Jump to content
Dogomania

anielica

Members
  • Posts

    3037
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by anielica

  1. I co u Bajeczki? Czy już w domku???
  2. Z mojej rozmowy z nią wynika, że jej warunki nie bardzo pozwalają na wzięcie takiej odpowiedzialności - na ładnych parę lat. Jest kochana, że mimo to, przygarnęła psiaka do siebie :loveu:
  3. [quote name='Atik'][U]Kopiuję z Boxer Forum od mariee[/U] [B]Boksio od 16:00 jest juz u mnie w domu. Ma 2 lata do schroniska trafil w lutym po raz drugi. Oddal go wlasciciel , ktory adoptowal go we wrzesniu ubieglego roku. [/B][/quote] No w niezłym stanie psa oddał ten właściciel... :angryy: :angryy: :angryy: Boksiu szuka domku. Polecę do mariee w odwiedziny, to zrobię foteckę...
  4. jaki smutas z tego enterka :-( oby szybko znalazł domek...
  5. U nas jest tak, że podpisuje się w umowie, że psa się nie bedzie przekazywać. Nie wiem czy dobrą strategią jest informowanie o planach przekazania psa dalej - do tej pory chciałyśmy być fair i informować, a nie udawać, że ciocia przygarnia piątego psa. Może to był błąd? Może gdyby Julinkę wzięła moja sąsiadka, to już jechałaby do swojego domu, a nie siedziała w budzie na mrozie... Boksio nie wróci do schronu.
  6. Jutro mariee z forum bokserów pojedzie do schroniska i zapyta o mozliwość dania domku tymczasowego. Jeżeli się zgodzą, to weźmie boksia do siebie na parę tygodni. Jedzie bez nas, sama, może to lepiej w obecnej sytuacji, ale ustaliłysmy, że jak nie będzie zgody, będziemy interweniować "wyżej" :mad: Ja wystawiłam go na allegro: [URL="http://www.allegro.pl/show_item.php?item=90929764"][B][COLOR=#0000ff]http://www.allegro.pl/show_item.php?item=90929764[/COLOR][/B][/URL]
  7. Myślę, że to szczekanie minie. U teściowej nie szczekała wcale, cichutko spała sobie, a tylko obszczekiwała ją po powrocie do domu, coś tam ją chyba opieprzała za pozostawienie samej, ale ogonek cały czas był w pędzie :loveu: Teściówka pytała sąsiadów o szczekanie, na pewno było cicho. Myślę więc i mam nadzieję, że to sprawa przejściowa, adaptacyjna. I upraszam sąsiadów o cierpliwość ;)
  8. Prześliczna!!! :loveu: [CENTER][URL=http://imageshack.us][IMG]http://img205.imageshack.us/img205/1172/image1365zp4oa.jpg[/IMG][/URL] [/CENTER] [LEFT] Widać, że na początku była smutnieńka, ale mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie...[/LEFT]
  9. oczko: a jeszcze Twoja mama pewni dołączy do awantury o jamnisię, niech ją tylko na kolanka weźmie :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol:
  10. [quote name='tanitka'] [I]A jakbyś chciała ją kiedyś oddać w dobre ręce- to pamiętaj o mnie....:oops:;)[/I] [/quote] Widzę, że naprawdę Cię ta mała glizda zaczarowała :evil_lol: Fajnie, że masz już net! A co do Jacka - nowego dogomaniaka :razz: - on jeździ pod koniec tygodnia - w piątki, tak? Będę o nim pamiętać :lol:
  11. od dnia, w którym jamnisię zobaczyłam w budce trzęsącą i moja pierwsza myśl - że chora, że umierająca - do dnia, w którym spotkała się ze swoją nową Panią minęło tylko 9 dni. dla niej los się odmienił właśnie przez te 9 dni. I tyle osób włożyło swój czas i energię, żeby wszystko się ułożyło, i żeby sunia dojechała do domu, chociaż to tak daleko... i często smutno mi, że możemy pomóc nielicznym... :-( ale przecież, tak bardzo wiele nas to nie kosztowało... a uratowane zostało psie życie! dla niektórych to jeden pies, dla jamnisi to jedno życie... dlatego, mimo utyskiwań na kłótnie na dogo, problemów w schronisku, ludzi, którzy dbają tylko o własny zadek - ja nie zrezygnuję :diabloti: Zwłaszcza jak mam Was! :loveu: :loveu: :loveu:
  12. No, ta jej figurka drobna rozczula... :loveu: Oczko: ona ma na piersi taką narośl, zwisającą skórę - pewnie już to zauważyłaś. Pytałam weta o to, a on powiedział, że to stara, zarośnięta przepuklina, że tam jest tylko tłuszczyk i w niczym nie przeszkadza. Na wszelki wypadek skonsultuj to z wetem swoim, ale ja też myślę, że to nie jest groźne, nie jest bolesne i nie wygląda, żeby miało połączenie z resztą jamnisi. Taka tylko obwisła skórka.
  13. Jeżeli masz dla suni własną obróżkę i smyczkę, to prześlij te, w których jechała do mnie. Podam Ci adres na PW. Przydadzą się nam do wyprowadzania psiaków, no i dla następnej bidy, kiedy będzie jechała do domku... Bardzo się cieszę, że jamnisia już u Ciebie. Smutno mi dzisiaj, bo Julinka, chociaż czeka na nią dom, być może nie zostanie nam wydana. Próbujemy jutro...
  14. oczko: tanitki nie ma w necie po 15.00, a sunia pewnie chętnie by coś zjadła :lol: przytulaj ją mocno i głaskaj pieszczochę, żeby stres jej minął. bo ona musi być tym bardzo zmęczona... KOCHANA JESTEŚ, DZIĘKUJĘ CI :loveu: Dziękuję też wszystkim kochanym cioteczkom i wujkom za pomoc, opiekę, transport i wsparcie duchowe!!!! :loveu: :loveu: :loveu: [B]JAMNISIA MA DOM!!!! :Cool!: :sweetCyb: :sweetCyb: :sweetCyb: :Cool!:[/B] ps. oczko, czy TZ już zapoznał się z sunią? :cool3:
  15. Tanitko, wiem co czujesz... Przechodziłam taką tęsknotę na jesieni ostatnio. Pięć dni w domu, a płakałam cały weekend... Gdzie te dziewczyny nam się zapodziały? :roll: Ja myślę, że to nawet dobrze, że mała tak lubi facetów. TZ-towi oczka daję dwa dni - że obroni się przed urokiem jamnisi. I to jak jest twardy :evil_lol:
  16. nie wiem tanitko jak Ty myślisz, ale wydaje mi się, że już zakraplanie oczek nie jest potrzebne... chyba, że coś się przez weekend pogorszyło.
  17. Tanitko, dzięki stokrotne!!! Dla Ciebie, dla męża i dla Cioci!!! :buzi: :buzi: :buzi: :buzi: :buzi:
  18. śliczne foteczki! śliczne dzewczynki :lol: jamnisiu, szcześliwej podróży i szcześliwego życia! za Tobą w ślad mam nadzieję pojedzie Julisia, jak ją ze schroniska wypuszczą bidulę :-( oczko: czekamy na relację z pierwszych chwil z jamnisią! a najlepiej fotorelację, chyba, że bidulka będzie za bardzo zestresowana...
  19. bez zmian :-( rozmawiałam z mariee, kombinowałyśmy jak pomóc. ona niestety nie może przygarnąć biedaka, zastanawiamy się nad hotelikiem, ale to byłoby rozwiązanie na chwilę, nie wiem co potem... jutro zadzwonię do schroniska, zapytam o wiek i okoliczności oddania i o to, czy się nikt nie interesuje nim. wystawię na allegro, chociaż mam obawy, jak zwykle przy nie-kundelku.
  20. No to tanitka jeszcze przez jedną noc będzie miała Panią Jamniczkę w domu :lol: Ale już jutro domek ostateczny! Dobrze, bo jamnisia w ciąglym stresie żyje - z rąk do rąk przekazywana...
  21. Dzięki Faro! Znalazłam wiadomość od mariee. Też chyba lublinianka :lol: Prosiła o kontakt wieczorekiem, więc wieczorkiem do niej napiszę. Może wspólnie uda nam się boksiowi pomóc...
  22. Jamnisia już pewnie jedzie do Wrocka, do oczka :lol:
  23. A czemu to nie wolno podnosić? :lol: Będą nas bili za to? Jutro postaram się coś więcej o boksiu dowiedzieć.
×
×
  • Create New...