-
Posts
10956 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Bonsai
-
Eh.. :( może jeszcze zadzowni... Tak w ogóle się nie odezwać to dość nieładnie...
-
Aha, i możesz skasować , że dzwonić po 16. ;)
-
To jutro ok. 11 wszyscy trzymamy mocno kciuki. ;)
-
O sygnałam uspokajających można poczytać dużo tutaj: [url]http://www.dogs.gd.pl/kliker/seminaria/turid.html[/url]
-
Śpij spokojnie Gizmusiu - mój Tęczowy Aniołku...
Bonsai replied to pinczerka_i_Gizmo's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
kolczatka... :( kolcami do szyi... zaciskowa... -
Też tak myślę! Jest śliczna!
-
A ja bym chciała się zapytać do kiedy można się zgłosić na obóz. ;) nr 1 :) Jest jakaś ograniczona liczba miejsc? Aha, i "motedami pozytywnymi", czyli klikacie również? Bo już troszkę z psiakiem ćwiczyłam klikerem i chciałabym to kontynuować. ;)
-
To mocno trzymamy kciuki! Oby ta Pani się zdecydowała, byłaby to wymarzona opieka dla suni.
-
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Wczoraj nie zdążyłam wyjść z nim na spacer, ponieważ musiałam porobić zdjęcia kilku innym pieskom. Ale w tym tygodniu jeszcze do niego wpadnę i zdam relację. ;) -
Alma - bita, przestraszona sunia. Już w DT w Niemczech!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Myślę, że dałoby się to jakoś wykombinować. W każdym razie będę próbować - jak nie spróbuję, to się nie przekonam. :p -
Może wpisz w tytuł aukcji : "Misiątko - szczeniak, suczka szuka domu. " Ludzie w wyszukiwarkę wpisują najczęściej takie słowa, jeśli szukają takiego pieska. ;) Przy obecnym tytule trudno sunię znaleźć.
-
A podaj link do aukcji? Czasami trzeba zmienić tytuł, aby był częściej aukcja wyskakwiała podczas szukania przez przeglądarkę. ;) A psiaki z padaczką nie muszą być wielkim problemem: przy regularnie podawanych lekach ryzyko ataku jest bliskie zeru. :)
-
Trzeba ją ogłosić! Wpisz w tytule wątku "potrzebne Allegro" - tam będzie dla niej jakaś szansa.
-
Alma - bita, przestraszona sunia. Już w DT w Niemczech!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
To czas realizować nasze pomysły. ;) Gdyby ktoś mógł wystawić sunię na Allegro byłabym wdzięczna. Jutro dowiem się jak z tą jej dietą, wtedy trzeba będzie obmyśleć jak jej to podawać (ona siedzi w boksie, więc może być problem - a mnie codziennie w schronisku nie ma) i ewentualnie wtedy pozbierać pieniążki na jedzonko (ja mam jeszcze ze zbiórek jakie prowadziłam ok. 100 zł, na początek starczy). Inna sprawa, że wątpię, aby chciała jeść suchą karemkę. Jednak ja na żywieniu psów nie znam się na tyle, aby powiedzieć co jest takiemu (choremu) psu potrzebne i wskazane, więc tu liczę na wypowiedź żony MaxSta. ;) -
Alma - bita, przestraszona sunia. Już w DT w Niemczech!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Dziś byłam w schronisku. Zbyt wiele się raczej nie dowiedziałam, ale przynajmniej przemyślałam co można dalej robić. Otóż sunia przeszła najprawdopodobniej (i to możliwe że nie raz) nosówkę, o postaci nerwowej. Efektem tego są nieodwracalne zmiany neurologiczne - których nie można cofnąć , ale można zahamować. W tym celu dostaje witaminę B. Jutro dowiem się czy będzie potrzebne i możliwe wprowadzenie dla niej specjalnej diety. Co do pomocy dla Almy: według mnie nie ma sensu trzymać jej w domu tymczasowym, ani tymbardziej w hoteliku, ze względu na jej płochliwość i chorobę - nie wiadomo ile ten "stan przejściowy" miałby trwać... W zamian za to (jak już dowiemy się czy jest taka potrzeba - a wydaje mi się że jest) opracujemy dla niej specjalną dietę, która będzie miała na celu zatrzymanie postępów choroby. Będę ją oswajać w dalszym ciągu, aż wreszcie stanie się tak przymilna, że ktoś po prostu będzie musiał ją pokochać i wziąć. ;) Oczywiście w międzyczasie cały czas będziemy ją ogłaszać. Myślę, że jest to jedyne racjonalne rozwiązanie - przenoszenie wystarszonego, chorego psa z miejsce na miejsce nie przyniosłoby mu korzyści, a wręcz odwrotnie. Za dużo już w życiu przeszła, lepiej nie gotować jej kolejnych "atrakcji". Więc... szukamy dobrego domku z ogródkiem i kochającymi , cierpliwymi i wyrozumiałymi właścicielami, którzy nie wymagają od psa długich i aktywnych spacerków. ;) -
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Byłam dziś u Adagira. Był w boksie, ale nie wyglądał na szczęście na wielce tym poszkodowanego. ;) Mieszkają z nim inne staruszki, dlatego boks jest w miarę spokojny. ;) Myślę, że do żarełka dociera. -
O tak, dzisiaj był spacerek, Idisiątko kochane patrzyło na mnie tak maślanymi oczkami już z daleka, że nie mogłam jej odmówić. Jest po prostu przeurocza. Ponadto już nie ciągnie na smyczy. ;) Przynajmniej, gdy idzie ze mną. Co do agresji jej do innych psów - tez znalazłam rozwiązanie. :) Zastosowałam rozdzielenie, czyli psi sygnał uspokajający i zadziałało! Sunia nawet wtedy nie warczy.
-
No to teraz czekamy na efekty z ogłoszenia. :)
-
Do góry po domek. ;)
-
Alma - bita, przestraszona sunia. Już w DT w Niemczech!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Nie wiem co robić, czuję się bezradna. :shake: Najważniejsze co z jej nóżkami: czy nic nie da się coś zrobić? Tylko dowiedzieć się tego w schronisku - będzie trudno. W poniedziałek zobaczymy. -
Dobrze wiedzieć. :) Niech jej się szczęści. :loveu: A tej Pani co chciała wziąć Łatkę to z rąk nie wypuszczaj. ;) Daj jej innego kochanego psiaka! :)
-
[b]Potter[/b] bardzo dziękuję, muszę trochę zmodyfikować swoją umowę adopcyjną. [b]pixie[/b] z tymi czipami to rzeczywiście jest problem. Nie jest to na tyle powszechne, aby wszędzie mogłoby zostać sprawdzone. Już conajmniej kilka razy czytałam na Dogo o psach, które mimo posiadanego czipa i gorliwego szukania ich przez właścicieli, nie zostały znalezione. Jeszcze dużo czasu potrzeba, aby było to rozpowszechnione tak jak na zachodzie. :shake: Z kolei nakaz informowania o problemach zdrowotnych zwierzęcia jest niekiedy dosyć, powiedziałabym, kłopotliwy. Nie każdy adoptujący może mieć ochotę przez całe psie życie informować wolontariusza o tym, jak się miewa zwierzę. Powiedziałabym nawet, że to zależy od dobrej woli nowych właścicieli - precyzyjne informowanie jak ich podopieczny się czuje. Najwięcej informacji od nowych właścicieli otrzymuje się tuż po adopcji, jakieś kilka miesięcy po. Z czasem kontakt maleje, wręcz urywa się. Wyjątki się zdarzają, niektórzy z pasją opowiadają o zwierzęciu, piszą długie maile itd. przez długi czas. Ale z drugiej strony nikt nie chce czuć się nieustannie kontrolowany. Jednak to nie musi oznaczać, że dzieje się coś złego. Po prostu pies staje się częścią rodziny. I według mnie nie ma powodów do zmartwień. Najważniejsze jest przekonanie poprzez kontole przedadopcyjne, "wywiad" z przyszłymi właścicielami psa, porządnie spisaną umowę adopcyjną samego siebie, że dom jest dla psa trafiony. I początkowo możemy traktować potencjalny dom dość sceptycznie. To powinno starczyć.
-
Alma - bita, przestraszona sunia. Już w DT w Niemczech!
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Nie poszłam dzisiaj do schroniska, bo Kalisz nawiedzają burze i nie mogę zostawić psa samemu sobie - w nocy ze strachu już sobie jakoś łapę rozwalił. :( Postaram się wpaść w poniedziałek. -
Dziękuję ślicznie. :loveu: Jak tylko będę miała trochę pieniążków, oddam. :)
-
Adagir - staruszek ONka -> szczęściarz w nowym domku w Zamościu! :)
Bonsai replied to Bonsai's topic in Już w nowym domu
Nie poszłam dzisiaj do schroniska, bo Kalisz nawiedzają burze i nie mogę zostawić psa samemu sobie - w nocy ze strachu już sobie jakoś łapę rozwalił. :( Ale będę w poniedziałek, oczywiście jeśli pogoda nie będzie zwiastowała tego, co dziś.