Jump to content
Dogomania

*Gajowa*

Members
  • Posts

    6045
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by *Gajowa*

  1. [quote name='hanka456']Sprawdzę potencjalny domek Miltona jutro.[/quote] Super ! Oby to był ten domek ...
  2. Niestety z łapkami nie jest dobrze. Bonie rzadko udaje sie ustawić lewą łapkę we właściwej pozycji i podpierać sie na niej częściej ciagnie ja za sobą. W czasie spaceru wielokrotnie ustawiam łapę we właściwej pozycji tak aby chociaż stojąc podpierała się na niej /używała mięśni łapki/. Zaczęłyśmy też troche ćwiczyć łapkę - niestety nie mam zbyt wiele czasu. Poza łapkami Bona jest w dobrej formie nie widać, żeby ją coś bolało - bardzo chce się bawić, jest rozmowna i usmiechnięta.
  3. Wierzę, że w nowym domku Sabunia ułoży sobie dobre stosunki z sunia rezydentką .
  4. Jaki poważny stan ? Czy oprócz pogryzienia był na coś poważnie chory ? Biedny psiak ... tak mi przykro :-( .
  5. Już po kontroli... i wszystko jest dobrze ! Pan doktor był zadowolony, cisnienie w oku idealne , krwi jest tam dużo ale tak ma narazie być. Uspokoiłam się bo wczoraj była alarm. Pani z hoteliku dzwoniła wieczorem, że Saba połamała kołnierz i w oku nastapił wylew :angryy:. Uruchomiłam natychmiast goracą linię z dr. Garncarzem, który po rozmowie z tamtejszą wetką trochę mnie uspokoił i kazałł czekac do dzisiejszej wizyty. Następna wizyta rano w sobotę i suka będzie do odbioru w poniedziałek.
  6. Żegnaj Diuk... tak mi przykro że nie mogłam cię poznać.
  7. Cyganek /i nie tylko/ czeka na wizytę fotografa :-o .
  8. Saba wyrywa się i robi uniki żadnej agresji nie ma na szczęscie. Myślę że w hoteliku jakoś wytrwają. W zasadzie wszystko wokół psów robi jedna osoba - właścicielka hotelu. Jednak na tej samej posesji /w rodzinie/ jest gabinet weterynaryjny. Prosiłam panią właścicielkę żeby korzystała z ich pomocy a za usługę zapłacimy.
  9. Dotarł przelew od Zmysła - 200 zł dziękujemy... Aston stracił zainteresowanie Boną, Cyganek też więc to chyba już koniec cieczki. Jedynie Milton jest stale przy niej jak "body guard". Wspaniale umieja bawić się przez pręty w zabieranie grubego kołka lub piłki. Ich przyjaźń jest taka wzruszająca... Milon napewno będzie bardzo tęsknił...:placz:
  10. Zaglądam często w nadziei, że przeczytam wiadomość o szczęsliwym zakończeniu a tu nic :placz:.
  11. Dodam jeszcze, że na drugie oczko Sabcia widzi i oczko to może być do operacji za rok lub dwa. Przed operacją byłyśmy na prawie godzinnym spacerku na polach. Saba szła na smyczy bardzo grzecznie i zdecydowanie zachowywała się jak pies widzący. Najgorsze było dwukrotne zakropienie w odstępach 30 minutowych atropiny przed operacją. W przypadku Saby jednoosobowo jest to prawie niewykonalne - nie dziwię się, że pani w hoteliku narzeka.
  12. Bona już zapomniała o wczorajszych przeżyciach - dzisiaj była w doskonałym humorze bawiła się piłką i patykiem oraz dużo "gadała".
  13. Nie ma na co czekać tylko brać chłopaka jak najszybciej ze schronu.
  14. Niedawno wróciłam... Saba już po operacji oka tego z widoczną zaćmą. Interwencja musiała być głębsza niż początkowo się zapowiadało - soczewka została usunięta a że była była zrośnięta z gałką więc zabieg był poważniejszy i bardziej krwawy /tak zrozumiałam bo pan doktor wyjaśnił mi to fachowo ale nie zapamietałam wszystkiego/. Konkluzja jest taka, że Saba bedzie widziała na to oczko ale proces gojenia i dochodzenia do tego trochę potrwa. We wtorek jedziemy na kontrolę. Leki te same co poprzednio tylko krople 4 razy dziennie i Atropina 2 razy dziennie. Sabcia musi nosić kołnierz przez 24 godziny aż do odwołania.
  15. Maciaszek pytałaś weta o oczy ? Czy są całe ?
  16. Jutro Sabę odbieram o godzinę wcześniej bo pani z hoteliku musi wyjechać, wiec zabiorę ją na spacerek. Podobno Saba jest bardzo trudna przy zapuszczaniu kropelek kręci się, uchyla i krople lądują wszędzie tylko nie w oczkach...
  17. Erazm bardzo dziękuje za pomoc bez Ciebie nie dałabym rady :Rose:. Pociąg pani Ewy spóźnił się i dotarła z niewielkim opóźnieniem już do gabinetu tak, że cała praca fizyczna związana z dojściem z samochodu poprzez recepcję / tam oczywiście jak zwykle nic nie wiedzieli o naszej wizycie/ do gabinetu spadła na Erazm. Jak już napisała Erazm pani Ewa ze Szczecina jest zdecydowana na adopcję Bony ze wszystkimi konsekwencjami z tego wynikającymi.
  18. Badanie było podobne i diagnoza też. Zasadnicza różnica polega na sposobie leczenia. Dr Olkowski sugerował zabieg operacyjny / decyzja ostateczna po wynikach rezonansu/ dr Sterna jest zdecydowanie zdania, że zabieg operacyjny obecnie Bonie nie pomoże. Tak jak napisała przyjeciel koni chodzi raczej o utrzymanie dotychczasowego stanu jak najdłużej poprzez podawanie specyfików miedzi innymi wspomagających chrząstkę stawową, witaminowych /czytaj z gr.B/ , również przeciwzapalnych a także naświetlania oraz oczywiście masaży i ćwiczeń /pływanie/ odbudowujących mięśnie łap.
  19. Pozostaje więc zrobić suni ogłoszenia w sieci . Kto pomoże ?
  20. Pan doktor zbadał Bonę bardzo dokładnie obejrzał zdjęcia RTG i przypuszcza, że przyczyną problemów Bony jest wypadniecie jądra miażdżystego w odcinku L4-5 do róźnicowania ze zwyrodnieniem demielinizującym. Rokowanie co do powrtotu sprawności chodzenia złe /zwyrodnienie demielinizujące jest nieuleczalne a przpuklina trwa bardzo długo/. Operacja po tak długim okresie od wypadnięcia jądra nie przyniesie żadnych efektów a tylko narazi psa na cierpienie. Sunia jest u mnie od grudnia i już wtedy na tylnych łapach był silny zanik masy mięsniowej, a więc jakieś zdarzenie miało miejsce dawno. Można starać się poprawić jej stan tylko przez rehabilitację i podawanie miedzy innymi preparatów witaminowych.
  21. Zbieramy siły przed jutrzejszą wizytą . Bona bardzo przeżywa te wyjazdy do wetów a ja razem z nią. Ostatnim razem po wejściu do samochodu trzęsła sie nie mogłam jej uspokoić i zsiusiała się ze strachu bidulka :-(.
  22. Dziękujemy za fotki szczęśliwej Keniusi z nieodłączną piłeczką. Wiesz uxmal ja też miałam podobne skojarzenie po pierwszej wizycie nowej rodziny Kenii, że Keniusia pasuje do swojej pani.
  23. Gosiu to nie jest duża kwota rozliczymy się jak przyjedziesz po Sabę. Wieczorem dzwonił dr. Garncarz i prosił o przełożenie operacji na godz.17tą z ważnych powodów osobistych. A wiec w piatek odezwę się bardzo późnym wieczorem.
×
×
  • Create New...