Jump to content
Dogomania

supergoga

Members
  • Posts

    26019
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by supergoga

  1. Nikomu sie nie spodobała Psotka, nikt nawet nie zajrzał, nic nie napisał. A ona taka nieśmiała wypłoszona, wystraszona sunieczka. Bieda taka. Myślicie że ma szansę na domek. Powiedzcie, że ma. Prosze bo mi łapy opadają poniżej kolan (powoli wygladam jak koczkodan).
  2. Nadal nic, zero zainteresowania, odzewu. Szkoda, bo żal suni - choć wszystkich żal. Może ktos w końcu ją zobaczy.
  3. Czy nie można naprawde przenieść jej, choćby pod pozorem leczenie, opatrunku, w inne miejsce.
  4. Nieśmiały Grand nie bardzo chciał pozować - w ostatniej chwili odwracał głowę [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img47.imageshack.us/img47/1439/1003718lw6.jpg[/IMG][/URL] Cioteczka Paulinka z radościa pokazuje Grandowi jak trzeba uśmiechać się do fotografii pamiątkowej. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img466.imageshack.us/img466/9596/1003719dz1.jpg[/IMG][/URL] No i ostatni moment i co się okazało - ciotka Paulina wcale nie ma zamiaru przekazać Granda w ręce jego pana, który z kolei nie może sie doczekać, kiedy pomaszeruje ze swoim psem na spokojny spacer bez tych nadopiekuńczych bab, które jak kwoki go oblazły. Oj, było ciężko, ale jakoś się udało. [URL=http://imageshack.us][IMG]http://img467.imageshack.us/img467/9606/1003720fr1.jpg[/IMG][/URL] Dziekujemy wszystkim za dzielne kibicowanie i kciuki zaciskane - przydały się. Grand - już dobrze, tym razem zdążyliśmy. Bądź już tylko szczęsliwy. Kocham cię piesku! :oops:
  5. Ufff Grand wyruszył właśnie w podróż do nowego domu ze swoim młodym, super Panem. Pan PIotr na widok psa krzyknał - "jaki piekny, piękniejszy niż na zdjęciach" - i przepadł. Psiak zachował się jak na dżentelmena przystało - i podejrzewam że odda swemu panu serce szybko. Pewnie będą razem spali hahaha :lol: . Odjeżdżając z daleka widziałam P{iotra z Grandem jak spacerowali na nadwarciańskich łąkach - wyglądali jakby od zawsze byli razem. Ida sobie pan i jego kochany o kochający pies. Zaraz obiecane fotki - ale chyba mogę spokojnie zmienić tytuł. Pan Piotr obiecał, że zaloguje sie na dogo i sam nam napisze o psiaku.
  6. [B][B][COLOR=#003366][FONT=Verdana]Psotka, maleńka urodziwa sunieczka ma około 5 lat. Kiedyś pewnie miała własny dom, niestety – została z niego brutalnie wyrzucona na ulicę i od 2 lat czeka na swoją szansę w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Buku koło Poznania.[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#003366][FONT=Verdana]Bardzo spokojna, kochająca ludzi suczka, bez śladu agresji do innych zwierząt.[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#003366][FONT=Verdana]Taka trochę „przepraszam, że żyję”. Ze względu na charakter i wielkość – idealny piesek do mieszkania.[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#003366][FONT=Verdana]Mam nadzieję, że znajdzie własny domek na stałe – że reszta jej życia nie upłynie w schroniskowej klatce.[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#003366][FONT=Verdana]Szkoda byłoby, warto ją zabrać i pokochać – odpłaci całym ogromem miłości, jaki w sobie ma. A ma jej dużo.[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#003366][FONT=Verdana]Sunia jest zaszczepiona, zdrowa – przed adopcją zostanie wysterylizowana.[/FONT][/COLOR][/B] [B][COLOR=#003366][FONT=Verdana]Czy ktoś pomoże Psotce, pozwoli się pokochać, odbuduje wiarę suni we własne szczęście.[/FONT][/COLOR][/B] Ślicznotka Psotka (wcale nie psoci mimo imienia) [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img87.imageshack.us/img87/1636/1003571ch9.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img87.imageshack.us/img87/180/1003558ak1.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img299.imageshack.us/img299/9784/1003560zy7.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img299.imageshack.us/img299/6154/1003562tl5.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img299.imageshack.us/img299/5035/1003563gl0.jpg[/IMG][/URL] [/B]
  7. Podniose sunię. Wiem że to mało dramatyczne, ale chciałabym jej pomóc wyszukac dom, zanim będę musiała pisać smutne rzeczy. Alderaan - może coś o niej dopiszesz?
  8. Ufna radosna sunia i takie coś ją spotyka. Kurcze. A nie da się jej gdzieś przenieść, gdzie by nikt ja nie gryzł. Może to jakas jednak się uparła na nia. Może...sama nie wiem. Bieda taka i za to że sympatyczna skończyć ma za TM. A ja nie wiem, jak pomóc?:shake: :-(
  9. Masz rację. I Iwona z Pawłem z Buku i my z Darkiem ganialiśmy w nerwach cały dzień z psami. Biedny Kulfon. Mam nadzieję, że jego tułaczka się skończy wreszcie i będzie miał sliczny nosek.
  10. Saba – spora, około 7-letnia suka, wyraźnie sznaucerowata. Przeżyła w swoim życiu koszmar – pozostawiona w kojcu na ogródku działkowym, zimą, zawalona śniegiem. Nie było do niej dostępu – bez jedzenia i bez człowieka. Udało się ja uratować dzięki ludziom o wielkim sercu i teraz od 1,5 roku czeka na zmianę swego losu w schronisku dla bezdomnych zwierząt w Buku koło Poznania. Przeżyła piekło, trudno się więc dziwić, że zachowuje dystans – ale nie jest psem agresywnym do ludzi. Nadaje się bardzo dobrze dla osoby która ma doświadczenie z opieka nad sznaucerami. Gdy zaufa i pokocha, będzie wspaniałym, wiernym psem. Nie nadaje się jedynie do domu z innymi psami – raczej ich nie toleruje. Nie polecam także Saby do domu z małymi dziećmi – po prostu to dość duży pies w dodatku po przejściach. Poznałam Sabę – i nie ukrywam, że żal mi tej suki. Sportowa sylwetka, piękna głowa – bardzo oryginalny pies – a jego życie upływa w schroniskowej klatce. Okazji do pobiegania ma niewiele i są one krótkie. Może ktoś chciałby pokazać Sabie, jaki wspaniały może być świat i jaki dobry bywa człowiek. Saba czeka – a my z nią, na swoją szansę. Przed adopcją sunia zostanie wysterylizowana. Sunię wstawiam na: alegro aaaby alegratka kupsprzedaj eurocity 4łapy - jak będzie działał portal, bo ostatnio cos mi strajkował. Oto ona Wszystkim, którzy chcieliby pomóc Sabie w odzyskaniu i utrzymaniu wzroku, w pokryciu kosztów operacji i pobytu w Warszawie, podaję nasze konto ( z adnotacja, dla SABY) Fundacja dla Zwierząt Animalia Ul. Polanka 35/11 61-131 Poznań Konto bankowe: Nordea Bank Polska S.A. Oddział POB Poznań I 53 1440 1286 0000 0000 0453 3704 Dziękujemy!!! Może ktoś pomógłby nam i wstawił gdzies na sznaucerowate. Wiem, że to nie sznaucer, ale taka w typie. Szkoda suni - powinna mieć własny dom do pilnowania.
  11. Nosek bezpieczny - w dobrym domku tymczasowym kuruje nosek. Myślę że z domkiem tez będzie dobrze. Byle operacja sie udała do końca. Co do osoby wyżej opisanej - dziś przyszedł email że chyba nie gniewamy się za Kulfonika i że nadal szuka psa łagodnego, nauczonego czytsości, może być większy byle umiał chodzić na smyczy. I co Wy na to!!! Noż tupet do kwadratu.
  12. Nowy pan Granda już chyba jedzie po niego, ja się szykuję i razem z Pauliną naładujemy mu do głowy całą nasza porcję doświadczenia i cierpliwości. Do tego Paulina, jako szczęśliwa ;) posiadaczka ogromnego stada czworonoznych stworków (ponoc można to określic mianem psy i koty - no nie wiem...hmmmm :oops: ) podzieli się wiedzą na temat "stosunków", proszę bez głupawek - psio-kocich. Własnie dostałam wieści, że Grand nieco się uspokoił. Dostał wieczorem cos na odstresowanie, przespał noc - ale co to łóżeczko to chyba wie, bo pakował się do wyrka. Dziś jest lepiej, już tak się powoli odpręża, natomiast boi sie na ulicy np. tramwaju i wymaga przyuczenia do chodzenia przy nodze. Ale któż miał biedala nauczyc. Trzymac mi tu dalej wszystko co można - a po powrocie opisze i może fotki jakieś się znajdą :cool3: .
  13. Jest domek szukający psa - ale tam jest kot i mam pewne zastrzeżenia do młodej osoby z tego domku, więc odpada. Natalia nie odda Bianki na niepewne. Kurcze - szkoda, że ta suńka tego nie rozumie.
  14. Kolejne pytanie i zainteresowanie Reksem - może w końcu ktoreś będzie właśnie tym jedynym: Witam Jesteśmy z Nowej Soli bylibysmy zainteresowani Reksem. Gdzie można go zobaczyć i go poznac . Mamy domek zogrodem i szukamy psa, a poza tym mamy rocznego synka i chcielibyśmy zobaczyc czy Reks nie bedzie się bał naszego synka i ewentualne zachowanie psa przy dziecku. Pozdrawiam i oczekuje na kontakt email: [EMAIL="wolk02@interia.pl"]wolk02@interia.pl[/EMAIL] Andre - bardzo proszę odpowiedz i może niech go zobaczą, jak sądzisz. Napiszcie póxniej co z tego wynikło.
  15. :mad: :mad: :mad: Nie znoszę ziół - ja po prostu mam dość. Dlaczego ludzie tak robią> Po co? Biedny, cudowny, ogłupiony przez człowieka Kulfon - po co go wyprawiałam, mógł zostać, najwyżej sprzatałabym codziennie wskaxniki protestu mojej suki.
  16. Więc - mam oficjalnie dość ludzi a moja nienawiść i brak tolerancji osiągneły szczyty. Krótko - KUlfon to najwspanialszy pies - bez wad. Powiem - że to jedyny pies który spał ze mną w łózku, żaden nie dostapił tego zaszczytu. Radosny ufny, usmiechnęty, tolerujacy inne psy i koty - kochający ludzi. Dziś znalazł dom. PO 2 godzinach, będąc z Grandem u weta(drugi mój podopieczny, którego w beznadzielnym stanie dziś wywlokłam ze schronu i jutro ma jechac do domku - ma też watek) - dostałam wiadomość, że mamy go szybko zabrać, bo kot go atakuje. Iwona była z psiakiem w domku, widziała relacje, nic takiego nie było. Tylko wiecie - Kulfon bardzo śmierdzi (wiem bo mam to nadal w domu, ale co tam ;) ), a nie można go kąpać do zdjęcia szwów. No i musi chodzić w kołnierzu. Już nie wiem co jeszcze. Nie mógł nawet zostać na noc - zaraz zabrać. Iwona - kochana dziewczyna - wyszukała koleżankę (bo ja bym nie dała rady chyba) - która zabrała psa z tego domu i dała nocleg. Jutro Kulfon jedzie do Buku - do domku tymczasowego który go nie wywali :lol: - a w weekend pewnie ten nastepny wróci do mnie i pojedziemy w poniedziałek 30.04 do weta sprawdzić, jak tam nasz nos. Wierzę że będzie dobrze. I wtedy - pojedzie az pod Koszalin (w okolice) do domku który czeka. Mam nadzieję, że poczeka do końca wierny Kulfonikowi. Trzymajcie nadal. A na marginesie - po psich ganianiach od rana wróciłam do domu po 20.00. Moja córka we własne imieniny była sama w domu a ojcu w szpitalu nie miał kto zrobić i podac kolacji. Kurcze, kiedy to sie skończy, kiedy skończy się zabawa kosztem psa. Ludzka beznadziejna głupota i lekceważenie. Mam mord w oczach i w sercu.:angryy:
  17. Grand juz poza schronem. Dziś zabrałam go ze schroniska, zawiozłam do weta - został odrobaczony, odpchlony, dostał cos na wzmocnienie - bo wyglada kiepsko. Jest teraz w domu tymczasowym i czeka na swego Pana który jutro ma po niego przyjechać z Dolnego Śląska. Własnie Basiaap zadzwoniła, że Grand jest niespokojny, piszczy i chodzi koło drzwi, mimo wielu spacerów. Sprawia wrażenie nieco znerwicowanego - taki chudy histeryk - choć w aucie wtulony we mnie oglądał świat za oknem. Mam nadzieje, że w nowym domku dostanie szansę i czas na adaptację - bo od pierwszego dnia rózowo nie będzie. Jest łagodny, delikatny, ale ogromnie zestresowany - więc kciuki nadal bardzo potrzebne.
  18. No i po mnie - moja uwielbiona rasa - czy panienki sa oprócz allegro jeszcze gdzies ogłaszane. Może mogłabym jakoś pomóc w szukaniu domku.
  19. Trzymajcie proszę kciuki mocno - do 30.04. - za pomyslne zakończenie noskowych kłopotów, za zrośnięcie noska i przyjęcie sie operacji oraz....za domek!!! Może...;)
  20. Dzięki Pucka za bazarek dla Noska i za to, że jesteś!!!
  21. [URL]http://www.allegro.pl/item187657771_niezwykly_piekny_kulfon_nosek_pilnie_szuka_domu.html[/URL] Nosek Kulfon na Allegro. WQstawiam też na: eurocity kupsprzedaj alegratka 4łapy eoferty aaaby. Pucka - z tego co zdiagnozowąłam w Poznaniu, to nie jest operacyjne :-( . Nie da się chyba wyciąć. Obserwuje mysię i czekam. Staram się, żeby było jej dobrze.
  22. [quote name='wanda szostek']A może na początek by go ładniej nazwać. Niech nowe imie przyniesie mu szczęście[/quote] Ojej, nie podoba się imię Kulfon - a takie fajne. I tak pasuje do Noska. W każdym razie - szuka domku - super psiak.
  23. Uruchamiam akcje - trzymania kciuków. Proszę wszystkich wielbicieli Granda o paluchy za psa - do soboty!!!!!
  24. Bea m - chyba coś przespałaś :evil_lol: - Masza została w domu tymczasowym na stałe. Wczoraj rozmawiałam - w poniedziałek jadę jeszcze z nią na szczepienie i zrobie fotki. Sunia zdrowa, utyła - jest kochana i ponoć wspaniała. Idealnie sie wszyscy dopasowali. Cała kocio - psia i ludzka rodzinka Fotki wstawię w przyszłym tygodniu. Brawo Maszka!
  25. KUlfon Nosek prawdopodobnie będzie miał zdejmowane szwy 30.04. (o ile wszystko będzie dobrze). Do tego czasu w żadnym razie nie może trafić do schroniska, zew zględu na jego nos. Jeśli nie znajdę innego tymczasu w Poznniu lub okolicy zostanie u nas - niestety kosztem zdrowia mojej suki. Lagunka załatwia się ze stresu i nerwów na posłanie - i ma kłopoty z oddychaniem i sercem. Siedza osobno (bo suka ma jeszcze cieczkę). A teraz Nosio - Kulfon: pies ideał: nie brudzi w domu, nauczył sie chodzić na smyczy w jeden dzień. Chce spać w łóżku - i czasem to robi, jak mnie nie ma, stąd smrodek pościelowy niezły. Spi ze mną w sypialni - reszta stada mojego wyniosła się do innych pomieszczeń. Dziś wprawdzie nie dał spać w nocy bo chodził, chyba go bolało - i pił duzo po narkozie. Dziś spi spokojnie sobie. Nie szczeka, został kilka godzin sam w pokoju - nic nie zbroił. To pies, który ma od rana do wieczora uśmiech na pysiu. Wetke za bolesny zastrzyk dzisiaj - polizał w rękę. Wierzcie mi - naprawdę jest w nim tyle starania, tyle uczucia do człowieka. A mnie - kocha bardzo. Tak pokocha swego opiekuna, tylko - nie ma takiego. Czy jest ktoś z okolic Poznania lubz samego miasta kto mógłby dac mu dom, choć tymczas, aby moja suka mogła wrócić do normy. A może ktoś miałby dla niego dobry dom. Jak ja mam go odwieźć do schroniska, jak mam go wsadzić do klatki i odjechać. Jego oczy nie dałyby mi zyc. Tak bardzo Was proszę - pomóżcie mi. Nie mogę go zatrzymać - nie moge zamknąć w schroniskowej klatce. Jestem w błędnym kole. Ratunku!!!!!:-(
×
×
  • Create New...