-
Posts
3037 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by anielica
-
STARUSZEK CYGANEK - po dłuuuugim oczekiwaniu MA SWÓJ DOMEK!!!
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
ja jakoś mysleć o nim nie moge przestać. staruszki są takie smutne i zrezygnowane :-( -
STARUSZEK CYGANEK - po dłuuuugim oczekiwaniu MA SWÓJ DOMEK!!!
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Podnoszę starunia! On bardzo zagubiony w tym boksie...:-( -
[B]12-letni Cyganek był oddawany do schroniska dwukrotnie.[/B] Najpierw podobno Pan miał trudności "życiowe" i musiał oddać staruszka. Zagubiony wśród innych psów, widać, że wcześniej kochany, zadbany, przesiedział w schronisku 2 miesiące. Potem radości nie było końca - Pan się zjawił i zabrał Cyganka do domu. Cieszyłyśmy się bardzo z tego happy endu. Niedługo... Cygan po wakacjach znów wrócił do schroniska :placz: Chudszy, szary, trzęsący się z zimna i ze strachu. Pan znowu nie może go trzymać, więc oddaje. 12-letni, domowy, przytulaśny pies... Dlaczego właściciel go oddał - nie wie nikt :shake: Cyganek ma już starcze zmiany w serduszku - arytmię :-( Trochę zaćmy na oczkach, ale widzi. Jest w dobrej formie jak na takiego dziadulka, ma chyba wszystkie ząbki, co prawda z kamieniem, ale ma. Jest zupełnie domowym psem - nie brudzi, jest grzeczny, posłuszny. Trochę gania koty... W ogóle jak na takiego dziadulka to lubi sobie pobrykać Nieagresywny ani do ludzi ani do innych psów... Powinien mieć spokojny kącik na ostatnie lata życia. Z jego serduszkiem zalecany spokój... Żebyście widzieli jak płakał, jak zostawiałam go u Tiger na noc, potem płakał drugi raz, pozostawiony w hoteliku :-( W samochodzie spał i tylko podnosił główkę i patrzył czy jestem. Nie wiem czy psy marzą... Jeżeli tak, to Cygan na pewno marzy o Swoim Człowieku. O Kimś Tylko dla Siebie... =========== [COLOR=black][B]Obecnie Czarnuszek (Cyganek) przebywa tymczasowo u Gajowej w Konstancinie pod Warszawą. Ale to tylko tymczas, budka... Idzie zima. Staruszek potrzebuje dużo ciepła. No i swojego NA ZAWSZE Człowieka![/B][/COLOR] Staruszek - czarnuszek: [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img473.imageshack.us/img473/7857/staruszek10wa.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img473.imageshack.us/img473/7033/staruszek43vz.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img473.imageshack.us/img473/3411/staruszek29eg.jpg[/IMG][/URL] [IMG]http://img161.imageshack.us/img161/3782/cygan1cy0.jpg[/IMG] [URL="http://imageshack.us"][IMG]http://img223.imageshack.us/img223/1561/cyganekfg2.jpg[/IMG][/URL]
-
A ja natomiast postaram się pomóc. Proszę o więcej informacji. wystawię je na allegro i na eurocity, tylko potrzebuję numeru kontaktowego - do tej Pani albo do kolegi - zależy kto będzie się zajmował szukaniem psiakom domków. W jakiej dzielnicy są te psy? Trzeba poszukać też jakiegoś forum pudelkowego (jest takie? wiecie coś?)
-
Czy ktoś pamięta o tych suniach??? One tyle czekają... :-(
-
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
I ode mnie też pomiziać! :lol: -
teraz mamy erę Internetu, która zmienia rozumienie pojęcia "z sąsiedztwa". nie powinno być problemu. a poza tym, jeżeli na koniec zrobisz takie uogólnienie: mosii (jeżeli to będzie ona :lol:) jest jednym z dogomaniaków. a dogomaniacy są w wielu miejscach, wiele osób ma ich w tradycyjnym sąsiedztwie, to będzie okej. i o konkretne osobie i o dogomaniaku.
-
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Fajna z niej klusia:) -
[COLOR=black]Problem w tym, że śledzimy różne wątki i działania różnych osób, z niektórymi typami Waszymi się zgadzam, ale akcji niektórych typowanych osób po prostu nie kojarzę, bo dogo jest wielkie i sporo ludzi na nim działa - i działało wcześniej.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Osoby, które ja typuję, to, alfabetycznie :p [/COLOR] [COLOR=black]- Bea1[/COLOR] [COLOR=black]- Irma[/COLOR] [COLOR=black]- Mosii[/COLOR] [COLOR=black]- Rybon36[/COLOR] [COLOR=black]- Supergoga[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Myślę jednak, że bardzo trudno będzie nam wybrać. Chyba, że w głosowaniu na podane przez nas typy.[/COLOR] [COLOR=black] [/COLOR] [COLOR=black]Chyba skupienie się na jednej historii i jej bohaterach byłoby lepsze. Historie, które ja bym wybrała: Gai, Azy (za TM), Żmigrodzka (np. Dżeki), Essa, Bordie.[/COLOR]
-
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
anielica replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chłopaki, Wy to wyglądacie, jakby Pancio cały czas was kąpał w Lorealach, a Panicia pomadowała pomadą :evil_lol: Takie niecne zachowania, nie mówiąc już o mysiu uszu, podchodzi pod dręczenie psów ;) -
Śpieszę donieść, że mój Nikodem trochę schudł. Już nie jest taki beczkowaty, chociaż do wagi idealnej jeszcze dłuuugo. Daję mu Royal Light - trochę mniej niż zalecana dawka odchudzająca :lol: Dwa razy w tygodniu kurczak - udko z warzywami. Wywaliłam wszystkie dopełniacze - żednago ryżu czy makaronu. Za to warzyw wrzucam dużo. Raz na jakis czas grzeszymy uchem świńskim. No i muszę ciągle czatowac przy kuchni, bo kotu wyjada. Kot schudł już znacznie, ale teraz się nauczył, że jak nie zje od razu, to nie zje wcale :evil_lol: Kotu obecność psa bardzo dobrze służy, hehe... Niki nie chciał jeść warzyw wcale, jak do nas przyszedł, a teraz zjada wszysciutko - przy marchewie mine ma zdegustowaną, ale nie odpuszcza:) Je marchew, pietruchę, seler, fasolkę, por, kalafior. Tylko brukselka - po jego trupie :evil_lol: Jest lepiej jednym słowem. Fajnie, że wątek się rozwija, śledzę i się uczę od Was:) Dzięki!
-
Mariee, prosimy o relacje!!
-
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Problem w tym, że my nie wiemy jak miała na imię, na żadne z wypowiadanych przeze mnie nie reaguje. Więc jakieś imię trzeba było dać... -
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Małgosiu, przepraszam, że się nie odzywałam cały dzień, ale i u mnie problemy - różnej maści - i te techniczne z siecią, i robota bieżąca, i decyzja ile czasu mogę poświęcać na dogo, bo mam do napisania doktorat, chcę go napisać i terminy mnie gonią, a jak się tutaj wchodzi i angażuje w coś, to czas leci na łep na szyję i na mało co poza tym jest czas. Trudny czas przede mną, bo chcę pomagać, ale chcę też zająć się swoimi sprawami - ważnymi... [B]Małgosiu[/B], bardzo się cieszę z Twojej decyzji. Myślę, że chyba dzisiaj minął ten pierwszy okres, kiedy zmiany są tak duże, że chciałoby się podkulić ogon i wiać:) Ja miałam tak z Nikodemem. Bardzo chciałam mieć psa, prosiłam męża od pierwszergo dnia, kiedy weszliśmy "na swoje". Było mnóstwo dyskusji i obaw, że pies zje kota, albo odwrotnie, że planujemy dziecko i czy damy radę... I Nikodem zamieszkał z nami... Najpierw zaczęli się tłuc z kotem. Krew się nie lała, ale było szczekanie, fukanie, pazury. Przez pierwszy tydzień byłam bardzo wystraszona, bałam się, że wzięłam za dużo, że nie podołam, że pies zje kota, że będzie sajgon w domu. I chciałam cofnąć czas...:) Z kotem się unormowało, ale szybko okazało się, że Nikodem jest psem bardzo skrzywdzonym przez życie, ludzi, a przede wszystkim - tak podejrzewam - inne psy. To pies w dużym stopniu autystyczny. Nie miał wielkiego kontaktu z człowiekiem, nie zna komend, patrzy na mnie, a jakby mnie nie widział, jedyna przyjamność to stukanie mnie łapą, żebym głaskała. Nie bawi się, jest u mnie 10 miesięcy, a ani razu nie wytarzał się radośnie w trawie czy śniegu. Nie powitał mnie skacząc radośnie w przedpokoju. Boi się podniesionej ręki, kiedy chcę rzucić patyk :-( Na spacerach drży ze strachu i w podnieceniu wygląda psów. Rzuca się na prawie wszystkie - łącznie ze szczeniakami i sukami. Wyrywa rękę (mąż nie może z nim chodzić, bo ma chory kręgosłup), ciągnie w jak amoku na smyczy, grzebie łapami jak byk, warczy nawet jak wącha siki innego psa, trzęsie się jak osika. Ile razy już myślałam, że może lepiej będzie mu gdzieś na odludziu, gdzie nie ma psów, ale odludzie to wieś, a on ma chore stawy i nerki. To smutny pies i trudna miłość. Bo on miał dawać radość, a jest smutny, często złoszczę się z jego powodu, kiedy jestem zmęczona po pracy, a on rzuca się na kolejnego psa... Ale jest z nami i zostanie. Jestem dla niego wszystkim. Widzę zmiany, niewielkie, ale są. Mam nadzieję, że kiedyś przestanie się bać... Dajemy radę, mimo wszystko... Wiem, jak Ci trudno. Mam nadzieję, że Wasze problemy za jakiś czas miną. Życzę Ci dużo siły i cierpliwości. Łapa od Nikodema dla Jamnisi. Uściski mocne ode mnie. Zmieniam tytuł wątku :lol: -
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Kto ma wysłać opis, ja czy Oczko?? -
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Kurczę, ja nie znam jamniorkowego charakteru. Może ona lepiej czułaby się w towarzystwie drugiego psa w domu? Może takiego domu jej potrzeba? :-( :-( :-( -
Bajka z ruin w domku .Dług spłacony, wszyscy szczęśliwi
anielica replied to rybon36's topic in Już w nowym domu
Bajka szuka domu!!! -
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
I ja trzymam kciuki i myślami jestem z Tobą Małgosiu! Mam nadzieję, że jednak uda się jakoś zaradzić tym zniszczeniom. Może kaganiec poskutkuje, oby! Jestem daleko, więc niewiele mogę poza tym, co napiszę... :-( -
Jamnisia Siwiutki Pysio - JUŻ NIE SZUKA DOMU! ZOSTAJE U TANITKI!!!
anielica replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Bardzo mi przykro, że tak się dzieje. Nie miałam podstaw, żeby podejrzewać, że będzie się tak zachowywała, kiedy była w Lublinie. U teściówki nic nie zniszczyła, chociaż pozostawałą sama dwa razy na kilka godzin. W schronisku nie podano nam powodu oddania - ona chyba zresztą została znaleziona, nie oddana... Zastanawiam się jak Ci pomóc Małgosiu. Proponowałąm kaganiec, ale skoro ona również pazurami drapie i rozrzuca po ścianach - sam kaganiec niewiele da... Może ten kojec? Jak on wygląda? Czy jest od góry zamykany? Jaki jest jego koszt? Może to jest jakaś opcja? Po Misiu zostały jakieś pieniądze i, jezeli zgodziliby się ludzie, możemy na ten kojec dopłacić. Albo zbiórkę zrobić. Jeżeli już zdecydowałaś o oddaniu, to chyba hotelik pozostaje na ten moment. Bo ona musi pójśc do domu, gdzie stale ktoś jest, no a z tym może nie być tak łatwo :-( Albo dom z ogrodem, żeby można ją było zostawić na zewnątrz... Czy we wrocku są jakieś hotele, i jak drogie? Jeżeli Ty jutro idziesz do pracy, to trzeba by zorganizować dla niej opiekę już na jutro... -
boksio prosi o przeniesienie na forum szczęśliwców!