Jump to content
Dogomania

Frotka

Members
  • Posts

    3242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Frotka

  1. Z Hektorem nie jest aż tak źle. Jeśli żaden pechowy wypadek mu się nie przytrafi powinien pożyć kilka lat. Ma apetyt, porusza się sprawniej niż Baśka. Na razie stoi u sąsiadów właściciela. Jeszcze go nie przewieźliśmy. Czekamy na sygnał z gminy (dadzą znać jak doreczą właścicielowi decyzję o odbiorze).
  2. Morda była już w krakvecie ale chyba nie u dr Orła. Dopytam jeszcze o szczegóły, bo był z nią wtedy sam właściciel.
  3. [quote name='Faro'] Myslę, że oprócz pełnej biochemii (zwłaszcza pełnego profilu nerkowego) trzeba jej też zrobic rozmaz krwi w kierunku obecności pierwotniaków przenoszonych przez kleszcze . [/quote] Dziękuję, przekażę.
  4. [quote name='Faro'] [I]Do kogo chodzicie z Mordzią ? [/I][/quote] Była konsultowana w kilku miejscach, żeby porównać opinie ale nie ma na razie diagnozy. Jeśli macie pomysły komu pokazać wyniki - piszcie.
  5. [quote name='rita60']Sorry,ze ja taka upierdliwa jestem:oops:ale napiszcie jak sie czuje,czy zaakceptował nowa sytuacje itp...[/quote] Od początku zaakceptował nowe miejsce. Juz pierwszego dnia czuł się pewnie. Dziś od rana bardzo pada. Bambi nie bardzo chce wychodzić. Być może oprócz złamania ma jakieś problemy reumatyczne, bo wyraźnie unika spacerów w deszczu i gorzej chodzi przy deszczowej pogodzie.
  6. Oni argumentują w ten sposób, że skoro sąsiedzi regularnie karmią psa i pilnują, żeby był bezpieczny to nie jest porzucony.:roll: Myślę, że tak naprawdę chodzi o to, że nikt nie chce wziąć na siebie odpowiedzialności za wejscie na cudzą posesję, tym bardziej że pies wygląda na zadbanego.
  7. W moim podpisie - konie do adopcji.
  8. Też wychodzimy z takiego założenia. Dlatego bardzo zależy nam na tym, żeby Hektor znalazł własny dom i nie spędził reszty życia w pensjonacie. Adopcja jest tu sprawą priorytetową, dlatego jeśli chcecie pomóc bardzo proszę szukajcie Hektorowi dobrego domu.
  9. Asiu, bannerek piękny. Dziękuję!
  10. Bez zmian. Pies siedzi za ogrodzeniem, karmią go sąsiedzi, dzięki temu nie wygląda na zaniedbanego, w związku z tym instytucje które były proszone o pomoc nie widzą podstaw do odbioru i koło się zamyka. Nie mam kiedy tam podjechać. Może w następnym tygodniu się uda...
  11. Dziękuję, zaraz Ci wyślę.
  12. Zdecydowanie TAK. W Hektorze jest wielka wola życia. Taki koń może całkiem przyzwoicie funkcjonować, czego najlepszym przykładem jest Oki u Biafry - koń w dużo gorszym stanie, od kilku lat w przytulisku, szczęśliwy, mimo że bardzo słaby i okrutnie okaleczony pracą przy zwózce drewna.
  13. Hektor nie żyje. Hektor zawdzięcza życie jednej z użytkowniczek tego forum. Gdyby nie Ona, wisiałby już na haku rzeźnym. Przez ponad 20 lat Hektor ciężko pracował, najprawdodpobniej przy zwózce drewna. Widać to po trwale okaleczonych nogach. Kiedy przestał być potrzebny trafił do handlarza, a stamtąd do osoby, która nie zapewniła mu minimum opieki. Wychudzonego i poranionego konia odebrano decyzją wójta gminy Pcim. Niedużo brakowało, a zostałby wysłany do rzeźni. Gmina zgodziła się pokryć koszty utrzymania w hotelu w pierwszym miesiącu pobytu (400 zł). :Rose: Kolejne miesiące pokryć musi KTOZ. Gdyby ktoś chciał przyłączyć się do finansowania Hektora prosimy o wpłaty, koniecznie z dopiskiem "Koń Hektor": [FONT=Arial]Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami[/FONT] [FONT=Arial]31-019 Kraków[/FONT] [FONT=Arial]ul. Floriańska 53[/FONT] [FONT=Arial]Numer konta: 80 1500 1487 1214 8000 9036 0000[/FONT] Gdyby ktoś chciał adoptować Hektora proszę o kontakt: 604 933 031 lub adopcje@gazeta.pl Hektor jest wiekowym, bardzo spokojnym i przyjaznym wałachem. Nigdy już nie będzie nadawał się do pracy. Dziękuję Wellington za udział w dzisiejszej interwencji.
  14. Na Miśka wpłynęło 550 zł, w tym 400 zł od Nanhoo.
  15. Z Mordą jest bardzo źle. Jutro znowu jedzie na badania. Zaczęło się od nietrzymania moczu. Badania krwi i moczu nic nie wykazały, w związku z tym było podejrzenie, że jest to uboczny skutek sterylizacji. Morda posikiwała coraz bardziej. Od wczoraj zatacza się i wywraca. Wkleję zdjęcia z jutrzejszej wizyty u lekarza.
  16. [quote name='Faro']To super :multi::multi: Rozumię, że możemy ją juz "zdjąć" z naszej fundacyjnej strony :lol:[/quote] Tak. Bardzo dziękuję!
  17. Podnoszę :shake::shake::shake::shake::shake::shake:.
  18. [quote name='Camara'] no i pewnie ma typowy jużakowy charakter :roll:[/quote] No tak.:razz:
  19. Tym razem powinno być dobrze. Dom ostatecznie jest w Rzeszowie, nie w Swoszowicach. W następnym tygodniu wpadnę w odwiedziny.
  20. Ma dom. :loveu: Do 2 tygodni powinny być zdjęcia. [B][COLOR=red]BARDZO[/COLOR][/B] Wam wszystkim dziękuję.
  21. Był jeden telefon. Dzwoniło małe dziecko, bez wiedzy rodziców. Pytało, czy może zaadoptować Bambiego po powrocie z wakacji. Szukamy dalej...
  22. Przekazanie bokserki trochę się przesunęło. O tym, czy poszła do nowego domu napiszemy w czwartek.
  23. Bez zmian. W czwartek nikt nie zadzwonił. Z plakatów też zero odzewu. Bambi został odrobaczony. Zrobimy zdjecia ale za kilka dni, tak jak ustaliłam z israelem.
  24. [quote name='Selenga']kolejny raz wznowione allegro Almy [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=657880071"]Po śmierci właścicielki czekoladowa sunia czeka (657880071) - Aukcje internetowe Allegro[/URL][/quote] :Rose::Rose::Rose:
  25. Bokserka miała dziś po południu jechać do domu ale niestety nie wiem czy pojechała bo dopadła mnie starszliwa grypa z gorączką, przespałam cały dzień a kiedy się obudziłam było zbyt późno, żeby dzwonić i pytać. :oops:
×
×
  • Create New...