Frotka
Members-
Posts
3242 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Frotka
-
Zapomniałam napisać o stanie fizycznym: podobno wcale nie jest taki zły jak na ten wiek i kilkudniowe przygłodzenie. Siwek od ciężkiej pracy ma zmiany w stawach (coś jak u Hektora ale w mniejszym stopniu), jest wychudzony i ma kilka otarć i kilka małych odleżyn. Poza tym jego kondycja podobno jest dobra, choć na pierwszy rzut oka wygląda nieciekawie.
-
Jest w dobrym stanie psychicznym - ufny, spokojny, bardzo grzeczny. Tak jak napisałam wyżej - został doczyszczony i wystrugany. Stoi w stajni pod Krakowem. We wtorek odwiedzą go najprawdopodobniej Dorota i Dominik z Przystani Ocalenie. Jest szansa na to, że Siwy trafi kiedyś do Przystani ale kiedy, tego nie wiadomo, bo na razie brak wolnych miejsc. Jeśli czas mi pozwoli założę jutro wątki koniom spod Morskiego Oka (2 wykupiło KTOZ, dwa Przystań a jednego ma wykupić Viva) i Demonie- klaczy po złamaniu miednicy. Konie spod Morskiego Oka nadają się pod siodło i są fizycznie w pełni zdrowe natomiast mają bardzo poranioną psychikę i potrzebują cierpliwego opiekuna. Najlepiej gdyby do adopcji szły razem. Demona natomiast jest koniem specjalnej troski, który, podobnie jak Joker, może służyć wyłącznie za dekoracji ogrodu. Oprócz tego mamy do wyadoptowania dwa konie (rodzeństwo, klacz i wałacha) które ciągnęły armatę na paradach ułańskich i czekają dom od roku. Są zdrowe i sprawne. Do adopcji muszą iść łącznie. Poza tym jeden z górali zaproponował nam sprowadzenie ze Słowacji konia po ścince drewna, żeby udowodnić, że konie ze ścinki po drugiej stronie granicy mają cięższe życie niż u nas. :roll: Twierdzi, że tak spracowanego konia jeszcze nikt z nas nie wiedział. Będzie chciał za niego koło 2.000. Gdyby ktoś chciał podarować zycie takiemu biedakowi proszę o kontakt. Nie ma gorszej pracy dla konia niż praca w lesie.
-
Wszystkie wpłaty potwierdzę w ciagu najbliższych dni. Bardzo, bardzo dziękujemy!
-
Opinia lekarza nie była pozbawiona podstaw, ponieważ wdł. dokumentacji koń ma 27 lat i ciężko powiedzieć w jakim stopniu jego stan jest wynikiem wyniszczenia wynikającego z wieku, a w jakim stopniu jest wynikiem zaniedbań ze strony właściciela. Właściciel mówił nam, że przestał go karmić, żeby dostać odszkodowanie (i rzeczywiście ma polisę ubezpieczeniową na kwotę 2.000 zł w razie śmeici konia) ale jest osobą w podeszłym wieku i wdł. tego co mówili sąsiedzi - nie jest w pełni poczytalny dlatego jego twierdzenia nie byłyby traktowane poważnie w ewentulanym postępowaniu w sprawie odbioru i same w sobie, bez opinii lekarza, nie mogłyby stanowić podstawy odbioru.
-
Koń został odkupiony, ponieważ dowiedzieliśmy się o nim w momencie gdy rzeźnik wpłacił zaliczkę i miał go odebrać najpóźniej w ciągu 3 dni, a weterynarz nie był w stanie ustalić w jakim stopniu stan konia wynika z zaniedbania ze strony właściciela. Na dokładniejsze badania nie było czasu. Jeśli tylko jest taka możliwość odbieramy konie bez opłat (Baśka, Hektor) ale nie zawsze się tak da.
-
Jestem inny,ale czy bez prawa do miłosci ?- nareszcie w swoim domku !
Frotka replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Zdjęcie z dzisiaj: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/6dfa813e510e4f7e.html"][IMG]http://images48.fotosik.pl/193/6dfa813e510e4f7e.jpg[/IMG][/URL] -
[quote name='missieek']Frotka napisz cos wiecej o szczeniaku po wypadku!! i o pekince[/quote] Najlepiej zadzwoń do schroniska i dopytaj lekarzy.
-
[quote name='ick'] A i hotelik jego kosztuje ? [/quote] Hotel kosztuje 400 zł miesięcznie. Jest to najtańsza możliwa opcja, przynajmniej w okolicy Krakowa.
-
[quote name='Paulina_mickey']trochę słaby bo to zdjęcie znalezione z neta, ale na początek wystarczy mam nadzieję [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f1208/rzeznik-przyjezdza-w-poniedzialek-145803-post12917869/#post12917869"][IMG]http://i499.photobucket.com/albums/rr351/mike17pl/white-horse.jpg[/IMG][/URL][/quote] Bannerek wspaniały. :modla: Zaraz sobie podepnę. Tyle się dzisiaj działo, że nie bardzo miałam kiedy zrobić Siwemu zdjecie ale nadrobię to we wtorek.
-
Dziękuję, [B][COLOR=red]Laima[/COLOR][/B].
-
Nie, będą przeznaczone na Siwka, bo te które zapłaciliśmy dzisiaj zostały założone z pieniędzy zebranych na inne zwierzęta i muszą zostać zwrócone.
-
[COLOR=red][COLOR=black][COLOR=red][COLOR=black]Dziękujemy,[/COLOR][B] Lulka.[/B][/COLOR] :Rose: Baliśmy się, że nie zdążymy przed rzeźnikiem więc pożyczyliśmy pieniądze i wykupiliśmy Siwka już dzisiaj. Bardzo spokojny, miły konik. Biafra doszorowała mu nogi z gnoju, a kowal wyczyścił kopyta. Dzisiejszą noc Siwy spędzi już w boksie, w którym stała przedtem Baśka. [/COLOR][/COLOR]
-
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/dee750554b571fae.html"][IMG]http://images46.fotosik.pl/193/dee750554b571fae.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/729b1fa5402c1c39.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/106/729b1fa5402c1c39.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4df886375fa4f66b.html"][IMG]http://images42.fotosik.pl/106/4df886375fa4f66b.jpg[/IMG][/URL]
-
O, doczekałaś się w końcu zdjęć. :oops::loveu:
-
Zostały mu dwie doby: RATUJMY SIWEGO W schronisku jest 3 miesieczna, prawdziwa pekinka z niedowładem tylnych łap po wypadku, szczeniak amstaffa i szczeniak rasy mieszanej również po wypadkach. Pilnie poszukiwane domy tymczasowe.
-
Film nakręciła ayla1 :Rose:, ukrytą kamerą a Czarek z Vivy :Rose: pomógł we wstawieniu go do internetu.
-
W poniedziałek Siwy ma jechać do rzeźni. Przed nami sobota i niedziela - dni w których nie działa Urząd Gminy, więc nie jest możliwe uzyskanie decyzji o odbiorze. Jedyny ratunek to błyskawiczny wykup. Właściciel chce 2.200 i prosi, żeby odesłać mu grzywę i ogon. Nie wierzy, że ktoś może chcieć Siwego dla innych celów niż mięso. Zgodnie z tym co poradził mu lekarz kilka dni temu przestał go karmić, z nadzieją, że Siwy padnie a on dostanie odszkodowanie. Siwy ciągle jednak żył dlatego właściciel zgłosił go rzeźnikowi. Dzięki wolontariuszom Komitetu Pomocy dla Zwierząt w Tychach :Rose:, zebraliśmy 1.700 zł. Brakuje 500. Jeśli możecie, pomóżcie. Liczy się każda złotówka, a czasu jest bardzo mało. Wpłaty kierujcie na konto KTOZ z dopiskiem "na wykup Siwego" Siwy: [URL="http://www.youtube.com/user/KrakowskieTOZ"]YouTube - Kanal von KrakowskieTOZ[/URL] [B]Siwka udało się wykupić. W ciągu kilku dni będę mieć potwierdzenie wpłat i informację, czy udało nam się spłacić dług, zaciągnięty na wykup.[/B]
-
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Frotka replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Najlepiej gdyby porozmawiała Pani z bezpośrednimi opiekunami Moona w schronisku i z lekarzami, którzy go leczą, bo tylko oni maja komplet informacji o psie. -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Frotka replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Najlepiej by było Fuksiu, gdybyś przyjechała do Krakowa, obejrzała Moona na żywo i porozmawiała ze schroniskowymi lekarzami. -
Jestem inny,ale czy bez prawa do miłosci ?- nareszcie w swoim domku !
Frotka replied to rita60's topic in Już w nowym domu
No dobrze, wstawie Ci jedno zdjęcie na otarcie łez. :loveu: Dwa dni po zabiegu. Bambi biega i macha ogonem: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/d5411a826384235b.html"][IMG]http://images49.fotosik.pl/191/d5411a826384235b.jpg[/IMG][/URL] -
Kiedyś był owczarkiem - Moon za TM...
Frotka replied to Frotka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Potwierdzam, że na konto KTOZ wpłynęły wpłaty o których pisała Sara.dierra. Posag Moona wynosi obecnie 6 tysięcy złotych. Wszystkim darczyńcom bardzo dziękujemy. Pieniądze zostaną wykorzystane na zakup leków i karmy oraz na pokrycie kosztów leczenia w nowym domu. -
Jestem inny,ale czy bez prawa do miłosci ?- nareszcie w swoim domku !
Frotka replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Niestety wygląda na to, że kastracja jest koniecznością, bo w sąsiedztwie Bambiego biega luzem dużo suk z cieczką i Bambi mocno na nie reaguje. Teren wokół domu jest ogrodzony ale ogrodzenie obejmuje setki metrów i nie wszędzie jest szczelne więc Bambi może uciec. Do tej pory trzymał się domu i nogi swojej Pani ale od paru dni ciągnie go w stronę ulicy. Wczoraj na widok suki z cieczką podbiegł do bramy, nie reagował na wołania i usiłował się przedostać się na zewnątrz (ruchliwa droga, bez pobocza). Wiem, że mam wkleić zdjęcia. :oops: :loveu: -
Jestem inny,ale czy bez prawa do miłosci ?- nareszcie w swoim domku !
Frotka replied to rita60's topic in Już w nowym domu
[quote name='rita60']Frotka mysle,ze kastracja jest niezbedna,chociazby ze wzgledu na wiek tych Pan,nie poradza sobie:shake:w tym okresie,one sa jak w amoku. Tak sie ciesze,ze Bambi jest wreszcie szczesliwy:multi:ucałujcie tego pycholka od wirtualnej cioteczki i szepnijcie mu na uszko,ze na zawsze zapadł mi w serduszko:oops:ji[/quote] Ucałujemy. Zobaczymy się z Bambim w poniedziałek. Trochę się martwię tą kastracją. Po amputacji Bambi jest wyraźnie silniejszy i wygląda jakby nie miał przerzutów ale jednak wciąż jest chory. -
Jestem inny,ale czy bez prawa do miłosci ?- nareszcie w swoim domku !
Frotka replied to rita60's topic in Już w nowym domu
Wszystko dobrze. Zdjęć mam pełno, ale ciężko znaleźć chwilę, żeby powklejać, tym bardziej, że komuputer bardzo wolno wgrywa większe pliki. Bambi przytył i odzyskał połysk sierści. Na trzech łapach biega szybciej od labradorki. Bradzo się zaprzyjaźnili. Śpią wpsólnie na jednym fotelu. Kontakty z owczrakiem Maćkiem nie są już tak serdeczne. Bambi nie wchodzi mu w drogę , a Maciek zdaje się go nie zauważać. Na wszelki wypadek Maciek nadal jest wiązany ale już na krótsze okresy. Bambi goni koty i wyjada im z misek, mimo że jego micha napełania się minimum dwa razy dziennie. Za swoją Panią chodzi jak cień. Wygląda na bardzo, naprawdę BARDZO szczęśliwego. Do przedyskutowania jest sprawa kastracji. Decyzja trudna, bo Bambi choruje. Z drugiej strony dwie samotne kobiety w tym jedna w wieku 80 lat nie zapanują nad nim gdy labradorka dostanie cieczki, tym bardziej że psy mieszkają w domu, który składa się z przechodnich pomieszczeń i ciężko jest stworzyć warunki do izolacji. Co myślicie? Sterylizacja labradorki odpada ze względów zdrowotnych (bardzo słaba krzepliwość krwi).