Marycha miałaby blisko do Miki w odwiedziny, bo hop! jest z Łodzi. ;) Prowadzi domowy hotelik - byłam, widziałam, polecam.
×
×
  • Create New...