-
Posts
2726 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by gamoń
-
Potrącili, zostawili bym umarła - Niunia ma dom !!!!
gamoń replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Ludziska ta sunia jest odzwierciedleniem [B]Fionki [*][/B] której nie udało sie uratowac .Tam na jej watek wiele dobrych serduszek zagladało a tu taka cisza.:shake: :shake: :shake: Sunia prosi o pomoc !!!!!!!!!!!!!!!!!! -
Potrącili, zostawili bym umarła - Niunia ma dom !!!!
gamoń replied to lavinia's topic in Już w nowym domu
Zaczynamy walkę aby odmienic los subtelnej ,pokrzywdzonej przez los suni. Kto pomoże w ogłoszeniach.?????? [SIZE=4][COLOR=red]Prosimy o las rąk do pracy[/COLOR][/SIZE]:lol: :lol: :lol: -
PILNE!!!!! leży pies na Wilczej 26 Warszawa!!!!! MA DOM
gamoń replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Psiak jest w klinice.Bedzie miał zrobione kompleksowe badania .Jest bardzo wychudzony i bardzo brudny. Dziewczyny ,które się nim zajęły sa zachwycone ,ze jest bardzo madrym psiakiem.Wiecej pewno napisza same. -
PILNE!!!!! leży pies na Wilczej 26 Warszawa!!!!! MA DOM
gamoń replied to asiuniap's topic in Już w nowym domu
Podnosze bardzo,bardzo pilne!!!!!!!!!!!!!!!!!! Ja jestem w pracy do 17.00 i nie moge wyjść:shake: -
Cioci Gamoń podoba się Funieczka bo jest chyba bliżniaczką mojego Gamonia. Kibicuje Ci Funiu!!! Grubaski GÓRĄ!!
-
Super uśmiechniety pyszczku na 1 stronke szukac domku
-
To podpytaj to cenna informacja. Sliczna do góry:lol:
-
Czy Funia jest wysterylizowana?
-
Moze jej otyłośc wynika z choroby .???? Czyżby w tym schronie tak dobrze karmili??? Napiszcie gdzie Funieczka jest w jakim miescie?????
-
Funia -usmiechnięta sunieczka na 1 stronke pokazuj się cioteczkom:lol:
-
Takie cudeńko powinno byc na podusi.Kto pokocha Funieczkę.
-
Piekna Klara z super charakterem szuka domku!!!I znalazła :)
gamoń replied to betinka24's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny działka na której sa psiaki ze schronów chyba jest źle zabezpieczone.:shake: :shake: :shake: Niedawno szukaliście zaginionego niewidomego Lolka teraz Klary.:shake: :shake: Coś chyba nie tak.:shake: :shake: :shake: -
Onkowaty Hope już jest w swoim własnym, wspaniałym domku
gamoń replied to Witokret's topic in Już w nowym domu
Aga w weekend nie bylam ani na działce ani w schronie.W piątek na wieczornym spacerze znalazłam wielkiego psiaka i taksówa wiozłam do Agi i na weekend mialam na tymczasie jeszcze sunie.W sumie 8 psiaków ,nie mogłam ruszyc sie z domu.Sorry ze zawiodłąm psiaka .Numer mam jak tylko bede w schronie to zajrze do niego. Ten wielki psiak miał numerek z gminy Wola takze wczoraj namierzyłam włascicielke. Dobrze ze tak sie skończyło. -
Rozmawiałam przed chwilka z Modliszka84 .Jest teraz u Juleczka. Niestety psiak ma sie jeszcze gorzej.Jest bardziej słaby.:shake: Dodatkowo ma rany na tym kikucie i to go boli.:shake: Modliszka mówiła ,ze on nawet nie da rady troszke przejsc. W schronie nie robią badań ,wiec nie dowiemy się z jakiego powodu jest taki słaby. Kochani doradźcie co robic ????.Trzeba go zaczac leczyc ,trzeba go zdiagnozowac .Aga jest sama i nie ma kasy na opłacenie hotelu ,bądź domu tymczasowego i zrobienie mu badań. Pomóżcie Juleczkowi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Jak Aga wróci to napisze więcej. Ja moge próbowac załatwic znizkowe badania ale ja jestem w Warszawie a psiak w Pabianicach.
-
>> nie musimy już szukać domu tymczasowego bo psiak MA DOM Łódź
gamoń replied to mulinka's topic in Już w nowym domu
Pozostawie bez komentarza:mad: -
Wiem ,ze nie za bardzo można prywatne wiadomosci przekazywac na forum ale mysle ,ze nie popełniam w tym przypadku gafy. Znam Modliszke84 osobiscie .Razem ratowałysmy pudelka głuchego ze schronu w Pabianicach .Wiem ,ze ona stan zdrowia okresla rzetelnie i dlatego bardzo martwi mnie również opisany przez nia stan zdrowia psiaka.:shake: :shake: On jest staruszkiem, moze na zdjęciach tak wyszedł. W schronisku go ocenili na ok 13-15 lat. Ma bardzo starte zęby, kły własciwie zupełnie starte, szczęka obsunięta, wode pije łypiąc cała paszczą. Nie ma kawałka tej łapy, co na pewno utrudnia mu chodzenie. Mozliwe ze jest przygłuchy, bo dopiero po kilku nawoływaniach wyszedł z budy. Słabo chodzi, mozliwe ze to zmiany takze reumatyczne na pogodę. O jego siersc pewnie ktos kiedys dbał, bo az tak tragiczna nie jest. Kołtuny i dredy pod ogonem, na łapach. Nie wiem czy on jest chory, ja bym powiedziała ze to starośc i bezdomność. Jeszcze kilka dni temu bardzo sie cieszył gdy weszłam do jego boksu, przymilał sie do nogi. Dzis wyszedł zobojętniały z budy. Chciałam go kiedys wyczesac, ale kazdy mocniejszy ruch szczotką powodował ze cały sie chwiał. Słaby jest taki od samego poczatku, mocno wychudzony. Nie wiem co z nim zrobic, to jego spojrzenie mnie po nocach prześladuje :-( Kochani moze wspólnymi silami uratujemy Julka aby do końca swoich dni żyl w spokoju i miłosci. Prosze pomóżcie nam!!!!!!!!!!!!!!!