-
Posts
6045 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by *Gajowa*
-
Konguś nie przeczuwa zmian, zrobił sie psem energicznym, uwielbia spacery i głośno sie ich domaga. Bardzo sie zmienił przez te prawie 6 miesięcy. W niedzielę zawozimy Kongusia z p. Krysią oraz jej mężem do DS i jednocześnie odbędziemy wizytę PA.
-
[quote name='Mazowszanka2']Wizyta odbędzie się prawdopodobnie w środę. Będę towarzyszyć Krysi. Co dwie głowy to nie jedna.[/QUOTE] A więc czekamy jutro na wieści i oczywiście zaciskamy kciuki :thumbs::thumbs::thumbs:.
-
Dziś rano Kongo miał dość niespodziewaną wizytę, zaprezentował się dobrze. Tak, że trzymajmy kciuki bo domek wydaje się fajny...
-
Trzymam kciuki za wizytę p/adopcyjną i za środową też...
-
[quote name='beataczl']o slepota ze mnie! kolorek siersci Tundry ,,zlal" mi sie z otoczeniem zimowym :) jak kameleon ;) Kongo jest szczesciarzem ...jaki rodzynek! nie dziwota,ze sie panny ,,bija" :)[/QUOTE] Żeby jeszcze domki się o niego biły byłoby super. Promuję Kongusia jak mogę w okolicy, dziś wysłałam jego zdjęcia....
-
Śliczna Sarunia, zdjęcie gipsu chyba w tym tygodniu.
-
[quote name='beataczl']bardzo ladny chlopak! tym razem bez panny?;)[/QUOTE] Jak to bez panny , ależ panna Tundra stoi jak cień przy Kongusiu... tylko dwie łapy widać. Aktualnie Kongo jest jedynakiem i ma cztery koleżanki.
-
Dzisiejszy Kongo leeeecę.... [IMG]http://i893.photobucket.com/albums/ac133/Mrozz/Lida7_zps3d3581de.jpg[/IMG] zobaczyć co robią koleżanki w drugiej części ogrodu [IMG]http://i893.photobucket.com/albums/ac133/Mrozz/Lida6_zps4b52d296.jpg[/IMG]
-
Czekamy na informacje... dobrze, że łapka sie zrasta prawidłowo. A może Sara powinna dostawać jakieś suplementy wspomagające ten proces.
-
Konguś się przypomina...
-
Ciekawe co z tą łapką jest nie tak, też sie martwię...
-
U Kongusia nic nowego, bawi się dużymi patykami, uwielbia drzeć szmatki, jeżdzi na spacerki, uwielbia jeść ale ciągle jest szczupły.
-
[quote name='auraa']Nie mam dobrych wiadomości..........:shake: Sarunia jeszcze przez dziesięć dni musi pozostawać w gipsie. [B]Szukamy małej domu!!!!!!!![/B][/QUOTE] Jestem w szoku... Natascha wydała mi się poważną osobą. Szkoda Saruni bo z pewnościa ją pokochała...
-
Sara czuje sie świetnie, zdjęcie gipsu w poniedziałek !!!
-
[quote name='from_wonderland']Naprawdę jest piekny!Jak mu się sierść błyszczy, po niego to kolejki powinny sie ustawiać.[/QUOTE] Kongo dużo ładniej wyglada w rzeczywistości, zdjęcia nie oddają jego urody. Czarne psy trudno jest fotografować, potrzebny jest dobry sprzęt i umiejętności. Konguś zdecydowanie jest mixem wyżła a nie labradora. Ostatnio spotykamy na spacerach podrostka czarnego labka i mam okazję je porównać gdy stoja obok siebie. Obecnie są mniej wiecej tej samej wysokości ale labek przy Kongusiu wyglada jak atleta, ma dużo szerszą klatkę piersiwą i ogólnie jest masywniejszy.
-
Obydwie panny większe od Kongusia. Tundra waży ok 32 kg i wygląda jak mocno przerośnięty border collie, a Figa jest 50 kilogramowym leonbergerem.
-
[quote name='zachary']Wow, ale Kongo wierny Tundrze jest...Fiu,fiu,fiu....Żadna inna nie może go nawet zaczepić...[/QUOTE] Myślę podobnie, ze Konguś chciał być wierny Tundrze a to parę chwil przed zajściem , Konguś widac zjeżony [IMG]http://i893.photobucket.com/albums/ac133/Mrozz/Bunia3_zpsec82104d.jpg[/IMG] Tundra całuje Kongusia [IMG]http://i893.photobucket.com/albums/ac133/Mrozz/Bunia4_zps53ce513d.jpg[/IMG] na specerku [IMG]http://i893.photobucket.com/albums/ac133/Mrozz/Bunia1_zps618884fa.jpg[/IMG] i portrecik [IMG]http://i893.photobucket.com/albums/ac133/Mrozz/Bunia2_zpsd58ae85f.jpg[/IMG] zabawa z kółeczkiem [IMG]http://i893.photobucket.com/albums/ac133/Mrozz/Bunia5_zps00916787.jpg[/IMG]
-
Kongo zmienia sie bardzo pod wpływem Tundry niekoniecznie "na lepsze". Ona jest niesamowicie żywiołowa, dużo biega i szczeka, a Kongo stara się ją we wszystkim naśladować i też lata bez sensu i szczeka. To jest jego ukochana kolezanka w zasadzie mieszkają razem. Wieczorem Kongo włazi do jej budy i śpią razem. Wczoraj Kongo mnie zaszokował swoim zachowaniem... otóż pobił Figę. Ona próbowała go zachęcić do zabawy wielokrotnie podchodząc i tracając go, a Kongo cichutko warczał i oddalał się, aż wreszcie za którymś razem skoczył do niej i przerócił ją na łopatki przytrzymując chwilę i warcząc .