-
Posts
2814 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Toller
-
[B]Polna[/B] - ja Ci wierzę, to bez dwóch zdań. Tylko zastanawia mnie o co w tym wszystkim chodzi- chore serce czy jego wada, wszystko jedno jak to ująć- wychodzi na to że zdrowe nie jest. :shake: Jeśli ma chore, to może dlatego nie chcieli spuszczać żeby psiak się nie zmęczył za bardzo, ale w takim razie dlaczego ja dostałam że wszystko jest OK? No nic, nie ma co dywagować, tych ludzi tu nie ma na forum- może po prostu jak Ty ich spotkasz to dopytaj, a ja spróbuję do nich napisać na maila, tym bardziej że to brat Holly i Brockera, naszych forumowiczów.
-
Właśnie zaglądnęłam w dane Basterka- i nie za bardzo rozumiem. Jakiś czas temu, jego właściciele przesłali mi formularz (ten przez stronę, jak się zgłasza psa, nie mailem) że : "badanie kardiologiczne- serce czyste". To jak to jest- albo ma czyste serce bez żadnych wad, albo ma wadę, a wtedy to już serce czystym nie jest. Nie rozumiem...
-
Safarii - wygląda to na buncik, jak nic :cool3: . Taki trudny czas, trzeba go niestety pprzeczekać, a na razie KONSEKWENCJA. Jeśli udaje ze nie "słyszy" polecenia, nie powtarzaj- spróbuj inną, łatwiejszą komendę, jak pisałam wcześniej. Jeśłi dalej "nie słyszy", oczywiście nie nagradzaj, a do teog kompletnie ją zignoruj- niech widzi ze posłuszeństwo procentuje nie tylko smaczkiem czy zabawką, ale także ogólnie waszą uwagą i zainteresowaniem. Upewnijcie się z mężem czy na pewno robicie wszystko tak samo- czy np jedno z Was na coś pozwala, a drugie nie- to bardzo ważne aby sunia miała jasny przekaz co jej wolno a co nie. Na spacerkach rób tak- dobrze już będzie, jak sunia przejdzie chociaż kilka kroków, ale maksymalnie skoncentrowana na NIE szarpaniu. Nie cały dystans, ale kilkanaście sesji w ciągu tego dystansu. Za to niech będzie nagroda, a potem komenda, np "luźniej". Dobrze by było, gdyby dystans był niedługi, a potem długie bieganie luzem na spacerze. Ale wiadomo- teoria a praktyka to dwie różne sprawy :razz: W każdym razie próbuj, jak najmniej chodzić z nią szarpiąc się- teraz jest taki czas, że niedobrze by było gdyby przekonała sie że można szarpać;) . [B]Polna[/B]- bardzo to smutne, co piszesz. :shake: Z Basterkoymi miałam kontakt jak Basterek był malutki- przysłali kilka zdjęć a potem zamilkli. Gdybyś ich jeszcze spotkała, powiedz zeby do mnie napisali- może uda się coś pomóc- mam namiary na dobrych kardiologów psich, wiedząc co to konretnie za wada, mogę popytać hodowców zagranicznych. Może coś ulży psiakowi - doskonale wiem co ci właściciele teraz przeżywają- biedny psiak :shake: . ALe wady serca, czy tak jak w przypadku mojego Foxa problem z nerkami, to nie są choroby często występujące u Tollerów. Dokładnie z tą samą częstotliwością można je spotkać u innych ras. Słabością naszych rudzielców są choroby autoimmunologiczne, oczy, i ewentualnie stawy. I o ile dwa ostatnie można przebadać bez problemu, z autoimmunologią jest większy problem - na to nie ma testów. Ale to też nie znaczy, ze rasa jest chorowita, i do niczego - po prostu ma skłonności akurat do takich schorzeń. Inne rasy mają do czego innego. Gdyby było inaczej, nie wzięłabym drugi raz tej samej rasy - a wzięłam, mimo bardzo trudnych i smutnych doświadczeń z Foxikiem. Bardzo liczy sie tutaj rzetelna informacja od hodowcy - jakie choroby były w liniach naszego szczeniaka, i co nas może dopaść. Wtedy i łatwiej uniknąć problemu, a nawet jak sie pojawi, to łatwiej zdiagnozować i leczyć. Natomiast kwetia kolczatki, niezbyt mi się podoba. Może wywołam zaraz burzę, ale jestem BARDZO przeciwna stosowaniu kolczatek, tym bardziej u Tollerów. WIem że niektórzy tak robią, ale uważam że spokojnie psa można wyszkolić i bez tego- też miałam samca, bardzo aktywnego, a jakoś braliśmy udział w zawodach obedience bez stosowania kolczatki. Wada serca nie ma tu nic do rzeczy - psa niestety muszą wychować jego właściciele- sam tego nie zrobi. Toller reaguje nerwowo na ból ( a kolce ból zadają, i tu zdania nie zmienię) - i bywa że ta nerwowa reakcja objawa się nadpobudliwością, silniejszym ciągnięciem, histerycznym zachowaniem. Najłątwiej właścicielowi nałożyć na początku kolce- bo na początku pies faktycznie mniej ciągnie, ale za to włąśnie zdarzają sie dziwne zachowania. POtem psiak przzwyczaja się do tego poziomu bólu- no to pan szarpie mocniej, zeby psa przyhamować. Dla mnie to tylko eskalacja sprawy- ale to moja prywatna opinia. Dla żadnego psa nie jest to rowiązanie - a tym bardziej wrażliwego Tollera, który progiem bólu różni się od owczarka czy amstafa.
-
Bierzesz miękką gąbkę, namydlasz uszy z zewnątrz, a potem spłukujesz letnią wodą. W środku myjesz specjalnym płynem który kupisz w sklepie lub u weta, oczy tak samo- specjalistycznym płynem. A gdy normalnie co pewien czas chcesz wykąpać, to po prostu kąiesz całego piesa, a na samym końcu gąbeczką przecierasz kufę i okolice oczu. Uszy jw.
-
Spróbuj na nią zawarczeć - niskim, groźnym warczeniem, stojąć nad nią, wyprostowana, patrząc jej w oczy. Napisz co wtedy robi- dalej warczy, czy przestaje? Wprowadz, zanim dasz jej COKOLWIEK, a szczególnie coś smacznego, komendę "waruj"- zanim coś dostanie ma się położyć. Często jej odbieraj smakołyk, kość lub zabawkę, i natychmiast po zawarowaniu, oddawaj- wtedy zobaczy że opłaca się oddawanie:cool3: Co pewnien czas wkładaj rękę do miski jak je, zamieszaj :razz: , głaskaj ją cały czas, mów do niej spokojnym, normalnym tonem, chwaląc. I ABSOLUTNA KONSEKWENCJA ZE WSZYSTKIM. Wasze WSZYSTKIE komendy, mają być wykonywane- jeśłi wiesz, że w czymś jest słabsza, i może nie wykonać komendy, lepiej zrezygnuj i wogóle jej nie wydawaj- lepsze będzie coś, co umie, rozumie, i wiesz że zrobi. Komend nie powtarzaj- raz powiedziane - ma wykonać (na pewno słyszy, tylko pytanie czy chce posłuchać:razz: ).
-
Ja mam właśnie taki jak pisze moonlight, tyle że beżowy w łapki- jeszcze się załapałam na promocję :cool3:
-
My jeszcze musimy poczekać, za tydzień koniec kwarantanny,ale potem jak najbardziej mozemy się spotkać
-
My też mamy- jest super, mięciutki, trwały (mamy 3 miesięcznego szczeniaka), łatwo schnie. Polecam!
-
No to już mamy szczeniakowe stadko :multi: :lol:
-
:lol:No to my się ponownie meldujemy- niedługo kończy się kwarantanna, i będziemy się błonić :evil_lol: Będziemy z 3 mies szczeniakiem - kto z Was jest też uszczeniakowiony? :lol:
-
Ja wreszcie- po kilku miesiącach doczekałam się:razz: Mój przydomek był zatwierdzony przez ZKwP w 2005 roku, więc teraz chodziło mi o jego zaaprobowanie przez FCI. I jak wypełniałam papierki w związku, obwaiając się że mi tam nie zatwierdzą (bo podobnych było spoooro) to pani powiedziała żeby wdopisać PL na końcu i będzie inny:razz: Stąd może to JP to jednak Japonia?
-
Jakie to śłiczne, jak jest malutkie!! Szczerze mówiąc nigdy nie widziałam małych sznaucerków, a tu takie śliczności :multi:
-
Mam nadzieję że się tak stanie- tyle że problem jest, bo już wcześniej było wiele fermentów pomiędzy organizacjami, a nie dochodziło przed długi czas do rozłamu. Teraz rozłam jest, decyzje zostały podjęte i przeprowadzone, więc ciężko orzec czy FCI wycofa się z już zajętego stanowiska. OBY. Były tam różne animozje - odsyłam do komunikatu ZKwP [URL]http://www.zkwp.pl/zg/index.php?n=kom_fci[/URL] Co do koloru kufy - pies z niepełną maską jak najbardziej mieści się w obrębie wzorca, jakkolwiek moze być nizej oceniony niż pies z czysto białą maską, bez dodatkowych, rudych "kropek".
-
Złe wieści dla miłośników rasy- władze FCI zadecydowały, że od 1 stycznia tego roku, rodowody wydawane przez CKC (Canadian Kennel Club) nie będą uznawane u nas (u nas, znaczy w krajach których związki kynologiczne należą do FCI, czyli także w PL). Również, kanadyjscy sędziowie kynologiczni, nie mogą oceniać psów na wystawach międzynarodowych, a także kanadyjski champion nie może zostać zgłoszony do klasy championów. Znaczy to że - nie mogę sprowadzić psa z Kanady, jak planowałam za kilka lat, bo bez rodowodu (którego w myśl rozporządzeń nie będę mogła wyrobić) mój pies nie będize mógł być reproduktorem, ani brać udziału w wystawach :angryy: najwięksi znawcy Tollerów, są wśród sędziów właśnie kanadyjskich- którzy nie mogą nas oceniać od tej pory- po prostu super, :razz: największy nawet wypas championowy z Kanady nie może się zgłosić do klasy championów. :razz: BARDZO ŹLE SIĘ STAŁO. :shake: Korzenie rasy są w Kanadzie, tam częstokroć są bardzo piękne egzemplarze rasy, w dodatku co pewien czas dobrze jest wprowadzić świeżą krew do linii w danym kraju, tamtejsi hodowcy mają wieloletnie doświadczenie- ehhh, mam nadzieję że ten rowód FCI z CKC nie jest ostateczny i nieodwołalny....
-
A tak z czystej ciekawości - skąd wzorzec Tollera wziął autor podanego przez Ciebie bloga? :p
-
Z praktyką różnie bywa :cool3: . Na pewno można przydomka się zrzec, można teżna kogoś przepisać. Może- zaznaczam- MOZE- gdy już się "pozbędziesz" starego, będzie się dało wyrobić nowy, ale to teoria, trzeba by się było dopytać.
-
Cenę pominę milczeniem- trochę pies kosztował :cool3: + dojazd do Szwecji, kilka noclegów w samej Szwecji (bo chcieliśmy na spokojnie wszystkiemu się przyjrzeć zanim weźmiemy), noclegi w Niemczech (bo trzeba było zrobić sobie przerwę w dwudniowej podróży - 1700 km w jedną stronę) + koszt samego przejazdu i przeprawy przez mosty i tunel do Szwecji. Ale powiem tak- pytanie o cenę szczeniaka, zadałam w przedostatnim mailu do hodowcy, po pół roku mailowania co kilka dni :cool3: . Wiem jedno- są hodowcy zagraniczni, którzy nie reagują dobrze na pierwsze pytanie "ile kosztuje piesek" i doskonale ich rozumiem. To nie jest aż tak istotne - zawsze można na spokojnie poczekać, aż się uzbiera. Ja w pieniądze nie opływam (pracuję na Uniwersytecie :p ) a na Tollera i wyprawy z nim związane zbierałam ROK. Ale jak się chce, to się da :razz: .
-
2 tygodnie temu przywieżliśmy małego Szweda :cool3: Tak jak mówią poprzedniczki - powinno być szczepienie na wściekliznę, wykonane po ukończeniu 3 miesięcy życia. Ponieważ pieski w hodowli którą wybraliśmy, pierwszy raz sie szczepiło dopiero w 8 tygodniu, w związku z powyższym, termin - regulaminowy- odbioru wypadał nam strasznie późno- około 45.-5 miesąca. Nasz psiak ma być pieskiem sportowym, gdzie socjalizacja jak najwcześniejsza jest bardzo ważna- dlatego więc po prostu go przewieźliśmy bez wścieklizny:p Miał szczepienie pierwsze, miał dwa świadectwa od lekarza że jest zdrowy- było zaświadczenie od hodowcy że psiak nie miał kontaktu i możliwości zakażenia, miał paszport- i tak go zabraliśmy. Jechaliśmy autem do Szwecji, przez Niemcy i Danię, i jedyne przejście gdzie cokolwiek sprawdzają to granica niem- polska. A tam nie przyznawaliśmy się ze mamy psa :p . Nie lubię łamać prawa, bardzo stresowałam sie przy tej podróży, ale albo odebrałabym zgodnie z prawem podrośniętego psiaka, albo łamię przepis ale psa mam w domu i mogę go już szkolić i solcjalizować. Nikogo do tego nie namawiam - ale mówię że to możliwe.
-
[quote name='Polna']Toller-Fox, mogłabys mi powiedziećw jakich hodowlach znajdę w tym typie psy ? To jest zdjęcie z poczatku wątku COPPER AND BRASS'S ZARATUSTRA ;) [IMG]http://img274.imageshack.us/img274/1901/coper6ei.jpg[/IMG][/quote] Ta sunia mieszka w hodowli Dreamworker w Niemczech [URL]http://www.the-dreamworker.com/[/URL] Dość sporo wysokonożnych, lżejszych w typie Tollerów jest w Szwecji- trzeba pochodzić trochę po stronach i się znajdzie bez problemu.
-
Tollery dojrzewają psychicznie około 1.5- 2 roku życia :p Wcześniej, szczególnie w okolicy 8-12 miesięcy (czasem mniej) nadchodzi lekki kryzys razem z dojrzewaniem - wtedy wygląda tak, jakby nikt nic nigdy psa nie uczył :p . Ale to mija, a pisek czy suczka, przypomina sobie o co chodzi. My w to apogeum buntu zdawaliśmy egzamin PT, wiec wiem co mówię :mad: :p