Jump to content
Dogomania

pajunia

Members
  • Posts

    2532
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pajunia

  1. jak mnie poinformowano, i jak przeczytalam, pan Orzechowski na lamach swojego " Psiego Kundelka" w podly i oszczerczy sposob dyskredytuje mnie, oskarzajac o handel bezdomnymi polskimi psami w Niemczech. [QUOTE]Pani Pajunia wręcz wychwalała mnie „pod niebiosa”. Ponieważ otrzymałem sygnały z Niemiec, że Pani Pajunia sprzedaje polskie schroniskowe psiaki w Niemczech (po 200 euro), uznałem, że nie chcę utrzymywać kontaktów w taką osobą (informację tę zachowałem dla siebie). Urażona zwrotem 81 zł Pajunia już wtedy rozpoczęła wypisywać na mój temat podobne bzdury, jak w cytowanym poście powyżej. Pozostawię to bez jakiegokolwiek komentarza. W styczniu 2007 r. będę miał możliwość bezpośredniego sprawdzenia informacji o handlu polskimi bezdomnymi zwierzętami na terenie Niemiec. O wynikach tej swoistej „inspekcji” poinformuję odrębnym komunikatem. [/QUOTE] jest klamstwem, iz te sygnaly dotarly do niego z Niemiec, wrecz przeciwnie, sama mu o tym opowiadalam, iz pobieram oplaty adopcyjne za psy w roznych wysokosciach. ( w granicach 200,-€). Zaznaczam, ze te oplaty adopcyjne sa pobierane za psiaki zdrowe. Czemu ten pan tez przyklasnal i stwierdzil, ze to zrozumiale i bardzo dobrze, ze tak robie. Przeciez te koszty szczepien, czipowania, paszportow i transportu do Niemiec, musza byc pokryte. Zreszta z tym sie nigdy nie krylam, wszyscy o tym na dogomani wiedza, otwarcie zawsze o tym mowie i pisze. I moje procedury adopcyjne sa rowniez wszystkim znane. Jak rowniez utrzymywanie przeze mnie na moim ranchu zawsze okolo 30 lub wiecej bezdomnych , polskich psow. Podloscia sa teraz tego typu klamliwe wypowiedzi, ktore zreszta przekazalam mojej stronie prawnej , celem przedsiewziecia odpowiednich krokow prawnych. Wypowiedzi majace znowu na celu zdyskredytowanie mnie, zlikwidowania zaufania do mnie, a posrednio pozbawienie nastepnym psom, mozliwosci znalezienia dobrych domow Polsce. Psom, jak Wendelek lub Wanila,ktorym po tej wypowiedzi na pewno domow szukac nie bede, gdyz z pewnoscia, jak p.Orzechowski twierdzi , bede je, podobnie, jak sparalizowanego Czarusia , "bardzo dobrze sprzedac" mogla. Sama nie wiedzialam, ze w Niemczech jest taki popyt na sparalizowane, chore, stare polskie psy i mozna taka wysoka cene za nie osiagnac. P. Orzechowski pouczyl mnie czegos lepszego. tylko dziwi mnie w takim razie, dlaczego one tak dlugo w Psim Losie przebywaja? Skoro tyle sa warte.:diabloti: [QUOTE]Jaka była ta „moja elokwencja i swoisty styl wyrażania się”? Co takiego napisałem, że oskarża się mnie o „fałszywą filantropie” itd. ? Z[/QUOTE] P. Orzechowski zapomina swoje wypowiedzi w naszych rozmowach. Nie napisalam, ze to bylo w mailach przekazane, napisalam o jego "elokwencji kwiecista polszczyzna". Nigdy nie chcialam tego tematu poruszac, ale sposob wyrazania sie tego pana o dogomaniakach i wolontariuszach z Wegrowa, byl wyrazony bardzo nieprzyzwoitymi wyrazeniami. A tak przy okazji, rowniez p. Orzechowski " wychwalal mnie pod niebiosa" za znalezienie domku Czarusiowi. [QUOTE]To jest podły i podstępny człowiek jak widzę i jego działalność nie jest na pewno pokierowana dobrem zwierząt- to że od czasu do czasu zyska na tym jakies zwierze to tylko efekt uboczny budowania sobie przez pana O własnego wizerunku i podbudowywania ego. [/QUOTE] To jest cytat z jednego z maili, ktore dzis dostalam od oburzonych dogomaniakow i pod tym podpisuje sie obydwoma rekami. P. Orzechowski widocznie nie moze strawic tego, ze go przejrzalam, i wychodzi z zalozenia, ze najlepsza obrona, jest zawsze atak ( nawet bezpodstawny) i aby odwrocic uwage od siebie i swojej "dzialanosci w kierunku pomocy bezdomym psom", probuje mnie znieslawic i zdyskredytowac. Na tym zakanczam, choc mi bardzo przykro, pomoc dla psow wegrowskich i z Psiego Losu. Zycze Wendelkowi i Wanili, aby w koncu p. Orzechowski sie zmobilizowal, i gdy juz im zabral mozliwosc znalezienia domu przeze mnie, sam im szybko dobre domki znalazl.
  2. jej, gdybym miala choc odrobinke miejsca, zaraz by do mnie jechaly. Ale takie cudenka na pewno dlugo na domek nie beda czekaly. Wspaniale, zes je wyratowala. Napisz mi prosze na priva te dane tej Niemki. Moze sie zdarzyc, ze gdy do Niemiec wroci, inne psy sobie wezmie. Chcialabym ja powstawiac na rozne czarne listy tutaj w Niemczech. A przy okazji, jej telefonik odwalic. Taki, czysto po niemiecku:angryy:
  3. Czy moglabym dostac na priva dane tej Niemki tel. nazwisko i moze ktos wie, skad z Niemiec pochodzi) Porozmawiam z nia :mad:
  4. jej, sorry chlopaki, to taka glupia forma wypowiedzi z mojej strony. Oczywiscie, musicie tez trzymac. Potrzeba mu tego.
  5. Wlasnie rozmawialam z Inez. Czarus w srode jedzie do Specjalistycznej Kliniki w Hannoverze. Bedzie dokladnie wybadany z wszystkich stron pod katem ew. zabiegu operacyjnego, majacego na celu przyweocenie mu sprawnosci ruchowej. Czyli dziewczyny, wszystkie kciuki prosze zaciskac i tak trzymac do srody lub czwartku. Moze sie okaze, ze jednak jakas mozliwosc jest.
  6. [quote name='percy1']:santagri: Hallo ihr alle hier bin ich mal wieder.Ich möchte euch allen Frohe Weihnachten wünschen,und einen guten Rutsch ins neue Jahr. Mir selbst geht es sehr gut,ich habe nach wie vor Freude und Spaß am Leben.Seit dem ich Kastriert bin habe ich ein wenig an Gewicht zu gelegt,alls ich hier ankam wog ich 9kg und jetzt wiege ich ca.11kg.Frauchen sagt mehr darf es nicht mehr werden,sonst muß ich Diät machen.Das fände ich gar nicht gut wo ich doch so gerne Fresse.Mit viel Bewegung bekomme ich das schon in den Griff.Ich bin ein richtiger Schlaukopf,ich lerne jetzt sogar ein paar Cirkus lektionen die mit meiner Behinderung möglich sind. Das macht mir sehr viell Spaß,da ich dabei gefordert werde.Es gibt noch viel andere möglichkeiten die ich trotz Behinderung machen kann.Ich habe noch einiges vor.Allso ihr seht mir geht e s sehr sehr gut hier.Nun seit alle Gegrüßt von Czarus und seiner Famielie.:eviltong:[/QUOTE] [B]Czarus zyczy wszystkim Wesolych swiat[/B] Halo, to znowu ja. Chcialbym wam pozyczyc wszystkim Wesolych Swiat Bozego Narodzenia i wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Ja sie czuje bardzo dobrze, mam , jak zawsze, duzo radosci i ochoty do zycia.Od czasu, gdy mnie wykastrowano, troche przytylem, gdy tu przyjechalem, wazylem 9 kilo, teraz waze 11 kg. Moja Pancia mowi, ze juz wiecej nie moge przytyc, gdyz w przeciwnym wypadku bedzie dieta. To mi sie wcale nie podoba, szczegolnie, gdyz ja tak chetnie jem. Ale przy duzej ilosci ruchu, na pewno mi sie uda nie przytyc.Ja jestem prawdziwa madrala, ja ucze sie nawet cyrkowych sztuczek , ktore z moim kalectwem sa mozliwe . To mi sprawia bardzo wiele przyjemnosci, a przy tym stawiane mi sa wymagania. Istnieje jeszcze wiele innych mozliwosci, ktore mimo mojego kalectwa, moge robic. Ja mam w planie jeszcze bardzo duzo. Czyli widzicie, mnie tutaj jest bardzo dobrze. Pozdrawiam was wszystkich. Czarus ze swoja rodzina.
  7. Kochani, czy ktos mi moze zagwarantowac, ze gdyby mi sie jakims cudem udalo znalezc domek dla Wendelka, to by tez zostal wydany z Psiego Losu i by pojechal ? Gdyz po ostatniej aferze ze Skorka, nie mam takiej pewnosci. Czy ktos moglby sie z Psim Losem skontaktowac i sie zapytac? Wtedy bym go wlozyla na tutejsze strony internetowe, podobnie z Vanilke. Ale prosze, upewnijcie sie. Dzieki.
  8. Maju, Izis juz prawie przestala karmic, wiec Sebastian maluchy karmi strzykawka. Jak na razie wszystko w porzadku, nie martw sie prosze. Oprocz tego, ze maluchy czekaja na Gwiazdke i wizyte, albo choc prezenty gwiazdkowe od babci Maji.:lol: :evil_lol:
  9. Aga, zlituj sie, przeciez dopiero przed czterema dniami zdjecia wkleilam. jak ja codziennie bede do Inez dzwonic, to w koncu mi Czarusia z powrotem wysla:evil_lol:
  10. Andziu, bardzo mi przykro, juz nic nie zostalo, ani surowicy, ani cykloferonu. Jedyne, co moge poradzic, to poprosic krakowianki. Tam podobno w przychodni jest. To wlasnie od nich dostalam surowice dla naszych maluchow, a od irmy Cykloferon. A jakie objawy wystepuja, czy to aby na pewno parwo lub nosowka? Zapytaj sie Irmy lub Buni, czy jeszcze maja Cykloferon? Moze beda mogly Ci wyslac. Nam wszystko poszlo. Surowicy zreszta starczylo tylko dla pieciu szczeniakow, a 8 bylo chorych, ale wszystkie przezyly. Przykro mi, ze nie moge pomoc.
  11. No babciu Andziu, chyba dumna z wnukow jestes?:lol:
  12. jej, dziewczyny, przestancie, bo sie pod ziemie ze wstydu zapadne.:oops: :oops: :oops:
  13. Lothia, jestem w ciaglym kontakcie z Michalea. Z ostatnich wiadomosci to tak: Bosca byla niestety operowana na zabki. ( Jak glupio to brzmi, ale nie wiem, jak inaczej napisac) Zabki byly w zlym stanie i zaropiale i musialo byc pare usunietych. Ale juz sie zagoilo i jest wszystko w porzadku. Najlepiej zacytuje ostaniego maila od Miachalei z 2 grundia [QUOTE]die sind auch sehr begeistert von bosca, da sie wirklich nur lieb ist!!!! mit anderen hunden zickt sie manchmal rum aber ich gehe mit beiden zur hundeschule, damit das führen von zwei hunden auch mit ablenkung gut klappt. mir macht das totalen spass und die bosca wird auch immer sicherer, sie hat halt doch oft angst. vor allem in fremden situationen. die zähne mussten gezogen werden, da sie total locker waren und sie beim fressen behindert hatten. sie hat aber alles sehr gut überstanden und kann jetzt ganz normal futtern. so meine liebe, jetzt werde ich erst einmal frühstücken........ ich wünsche dir einen ganz wunderbaren tag mit deinen hundis liebe grüße aus dillich von michaela und kaja und allen hunden und katzen, besonders von bosca, der du ein neues leben ermöglicht hast!!!!!!!!!!!!!! vielen dank [/QUOTE] Michalela pisze , ze wszyscy sa zakochani w Bosco, ze jest bardzo kochana, ze czasami jeszcze sprzecza sie z innymi psami, ale chodzi do psiej szkoly.ze Bosco jest coraz pewniejsza siebie, ale jeszcze czesto sie boi, szczegolnie w obcym terenie. ze zabki musialy byc wyrwane, bo bo byly luzne i przeszladzaly przy jedzeniu, ale jest wszystko w porzadku i Bosco teraz moze calkiem normalnie jesc. Dalej sa pozdrowienia dla mnie.
  14. Kotecki przezyly. Gryzek nie ma zadnego problemu z kotami. Czyli nic nie stoi teraz na przeszkodzie, aby Gryzek na poczatku stycznia do domu pojechal. Wlasnie z ta pania rozmawialam i najchetniej by juz Gryzka teraz chciala miec. Niestety, nasz transport bedzie dopiero w styczniu. Gryzek pojedze do Krefeld. To jest w Nadrenii.
  15. Asiu, ja tez. Gdyby sie nie wierzylo, ze psiaki dobre domki beda mialy, to nie byloby sensu niczego robic. Co prawda zawsze sie moze zdarzyc nieudana adopcja, ale no coz? Ja jestem dobrej mysli, juz tyle psiakow dobre domki znalazlo, ze wierze, iz ten tez bedzie dobry. Musi.:lol: W przeciwnym wypadku :mad:
  16. Asiu, psy, ktorej do tej pani przychodza w odwiedziny, sa mile witane przez koty. Jak sie zachowuja w stosunku do psiaka, ktory bedzie tam mieszkal, to trudno sprawdzic, gdyz tam do tej pory zaden psiak nie mieszkal. Podobna sytuacja jest czesto, ze psy, ktore w schronisku przeszly pozytywny test na kota, w domu je atakuja. tego nigdy sie nie da calkowicie sprawdzic. ja mialam 10 lat kota, ktory z moimi psami w lozku spal i z jednej miski jadly. Moje psy go kochaly i on je. Gdy umarl, chcialam wziasc innego kota. I jeden z moich psow chcial go zagryzc i musialam oddac. To sa zawsze niewiadome sprawy. Zywe zwierzeta w roznych sytuacjach, roznie reaguja. Trzeba odczekac i zobaczyc.
  17. Asiu, tego nie wiem. List tej pani przeczytalam i przetlumaczylam Krzysztofowi. To jest jeden 17 kot,jeden 6 letni i dwa 3 letnie. Jak reaguja, nikt w tej chwili nie wie.
  18. Nie chce wzbudzac nadzieii, ale wyslalam zdjecia Pepika pani, ktora szuka pieska i podobno sie zainteresowala. Ma do mnie zadzwonic. Zobaczymy`?
  19. Ulka, spodobal sie, zreszta od poczatku sie podobal. te zdjecia ta pania rozbroily. Czyli , gdy nastepnym razem psiaki pojada, to Panderek tez. To bedzie ale dopiero gdzies na poczatku lub polowie stycznia. w zaleznosci od pogody. Ale domek czeka. Ci panstwo teraz w trzy pokojowym mieszkaniu mieszkaja, ale na poczatku stycznia sie do nowego domu z ogrodem przeprowadzaja i tam juz Pandek pojedzie. To jest w okolicy Konstancji nad jeziorem bodenskim.
  20. San prosze skontaktuj sie ze mna jak najszybciej. Jesli mozesz, wyslij mi swoj numer stacjonarny na priwa. Czy Gryzek ma problemy z kotami? Czy moglby pojsc do domu z 4 kotami? I czy moglby zamieszkac na 3 pietrze? To jest domek 3 pietrowy, w krorym mieszka jedna rodzina. Ta pani, ktora sie Gryzkiem zainteresowala, mieszka na 3 pietrze. Czy ze wzgledu na jego chorobe serca, moze, czy nie?
  21. Dziewczyny, ile lat ma Pepik, i ile w klebie.? I troche o jego historii i charakterze. Taki dlugi ten watek, ze nie dam rady sie przebijac przez caly. Czy sa jeszcze gdzies na watku zdjecia Pepika ( oprocz tego z pierwszej strony) Dajcie mi tez linka do waszej strony schroniskowej. Wciaz zapominam , a zapomnialam w faworytach umiescic. Dzieki
  22. Olesiu, przykro mi bardzo za Wedelka.myslalam, ze on juz dawno domek ma. Moglabym go tez tutaj na stronach poumieszczac, ale obawiam sie, ze p. Orzechowski po naszej nieprzyjemnej wymianie postow, nawet gdyby domek sie znalazl, nie wyda mi Wedelka. Mozecie sie ew. zorientowac.? bardzo prosze. Ale o ile pamietam, to ktos kiedys napisal, aby tym psiakom z Psiego Losu przez dogo - domkow nie szukac, gdyz psi Los im sam znajdzie domki. Czy to jeszcze aktualne?
  23. ciotka Aga, abys Czarusia dobrze jeszcze w pamiecia miala to prosze ( Zobaczcie, jak mu doopka urosla, nie miesci sie w wozeczku, niedlugo vhyba nowy musi dostac):evil_lol: [IMG]http://static.flickr.com/125/318717235_14e4578396.jpg[/IMG] [IMG]http://static.flickr.com/126/318717232_875739d88f.jpg[/IMG] [IMG]http://static.flickr.com/140/318717230_1e112b7eef.jpg[/IMG]
  24. Ulka, fantastyczny jest wasz Pandek. Zdjecia zaraz wyslalam do tej pani, czekam na odpowiedz. Jezu, aby sie udalo.:thumbs: :thumbs: :thumbs:
×
×
  • Create New...