Jump to content
Dogomania

Frotka

Members
  • Posts

    3242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Frotka

  1. Buty się przydadzą ale przede wszystkim trzeba wyprowadzać Pistację tylko na trawę. To samo robiło się Adzie i innym psom z niedowładem tylnych łap. Pies nie staje na łapie tylko ciągnie ją za sobą i łapa podwija się w tył, przez co szoruje nią po betonie i błyskawicznie zdziera skórę. Wystarczą dwa-trzy kroki, żeby skóra wyglądała jak na zdjęciu. Będzie się otwierała za każdym razem kiedy pies trafi na twarde podłoże.
  2. Widziałam tego psa na własne oczy u dragonek i bardzo dobrze się trzymał. Zwykle decyzje o operacjach w takich wypadkach kończą się nie wybudzaniem psa z narkozy. Jeśli nawet guz będzie operowalny to pies straszliwe się namęczy a nowotwór i tak szybko się odtworzy. Bardzo Was proszę, nie operujce tego psa.
  3. Psy są pod opieką KTOZ, w domowych warunkach. Jeszcze raz powtórzę, że nie były w żaden sposób zagrożone w miejscu w którym przebywały.
  4. Ja też regularnie stosuję Frontline albo Advantix a moje psy toną w kleszczach.
  5. Tak mi się spodobały jamniki, że obejrzałam stonę hodowli. Bardzo udana. Przy okazji dowiedziałam się, że jest taka rasa jak rosyjski toy :razz:.
  6. Gaga - czy naprawdę potrzebujesz opinii biegłego do tego, żeby zrozumieć, że zamykanie szczeniaka wilczaka w klatce na czas do 7 godzin narusza jego podstawowe potrzeby?
  7. [quote name='zPeronowki']To spobuje jeszcze raz... :razz: Co widzisz niezdrowego w sprzedawaniu psa, ktory z natury przespi spora czesc dnia? [/quote] Nie widzę nic złego w sprzedawaniu psa który prześpi sporą część dnia. Sporą część dnia prześpi większość psów. Część z tych psów sama zdecyduje kiedy, gdzie, jak długo i w jaki sposób będzie spać a część zostanie zaprogramowana w ten sposób, że między godziną X a Y ma się udać do klatki gdzie może leżeć/siedzieć/stać/ spać ale więcej niż 5 kroków już nie zrobi. Jeśli druga z tych sytuacji obejmuje cięgiem 7 godzin w porze dziennej i dotyczy psa rasy wilczak, a drzwi do klatki są zamykane to widzę w tym sztuczne redukowanie podstawowych potrzeb psa. [quote name='zPeronowki']grozisz odebraniem psow i ostro wypowiadasz sie na temat ludzi, ktorych nie znasz, nie majac pojecia gdzie i w jakich warunkach pies zyje, bazujac jedynie na opisach, a raczej wymyslach ludzi z niesamowicie bujna wyobraznia. [/quote] Nie grożę Ci odebraniem psów. Na zamieszczonych przez Ciebie zdjęciach drzwi do klatek są otwarte. Gdyby były zamykane (co niestety czasem zdarza się w hodowlach) to w największej klatce kennelowej jest zbyt mało miejsca dla suki z małymi, tym bardziej w okresie porodu i połogu. Mam rozumieć, że twierdzenie wilczandy, zgodnie z którym jej pies zostaje w klatce na okres do 7 godzin dziennie jest wymysłem osoby z niesamowicie bujną wyobraźnią? [quote name='zPeronowki'] I ponownie to samo... Wiec wedlug Ciebie suki wilczaka nie maja prawa rodzic w przerobionych klatach, czyli wilczych "norach", gdzie czuja sie KOMFORTOWO (co spowodowane jest ich wilczym dziedziectwem i takimi a nie innymi INSTYNKTAMI). Wedlug Ciebie powino sie je ZMUSZAC, aby rodzily w skrzynkach, gdzie czuja sie zdecydowanie ZLE. A hodowcy maja to robic pod publiczke, aby nikt nie zarzucil im ZNECANIA SIE NAD PSAMI... [/quote] Suki wilczaka maja prawo rodzić w przerobionych klatkach i jest to bardzo dobry pomysł pod warunkiem, jak wyżej, że drzwi do klatki pozostają otwarte. [quote name='zPeronowki'] Jedyne o co prosze osoby krytykujace w tym temacie to o UZYWANIE SZARYCH KOMOREK - warto zajac sie rzeczywiscie hodowlami klatkowymi, a nie wrzucanie wszystkich do jednego worka dla jakiegos 'widzimisie' (czy taz z nudy)... :cool1:[/quote] Jeśli ten fragment dotyczy moich wpisów to znowu odwracasz kota do góry ogonem. :loveu: W żadnym razie nie utożsamiam Cię z hodowlą klatkową. Tak samo nie utożsamiam Wilczandy z kimś, kto nie stara się o rozwój swojego psa, bo, jak wynika z informacji w internecie, Wilczanda pracuje ze swoim psem dużo intensywniej niż większość właścicieli i wkłada w to dużo serca. Widzę natomiast problem pozostawiania wilczaka w klatce na nie przerwany okres do 7 godzin, który jak wynika z wpisów na tym watku, dla niektórych dyskutantów jest sprawą normalną a dla mnie jest, jak wyżej, jest sztucznym redukowaniem podstawowych potrzeb psa.
  8. [quote name='Gaga']Nie? Wręcz przeciwnie! Ile razy interweniowałaś przy wyciąganiu tych psów w ciasnych przyczep, podzielonych na boksy, po 10-12 godzinach podróży? Każda klatka jest większa od tych "przedziałów". Ile razy interweniowałaś na wystawach gdzie psy, bez względu na gabaryty, siedzą w klatkach a wokół przewalają się tłumy ludzi i psów i te biedne zamknięte stworzenia nie mają się już gdzie wycofać?[/quote] Interweniowałam dziesiątki razy, często razem z ludźmi z tego forum. Ostatni raz parę dni temu. Gdyby liczyć wszystkie interwencje tego typu, prowadzone przez organiację w której jestem to byłyby to nie dziesiątki lecz setki razy. Co do tego, ile znam wilczaków - być może więcej niż Ty.. a być może mniej. Temat tego, ile razy interweniowałam tu czy tam i tego która z nas zna wiecej psów danej rasy nie ma znaczenia w tej dyskusji. Dyskusja dotyczy tego, czy trzymanie wilczaka w klatce po 7 godzin dziennie, od momentu gdy ukonczył 3 miesiące życia jest odpowiednią decyzją. Twoje wypowiedzi nijak mają się do tego tematu.
  9. Chodzi o Krynicę Górską. Jest konkretna propozycja pomocy od mosii (zresztą nie tylko w odniesieniu do rottweilera ale też do dwóch koni :calus:). Na razie musze sprawdzić czy rottweiler jest prawdziwym rottweilerem (jest wówczas sznasa na pomoc ludzi którzy zajmują się tą rasą).
  10. Hodowlo z Peronówki - odwracasz kota do góry ogonem. :loveu: Nie wiem z jakiej przyczyny dokonujesz takiego podziału: psy zbloku = psy "zaopiekowane", psy z domów z ogrodem = psy zostawione samym sobie. Taki podział jest manipulacją. Domy z ogrodem nie składają się z samego, bezludnego ogrodu tylko z ogrodu z pomieszczeniami mieszkalnymi zamieszkiwanymi przez ludzi, identycznie jak ma to miejsce w bloku. Nie widzę nic złego w sprzedawaniu wilczaka do bloku, do kogoś kto ma możliwości, żeby zrekompensować psu tej rasy braki związane z zamieszkaniem w takim właśnie miejscu. Widzę coś niezdrowego w sprzedawaniu wilczaka do bloku, do ludzi, których nie ma w domu po 7 godzin, z propozycją stosowania klatki od samego początku.
  11. Jeszcze odnośnie tego, że nie mam pojęcia na czym polega zbawienne działanie klatki w szkoleniu psa: na początku lat 90 mieszkałam w Stanach Zjednoczonych gdzie uczęszczałam na różnego rodzaju szkolenia na których w znacznie szerszym zakresie niż robi się to obecnie Polsce, przekazywano ideologię klatki kennelowej. Naprawdę nie musicie mi przytaczać argumentów "za" klatką. Znam je ale nie przemawiają do mnie.
  12. [quote name='Gaga'][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Kochani wielbiciele zwierząt, bardzo Was proszę abyście opinie wygłaszali nie na podstawie kilku przeczytanych słów a na bazie własnych doświadczeń, ok? Wtedy z czystym sumieniem będziecie zasypiać :) [/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] Zapewniam Cię, że moje wypowiedzi opierają się na odpowiednim doświadczeniu. [quote name='Gaga'][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Klatka, jakkolwiek źle nam się kojarzy, jest czasem niezbędnym sprzętem w domu. [/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] Czasem, przy psach z problemem - tak. Przy "nomalnym" wilczaku (zamykanym w klatce od trzeciego miesiąca życia na czas do 7 godzin) - zdecydowanie nie. [SIZE=2][FONT=Verdana][COLOR=black][quote name='Gaga'] Zgadzam się z tym, że trzymanie kilka godzin w klatce psa, który nie bardzo może zmienić tam pozycję, jest okrutne. Widzieliście psy pociagowe wożone na zawody w przyczepach? Nie? To obejrzyjcie.[/quote] Nie na tamat. [/COLOR][/FONT][/SIZE] [quote name='Gaga'][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Nie twierdzę, że tak robią wsystkie wilczaki ale [U]stosowanie klatki w pierwszym okresie życia[/U] to przejaw ODPOWIEDZIALNOŚCI a nie lenistwa czy braku wyobraźni.[/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] Jeśli wilczak zostaje sprzedany do bloku a właścieli nie ma w domu po 7 godzin i nie mają mieszkania przystowanego do potrzeb psa to być może klatka jest jedynym odpowiednim wyjściem. Pytanie jest tylko takie: po co w takiej sytuacji kupować (sprzedawać w takie warunki) psa tej rasy? [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black][quote name='Gaga'] Wilczak to nie jest pies na spacer na pol godziny, na smyczy.[/quote][/COLOR][/SIZE][/FONT][quote name='Gaga'][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black] Po przybyciu do domu pochlania nasz czas w znacznym stopniu- bez pracy z takiego psa nie bedzie nic. [/COLOR][/SIZE][/FONT][/quote] Ta uwaga dotyczy psa każdej rasy. Żadna rasa nie jest rasą dostosowaną do półgodzinnych spacerów i braku kontaktu z ludźmi. [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black][quote name='Gaga'] Co do hodowli- kazdy z Was może hod0wać i proponuję spróbować tego miodu.:cool3: [/quote][/COLOR][/SIZE][/FONT] Mam zarejestrowaną hodowlę ale nie wyobrażam sobie by jakikowliek mój pies został wydany w warunki w których miałby przebywać w klatce. Moje psy nie są zabawkami, które wyciąga się z szuflady, kiedy ma się na to ochotę i chowa spowrotem kiedy mogłyby spowodować kłopoty. [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black][quote name='Gaga']Ktoś chce lecieć z donosem do TOZ-u? Niech leci, skoro bardzo chce udowodnic swój brak..no nazwijmy to: zdrowego rozsądku. [/quote][/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Mam uprawnienia inspektora toz i wielokrotnie odbierałam psy przetrzymywane w klatkach (nie przez całą dobę tylko czasowo), w tym ostatnio - sukę zamkniętą w klatce na czas porodu. [/COLOR][/SIZE][/FONT][FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black]Za każdym razem bez problemu uzyskiwałam decyzję o czasowym odbiorze zwierzęcia a następnie wyrok skazując w sprawie o znęcanie. [/COLOR][/SIZE][/FONT] [FONT=Verdana][SIZE=2][COLOR=black][quote name='Gaga']Proponowałabym zebrać się na odwagę i odwiedzić hodowlę. O ile wiem, zawsze goście są tam ciepło przyjmowani. Ciekawe ile z Was skorzysta z podpowiedzi?:evil_lol:[/quote][/COLOR][/SIZE][/FONT] Zrobię to z pewnoscią ale nie teraz, kiedy trwa dyskusja na tym wątku.
  13. [quote name='marlenka']No właśnie przecież jest załatwiony Dt dla całej rodziny?????? Przecież one tam nie mają nawet budy. Już nie mówiąc o tym że facet sobie popije i zabije pieski a powie że zdechły albo nie wie co się z nimi stało. Nie podoba mi się to[/quote] Piszesz tak, jakbyś widziała to na własne oczy. Ja widziałam i nie jest tak, jak wynika z tego wątku.
  14. [quote name='Fioletowa'] No i pytanie gdzie te nieszczęsne wilczaki hodowac? [/quote] Myślę, że można je hodować tylko w klatkach. Tam też można je mnożyć i sprzedawać jako rasę szczególnie predysponowaną do mieszkania w klatce.
  15. U Benia bez zmian. Czeka na dom w hotelu. Jest już w pełni zdrowy. Nie wszystkich toleruje. Lubi stróżować. W każdej chwili możesz podeechać zrobić zdjęcia, tylko daj wcześniej znać właścicielowi hotelu.
  16. Nie ma planów, bo nie ma na razie żadnej oferty pomocy. :-(
  17. Fioletowa, a miałaś kiedyś wilczaka czy tylko piszesz to, co czytałaś na forach, służacych częściowo reklamowaniu masowych hodowli?
  18. Popatrzyłam sobie na zdjęcia suk ze szczeniakami na stronie hodowli z Peronówki: [URL="http://www.zperonowki.com/html/pol-miotK.html"]www.zperonowki.com/html/pol-miotK.html[/URL] [URL="http://www.zperonowki.com/html/pol-miotH.html"]www.zperonowki.com/html/pol-miotH.html[/URL] Mam nadzieję, że drzwiczki do klatek nie są zamykane. Gdyby były, byłaby podstawa do odbioru zwierząt.
  19. Wilczanda chodzi z Łowcą do psiej szkoły. Wilczando, nie pisałaś że wilczaki to rasa klatkowa. Słyszłam to od osób, które uchodzą za znawców rasy. Nie dziwi mnie Twoja postawa (bardzo chcesz mieć psa i robisz wszystko, żeby pasował do Waszego sposobu życia). Bardzo dziwi mnie natomiast postawa hodowcy.
  20. Wilczak jest mniejszy od wilczarza, co nie zmienia faktu że nawet największa klatak kennelowa (nr 5) jest dla niego zdecydowanie zbyt mała na 7-mio godzinne przebywanie. Nie dziwię się, że Łowca sam wchodzi do klatki. Nauczyliście go, że tam jest jego miejsce. Niedawno odbieraliśmy psy, które mieszkały w klatkach na króliki. Po wypuszczeniu również wracały do miejsca, które uważały za "budę". Normalna psia reakcja. Smieszą mnie twierdzenia, że wilczak jest "rasą klatkową". Takie teorie dorabia się wtedy, gdy sprzedaje się psy w warunki, które nie pasują do potrzeb danej rasy. Wtedy rzeczywiście nie zostaje nic innego tylko zamykać psa w klatce i intensywnie szkolić posłuszeństwo.
  21. Po wpisach na stronie hodowli z Peronówki widzę, że hodowca ma świadomość, że sprzedał Łowcę do mieszkania w bloku, a pies zostawiany jest w klatce: [URL="http://www.zperonowki.com/html/PNphpBB2-viewtopic-t-894.html"]www.zperonowki.com/html/PNphpBB2-viewtopic-t-894.html[/URL]
  22. W którym lesie był znaleziony ten owczarek? Chyba wiem skąd jest.
  23. [quote name='Everybody_Lies']Rozumiem, że nie można się już zapytać?:roll: [/quote] Pytać się można i mysleć odpowiednio o autorze pytania również można. Zastanawia mnie ten wilczak: czy hodowca w chwili przekazywania psa był świadomy że pies pod nieobecność właścicieli, przez 6-7 godzin dziennie będzie w klatce?
×
×
  • Create New...