W schronie w Ostrowi Maz. był w ubiegłym sezonie świerzb - sporo psiaków było chorych. Kilka było leczonych w lecznicach i hotelikach, ale
większość w schronisku.
Leczenie polegało na podawaniu zastrzyków z iwermektyny w odstępach co 14 dni, podawaniu lepszej karmy oraz dodawaniu do karmy środka
/niestety nie pamiętam nazwy/ na porawę stanu skóry i sierści.
Z pewnością Fela lub Esperanza będą znały więcej szczegółów.
U mnie przebywał właśnie jeden z chorych psów - był chyba w najgorszym stanie /dodatkowo pogryziony/.
Konieczna jest izolacja chorego psa - świerzb jest zarażliwy ; nie tylko
poprzez kontakt psów ale też poprzez użwanie wpólnego legowiska itp.