-
Posts
2532 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pajunia
-
3 suki BLUE MERLE czekają na dom zdjęcia str. 1 + 11 + 33
pajunia replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
nic nowego, Mila na tymczasie u Marianny, ale domku nie szukamy, gdyz na 99% tam zostanie. Kira na tymczasie u pani Scharf i mozliwe, ze tez tam zostanie.Tam jest bardzo duzo psow i ona sie na tych psach orientuje. W kazdym razie, jest im dobrze i sa wlasciwie juz calkowicie zresocjalizowane. -
Gryzka umiescilam tu: [url]http://zergportal.de/baseportal/tiere/detail&Id==83364.html[/url] tu [url]http://www.polnischehundeinnot.de/sites/notfall_5.html[/url] tu [url]http://www.tiervermittlung.de/cgi-bin/haustier/details.pl?IDin=87640&asearch=[/url] i tu [url]http://www.tierwaisen.de/Admin/Pets/pet.aspx?petId=25457[/url]
-
Kochany Filipek odszedł za TM :( [*]
pajunia replied to anouk92's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bonharen jest doskonaly. Sama na mojej suce z ciezka dysplazja wyprobowalam. jesli ktos potrzebuje, moge wyslac namiary na czeska wetke. Ona mi poczta wyslala. Kosztowal 70,-€. Canoviton, to wyciag z alg i muszli nowozelandzkich. To proszek, ktory sie do jedzenia dodaje. Do podtrzymania terapii. Nie jest tani. Opakowanie ponad 70,-€. Starcza na okolo 3 miesiace. -
Pandek-juz Rozrabia W Nowym Domu- Zdj. Z Domku Str. 50
pajunia replied to Ulka18's topic in Już w nowym domu
Ulka, dostalas mojego Maila? W sprawie testu na koty. jesli kota zje, to ma pecha, jesli nie, domek sie kroi. -
Zdjecia niedlugo beda. Na razie niech sie zaaklimatyzuja po tej dlugiej podrozy.
-
lamia, to jest u mnie w Niemczech do kupienia, zorientuje sie, jak to sie dokladnie nazywa. Wiedzialam to u mojej kolezanki, ktora rowniez miala malego, ale bardzo glosnego pedraka. I pomoglo. Z teletaktem ( to jest ta obroza na prad) bym uwazala, mozna psu duza krzywde zrobic, jesli sie dokladnie nie zna na tym. Np. gdy pada, trzeba duzo mniejsze napiecie dac. U nas sa te obroze zabronione. Ale oczywiscie przez internet mozna je kupic.
-
[QUOTE]Zainteresowała mnie ta obroża "p/szczekaniu"- nie słyszałam nigdy o takim wynalazku- ciekawa jestem jak to działa? __________________ [/QUOTE] Nie tylko Teletakt jest w uzyciu, sa tez inne, na wode cytrynowa. Psiak nosi obroze, na ktorej jest zamocowany maly pojemniczek z woda cytrynowa. Do kompletu nalezy pilot. Gdy pies zacznie szczekac, naciska sie guziczek pilota, ( taki podobny do telewizyjnego) i ta woda cytrynowa pryska psu w nos. Nie jest niebezpieczne, jak teletakt, ale bardziej skuteczne. I bardzo niemile dla psiaka. Szybko sie oduczy w ten sposob szczekania. ( Albo i nie :evil_lol: )
-
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
pajunia replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[QUOTE]I szczeniaki dostaja coprawda rozcienczone mleko, bo na nic innego nie ma poieniedzy, ale maja okragle brzuszki..... No comments....[/QUOTE] te wszystkie maluchy wegrowskie, ktore do nas przyjechaly, tez mialy okragle brzuszki:angryy: , prawie do ziemi. Wypelnione tysiacami robali.:mad: :angryy: -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
pajunia replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
Juz kasuje, sorry. -
Najnowsze informacje o rodzince. Zabcia z maluchami zmienily obywatelstwo. Przyjechaly na tymczas do Niemiec. Mieszkaja na razie u pani Doris, w duzym domu z ogrodem. Tam maja spokoj, nie ma takiej ilosci psow, jak u nas. Jest tylko jeden pies. Wczoraj nocowaly u mnie. Zabcia przemila, maluchy cudowne. Zabcia jest bardzo dobra mama. Pilnuje malcow, jak oczka w glowie. Gdy podchodzilam, zaraz ostrzegawczo warczala, a przy tym patrzyla duzymi, proszacymi oczkami, jakby blagala, aby maluchom nic nie zrobic. Musi zostac porzadnie pdkarmiona, gdyz maluchy ja porzadnie wycykaly. Mimo tego, ze to jeszcze takie male, ale glosiki juz maja szczekajace. Jeden z nich, taki szaro bury, to odwazniak. Juz zaczyna na podboj swiata wyruszac. To jest jedyny, ktory wciaz wylazi z koszyka i udaje sie na wedrowki. Maluchy zaczynaja jesc puszkowe jedzenie dla szczeniaczkow. Wczoraj w czworke zjadly cala puszke ( 450 g). Doris dzis mowila, ze sie Zabcia doskonale juz zadomowila. Z jej psem sie zaprzyjaznila, i powoli zaczyna zostawiac maluchy same, aby pogonic po ogrodzie z jej psem. Dlugo sie zastanawialam, czy rodzinke tu przewiezc. Trafil sie swietny tymczas, wiec zdecydowalam, ze dla nich to bedzie najlepsze. lepiej niz u nas, gdzie prawie 30 innych psow lata i nie mozna sie tak zajac nimi, jak na to zasluguja. Po prostu nie ma czasu, aby kazdego psa non stop miziac. I mysle, ze dla Zabci i maluchow to bylo najlepszym rozwiazaniem, a my mamy znowu troche miejsca i dzieki temu mozemy przyjac cztery psy od Erki z Kielc. Za 6 tygodni bedziemy szukali dla rodzinki dobrych domow. Wtedy maluchy beda mialy 10-11 tygodni .
-
Buba ma swój nowy, kochający dom! PRZENOSIMY NA SZCZĘŚLIWE ZAKOŃCZENIA!
pajunia replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
Rybciu, patrzymy, tylko to zdanie mnie zmartwilo, ze ona nienawidzi innych psow. Bedzie ciezko znalezc dla niej cos, gdy ona sie nie zgadza z innymi psami. -
Błagamy o pomoc- to my psy węgrowskie ze zlikwidowanego schronu
pajunia replied to kasiaprodex's topic in Schroniska
[B][COLOR="DarkGreen"]Brawo Folen[/COLOR][/B], nie daj sie durnej babie -
przyjechali dzis rano o piatej. byla potworna mgla i dlatego droga niesamowicie dlugo trwala. Zabcia i maluchy przecudowne. Zabcia jest bardzo kochana. Nie ma w sobie zadnej nieufnosci. Maluchy- hm, bardzo glosne i rozszczekane, i to juz. Slyszalam przez telefon. Mysle, ze jutro zdjecia Ibanez zrobi i wstawi. Nie martwcie sie, teraz juz bedzie dla rodzinki wszystko okay.
-
constancja, wlasnie Zabcia z rodzinka jest w drodze. Rozmawialam przed chwila z Aneta i slyszalam "dzikie warkoty dzikich zwierzat". ( To byly szczeniaczki Zabci:evil_lol: ) Zabcia okazala sie bardzo mila sunia. maluchy podobno piekne, a rozrabiaja, jak pijane zajace. Teraz jada jeszcze przez Mielec, aby stamtad dwa psiaki jeszcze wziasc ( Kudlatek ze schroniska i maly piesek od Jogi) Oczywiscie po wychowaniu maluchow, bedzie Zabcia sterylizowana. Niech wiecej nie musi sie martwic, ze ktos jej dzieci bedzie chcial zabic. Constancjo i wszystkim innym, ktorzy sprawili, ze Zabcia z maluchami moze do nas pojechac - dziekuje bardzo. Dziekuje wszystkim darczyncom z calego serca. Jestescie kochani. :buzi: :buzi: :Rose: :Rose: :Rose:
-
3 suki BLUE MERLE czekają na dom zdjęcia str. 1 + 11 + 33
pajunia replied to Frotka's topic in Już w nowym domu
Wlasnie mialam bardzo mila wizyte. Wiecie kto mnie odwiedzil? Marianne ( zastepcza mama Milli) z Mila. Jestem zaryczana i pod wrazeniem. To jest calkiem inny pies. Weszla, ogonek merdajacy, przywitala moje psiaki, wskoczyla na wersalke i tam sie rozlozyla. Gdy ja sie smyra, obraca sie kolami do gory i " spiewa". Wydaje taki mruczaco- spiewajacy ton z siebie. Potem wyszla do ogrodu, zrobila piekna koope i po godzinnej wizycie, ladnie sie pozegnala, i poszla znowu do samochodu i pojechala. zrobilam pare zdjec, ale to nie cyfrowka, tylko normalny aparat, czyli potrwa troche, nim zdjecia wywolam i wstawie. Mila jeszcze trochema watpliwosci do nieznanych mezczyzn i nie lubi zapachu alkoholu. Szwagra Marianny chciala capnac, gdy podpity chcial ja pomiziac. Teraz zacznie sie nauka Milli w miescie, po ulicach. na razie tyle. A Kira ma sie tez dobrze. ma pruyjaciela, takiego duzego chyba bernardyna / Mixa Skya, od ktorego sie wszystkiego uczy.