-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
[quote]Te łapki są stworzone do biegania...[/quote] ...a serce do kochania...
-
Alma to młoda, śliczna suczka. Trafiła do nas rok temu, zimą. Była bardzo przestraszona, wręcz dzika - nie można było do niej podejść bliżej jak na 2 metry. Zaczęliśmy socjalizację suni. Powolutku, malutkimi kroczkami. Postępy chyba jakieś niewielkie mamy... Kiedyś nie można było z nią na smyczy przejść ani krok, bo wyrywała się, wyła, gryzła smycz. Teraz możemy przejść się kawałeczek, co prawda jeszcze na łańcuchu, bo zdarza się jej jeszcze gryźć smycz, ale już nie tak często jak dawniej, ale nie wyrywa się (chyba, że się czegoś bardzo przestraszy). Kiedyś próby głaskania kończyły się paniczną ucieczką - teraz co prawda jeszcze nie sprawia jej to wielkiej przyjemności, ale stoi grzecznie. Niestety, niedawno przeszła nosówkę. Było ciężko, ale przeżyła. Nastąpiły powikłania. Alma nie chodzi już jak dawniej, wlecze nogi, traci równowagę, upada bez powodu. Jak powiedział wet - nie da się tego cofnąć, będzie to już tylko postępować... Złagodzić to może jedynie podawanie wit. B, ale nieznacznie. Alma nie ma już szans. Albo zagryzą ją psy w boksie, albo straci całkiem siły - i tak umrze w męczarniach. Może nie za tydzień, nie za miesiąc, nie za rok. Za to choroba będzie ją wymęczać powoli, boleśnie. Nie mogę nigdzie znaleźć płyty ze zdjęciami sprzed roku, wtedy gdy tak bardzo była przestraszona. Może to lepiej? Za dużo tego nieszczęścia... [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/153/c774542c292bd0ad.jpg[/IMG][/URL] (tu widać, że stanie nie jest dla niej najprostszą sprawą) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images22.fotosik.pl/153/f8008677aed970a1.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images12.fotosik.pl/82/436dac48598379bc.jpg[/IMG][/URL] ------------------------------------------------------------------- [b]Aktualnie[/b] obecnie sunia znajduje się w Niemczech. Dziękuję wszystkim zaangażowanym za pomoc dla suczki!
-
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
black_sheep, dziękuję za bannerki! :loveu: Buda jak najbardziej wskazana, ale ten transport... To chyba kosztowałby tyle, co taka jedna buda... -
Śpij spokojnie Gizmusiu - mój Tęczowy Aniołku...
Bonsai replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A jakie ja mam tereny? Tam też chodzą ludzie z psami. A klatka S&B to chwilowo do Twojego pokoju przeniesiona czy mama wygoniła ich z kuchni? :eviltong: -
Śpij spokojnie Gizmusiu - mój Tęczowy Aniołku...
Bonsai replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Jak CC będzie miał zagryźć, to i tak zagryzie, kolczatka to zapewne przeszkoda, którą pokonałby w 2 sec. A najlepiej znaleźć spokojne miejsce do spacerów, lub chodzić na nie, gdy nikogo praktycnzie nie ma. W porze obiadowej trudno znaleźć psiarzy na spacerach. -
Kosze cudne. :loveu: A klatka... Jak największa. Moje miały klatkę wysokość 80 cm, długość 70 cm, szrokość 40 cm.
-
W takim razie wielkie gratulacje dla Sheiny!!! Ah, cudne są te psy. :) Ale i tak sobie takiego sprawić nie mogę, mam już 2 - kundelki. ;) A taki mały OT: myślisz, że ta sunia ze schroniska przypomina choć troszkę owczarka australijskiego? [url]http://images21.fotosik.pl/72/2f53c669e9e26983.jpg[/url]
-
Śpij spokojnie Gizmusiu - mój Tęczowy Aniołku...
Bonsai replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Co bym zrobiła? Odgrodziłabym temtego psa od nas rowerem. :p A następnym wybrała inne miejsce na spacery, zdala od "agresorów". Cichutkie. A zdjęć z Lendicy niet! Bo brzydko wyszłam. :evil_lol: -
Kurczę, zakochałam się przez tą wystawę w owczarkach australijskich. :loveu: :loveu: :loveu: A organizacja... Ekhm, Niestety Kalisz jest z tego słynny... :( Poza tym mamy o wiele więcej lepszych miejsc na wystawy - a nie na tej patelni.
-
Śpij spokojnie Gizmusiu - mój Tęczowy Aniołku...
Bonsai replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A u nas też skwar, ale bez burzy. Będę Cię i tak Justa gnębić za tę kolczatkę. :dibloti: Psy moich przyjaciół nie mogą mieć kolczatki. :mad: "gdzie kończy się wiedza, zaczyna się przemoc" - lubię ten cytat. U mnie na osiedlu też jest wiele psów - agresorów. Jak ktoś na Piega zacznie warczeć, on też się odgraża, czasami jest bardzo groźnie. Ale nigdy do bójki nie doszło. Dlaczego? Gdy widzę "nieprzyjaciela", proszę Piegusa o przybiegnięcie do mnie, biorę go na smycz i idziemy w drugą stronę, aby uniknąć konfrontacji. -
Nie! Dawaj więcej koszatniczkowych! I ogonkowych! :)
-
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Anashar już o nim wie, ale dzięki za informację. ;) -
To maluchy piwnicznej kotki. [url]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=71347[/url]
-
Ah, koszatniczki. :loveu: Umieściłam ogłoszenie na 2 forach koszatnickzowych. ;)
-
Śpij spokojnie Gizmusiu - mój Tęczowy Aniołku...
Bonsai replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Oj tak, będziemy bić, będziemy. :mad: Żadna wymówka nie przejdzie. Zawsze jest wyjście z sytuacji. -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Podaj namiary na mnie. -
Śpij spokojnie Gizmusiu - mój Tęczowy Aniołku...
Bonsai replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
To Patce też się dostanie. :evil_lol: Względy bezpieczeństwa.... Sygnały uspakajające wysyłać umie? Z pewnością umie. Zęby ma? Ma. Więc czego Ty się boisz - albo załagodzi konflikt, albo kogoś zje, sam obiadem się nie stając. :dibloti: Ale kolczatka...? :( -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
On nawet nie wie jak to jest być kochanym... Mimo, iż sam kocha cały świat. -
U nas też była burza, ale już tradycją jest, że na wystawie kaliskiej jest upał, więc i jutro musi tak być. ;)
-
Śpij spokojnie Gizmusiu - mój Tęczowy Aniołku...
Bonsai replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kolczatka. :( Biedny Gizmo. :( Nie, w wakacje nie zauważyłam. A nie wolałabyś go pouczyć nie ciągnięcia? Piegus ciągnął jak lokomotywa, a teraz potrafi nawet pięknie truchtać przy rowerku bez mojego uszczerbku na zdrowiu. :) A jest u mnie (przypominam) od 19 maja, więc jakby nie patrzeć nauczył się szybciutko. :) I szczeniakiem też nie jest... :razz: -
Śpij spokojnie Gizmusiu - mój Tęczowy Aniołku...
Bonsai replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Gizmo MA KOLCZATKĘ?! -
Dziękujemy ewick. :) Może ktoś się odezwie..
-
FAjnie, a zarazem szkoda... To jednak nie zaklepałyście Łatuni? Niech jej się szczęści!