Jump to content
Dogomania

gamoń

Members
  • Posts

    2726
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gamoń

  1. Prosiłabym każdego kto czytał ten watek i był emocjonalnie związany z sunia aby nie zapomniał o Fionie o jej tragedii i woli walki z ciężka chorobą. Fiona kochamy Cię!!!!! badź z Nami wszystkimi i ufaj Nam i strzeż Nas.
  2. Fionka- chciałabym Wam powiedziec ,ze jestem szczęśliwa i wspaniale się czuje. ;) Nie chciałabym widziec smutku na Waszych twarzach ,wrecz przeciwnie wole walki dla moich braci -psiaków ,kociaków ,swineczek ,koników i innych zwierzaczków. Bardzo Wszystkim dziękuję za dodanie otuchy w tak trudnych chwilach ,za wszelka pomoc i rady. FIONA ,Kasia ,Beata,Magda ,Beata,Agnieszka,Mateusz,Ewai i wet prowadzacy dr.Monika.
  3. Zajrzyjcie Fionce gleboko w oczy i patrzcie w nie one Wam powiedza czego sobie Fionka zyczy. Tym cytatem i to pieknym cytatem Fiona powiedziała nam ,ze jest w raju.Biega po zielonych łąkach ,koło niej jest kochana młoda czuła osoba -Kasia.Fiona jest taka szcześliwa ,ze juz nic ją nie boli ,ze jej miseczka ,która dostała jest pełna mięska ,które zje z apetytem ,ze jest kochana i ma tylu kochajacych ją przyjaciół. Wszystkim ,którzy wspierali nas w trudnych chwilach bardzo dziekujemy ,tych których zawiedliśmy -przepraszamy. Najważniejsza jest FIONA. Aniołku cały czas zostaniesz z Nami. Fiona zawsze prosiła zajmijcie sie moimi bracmi i siostrami a ona bedzie nam w tym pomagac.
  4. Kazdy tu na forum moze napisac swoja opinie.Totez ja je dzisiaj napisze. Poznałam Fionke w czwartek około 18.00 byłam przerażona jej apatia, jej chudoscią,jej brakiem zainteresowania nawet do swojego gatunku.Sunia stała ze zwieszona głowa i nie reagowała na wszystkie bodźce. z zewnatrz. Wierzyłam ,ze jak zabiore ja do domku ,gdzie bede troskliwie sie nia opiekowała ,karmiła spokojnie przyzwyczajała do człowieka po kilku dniach zaprzyjaźnimy sie i juz z kazdym dniem bedzie coraz lepiej.Myslałam ,ze sama bede jej podłaczac kroplówki ,nawadniac i robic wszystko aby w domku zdrowiałą.Niestety sunia nie podjeła jedzenia ani picia i z godziny na godzine jest coraz gorzej.Jak wiecie ma sonde (a nawet dzisiaj w tej chwilii juz jej nie ma ,bo jej wypadła ) i przez te sonde była karmiona wiec nie mogłam jej zabrac. Przyjezdzam do niej codziennie ,spedzam z nia po kilka godzin ,bo zal mi odejsc od jej klatki .Próbowałam juz na siłe strzykawka jej wlewac ,wode ,wkładac miesko do pysia -wszystko na nic. Jej stan z godziny na godzine sie pogarsza .Fiona traci na wadze .Teraz wazy 7 kg a w momencie przyjecia do kliniki 9kg.. Widze ze ona bardzo cierpi chce miec spokój,chce juz zasnac na zawsze i uwazam ,ze powinnismy to uszanowac. Moje słowa tu do Was napisane moga potwierdzic wszystkie osoby które widziały sunie.Przebywaja z nia na co dzień i widza jej powolna smierc. Nie wiem czy endoskopia bedzie badaniem ,które wyjasni nam przyczyne jej stanu ale o ile tak -nie wierze aby Fiona żyła dalej. Musimy byc przygotowani na pozegnanie sie z cudownym psiakiem ,którego bardzo pokochałąm i którego nie zapomnę nigdy. Nie piszcie ,ze jestem pesymistka ,ze kracze ale prosiła mnie równiez o to dr.Monika ,która nie podchodzi juz do Fionki z pozycji lekarza weterynarii ale równiez zaangazowała sie jako człowiek . Bardzo mi zal ,ze nie udało nam sie wyleczyc suni ,choc nadzieja bedzie tkwic u mnie do końca ale tak odbieram rzeczywistosc. Wszystkich którym moim postem uraziłam uczucia -przepraszam i za wszelka pomoc w imieniu naszej dziewczynki dziekuję. Wesprzyjcie również duchowo Kasie_r*,która najbardziej przezywa chorobe i tragedie Fionki ,która ją bardzo kocha i daje z siebie wszystko aby z nia byc od poczatku do końca. Beata
  5. USG nie jest badaniem na które liczylismy ,ze odrzuci diagnoze białaczki limfatycznej.W zasadzie niewiele pokazało o te zmiany nie sa az na tyle groźne aby Fionke w tak błyskawicznym tempie zabijały. Moze nie po fachowemu ale to co zapamietałam.Pecherz moczowy-przewlekły stan zapalny,Duzo gazów w jelicie grubym co uniemozliwia postawienie diagnozy czy jelito grube nie ma powiekszonej scianki -ogólnie czy nie ma tu zmian.Perystatyka jelit prawidłowa nie ma zadnej zawartosci ani w jelicie cienkim ani w jelicie grubym.Jelito cienkie -prawidłowe.Pecherzyk bez złogów.Watroba nie powiekszona . Nie za bardzo dalej pamietam a wetem nie jestem.Jedank tp badanie wyszło w miare dobrze.Robiono rtg klatki pierssiowej i tu takze czysto. Sunia na jutro ma planowana endoskopie -przy pełnym znieczuleniu(narkozie)
  6. Będe przed klinika na Strzeleckiego na 13.50.Wychodze z pracy o 13.30. Bede pedziła na złamanie karku.
  7. Kasiu podaj duzymi literkami swój nr telefonu na forum.Moze jeszcze ochotnicy nie weszli na dogo.Moze znajdzie sie dobra duszyczka aby pomoc suni. BARDZO PROSIMY TO SUPER WAŻNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Mateusz dodaj do tytułu Kasi telefon
  8. Beatko ja miałam do niego dzwonic ale nie moge dzisiaj z pracy a potem nie dam rady.Czy mogłabys Ty zadzwonic ????.Mam audyt 504689494 Jacek Miocoń
  9. Beatko czekam na faks napewno po 10.00 .Przefaksuje na ten podany nr i do mojego weta.Nie dam rady dzisiaj sie z Wami spotkac chyba ze około 21.00.Ja juz w tej chwilii jestem w bardzo złym stanie psychicznym.Nie spałam cała noc.Jako jednostka nie nadaje sie do podjecia takiej decyzji. Boje sie nawet pojechac do Fiony ,poniewaz mój stan nie natchnie suni optymistycznie.Nie chciałabym aby wyczuwała mój strach. Ja podchodze do zwierząt jak do ludzi i inaczej nie umiem sobie tego wytłumaczyc. Maupa4 i Kasia beda podejmowały ostateczna decyzję.Kasia bedzie z sunia od poczatku do końca.Przepraszam ale ja nie potrafie.Dziewczyny beda u niej i beda obserwowały stan Fiony. Póki co konsultujemy gdzie sie da.Prosze o podpowiedzi na wątku Przepraszam Was wszystkich za ten post ale musiałam to z siebie zrzucic.
  10. Beatko ja jutro nie dam rady zajrzec do Fionki.Do 17.00 jestem w pracy ,potem mam umówione spotkanie a potem musze zajrzec do moich milusinskich.(karmienie ,spacer całusy ,gary)
  11. Beatko koło 12.00 moge miec kserowane wyniki badań 1. z Ostódy 2.ze Strzeleckiego 3.ten okrutny wynik. Moge Ci przefaksowac albo podyktowac o ile nie mozesz odebrac faksu. O ile nie mozemy dotrzec do dr Jagielskiego skonsultujmy dla czystosci sumienia z innymi wetami .Ja jutro wieczorem rozmawiam ze swoim. Musimy byc pewni tego ze sunia chce juz spac i nie cierpiec
  12. Dr Jagielski jest na urlopie do 15.07.07 .Chyba nam nie pomoze:-( :-( :-( :-(
  13. Neris prosze o ile mozesz umów mnie do dr.Jagielskiego.Tez uwazam ,ze nie ma chyba sensu jej tam wozic .Moze bedzie mozna zawieźc wyniki albo przesłac faksem aby sie do nich ustosunkował.Musimy miec 1000000000% pewnosci choc widze ,ze sunia jest coraz słabsza.:shake: Prozse o jak najszybszy termin czyli na już.!!!!!!!!!!!! Mój nr 505078763 Beata 022 2546010 dom 022 4572313 praca
  14. Będziemy walczyc do konca wiec nie odchodźcie Was prosze z tego watku .Pomózcie dotrzec do dr.Jagielskiego specjalisty od tych chorób .namówcie znajomych na wykupenie cegiełek abysmy mogli pobyc z Fionka do końca jednak bez cierpienia. POMÓŻCIE NAM BARDZO PROSZĘ
  15. To prosimy abys tchnęła troche wiary w siebie i moze zły czar prysnie i Fionka bedzie chciałą zyc. Moze masz mozliwosci załatwienia konsultacji u dr.Jagielskiego .On moze podjałby sie leczenia Fionki. Sorry ze tak wszystko uczłowieczam ale taka juz jestem i juz sie nie zmienie
  16. [quote name='BeataSabra']Chemia nic tu nie da tylko przysporzy jej cierpienia.:shake: może by było dla niej lepiej jakby miała możliwość odejścia jak przyjdzie czas w domu a nie klatce szpitalnej :shake::placz: Rozmawiaąłm na ten temat z dr.Moniką ale jest jedno ale .Fiona nie podjeła jedzenia.Jak odłaczy jej sie sztuczne karmienie bedzie umierała z głodu.Taka dostałąm odpowiedź.:shake: :shake: :shake: :-( :-( :-( :-(
  17. Ciotki jak Was nie ma Oskar sie nudzi ;) .Piszczy ,drapie łapką w drzwi.Głosno szczeka nawołujac gosci.;) ;) ;) Jak wychodziłam miała czysto . [SIZE=1]Pranie sie wirowało -mozna rozwiesic.[/SIZE]
  18. Kochani ktos napisał ,ze ja bardziej medycznie ujme leczenie oraz chorobę Fionki.Otóż dalej stoimy w martwym punkcie.Z dotychczasowych rtg wynika ze kontrast doszedł juz do prostnicy .Narmarniej wyglada żoładek -tak to opisała dr.Monika .Sa bardzo nierówne ścianki zoładka co moze wskazywac na wrzody,polipy bądź tfuuu nowotwór.Jeszcze bedzie jeden rtg o 18.00.Poszło równiez badanie na białaczke i jedna -która ma psią postac odrzucona ze znakiem zapytania jest postac białaczki limfatycznej ale o tym musze porozmawiac jutro z dr.Monika ,RtG jutro opisze radiolog aby był wiarygodny.Dalej sunia ma podawane aminokwasy ,glukoze ,witaminy jest karmiona rozcieńczona wysokokaloryczna karma niestety przez sonde.Stolec oddała po lewatywie juz sama bedac w klatce. Jej stan psychiczny jest moze minimalnie lepszy.Jednak ona tym jest strasznie zmeczona i mysle ze wolałaby tylko spokojnie spac. Od rana cały czas miała jakies zabiegi a to kroplówka a to karmienie,potem przekłuwanie-zmiana wenflonu,potem lewatywa ,potem kroplówka ,spacer.Wszystko ja stresuje.Jest ostrożna do człowieka ,nie wiem czy nie boi sie tez samochodów.Dzisiaj na spacerze tak delikatnie stapała po trawie jakby nie widziała po jakiej nawierzchni idzie. Jesr bardzo uparta do jakiegokolwiek podawania jej do pysia pokarmów i płynów.Dzisiaj strzykawak 2.5 ml wstrzykiwałam jej wode to w miare przełkneła ale mieso wołowe zmielone w ilosci mojego paznokcia wyrzucała jezykiem.Nie reaguje na zapach kiełbasy ,chleba ani nie widac aby poruszyła noskiem ani nie oblizała noska jak jej przyłozylam na nosek kielbaske.Martwie sie ,ze sunia nie podejmuje jedzenia a czas sondy sie kończy. Kochani sunia ma bardzo duzo podawanych kropłówek .Lezy w klatce i zdarza sie ze po prostu od tych płynów sie zesiusia.Jest wtedy całą mokra.Musimy kupic podkłady takie jak ma Oskar.Kto moze suni zafundowac takie podkłady i przywieźc Fionce do kliniki. Wiedczorem pewno Maupa4 napisze jak sunia sie miewałą od 18.00 Bardzo Wam wszystkim dziekuje ze jestescie całym sercem z Fionka i serdecznie prosze nie wchodźcie na tym watku w zadne spory ;) . To jest tylko i wyłacznie wątek pomocy bardzo chorej suni ;) Dziękuje Beata i Fiona
  19. Beatko na 18.00 ma przyjechac Maupa4 bo bedzie musiała przytrzymac sunie do RTG. Ja zaraz jade do Fionki i ucałuje ja od WAS;)
  20. parafine podali przed wczoraj.Dr.Monika wyciagała kał byl straszliwie zbity i składajacy sie z piachu ,siersci ,ziemi.:shake: Ona zaciska pysio ale jak na siłe jej otworzysz to tam nic nie widac złego
  21. Maupo4 dziekuje Ci ,ze byłas ze mna i z Fionka .Przeczytaj moje wyjasnienia moze mi cos umknęło to dopisz .Ja juz padam. To karmienie przez sonde to lekki niewypał.O ile Fiona by chciałą przełykac ,lepiej by to szło strzykawka do pysia ale ona nie chce łykac:shake: :shake: :shake:
  22. Kasiu jest stosowane leczenie zachowawcze bo wszelkie operacje i zabiegi majace na celu dokładniejsze zdiagnozowanie nie wchodza w grę.Ona jest juz cieniem psa.Schudła znowu od czwartku i jest bardziej smutna. JEST ZA SŁABA. Miałam ja zabrac do domu .Miałam wziac urlop i cały dzień sie nia zajmowac nawet na siłe strzykawka karmic ale nie moge na razie tego zrobic -póki ma sonde ,póki dostaje zastrzyki .Nie wydaje mi sie juz teraz ,ze jest to depresja schroniskowa za długo to trwa .Ona jest bardzo chora a na co na razie nie wiadomo:shake: :-( :shake: :-(
  23. Sama nie wiem co mam Wam napisac.Chciałabym przekazac same dobre wiesci .Niestety tak nie jest.Sunia dalej nie podjeła jedzenia ,traci wagę i traci siły.Jest juz tak apatyczna i próbami ratowania zmeczona ,ze poddaje sie całkowicie.Jedyna rzecza która kontroluje to zaciskanie pyszczka aby nawet kropla wody i okruszek jedzenia nie dostał sie do pysia.W czwartek wieczorem byłam troche optymistycznie nastawiona ,dzisiaj to tylko sie poryczałąm i tyle.Dobrze zeMaupa 4 była ze mna i troche wróciła mnie na ziemie abym dalej wierzyła ,bo i wówczas i sunia uwierzy ze warto zyc. Rtg jest jeszcze robiony kilka zdjec kazdy organ.Juz jest zaatakowany żoładek jest ostre zapalenie .Sunia dostaje witaminy ,glukoze ,aminokwasy osłone na zoładek 160 ml tej pspki rozcieńczonej z woda jako pozywienie.Dbaja o nia bardzo jednak choroba sie nasila. Rtg tak nie do konca nam wszystko wyjasni i dr,Monika nie bedzie mogła trafnie okreslic diagnozy .Trzeba by było zrobic endoskopie i laparoskopie a na te badania jest za słaba i by ich po prostu nie przezyła. Na dzień dzisiejszy dalej nie wiemy co jest Fionce ,Moze to byc rozsiany nowotwór ,który nie daje obrazu ani na rtg ani przy badaniach krwi.Moze byc to obce ciało np.plastik ,który nie daje obrazu na rtg. Ta sonda to tez ciezka sprawa.Otwór ryrki mały ,zapycha sie .Karmienie trwało ponad pól godziny. Sunia była chwile na spacerze ,jednak ciagle kierowała sie w kierunku jakiegos miejsca aby sie ukryc.Co to oznacza??????? Juro beda końcowe wyniki rtg,jednak dr Monika nie jest optymistycznie nastawiona . I ostatnia sprawa o której dzisiaj napisze . Fiona bierze drogie leki (antybiotyk ceporeX,duphalite,glukoza ,wit.itd robione były 4 rtg inne leczenie do tego doba za szpital), Na dzień dzisiejszy rachunek do zapłaty pomimo wpłaty Zalosi wynosi na tę chwile 612zł. Czyli w sumie juz od czwartku -1000,00 Prosze kupujcie cegiełki i rozsyłajcie link do watku .Musimy zapłacic za jej leczenie . Wiecej napisze moze jutro jak wróce z kliniki. Dziekuje Wam wszystkim i pomódlcie sie za Fionkę.
  24. Oczywiscie albo sama na podobny wzór zrób bazarek albo popros jakiegos dogomaniaka o pomoc.;) Dziekujemy wszystkim za okazane serce dla Fionki. Ucałuje ja dzisiaj od Was wszystkich i szepne do uszka ze jest kochana.
  25. Asiu dr.Monika do mnie dzwoniła i prosiła o pomoc własnie na 17.30.Pewno wtedy wpadnie zrobic badanie i juz skończy prace. Wetka dzis nie ma dyzuru przychodzi tylko zrobic RTG. PROSIMY O WSZELKĄ POMOC DLA SUNI FIONKI
×
×
  • Create New...