-
Posts
32787 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by andzia69
-
nowy nabytek z pseudo przyjechala wczoraj - jeszcze bezimienna :( na razie wystraszona, sikająca pod siebie, nie znająca co to trawa :( rzuca sie na jedzenie :( damy jej chwilę czasu i musi ja wet obejrzeć, odpchlic, odrobaczyc. Jak ją Devoner wsadziłą do ogólnej psiarni to była tak przerażona, ze wzięła ją pod pachę i zapakowała do kojca zewnętrznego. Najlepiej by było gdyby się znalazł dla niej dt :(
-
Medor to kiedyś zabrała psy z Wojtyszek, bo te gminy, które miały umowy z Longinem podpisały z Medorem i po prostu zabrali psy. Czy zabieraja dalej - nie wiem. Wiem, ze dziewczyny od onków wyciągają psy i potem są ich wydarzenia. Może się jeszcze nie dopatrzył, ale słyszałam jak zrobił najazd na jedną osobę, co wyciągnęła asta i byla straszna awantura, bo pies pojechał do hotelu, a nie był w tym domu. Szkoda gadać
-
Baaardzo Ci dziękuję :) serduszko (bo tu nie umiem wstawiać emotek )
-
niestety on dalej nie współpracuje :( ostatnio dziewczyny chciały wyciagnać dziadeczka amstaffa, który mial kwarantannę do 5.04...wsiąkł, rozpłynął się, nikt nic nie wie :( On nie wydaje psów fundacjon, nie wydaje na dt. Mozesz adoptować - a jak adoptujesz, to nie wolno zbierać kasy na utrzymanie np. w hotelu. Tam Siemiński pewnie przyjedzie na samym koncu, albo te psy, które zostały zostaną mu zawiezione - tego nie wiem. aaa i jesli trafi ta suczynka, o której pisalam wyżej to wygląda tak:
-
Dżetta największy problem ma przy wstawaniu, potem już drepta. Chodzi na coraz dłuższe spacerki Lewe kolano jest zdecydowanie grubsze. Widocznie było w gorszym stanie :( i wuala - taka jestem przytulankaa :)
-
no niestety...dzwonił ostatnio jakiś chloptaś o Bono - powiedziałam o wizycie nawet specjalnie, bo mi si od razu nie spodobał...a on na to: po ..uj ? wyłączyłam się niedlugo wzbogacimy się o ok. 5 kg maliznę - coś ala grzywka oraz o jakieś psiaki z interwencji - łódzkie TOZ zrobiło interwencje w pseudo - jest 83 psy :( niestety ciężko ogarnąć, jutro o 12 Ci, co mogą zabrać psy mają być pod Łodzią...,my - a raczej nasza grupa charcia ma zabrać charty - ile? nie wiem :( i jeśli się zmieści w samochodzie to mają zabrać boksiowato-bulowate coś :( więcej nie damy rady...są onki (4 długowłose i jak na razie brak chętnych), dobkowaty mołdy pies, mixy :( chichuachua i małe kudlate mają wzięcie. Te psy, których nikt nie weźmie trafią do Wojtyszek :(
-
jeszcze troszkę boli :( Dżetta jest chyba psim ideałem. Zachowuje czystość, spokojna, grzeczna, miła. No chyba, ze jak przestanie jej dokuczać cokolwiek, to zacznie pokazywać rogi :)
-
nic a nic :( Po wyjeździe kotów Dżetta zmieniła miejscówkę. Chodzi ostrożnie. Lewa łapa nadal jej dokucza. Na szczęście przewód pokarmowy się uspokoił i kupolce są zdecydowanie lepsze. Materiał na parazytologię został pobrany, czekamy na wyniki.
-
wszystko ładnie i pięknie pod warunkiem, ze ma się na to czas i nie ma się nastu psów pod opieka w tym więcej jak połowa równie..."normalnych" Kaliszany - 11 psów: Hienek Lucky Zoja Kaja Hanka Lunka Bąbel Misiek Tuptuś Roki Piernik Na czerwono zaznaczyłam psy z problemami, które są w Kaliszanach, których adopcja graniczyć będzie z cudem. Piernika w sumie też powinnam zaznaczyć, bo on jest starszym psem w typie asta, co znaczy, ze tłumy chętnych przybywać nie będą. Hienek też do końca nie jest normalny - ale nie gryzie, na podwórko spokojnie mógłby iść mieszkać.Chętnie dałabym Hankę do behawiorysty, nawet mamy takową "przetestowaną" na Śląsku. ale...ale musi mieć miejsce i koszt to 600 zł mies. Ja nie zaryzykuję, ze np. moze uzbiera sie na 2 mies. a potem trzeba będzie zabierać w momencie jak może coś drgnie
-
U Dżetty na razie bez zmian. Może tyle tylko, ze trochę mniej ją boli lewa łapa. Dalej się rehabilituje. I ma problemy z biegunkami :(
-
Dzięki kochana doszło wczoraj :) 14.03 Agnieszka P 10 zł 15.03 Anna Z- O 13 zł 24.03 Anna D 50 zł 27.03 Zozola 77 100 zł
-
Azalia - a co miałyśmy zrobic? wejść przez płot? ukraść? niestety prawo może w tej kwestii złe nie jest, ale organy, które powinny tego pilnować i nadzorować nie mają bladego pojęcia o czymkolwiek - przynajmniej u nas. pan policjant pytał się mnie czy jestem wetem, bo na jakiej podstawie stwierdziłam, ze pies jest do odebrania skoro się nie znam! Powiedzieć o karmieniu powiedziałam...ale czy to cos da? nie wiem...ci ludzie czasu na psy nie mają, bo małżonek pani zajęty pracą, a ona siedzi w domu z małym dzieckiem. Ale to takie psy ogrodnika - samemu nie zadbają, ale nie oddadzą, zeby psom było lepiej, bo oni nie widzą nic zlego!!! Sprawdzimy w tym tygodniu czy pojechali do weta z jasnym, czy postawili drugi kojec i budę. Samej mi źle z tym, ale co mam zrobić? To podobna sytuacja jak reakcja ludzi na filmik z akcji "ratowania" psa przez nasze schronisko - 90% ludzi uważa ich za sukinsynów, a 10 procent twierdzi, ze sie czepiamy, że co mieli zrobic - dać się pogryźć? Na pewno błędów nie widzą urzędasy i schron. A ja wiem, że sie da inaczej - tylko trzeba chcieć i mieć trochę empatii. https://drive.google.com/file/d/0B8Vvp7ByGOv2czREUkt3WV9qdUE/view?usp=drive_web http://kielce.wyborcza.pl/kielce/7,47262,21532830,pracownicy-schroniska-ciagna-po-ziemi-rannego-psa-do-teraz.html
-
no to tak - na koncie z jej wpłat jest 1473 zł po Aparcie zostało : Rozliczenie Aparta: 530,02 wpłaty na konto STOZ + 509,67 wpłaty na Pomagam + 2020 bazarek - f-ra za operacje 1195 zł = 1864,69 czyli mamy 3337,69 brakuje 1162,31 zł... a gdyby nie było kasy po Aparcie? więcej nie porwę się z motyk na słońce, to bez sensu :( albo trzeba robić najtańszymi metodami, trudno :( A jeszcze Modiś jest do zapłacenia :( a on na minusie pomad 2 tys. już jest :( ech...do dupy to wszystko Dżeta się rehabilituje na magnetroniku. i chodzi coraz chętniej - czyli moze mniej bolą łapiny
-
Janka@ - koszt operacji byl określony na 4500 zł. Biorąc pod uwagę to, co wpłynęło i to, co zostało w spadku po Aparcie na Dżetę potrzebujemy ok. 1300 zł z tego co pamietam - liczyłam to i wstawialam tu gdzieś