Jump to content
Dogomania

Frotka

Members
  • Posts

    3242
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Frotka

  1. [quote name='SARA.dierra'] 80 cegiełek sprzedanych - 1,5 dnia :multi: pies wygląda niebo lepiej :multi: Teraz jest jeszcze lepiej, bo zdjęcia są sprzed tygodnia a z każdym dniem Moon wygląda piękniej. Oczywiście wszystko może się jeszcze cofnąć i wrócić do stanu wyjściowego. Czasem tak bywa przy chrobach skóry. W każdym razie schronisko podjęło słuszną decyzję o pozostawieniu Moona w szpitalu zamist przeprowadzki do chwilowego DT. Widać, że szpital mu służy.
  2. Terra, masz u mnie wielkiego plusa za konsewencję w pamiętaniu o zakopiankach. :loveu::multi: Tydzien temu byłam w Zakopanem i widziałam dziewiątego psa Pani M. - Matiego. Znalazł dom, zrobił niesamowite postępy. Chodzi na smyczy, pozwala się głaskać, wskakuje na ręce. W stadzie socjalizacja zawsze idzie trudniej. :cool1:
  3. Napewno dom z ogrodem byłby lepszy, tym bardziej, że Moon jest starszym psem i niedługo może mieć problem z nogami ale w mieszkaniu też powinien sobie poradzić. Jest bardzo czysty, raczej nie brudzi w pomieszczeniu w którym mieszka. Magda222 - nic szczególnego nie odpowiedziałam tej Pani. Przywykłam juz do różnych telefonów więc ten też nie wyprowadził mnie z równowagi.
  4. Gdyby ktoś chciał odwiedzić Bambiego to mieszka w tzw. dworze w Gdowie, u Pani u której trzymamy konie.
  5. Postaram się o fotki. Bambi nadal w wyśmienitej kondycji. Do tego stopnia, że zaczynam się niepokoić, czy nie dostanie nagle zapaści. Niesmowicie szaleje, zdecydowanie za bardzo w stosunku do jego stanu. Energia go po prostu roznosi. Zawiaduje przydomową stajnią, wpuszcza i wypuszcza konie i bardzo mu to imponuje. Ma też koleżankę - młodziutką labradorkę, która niestety ma zwyczaj zachęcania go do zabawy uderzeniem łapy dlatego, trzeba mieć ich na oku. Mimo, że koleżanka do deliktanych nie należy Bambi za nia przepada i ciężko ich rozdzielić. W domu w którym mieszka Bambi jest też bardzo stary, 16-letni owczarek niemiecki, którego Bambi, na szczeście, ignoruje. Od czasu gdy Bambi przybył do tego domu owczarek, na wszelki wypadek, w ciągu dnia jest wiązany. Po zdjeciu szwów u Bambiego zostanie puszczony luzem. Wygląda jednak na to, że nie powienien nic Bambiemu zrobić.
  6. Można go ogłaszać. Czeka na dom juz prawie rok. Jest w hotelu przy ul łużyckiej w Krakowie. Zdrowy, zaszczepiony, przyjazny dla ludzi, nie zawsze przyjazny dla psów. Adopcja oczywiście po wcześniejszej kontroli warunków. [B][COLOR=sienna]Izabela124 - :Rose:[/COLOR][/B] Asiu, przepraszam za zdublowanie wątku.:oops:
  7. Faktury rzeczywiście są ważne, bo bez faktur księgowość nie wypłaci pieniędzy. Osoba która adoptuje Moona może go leczyć u lekarza, do którego będzie miała zaufanie. Nic w tym zakresie nie będziemy narzucać. Co do finansów - kilka dni temu dzwoniła Pani, która wzięłaby Moona, gdyby miał na koncie minimum 5 tys., bo, jak stwierdziła, poniżej tej kwoty, "to się nie opłaca". :roll: Oczywiście dzwoni też cała rzesza przesympatycznych ludzi, którzy regularnie pytają o zdrowie Moona. Nikt z nich nie ma jednak warunków, by go adoptować. Jedna z tych osób przesłała Moonowi kurację na porost sierści. :Rose:
  8. Na koncie Moona są ponad 3 tysiące zł :multi::multi::multi: (nie licząc ostatnich wpływów z Allegro). Gdyby ktoś chciał potwierdzić swoją wpłatę podawajcie dane przez pw. Potwierdzę na wątku. Nie zamieszczam na forum listy wszystkich wpłacających, bo tych osób jest bardzo, bardzo dużo.
  9. Fobos został przeniesiony do Maćka w momencie gdy wydawało się, że będzie miał dom a Pan, który miał go adoptować i chciał odwiedzać go w hotelu miał bliżej na Łużcką niż do Ksery. Z adopcji jednak nic nie wyszło i Fobos został na Łużyckiej. Dzowniła Pani w sprawie Fobosa (mam wrażenie że ta sama która pytała o niego kilka tygodni temu) ale nie zostawiła numeru więc nie mam jak oddzwonić. Wyślijcie mi przez pw jej numer. Zadzownię, z tym, że Fobos absolutnie nie może mieszkać w innymi psami.
  10. Przyszła faktura za utylizację z podaniem wagi konia. Po 2-tygodniowym odkarmianu Hektor ważył niecałe 400 kg. :shake:
  11. Z Bambim wszystko w porządku. Dziś na kroplówkę i antybiotyk zabiera go Achaja. Łapa musiała go bardzo boleć, bo po amputacji jest dużo żywszy i radośniejszy. W ostatnich dniach chorą łapę nosił w górze. Zachowuje się tak, jakby amputacja była dla niego wybawieniem. Pierwszy raz widzę psa który tak szybko zebrał się po tak poważnym zabiegu.
  12. Bardzo dziękujemy Ick za zebranie z bazarku dużej kwoty na Hektora. Niestety Hektorowi to już nie pomoże ale pomogło Kubie - spracowanemu ogierowi z interwencji Achaji. Jeździł do niego lekarz, a potem stawiała go na nogi Biafra i postawiła tak skutecznie, że Kuba, który z bólu nosił w górze zaropiałą nogę zaczął normalnie chodzić. Udało się na tyle porozumieć z właścicielem Kuby, że w miejsce odbioru można wprowadzić monitoring. Kuba zostaje u dotychczasowego opiekuna (u którego przeżył 20 lat) i będzie doglądany przez Achaję.
  13. Bambi dzielnie zniósł zabieg i bardzo szybko się pozbierał. Dzisiaj biegał jak szalony, machał ogonem i podstawiał się do głaskania. Ma apetyt. Dostał kroplówkę i antybiotyk. [B][COLOR=red]Dziękuję wellington[/COLOR][/B] za transport Bambiego po kroplówce. Jest szansa, że dom tymczaoswy przekształci się w dom na stałe.
  14. [quote name='rita60']Witaj moja szorstka zgryzoto:-(siedzisz mi jak ciern w sercu,tyle czasu bez domku,a teraz taka wiadomosc:placz:[B]Achaja [/B]czy to pewne,kiedy ewentualne decyzje w sprawie amputacji łapki :roll:[/quote] Decyzja dzisiaj.
  15. Terra, Moana - :Rose::Rose::Rose:
  16. Trochę się wyjaśniło. Paczka od Jakuba M. o której pisałam wcześniej jest paczką od Emilki26 :Rose:. Nie wiem co wpakowała tam Emilka ale jest to coś ogrooomnego. Emilka pisze, że w paczce był też liścik. Niestety przekazałam całość bez rozpakowywania do schroniska. Mam nadzieję, że nie będą mnie gonić za liścik. Emilka nie chce się prznać co w nim napisała a to daje do myślenia. :cool3: Poza tym przesyłka od Dagmary :Rose: o której pisałam wcześniej została wysłana przez daggulkę z forum "murator". Były tam podkłady i 50 zł, które wpłaciliśmy na konto KTOZ z dopiskiem "Moon". Czy ktoś z Was jest zalogowany na tym forum i może dac znać daggulce, że przesyłka doszła, podkłady odebrane a pieniądze wpłacone na konto?
  17. Z domu który sprawdzałam nic nie wyszło, z ogłoszeń nikt nie dzwonił, poza jednym telefonem niezdecydowanej Pani. Achaja pokazywała łapę Bambiego dwóm lekarzom i pokaże ją jeszcze trzeciemu. Sprawa łapy nie wygląda dobrze. Więcej napisze Achaja, bo to ona rozmawiała bezpośrednio z lekarzami.
  18. Przysłaliście bardzo dużo podkładów. :loveu: Na razie wystarczy. Nowych nie zbierajcie ale to co już zebraliście jeszcze wyślijcie. W imieniu Moona bardzo dziękujemy!
  19. Bjuta - :Rose::Rose::Rose: Magda222 i Coronaaaj - :Rose::Rose::Rose: Wszystkie rzeczy z dopiskiem "Moon" trafią do Moona. Udało się ustalić anonimowego darczyńcę karmy o którym pisałam wcześniej - katarzynams :Rose::Rose::Rose:. Dodatkowo dotarły paczki od Jakuba M. :Rose::Rose::Rose: (wielkie pudło nie wiem z jaką zawartosci ale najpewniej z karmą, sądząc po wadze) i od Dagmary K-R. :Rose::Rose::Rose: (sądząc po stukotaniu, chyba z lekami). U Moona niestety niewiele się zmienia i niewiele zmieni się w najbliższych miesiącach. Siedzi w izolatce, nadal ma apetyt, nadal jest łysy i nadal bez domu.
  20. Czy mogę prosić kogoś z Was o odbiór i przechowanie rzeczy od Pani z Warszawy? Sytaucja jest taka, że Pani nie ma możliwości przewiezenia tych rzeczy (brak samochodu, obłożnie chora córka) a bardzo chciałaby pomóc. Dowiem się w jakiej częci Warszawy mieszka.
  21. [quote name='Foksia i Dżekuś'] Ciesze sie ,ze moja niedzielna interwencja z przyjaciółmi przyczyniła sie do poprawy warunków zarowno zwierzat jak i ludzi..[/quote] [quote name='Becia2222']Miałam więcej tutaj nie zagladać, ale przecież nie mogę przejść obojętnie obok tak fantastycznie przeprowadzonej akcji. Brawo!!! jeszcze raz gratuluję i życzę następnych takich sukcesów.[/quote] Niezbyt skromnie gratulowac samemu sobie ale skoro tak domagasz się gratulacji to i ja się przyłączę - GRATULUJĘ! :loveu:
  22. [quote name='edit_f']przepraszam za takiego małego offa.. małego, bo to kocięta :) to moje malutkie tymczasy, które szukają domków.. [/quote] W sprawie czarnej kotki pisz do ayla1. Przywłaszczyła sobie kotkę którą powierzyłam jej czasowo :x:zly7: i teraz brakuje czarnej kotki dla osoby która była na nią zapisana.
  23. [quote name='netheter']Również przejrzałam wątek i mam pytanie: czy są jakieś nowe zdjecia Moona? Jestem ciekawa jak teraz wygląda. Tak wygląda: ww6.tvp.pl/6272,20090716919958.strona Trochę przytył, poza tym bez zmian. Długo jeszcze będzie tak wyglądał. Pies w takim stanie potrzebuje miesięcy a może lat, żeby dojść do siebie.
  24. Nasz lekarz też powiedział to samo z tym, że nie mówił o złamaniu tylko o zwyrodnieniu kosci. Dokładnie musiałaby napisać Achaja :Rose:, bo to Ona była z Bambim u lekarza.
  25. Raczej są to osoby z forum, bo znają mój domowy adres. REJA - na razie trzymaj podkłady. Dam znać gdy zaczną się kończyć. Wtedy weźmiemy od Ciebie. :loveu:
×
×
  • Create New...