-
Posts
32787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by andzia69
-
Koczujący w lesie chory owczarek - zamieszkał w Krakowie
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
wczoraj dostałam krótkie info; "Gryzie sobie ucho świńskie i najwidoczniej pasuje mu muzyka z lat 40-stych. Juz się wygłaskał na maxa i się przytula :) " pan stwierdził, że Ben jest ładniejszy niż na zdjęciach :) -
Koczujący w lesie chory owczarek - zamieszkał w Krakowie
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Pani pracuje w przedszkolu, pan studiuje na agh i ma różne godziny zajęć - czasem 3, czasem 6 Jeszcze Alcie potrzeba domu - z oneczków naszych :( I Maxowi od pani Magdy. Ale w przypadku Alty łatwo nie będzie :( Bo i starsza...i łuszczka :( Max -
Koczujący w lesie chory owczarek - zamieszkał w Krakowie
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Pojechał do Krakowa. Dom sprawdziła Mar.gajko. Teraz tylko trzymać kciuki, by wsiowy burek odnalazł się w wielkomiejskiej dżungli i mieszkaniu - czego się najbardziej boję :( Jak to ja -
Koczujący w lesie chory owczarek - zamieszkał w Krakowie
andzia69 replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
-
widział, dlatego dał antybiotyk - Ben jest uczulony na grzyby i roztocza...a w wilgotnym środowisku, w kojcu, nie jest realne uniknięcie tych czynników :( dlatego musi iść do domu, do środka, nie żaden kojec srojec Mar.gajko sprawdziła dom w Krakowie i najprawdopodobniej Ben tam pójdzie. Trochę się obawiam, jak on się zaaklimatyzuje w środowisku miejskim...no ale zobaczymy. Toj ego szansa na zdrowie :(
-
Tylko o Bena było kilka tel. - Kraków - student mieszkający z narzeczoną w wynajętym mieszkaniu, ale nawet fajny z rozmowy (mar.gajko obiecała sprawdzić domek) - pan z ok. Olkusza - brzmi bardzo dobrze, tylko nie wiem, czy są gotowi na nowego członka rodziny, bo żona ubolewa jeszcze nad śmiercią ich owczarka, domek z ogrodem (podesłałam więcej zdjęć) - pani z Wrocławia - domek z ogrodem, rewelacja jeśli chodzi o dom (miała owczarka Szamana - oblanego smołą, było głośno o nim w necie) - ma pomyśleć (też podesłałam więcej zdjęc) - pani z Cieszyna - 1 ala jajniczka, pies onek , 2 koty - domek fajny ale zwierzyniec, podeślę pani Altę Wszystkich trochę odstrasza to jego wygryzanie się...no nic...zobaczymy no i mamy kolejnego kota - na szczęście w całości- brata Rudolfiny
-
Wysłałam do doktora wczoraj i dzisiaj z nim rozmawiałam. Doktor prędzej by się spodziewał, ze zmiany będą szły w tą gorszą stronę :) a idą ku dobremu :) mamy podawać antybiotyki jeszcze 3-4 tyg., zrobić zdjęcie rtg i mu wysłać. jeśli uzna, że kości są na tyle zdatne, to będziemy robić jakiś specjalny implant :) Więc trzymajcie kciuki!!! i mamy kolejnego połamańca...dla odmiany kolejnego połamanego kociaka - a raczej kociczkę :( żyć, nie umierać :(