-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
Dzisiaj Kama miała dużo gości. Przyjechała bardzo sympatyczna rodzina, żeby ją poznać. Byłam i ja, żeby móc porozmawiać z osobami zainteresowanymi jej adopcją. Kama była trochę zestresowana tak dużą ilością*osób na raz, ale było widać, że mnie poznała - ucieszyła się na mój widok. Było to bardzo miłe. Wobec być może przyszłej rodziny podchodziła z dystansem, ale bardzo grzecznie i słodko. Wytłumaczyliśmy, że wobec obcych tak się zachowuje, ale wobec swoich jest cudowna. :) Kama pokazała też swoją sympatię do kotów - to było bardzo ważne dla rodziny, bo mają swoje koty, a na podwórku pomagają tym wolnożyjącym. Ogólnie chyba się spodobała. Wytłumaczyłam stan zdrowotny Kamy i ustaliliśmy, że po zrobieniu wszystkich badań, poinformujemy jak to wszystko wygląda, i wtedy podejmiemy ostateczne decyzje. Jednak plusem jest to, że nie przerazili się na te wiadomości, a nawet powiedzieli, że mają kota z problemami z sercem. Teraz musimy umówić USG, wizytę u kardiologa i ewentualnie sterylkę wraz z wycięciem guzów. Poza tym Kama bardzo odżyła. Nie widziałam jej dwa miesiące i pięknie zmieniła się na lepsze. Sierść ma cudowną, lśniącą. Żadnych wyłysień. Jedynie jakieś dwa strupki: jeden w uchu, drugi na łapie. Podobno utrzymuje się to odkąd przyjechała. Może na wszelki wypadek zrobić zeskrobiny. Dom Państwo mają w okolicach puszczy mariańskiej, więc sunia miałaby ciszę i spokój.
-
Poker, Marycha wczoraj napisała: [quote name='Marycha35']Dziewczynki nie porwali mnie kosmici, ani na dobre ani na złe. Jak pisałam, nie mam stałego dostępu do kompa i mieć nie będę. Bonsai szukała kogoś kto założy wątek Miczce, żeby ruszyła kwestia wyrwania suni z przytuliska potwornego, to założyłam:) Cieszę się, że zapadła decyzja dotycząca wyboru hotelu dla suni. Piszę z pracy, więc komfory żaden. Uzupełnię info na pierwszej stronie jeżeli komfort się poprawi, czytaj pacjenci nie przyjdą na terapię:crazyeye:. Wybaczcie takie dogomaniakowanie, popieram każdą decyzję, która przyśpieszy wyjazd Miczki z tego syfu, w którym jest.[/QUOTE]
-
Kama miała dziś RTG. Biedna najadła się stresu, ale dzięki temu wiemy, że [U]nie ma przerzutów do płuc[/U]! :multi: Gorsza wiadomość jest taka, że [U]ma problemy z sercem[/U] i trzeba skonsultować to u kardiologa. :(
-
[quote name='__Lara'] Boskie zdjęcie! Czy próbowaliście szukać jej domu z tymi zdjęciami? Wiem, że teraz jest zastój w adopcjach, ale ona jest naprawdę piękna, ma duże szanse.[/QUOTE] Tak, ogłaszamy ją cały czas, w tym ogłoszenia wyróżnione, i nic, zero telefonów. Nawet ostatnio sprawdzałam, czy na pewno dobyr numer telefonu podałam, bo aż nie chce mi się wierzyć, że nikt nie dzwoni. A z tymi zdjęciami ogłaszamy ją już od pół roku, bo robiłam je jakoś w październiku 2013.
-
Poza tym od wczoraj znów mi żołądek ściska. :/ Tak nam żal jest Rudiego i Nelsona... A tymczasem, jak się dowiedziałam w odpowiedzi na mój wniosek o udostępnienie informacji publicznej, sąsiednia gmina, która również prowadzi przytulisko, w tym roku [U]przyjęła 9 psów i 9 uśpiła[/U]... Dostaję mdłości. Oddała też psy do adopcji w tym roku (8 psów), a z rachunku wynika, że zostały jej w tej chwili pod opieką 2 psy. Ale na 9 przyjęć 9 uśpień... to mówi wiele, aż zbyt wiele. Inna gmina z tego powiatu odpisała mi, że w latach 2012, 2013, 2014 zostały wysłane pisma do schronisk z ościennych powiatów z prośbą o nawiązanie współpracy, a wszystkie schroniska wysłały odpowiedź negatywną. Wszystkie gminy z tego powiatu mają przytuliska przy oczyszczalniach ścieków. A gmina, która ma podpisaną umowę ze schroniskiem (oddalonym o ponad 120 km) jeszcze ani jednego psa tam nie zawiozła.
-
[quote name='Bogusik']Ponieważ upłynęło już sporo czasu,a od poniedziałku mam urlop i będę tylko z doskoku na dogo,więc chcę wiedzieć,czy pakiet ogłoszeń dla Czarki będzie zrealizowany najpóźniej do niedzieli.Jeżeli nie,to przekażę na innego psiaka,czekającego na dom...Chciałabym w końcu zamknąć sprawę zamówionego pakietu na bazarku, jeszcze przed moim urlopem.[/QUOTE] Dobrze, że mi przypominasz. Ja na śmierć o tym zapomniałam, za dużo ostatnio mam na głowie. Już się dopraszam o jej zdjęcia i najpóźniej jutro dam wszystkie potrzebne dane. Raz jeszcze dziękuję i przepraszam! [quote name='asiuniab']przemyślałam imię ja proponuję: Nato albo Nelson?[/QUOTE] Nelson chyba pasuje...
-
Miałam telefon w sprawie Kamy. :) Dosyć sensowny. Dom z kotami (domowymi, a na obejściu domu wolnożyjące) i zależy im, by pies ich nie gonił. Ten warunek jest spełniony. W domu jest też dziecko, zaproponowałam, by przyjechali z dzieckiem, i sprawdzimy jak sunia się dogada. Jakoś w przyszłym tygodniu się umówimy. Na początku przyszłego tygodnia sunia jedzie też na RTG (trzymajcie kciuki, żeby nic złego nie wyszło!), a w środę USG (tu jak wyżej!).
-
[quote name='Ewanka']Myślę, że dobrze by było [B]jasno i[/B] [B]wyraźnie[/B] określić "ten problem", żeby potencjalny DT czy hotelik wiedział na co się pisze. W domowych DT najczęściej są już inne psy, więc konieczna jest informacja: Czy Mika jest agresywna do psów (suczek lub/i samców)? do ludzi? nieprzewidywalna? czy jeszcze coś innego? Ja niestety nie mogę pomóc w żaden inny sensowny sposób, jedynie obecnością ;)[/QUOTE] Ja to wszystko pisałam, co prawda poprzez PW do Marychy35, ale każdy hotelik był o tym wszystkim przez nią informowany. Krótko: - nie jest agresywna do ludzi, jest uległa - ostatnio zaczęła być zaborcza wobec innych psów, czyli w obecności człowieka warczy i kłapie na inne psy - jest w tym wszystkim dość przewidywalna i osoba znająca psie sygnały powinna sobie z tym poradzić - niekoniecznie jednak wskazany jest kontakt z dowolnymi psami, gdyż sunia musi się wyciszyć - konieczne jest obniżenie u niej poziomu stresu. Trzeba to mieć na uwadze, bo inaczej problem może się powiększyć (np. właśnie w skutek źle dobranych psów do interakcji) - sunia w skutek stresu niszczy budę i zjada własne odchody. Pytanie czy nie miałaby lęku separacyjnego. [quote name='hop!'][COLOR=#000000]Nie mam miejsca. Odmówiłam już kilku osobom (m.in. właścicielom, którzy chcieli umieścić swoje psiaki na czas wyjazdu). Adopcje stanęły i nie mam pojęcia, kiedy miejsce się zwolni. Na dodatek mam jedną rezerwację (póki co, aktualną). Jeżeli Mikę trzeba pilnie wyciągnąć, to nawet miejsce w dobrym hotelu kojcowym będzie dobre. Potem ewentualnie [/COLOR][COLOR=#000000]na spokojnie [/COLOR][COLOR=#000000]możecie myśleć o zmianie. Amadorka prowadzi hotel koło Tomaszowa Mazowieckiego - wątek na dogo: [URL="http://www.dogomania.pl/forum/threads/226056-Hotel-dla-zwierząt-4łapy"]kliknij[/URL][/COLOR][COLOR=#000000],[/COLOR] strona na fejsie: [URL]https://pl-pl.facebook.com/HotelDlaZwierzat4Lapy[/URL]. Tam są kojce i boksy w budynku. Podobno to dobry hotelik i niedrogi. Zapytajcie o miejsce.[/QUOTE] Czyli hop! raczej odpada. Szkoda strasznie. :( W takim razie może pociśniemy Lilu, skoro i tak mają być kojce.