-
Posts
2814 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Toller
-
U nas można było 5 :p
-
[B]Tollerka[/B]- źle mnie zrozumiałaś- ja wcale Cię nie krytykuję ani nie napominam ;) , tylko piszę jak to wygląda kiedy już niby można bez problemu zaczynać, a sie jednak nie zaczyna :cool3: . Chwali Ci się że szukasz informacji- nie jest istotne ile masz lat; może faktycznie kiedyś Twoje marzenie sie spełni, czego Ci zresztą życzę. Poza tym- nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi, a każdy kiedyś zaczynał, więc pytaj, bo forum do tego właśnie między innymi służy ;)
-
PROSZĘ O PRZENIESIENIE /SOS/ Disneyowska Lady w wersji męskiej...MA DOM
Toller replied to Lucy*'s topic in Już w nowym domu
Powie ktoś coś więcej? -
Z tą hodowlą to się bardzo łatwo mówi :roll: . Dobrze jest mieć marzenia oczywiście, ale powiem Ci tak: mam możliwości, mam kontakty, rasą jestem zafascynowana, mam nawet przydomek, mogłabym choćby od zaraz zaczynać ;):p . A się nie decyduję, z wielu ważnych względów. Pierwszym i głównym, jest to że bardzo chciałabym mieć możliwość wyboru najlepszego właściciela dla mojego szczenięcia z całej puli chętnych, żeby wykluczyć a przynajmniej ograniczyć sytuacje w których potem sie okazuje ze szczeniak ląduje w schronisku, czy w pseudohodowli, albo po prostu u ludzi którzy się absolutnie na właściciela Tollera nie nadają. Przy niewielu chętnych- no cóż, wiadomo...:roll: Drugim powodem- chciałabym aby chetni na moje szczeniaki z nimi pracowali- na wzór niektórych hodowli zagranicznych, które pierwszeństwo dają tym, którzy chcą polować z przyszłym Tollerem, bądź pracować w inny sposób. Przy braku jakichkolwiek pracujących sportowo bądź myśliwsko Tollerów w naszym kraju, i skąpego grona miłośników rasy- poczekam, aby mieć pewność że moje szczeniaki trafią w naprawdę dobre ręce. Jeśli nie będę mieć tej pewności- nie zacznę hodowli.
-
[quote name='puli']Pierwsza piątka to były jednowyrazowe,krótkie nazwy bez polskich znaków,latwe do wymówienia dla każdego ale czytelne (coś znaczące) dla Węgrów.Poniewaz nie podeszły pani w ZG,to drugą piatkę (tez węgierską) wymysliłam bez litowania sie nad tymi,którzy będą toto czytać :evil_lol:[/quote] :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :multi:
-
PROSZĘ O PRZENIESIENIE /SOS/ Disneyowska Lady w wersji męskiej...MA DOM
Toller replied to Lucy*'s topic in Już w nowym domu
Aha- jak dacie jakiś kontakt do konkretnej osoby która jest upoważniona do udzielania informacji, to mogę go wrzucić u nas na serwis- może się ktoś znajdzie. -
PROSZĘ O PRZENIESIENIE /SOS/ Disneyowska Lady w wersji męskiej...MA DOM
Toller replied to Lucy*'s topic in Już w nowym domu
Matko! Ktoś od Tollerków :razz: twierdzi - choć po zdjęciach to ciężko orzec- że do Tollera to on jest podobny i to sporo. Samiec Tollera powinien mieć wzrostu z pół metra, ważyć około 20-23 kg, wiadomo zero agresji, temperamet raczej żywiołowy- ale to wszystko może być inne, bo w sumie nie wiadomo przez co psiak przeszedł. Coś więcej o nim wiadomo?? -
No to żeby nie było, ale przypominam że to nie Fajerkowa galeria :evil_lol: :cool3: - potem mnie Mod okrzyczy i będzie mieć rację co gorsza :evil_lol: :lol: [IMG]http://www.novascotia.pl/images/galeria/fire26.jpg[/IMG] [IMG]http://www.novascotia.pl/images/galeria/fire27.jpg[/IMG] [IMG]http://www.novascotia.pl/images/galeria/fire28.jpg[/IMG]
-
Ania- [B][COLOR=sienna]CUDEŃKA KOCIE!!![/COLOR][/B] Strasznie sie cieszymy i Wam gratulujemy ogóreczków :evil_lol: :multi:
-
No i dziś odrobiliśmy pracę socjalizacyjną z duzymi psami- najpierw na labowisku, na skałkach, a potem na Błoniach. Wynik super- mały się przekonał że duże znaczy też fajne, a niekoniecznie gryzące :razz: :p [IMG]http://www.novascotia.pl/images/f58.jpg[/IMG] [IMG]http://www.novascotia.pl/images/f53.jpg[/IMG] [IMG]http://www.novascotia.pl/images/f56.jpg[/IMG]
-
MIło była Cię spotkać :multi: Wróciliśmy jeszcze z małym godzinę później na Błonia żeby zatrzeć wrażenie 3 wielkich owczarków :razz: , i było super- był jeszcze 7 miesięczny beagelek, sunia husky, labeczki- mały się wybiegał za wszystkie czasy i stwierdził że duże niekoniecznie = złe :evil_lol: . Jutro ciąg dalszy zaznajamamiania z wielkimi piesami :lol:
-
Hihih, terapia zbiorowa, to raczej nie :lol: - po prostu obiektywne opinie ludków stojących obok. Najgorzej czasami widać problem, jak się na niego patrzy samemu- i wtedy się go wyolbrzymia, co z resztą nie jest dziwne- poświęca się masę pracy, wydaje się że psiut już winien być spokojny i grzeczny, a tu nadchodzi bunt, i wszystko wywraca sie do góry nogami. Kilka razy miewałam już łzy w oczach, jak mimo szkolenia, mimo całego wysiłku, Fox dalej robił swoje :evil_lol: Wtedy dobrze sobie znaleźć jaką cechę psa, która jest super i z której się jest zadowolonym- inaczej człowiek ma ochotę się powiesić :p Ani Ty, ani Fila nie jesteście beznadziejne- po prostu jest trudniejszy okres który minie. Gdybyś była beznadziejna, to nie czułabyś się tak jak teraz- byłoby Ci wszystko jedno jaka jest Fila, nie chciałoby CI się nic jej uczyć- tacy ludzie są beznadziejni. Ci zaś który się starają, jak Ty, Wiola i Taq, miewają raz lepsze raz gorsze chwile- ale NIGDY beznadziejne. Niedawno rozmawiałam z Szwedką, która wzięła psa do polowania (nie ta moja hodowczyni, inna pani). Piesek fajny, jako maleństwo szczenięce rewelacyjnie interesujący sie ptakami, świetny aporter. Około 7-8 miesiąca- koniec noszenia, koniec myślistwa- pies wogóle nic nie przynosił, uciekał z ptakami- czysty koszmar. Przetrwali ćwicząc zawzięcie ten okres- polepszylo się na kilka miesięcy. Potem jeszcze raz- około 1.5 roku, miał krótki czas że odmawiał jakiegokolwiek pracy - a teraz jest super polującym psem, z zaliczonymi konkursami, wybitnym aporterem. Dali oni radę, dacie i Wy. No i ja też dam radę- właśnie to sobie powtarzam :p
-
[B]Safarii[/B]- to naprawdę tylko taki bunt. Wszystko przejdzie - a ten Pan szkoleniowiec nie powinien był tak mówić- to takim moim skromnym zdaniem. Gdyby sunia miała 2 lata, i tak się zachowywała, to taki komentarz byłby prędzej na miejscu (aczkolwiek nie powinien być w żadnym wypadku wypowiadany publicznie)- u dojrzewającego szczenięcia, jest to kompletnie zrozumiała reakcja. Nawet nie pamiętam ile razy miałam dokładnie to samo- ja wołam "przynieś", Fox zwiewa, kładzie się i ogryza piłeczkę, mając mnie w kompletnym psim poważaniu. Albo ja sie drę na całe krakowskie Błonia , "Fox, Fox" a on właśnie znalazł ciekawsze psie towarzystwo i także ma mnie jak i moje komendy głęboko :p . Przejdzie i minie jak sen jaki złoty :cool3: - musicie zacisnąć zęby i przeczekać. Robi na coś "brrr, wrrr" - koniec z daną sprawą. Żadne łóżka, a z drugiej strony niech dostaje pochwały wylewne, jak coś dobrze zrobi. I wszystko jedno czy doberman, dog, czy Toller- każdy psiak przechodzi ten okres, raz słabiej ,raz mocniej, czy jest z natury dominujący czy nie. Mówi Ci to osoba która właśnie powróciła z pierwszego spaceru z małym, i odniosła także pierwszą Fajerkową porażkę :evil_lol: :razz: :mad:
-
Ja od wtorku zaczynam bywać na Błoniach z maluchem- wzięłam urop psio-macierzyński:cool3:. Ale bez problemu możemy też umówić się w jakiś weekend ;)