-
Posts
32787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by andzia69
-
Kira bardzo potrzebuje nowego domu :( w obecnym dt ze strachu najprawdopodobniej atakuje 60 kg cc :( Kira, około 2,5 letnia sunia mocno w typie amstaffa z wszystkimi jego cechami ( jest prze-proludzka, do wszystkich ludzi, swoich jak nowo poznanych-ani grama agresji). Znaleziona końcem listopada w rowie, z pękniętą miednicą. Obolała została zaopiekowana przez wolontariuszy ŚTOZu. Nikt jej nie szuka,wygląda na to, że została porzucona (wyrzucona z pędzącego auta, sugerowały by to otarcia i połamania). Jest piękną, młodą suczką. Zachowuje czystość.Nie niszczy. Trochę płacze gdy zostaje sama. Wspaniale chodzi na smyczy. Ufna.Karna i posłuszna. Boi się dużych psów, czasem reagując agresją, ale tylko w momencie kiedy ów przekroczą jej strefę bezpieczeństwa. Wpatrzona w człowieka jak w obraz. To łóżkowe dziewczę.
-
Koczujący w lesie chory owczarek - zamieszkał w Krakowie
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
w takim razie szukamy dalej :) -
Koczujący w lesie chory owczarek - zamieszkał w Krakowie
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
no i co sądzicie o tym domku? " Zaraz podam Pani numer telefonu do mojej koleżanki która jest sąsiadką tej Pani, ona wszystko wyjaśni. Poza tym zawsze można powiedzieć tej Pani że musi odebrać psa osobiście - nie zrobi tego. DO naszego schroniska też wieloktornie dzowniłą i chciała psa ale ostatecznie mówiła że ma za daleko i rezygnowała z adopcji. " no i zadzwoniłam do tej sasiadki...pani też zajmuje się adopcjami ze schroniska w Skierniewicach i mówi, ze owszem pani fajna, dom ok, jak trzeba było to przyjeżdżał wet, ale...ale pani ma psy na chwilę ...miała yorczkę, którą rozmnażała, miała bernenkę - chciała rozmnażać, ale suka nie chciała i oddała ją z powrotem, swoją colie oddała do schronu. Że w sumie w ciągu roku miała z 8! psów, w tym 3 z różnych fundacji z daleka (nie rozumiem, czemu wydali jej psy w typie rasy - suki! - nieciachane), które jej przywiozły pod dom. Pani ma takie zrywy, jest okres ciszy a potem nagle chce psa, jednego dnia chce małego, potem dużego, potem jednak nie da rady przyjechać Mnie powiedziała, że jej mąż umarł pół roku temu i teraz dojrzeli do psa, a ta sąsiadka mowi, ze męża to ona pochowała 5 lat temu. Wg mnie nie ma sensu robić wizyty, bo tak jest, że wszystko będzie niby cacy. Nie zaryzykuję. -
Koczujący w lesie chory owczarek - zamieszkał w Krakowie
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
chyba to nie będzie domek dla Bena...coś mi tak podświadomie nie pasowało, chociaż pani bardzo miła' zapytałam na jednej grupie na FB i to mi odpisały -
Koczujący w lesie chory owczarek - zamieszkał w Krakowie
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Bardzo dziękuję :) Ben jeszcze nie zaszczepiony - nie wiem, czy pisałam, bo zaczął wygryzać sobie sierść przy tyłku i porobi sobie rany. Dostał antybiotyk znowu. I znowu ze szczepienia nici, ok astracji nie wspominając :( Więc jakby co, to trzeba to pani powiedzieć. No i zapytać ją, czy jest w stanie po psa przyjechać. Mieszka pani z synem 36 letnim w domku pod lasem. -
Koczujący w lesie chory owczarek - zamieszkał w Krakowie
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
mamy kogoś w Skierniewicach do pa? chciałabym sprawdzić ten dom -
a ja bym zaczęła mu domu szukać :) najlepiej z innym psiakiem :) za miesiąc to nie bedzie ten sam pies :)
-
Koczujący w lesie chory owczarek - zamieszkał w Krakowie
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Ben miał być dzisiaj szczepiony...ale znowu nie został. Oprócz tego, ze brzydal zjada to co zrobił w boksie, to zaczął wygryzac sobie w okolicy ogona. Gruczoły czyste. Dostał antybiotyk i rumentabsy :( Niech on już idzie do domu :( -
tu jest album też kilku psiaków - min. Blackiego i Luckiego https://drive.google.com/drive/folders/0B8nq6b9oOS2kbkRESWk2aVVvckk Blacky - Blacky przybłąkał się pod bramę ośrodka w czerwcu 2016 roku jako ok. 8 mies. podrostek...i został. Czeka na swój dom, choć wiemy, że będzie ciężko, bo czarne psy mają przechlapane. Blacky jest odpchlony, odrobaczony i zaszczepiony. Kastracja wkrótce. Ze smyczą się oswaja, jeszcze trzeba trochę popracować. Wobec innych psów ok, wobec kotów nie wiadomo.spokojnie może zamieszkać zarówno z suczką jak i psem,bardzo dobrze się dogaduje. Tel. 608 346 614 https://www.facebook.com/114655371901712/photos/?tab=album&album_id=1290661267634444 Lucky to taki mini "wilczek". Jest bardzo miły w stosunku do dzieci i dorosłych , bardzo lubi się czesać. Dogaduje się z innymi psami. Jest wesoły i ciekawski. Lucky jest wykastrowany , zaszczepiony i zachipowany. Ma ok. 6 lat. Przebywa w hoteliku w ok. Opatowa. Tel. w sprawie adopcji 608 346 614 https://www.facebook.com/114655371901712/photos/?tab=album&album_id=876363022397606 może być? ps. wpłata dla Modisia 50 zł wpłynęła :) dzięki kochana !
-
Koczujący w lesie chory owczarek - zamieszkał w Krakowie
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
cisza...niby jedna pani z Krakowa czy spod Krakowa, której wysyłałam zdjęcia jest zainteresowana, ale mnie zniechęciła tekstem, czy to rasowy pies ...ma dzwonić do Edyty w weekend...ale jakoś średnio wierzę, ze zadzwoni -
Rozmawiałam dzisiaj z panem doktorem z Arwetu. I cóż...wieści nie są optymistyczne niestety. Doktor konsultował się z katedrą mikrobiologii, gdzie powiedziano, ze te bakterie są paskudne i małe szanse na ich zwalczenie. Co za tym idzie- kości tej biednej łapy są tak zainfekowane tymi bakteriami, ze jakakolwiek ingerencja w nie przy tej bakterii mija się z celem, bo one się przez bakterie "rozpadają" - tak na chopłśki rozum tłumacząc.Na tą chwilę można z nimi jeszcze próbować walczyć - robiąc kolejny wymaz i posiew z kości i dobierając antybiotyk. Można mu na ten czas zabezpieczyć łapę ortezą - myślę, ze w Admirale by mu zrobili na wymiar. Można...amputować. CHyba dobrze przekazałam to, co zapamiętalam