-
Posts
6046 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by PaulinaT
-
*CC* - Elza- mamy DS! cudowny DS! Pojechala do domku !!!
PaulinaT replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
Aż się twarz sama śmieje :) :) :) -
RODOS- nie zniknal. 60kg cukiereczek ma DS :)
PaulinaT replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
Niesamowicie wspaniały jest. A czy wiadomo może skąd sie wziął tam gdzie był?? -
Co za paskudna sprawa. Szkoda, że człowiek ten nie chce współpracować i skazuje starego przyjaciela na mękę w ostatnich miesiącach życia... Nie potreafię tego zrozumieć.
-
RODOS- nie zniknal. 60kg cukiereczek ma DS :)
PaulinaT replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
Zaglądam. Fur - nie mam jak pomóc... :( -
Fundacja Boksery w Potrzebie- śliczna, żółta Bryza w super domu!
PaulinaT replied to snuszak's topic in Już w nowym domu
Ale fotki - najlepsze z zezem i jęzorem :) Mój Mrok (cane corso) też śpi z jęzorkiem wystawionym aż mu czasami wysycha... i zeza robi, mówimy o nim ze jest "czwarty" czyli klon z klona... Cudnie trafiła! :) -
*CC* - Elza- mamy DS! cudowny DS! Pojechala do domku !!!
PaulinaT replied to furciaczek's topic in Już w nowym domu
Super wieści! :) -
Powoli wracamy do normalności. Z łapka jest coraz lepiej, ciałka też przybywa. Powoli tez Lalunia zaczyna się zachowywać jak Lalunia - początkowo była dość smutna i wycofana. Od wczoraj jeździ z nami do stajni - nie spuszczana z długiej linki trochę jest obrażona, ale niestety nie ma innej możliwości. Nie umiała korzystać ze swobody... Szybciutko też nakreślę co działo się z Monią przez te prawie 3 tygodnie. 1 tydzień miała wolne z przyczyn wiadomych. Drugiego tygodnia wróciłam do jazd i Monisia pokazała cóż znaczy młody angloarab po tygodniu przerwy (mimo codziennego przebywania na pastwisku przez 12h...). Nie powiem było ciężko. Udało się przezwyciężyć. W międzyczasie był Hubertus w naszej Krzywej Stajni na którym obie zaprezentowałyśmy się w wersji odświętnej: [URL="http://www.fotosik.pl"][IMG]http://images38.fotosik.pl/350/580096f90212ae17.jpg[/IMG][/URL] W tym tygodniu odbywały się jazdy już po ciemku. Tylko przy świetle latarni halogenowej znad wejścia do stodoły - i o dziwo w takich warunkach Monia spisuje sie o niebo lepiej. Nie kombinuje, jest bardziej skupiona. Ponoć to dobrze, to znaczy że mi ufa i szuka oparcia :) Ja tylko bym chciała żeby za dnia tez taka była... A w tę sobotę "nadejszla wiekopomna chwila" i odbyły się pierwsze zagalopowania. Oba (na prawo i na lewo) wyszły pięknie - że zacytuję trenera "piękny pierwszy galop" :D To na razie kilka foule. Zagalopowanie za zakręcie, jedna prosta i przy następnym narożniku powrót do kłusa. Ale jakiś krok do przodu :) Co ciekawe Monis jakby odkryła, ze można galopować z jeźdźcem na plecach gdyż dzisiaj ewidentnie całą dzisiejszą jazdę czekała na kolejne galopy wrzucając czasem kilka foule w ćwiczeniach kłusa. mamy nad czym pracować :) [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images45.fotosik.pl/355/a379c91d7088ece2.jpg[/IMG][/URL]
-
BONA_została Georgią!!BEZPIECZNA w domu w Koszalinie!_Ma Swój Dom!
PaulinaT replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='kinga'][B]OBCY wyglądał tak...[/B][/QUOTE] bosh co to? sama bym się przelękła bedąc Dżordżią... siedzi toto nieruchomo, nic nie mówi i ma dziwne spojrzenie... -
[COLOR=sienna][B]Layla si ę odnalazła.[/B][/COLOR] [COLOR=sienna][B]Ale zanim przejdę do relacji z naszego życia PO (i nie chodzi mi tu bynajmnniej o polityczne ugrupowanie) chciałabym zapisac by nie przepadły wraz z nieaktywnym wątkim relacje z poszukiwań. Może gdzieś komuś się przyda?[/B][/COLOR] [COLOR=sienna][B]Chociaż moje działania nie przyniosły w zasadzie żadnego efektu - zadziałała dogomania.pl i czip.[/B][/COLOR] [B]28.09 godz.7:37[/B] Wczoraj wieczorem około 20.30 stała się rzecz straszna. W strugach ulewnego deszczu oddaliła się ze stajni w Lubosinku (miedzy Podrzewiem a Buszewem kilka km od Pniew) i nie wróciła moja Lalunia. Miała na sobie czerwona obrożę malowaną - jak na zdjęciu: [URL="http://www.fotosik.pl/"][IMG]http://images45.fotosik.pl/344/acdd1fba193fdd1f.jpg[/IMG][/URL] Layla ma niecałe 6 lat, jest wysterylizowana i zaczipowana, jest też chora ma m.in. nużycę, gorączki shar-pei i estrogenowe nietrzymanie moczu... jest taka delikatna. Jak ona przetrzymała tę noc? Czy żyje? Czy mnie wpadła pod auto? Czy nie zaatakowały jej wiejskie psy... czy czy czy. Szukałam jej do 4 w nocy. najgorsza ta całonocna ulewa. Padało tez cały dzień i nie da się moim autem wjechać na pola i do lasu. Zaraz jadę znowu. Proszę pomóżcie - może ktoś gdzieś natknie się na informacje o znalezieniu jej? Może jest w Pniewach schronisko? Może ktoś pomoże porozsyłać ogłoszenia o jej zaginięciu??? Mój telefon: 509 018 999 Proszę pomóżcie odnaleźć mojego pieseczka... [B]28.09 godz.7:56[/B] Dodałam na razie na gumtree: [URL="http://poznan.gumtree.pl/c-ViewAd?AdId=232801618&MessageId=MSG.VIEW_AD.EDIT_AD_SUCCESSFULMXAdIdMZ232801618MXGuidMZ12b56e29-7aa0-a20b-2780-1b18fffefa10"][COLOR=#4444ff]http://poznan.gumtree.pl/c-ViewAd?Ad...0-1b18fffefa10[/COLOR][/URL] Proszę o pomoc również w ogłaszaniu [B]28.09 godz.20:20[/B] Layli nadal nie ma. Oto cozostałodzisiaj zrobione: - porozwieszałam plakaty w Koszanowie, Buszewie, Koninie, Koninku, Lubosinie, powiadomieni sołtysi Koszanowa i Konina - powiadomiony weterynarz, który dużo jeździ po terenie i plakat w jego gabinecie jest - zawiadomiony Urząd Miasta i Straż Gminna (też ogłoszenia) - zawiadomione nadleśnictwo (akurat miało być dzisiaj spotkanie leśniczych więc wszyscy na miejscu!) oraz szczególnie najbliższe leśnictwo w Mielnie - objechani bliżsi i dalsi sąsiedzi z Lubosinka, Lubosiny i Koszanowa - plakaty zostawione też w Spódzielni Rolniczej w Lubosinie - są jeszcze prace polowe, może coś zobaczą - powiadomione przytulisko w Przyborówku koło Szamotuł (spora szansa że tam trafiają psy ale nikt się do niczego nie przyznaje wprost) oraz schronisko poznańskie... - załatwione ogłoszenie na pniewy24.pl Plus wiele godzin spędzonych na wołaniu i gwizdaniu na polach i w lesie, w tym z konia przez znajomych... bez skutku. Ale jestem dobrej myśli. Layla musi się znaleźć. Nie wiem jeszcze co i jak jutro bo mam już problem z urlopem. Layla gdzie jesteś???????????? [B]29.09 godz.17:19[/B] Dzisiaj musiałam być w pracy ale to nie znaczy, że nic się nie działo. Był dzień pod znakiem telefonów: - do gmin Duszniki, Tarnowo Podgórne i Kaźmierz i rozmowy ze strażnikami z tychże (dowiedziałam się np. że koło Buku znalezione zostały dwa bassety i rozmawiałam z tym co znalazł: stały na środku jezdni... może Lalka też tak i też ją ktoś zabrał?) - rozmawiałam ze schroniskiem w Jędrzejewie i też tam zgłosiłam zaginięcie Lalki. Teraz drukuję i jadę w tamten teren z dużymi, będziemy chodzić, wołać i kleić gdzie się da. [B]29.09 godz.22:26[/B] Nadal ani śladu. Ani jednego malutkiego... nikt nie widział. Jak kamień w wodę, jak kamfora. Powiesiłam jeszcze ogłoszenia w Sękowie. Myślę, że będę działaś na terenie w promieniu 20km. Więc sporo na jutro. Mam na razie zebrane telefony do wetów w Dusznikach i Kwilczu. Zna ktoś lecznice w innych miejscowościach na terenie? Będę też wdzięczna za plakatowanie... podeślę plakacik na maila. Poza tym chce podejść do listonosza i poprosić o powrzucanie plakatów do skrzynek - niestety są tak skonstruowane, że nie jestem w stanie nic z zewnątrz wcisnąć. No i koło łowieckie... nadleśnictwo i leśniczy wiedza ale koło łowieckie to co innego, nie pomyślałam wcześniej. Dzisiaj chodziliśmy długo po polach. Nic - tylko klucze gęsi (kaczek?). Szkoda, że nie można widzieć z ich perspektywy... Czy ktoś ma dostęp do gazet, tv? [B]30.09 godz.15:14[/B] Niestety aukcje allegro zdjęli i Animalia miała kłopoty... bo to portal sprzedażowy. Dzisiaj byłam u weterynarzy w Kwilczu i Dusznikach i rozmawiałam z Lwówkiem. Poza tym rozwieszałam plakaty w wielu wiochach po drodze: jakubowo, Chełminko, Duszniki, Śliwno, Wymysłowo, Trzcianka, Głuponie, Kuślin i Grzebienisko. Byłam w Urzędzie Gminy Kuślin i - fart znowu - miało być akurat zebranie sołtysów i pani obiecała skserować ogłoszenie i każdemu dać. Ustaliłam też że z tej gminy psy trafiają do schroniska pod Nowym Tomyślem w Glinnie. Tez tam dzwoniłam i zgłosiłam sprawę. Powiesiłam też ogloszenie w centrum ogrodniczym Jucca w Tarnowie Podgórnym. I w Sieradzu Kościelnym. W lesie byli dzisiaj moi rodzice ze swoimi psami. I ciągle nic... [B]01.10 godz.5:41[/B] [URL="http://zaginionepsy.pl/"][COLOR=#4444ff]http://zaginionepsy.pl/[/COLOR][/URL] i [URL="http://www.utracone.pl/"][COLOR=#4444ff]http://www.utracone.pl/[/COLOR][/URL] zamieściłam na obu portalach wczoraj znajomi oplakatowali też przystanki i sklepy w miejscowościach na trasie Poznań-Podrzewie [B]01.10 godz.19:56[/B] Dodałam watek na shar-pei world. Dzisiaj odwiedziłam schronisko w Obornikach. Niestety było zamknięte bo pracuje do 14... rozmawiałam natomiast z weterynarzem który ma lecznicę przy samej bramie schronu i zostawiłam mu ogłoszenie, pytałam - mówił, że gdyby był taki pies to by raczej wiedział. Podał namiary na strażnika z Obornik ale niestety nie odbiera Potem byłam jeszcze u Wandy Jerzyk w Przyborówku i tez zostawiłam ogłoszenie. I objechałam Otorowo (ogłoszenie dałam sołtysowi - obiecał wywiesić na tablicy ogłoszeń obok kościoła) i pojechalam w dół do Bytynia rozwieszając plakaty w Krzeszkowicach, Pólku i Piersku. Zaczepiałam też małe grupki wiejskich chłopaczków takich nastoletnich i dawałam male ogłoszenia mowiąc, że super nagroda za znalezienie. Może oni gdzieś Lalkę wypatrzą? Do Jędrzejewa nie zdążyłam... [B]02.10 godz.6:41[/B] Byłam w gminie Pniewy i Kuślin, telefoniczny kontakt miałam z Tarnowem Podgórnym, Kaźmierzem i Dusznikami, rozmawiałam tez ze strażnikami gminnymi w Pniewach którzy wyłapują psy na zlecenie gminy. Wczoraj rozmawiałam z dziewczyna której TZ jest prezesem poznańskiego TOZu. Poradził przejść i sprawdzić rowy w okolicy dróg. Podobno to się dzieje często że ktoś kto potrącił zwierza wrzuca go do rowu. [B]02.10 godz.11:13[/B] Sprawdziłam te najbliżej i nie ma. A dzięki pomocy nieocenionej Weroniki dzisiaj powinno już sie pojawić ogłoszenie o zaginięciu Laluni w radiu Merkury. Byłam dzisiaj w 2 CH - w M1 i w KingCrossie i zostawiłam ogłoszenia w sklepach zoo. [B]04.10 godz.6:18[/B] Wczoraj kilkakrotnie patrolowałam sielankę. To straszne miejsce, jak można kupować tam jakiekolwiek zwierzaki? Lalki nie było. Jak jechałam do Lubosinka po drodze były plakaty. Tak bardzo mi jej brakuje, ucisk w klatce piersiowej trwa. Dzisiaj mija tydzień... a najgorsza jest ta niepewność. Link do galerii Layli. Rozsyłajcie wszedzie... [URL="http://www.facebook.com/album.php?ai...2&l=218d787178"][COLOR=#4444ff]http://www.facebook.com/album.php?ai...2&l=218d787178[/COLOR][/URL] Moim zdaniem opcje są dwie: 1/ Laluni stało się coś złego od razu jak uciekła (obce psy, lisy lub dziki, auto, dziura za wielka by wyjść, rów z wodą) 2/ ma ja ktoś kto nie chce jej zwrócić. I od wczoraj bardzo poupadam na duchu. Wiara... wiem, słyszałam, czytałam historie o psach odnalezionych po miesiącach. Ale to Layla - wrażliwa jak mało kto, delikatna suczka... Byłam dzisiaj jeszcze w klinice na Mieszka i zostawiłam ogłoszenie. Też nie widzieli póki co Laluni. [B]06.10 godz.19:47[/B] Dzisiaj o 7 rano odebrałam telefon. dzwonił Pan z miejscowości Głuponie twierdząc, ze ponad wszelką wątpliwość widział Lalunie 2 dni temu. Dzwoni teraz bo dopiero pojechał do sklepu i zobaczył ogłoszenie. Mój TZ z moimi rodzicami pojechali tam od rana, pojeździli po okolicach, po gospodarstwach niestety bez efektu. Widzieli się z Panem i ten dalej utrzymywał ze to moja Lalunia. Szła chodnikiem w Głuponiach w stronę wiaduktu który nad autostradą prowadzi do Kuślina. Prosto z pracy z Wolsztyna pojechalam w tamte okolice i już w Wąsowie w leśniczówce natrafiłam na kolejny ślad: pani leśniczy jest przekonana że wczoraj widziała Lalunie jak poboczem truchtała w stronę Kuślina. Znalazłam jeszcze jedną osobę, ktora po namyśle widziała Lalunię dzisiaj rano przy cmentarzu w Kuślinie. Poza tymi trzema sladami nie udało mi się znaleźć nic więcej. Nikt poza tym nie widzial: ani w stajniach, ani w gospodarstwach, ani przy platformie wiertniczej w Wąsowie. Objechałam nastepujące wioski: Dąbrowa, Dąbrowa Nowa, Jastrzębniki, Wąsowo, Róża. No i Kuślin. Tam ogłoszenia są często w ilościach sporych. Czekam na kolejne zgłoszenie, może ktoś ośmielony moimi zapewnieniami o łagodnej Layli i obietnicą nagrody ją złapie... No chyba, ze to nie była Layla. Na jutro szukam jak najwięcej ekip poszukiwawczych gotowych pojechać w tamte strony. Ja będę jak tylko uwinę się z pracą. mam zaległości które niezwłocznie muszę nadrobić... i znów ruszam prosto w tamte rejony, kto mi pomoże szukać mojego pieska??????? [B]08.10 godz.8:25[/B] Przedwczoraj późnym wieczorem jeździli po tamtych okolicach moi znajomi ze stajni, a wczoraj 2 ekipy poszukiwawcze - Ala z moja mama i Margo objechali każdą dziure i każdą wioske w okolicy. Nie ma ani kawałka śladu po średnim czarnym psie w czerwonej obróżce. To mogła być Layla ale wcale nie musiała. Może jakis psiak z okolicznego gospodarstwa poszedł na obchód terenu? Pojawiło sie mnóstwo nowych ogłoszeń. Znów trzeba czekać... [B]10.10 [/B] Nic. Był 1 telefon od Pani która słyszała że jeden Pan widział psa. Nie widziała kiedy widział. A widział w miejscach przez nas objeżdżonych... Poza tym cisza. [B]11.10[/B] Dziękuję. Nadal nic. Nie ma dalszych telefonów - co robić? Nie mam więcej pomysłów... a czekanie bez działania jest straszne. Staram się jak najwięcej robić, spotykać z ludźmi, zajmować koniem, nadrabiać GIGANTYCZNE zaległości w pracy związane z szukaniem Layli... wszystko byleby nie myśleć za dużo. Bo jak już mnie dopada myślenie to... Kurde no, to moja mała klucha, charakterna i trudna, ale tylko ona potrafiła wąchać twarz o milimetry od twarzy robiąc przy tym zeza i nie dotknąć noskiem ani nie polizać. I na koniec tej obdukcji chrumknąć sobie. I kręcić doopką tylko ona tak umiała. I wycierać oczka i uszka w kolana. I obwąchiwać wszystko co jej się podało z uwagą i powoli podczas dy reszta psów zapominała już że cos dostała i dopiero łaskawie wziąć. Moja Lalucha-pierdzucha, purchawa ukochana. Grzybek jesienny. [B][COLOR=sienna]I potem nagle telefon.[/COLOR][/B] [B][COLOR=sienna]Właśnie ten jeden, jedyny.[/COLOR][/B] [B][COLOR=sienna]Layla jest, żyje i ma się dobrze. Szok.[/COLOR][/B] [B][COLOR=sienna]Jeszcze raz dziękuję wszystkim którzy pomagali - tak wiele osób pomogło mi realnie lub chociaż udzieliło wsparcia. Nie chcę wymieniac z nicków bo o kimś mogę zapomniec...[/COLOR][/B] [B]13.10 godz.19:31[/B] Znalazła się. Jednak cuda sie zdarzają... Od tygodnia była bezpieczna u Pani w Zbąszyniu. Wykarmiona, miała ciepło, spała na kanapie. Łapka w leczeniu - napuchnięta mocno opuszka cała. Pani ją z bólem serca oddała jak udowodniłam że to mój pies... Bo Pani u weterynarza sczytała nr czipa ale nie szukała mnie będąc przekonana, ze ją wyrzuciłam... dopiero znajoma tej Pani podczytująca dogomanię trafiła na ten wątek - podążając sladami GoniP!!!!! - i dopiero zawarte tu informacje przekonały ja do kontaktu ze mną. Boże, jakie szczęście. Dziękuję dogomanio. Dziękuje wszystkim za pomoc, wsparcie. Laluniu, słoneczko, witaj w domu!
-
BONA_została Georgią!!BEZPIECZNA w domu w Koszalinie!_Ma Swój Dom!
PaulinaT replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
Ja wiem, że bycie wampirem jest sexy i trendy ale weź Ty się Georgia ogarnij... -
Śliczna, młoda TINA po 2 latach w hotelu pojechała do domu!!!
PaulinaT replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
To jakis koszmar. -
Bela - piękna, młoda ruda w typie belga - pojechała do super domu!
PaulinaT replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Mój boze... to straszne :( -
Bono i Pepe - obaj już w domu. Dziękuję za wszelka pomoc.
PaulinaT replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Lepiej że teraz niżby go miała zaraz oddawać. Chłopaki śliczniaki znajda domki na pewno! -
BONA_została Georgią!!BEZPIECZNA w domu w Koszalinie!_Ma Swój Dom!
PaulinaT replied to zuzlikowa's topic in Już w nowym domu
Bo ona zdecydowanie chce przejść na BARF. Te kasze i ryżyki, wszystko dziwne jakieś i nie mieści się w jadłospisie porządnego psa :p psss... da sobie radę z [B]surowymi [/B]kosteczkami ;-) -
Pręgus Bari - wreszcie znalazł dom dla siebie!
PaulinaT replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
Ale super ten nasz Bari ma. -
Bono i Pepe - obaj już w domu. Dziękuję za wszelka pomoc.
PaulinaT replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Idziesz jak burza! Gratuluję. Nadal ściskam kciuki z daleka. -
Bono i Pepe - obaj już w domu. Dziękuję za wszelka pomoc.
PaulinaT replied to Agata69's topic in Już w nowym domu
Melduje sie na wątku ściągnięta z FB. Na razie będę obserwować, jak będę mogła pomóc dam znać. -
Pomocy! Zaginęła moja shar-peika Layla. [url]http://www.dogomania.pl/threads/193543-Zagin%C4%99%C5%82a-suczka-shar-pei-Pozna%C5%84-okolice-Pniew!!!!!!!-POMOCY[/url]!!!! Próbowałam dodać ogłoszenie na sharpeiworld ale nie udało mi sie chyba.. czy ktoś mógłbymi pomóc porozsyłać wiadomości po forach rasy shar-pei???
-
Ok. 12-letni wspaniały Beniu w typie ONka. Ma dom.
PaulinaT replied to eduso's topic in Już w nowym domu
Trzymam. Mocno. -
Pomocy.... [url]http://www.dogomania.pl/threads/193543-Zagin%C4%99%C5%82a-suczka-shar-pei-Pozna%C5%84-okolice-Pniew!!!!!!!-POMOCY!!!!?p=15448672#post15448672[/url] Layla zaginęła.