-
Posts
2532 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by pajunia
-
Śliczna ...w schronisku w Ostródzie...ma swój domek w Nidzicy:)
pajunia replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Czy ktos wie, ile szczeniakow dzis Sliczna urodzila? Czy oprocz tego martwego dzis, jest ich wiecej? Czy ten zimny przezyl? Prosze o jak najszybsza odpowiedz.!!!! Wazne!!!!!!!!!! -
Bella na tymczasie: [IMG]http://farm2.static.flickr.com/1433/1225770697_7574940792.jpg[/IMG] [IMG]http://farm2.static.flickr.com/1211/1226631894_7f3aa9b00b.jpg[/IMG] [IMG]http://farm2.static.flickr.com/1332/1225768741_8e819ead14.jpg[/IMG] [IMG]http://farm2.static.flickr.com/1409/1225767751_3e4d4c33bd.jpg[/IMG] [IMG]http://farm2.static.flickr.com/1331/1225766681_303996a2ff.jpg[/IMG]
-
Pokochaj mnie, tak mocno, jak ja kocham Ciebie
pajunia replied to LALUNA's topic in Już w nowym domu
Sorry, ale jeszcze nie doszlam zby<t do siebie po tej morderczej jezdzie do Polski. W cztery dni, prawie 4 tysiace kilometrow. Mlodziak by sie wykonczyl, a co dopiero stara ciotka Pajunia. bystra jest razem z Perelka na tymczasie w okolicy Leverkusen. Od jutra bede intensywnie jej domku szukac. To jest cudo, nie pies. Kochana rozrabiara, wciaz by buziaczki dawala. Strasznie kocha ludzi. Jest przeurocza. -
Karla jest odchudzana. Ciotka Aga, Twoja kielbaska, to chyba zbyt tuczaca:evil_lol: Karli zniknelo wciecie w talii. Ale to nic, pobiega jeszcze pare razy na spacerkach i talia sie odnajdzie. Karla na spacerach, juz nawet bez smyczy chodzi. Trzyma sie czlowieka i stada. Dzis pierwszy raz sama po schodach weszla, do tej pory sie jeszcze bala i musiano ja ja nosic. A przy tym ciezarze, to wcale nie tak latwo:evil_lol: To mila, spokojna, sympatyczna sunieczka.
-
[quote name='Wilejkaros']Pajunia, a jeśli p. Bożena Gamy nie weźmie, to czy Twoja propozycja jest aktualna?[/QUOTE] jesli p. Bozena, Gamy nie wezmie, to sie pochlastam. :angryy: Byla zaplanowana na wyjazd do mnie, do Niemiec, na tymczas, dlatego pytalam, czy aby ten domek jest na 100% pewny. Pojechala inna sunka. Propozycja by byla na tyle aktualna, ze Gama by mogla na rancho przyjechac . Ale na ranchu nie maja psiaki zle, tyle, ze nie ma az takiego kontaktu rodzinnego, jak na tymczasach. Ale mysle, ze i Game, i jeszcze jakies bym mogla niedlugo wziasc, gdyz mam teraz troche luzu. Musiala bym sie z Aga skontaktowac, jak to wszystko zorganizowac. Chodzilo by przede wszystkim o transport. Ale moze p. Bozena zdania nie zmienila. Tylko Wam szczerze musze napisac, ze to organizowanie transportow psiakow po calej Polsce przez dogomanikow, to jest jakies chore. Jesli ktos chce psa, to dlaczego sam po niego nie przyjedzie i go zabierze. Do mnie po psiaki potrafia ludzie z calej Europy przyjechac, jadac czasam setki kilometrow, aby swojego nowego czlonka rodziny odebrac. Ostatnio nawet dwa razy ludzie z Hamburga do mnie na rancho przyjechali po psiaka. Raz po slepego Szmaragda, a raz po mala sunie z Krzyczek, ktora u nas prawie rok juz byla na tymczasie. I potrafia 800 km w jedna strone przejechac. Ach, no nic, poczekamy jeszcze na to, co p. Bozena powie. Moze sama przyjedzie po Game. jesli nie chce jej juz, to bedzie mogla do mnie na rancho przyjechac. Nie martwcie sie, jakies wyjscie na pewno sie znajdzie.
-
Sparaliżowany Milordzik w domku tymczasowym!!!!
pajunia replied to neverend's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://farm2.static.flickr.com/1095/1218011076_3a1440baa7.jpg[/IMG] [IMG]http://farm2.static.flickr.com/1243/1218011508_83919e7a64.jpg[/IMG] A stad Milord "wygryzl" inna sunie, ten czerwony kocyk, to sam do boksu zatargal i chodzi tam spac ( nie musi, ma ladny koszyk, ale koszyk mu sie nie podoba, boksik , jak najbardziej) Aha, tak, abyscie wiedzieli, Milord bedzie niedlugo kastrowany. Zbyt mu sie na milosc zbiera, a swoja ochote,( gdy czuje w poblizu sunie z cieczka) wyciem i szczekaniem objawia, a najchetniej o 24 w nocy.:evil_lol: -
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
pajunia replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
[quote name='Chrupek']Pajunia - szczerze powiem ze chcialabym go wyadoptowac w Polsce , miec kontakt z jego przyszlym domem.Ares czuje sie jak zwykle - od poniedzialku zaczyna terapie z pływaniem.[/QUOTE] Zrozumialam i sie wiecej mieszac nie bede. Prosze tylko wszystkich, ktorzy mnie o pomoc prosili, aby tego zaniechali. Jak widzicie, moja pomoc Chrupkowi ,jest niepozadana. Tylko moze by ktos pomyslal, jaka kwota bedzie jeszcze potrzebna, aby go dluzej w hoteliku trzymac, pieniadze, ktorych dla innego psa w potrzebie, moze zabraknac. A mam prawo sie w tej kwestii wypowiedziec, gdyz rowniez przez moja pomoc byl sponsorowany Milord i pozostala po nim kwota, zostala na Aresa przekazana. Chyba, ze Chrupek bedzie ze swoich wlasnych pieniedzy oplacala pobyt Aresa w hotelu. Wtedy oczywiscie, jest to inna sprawa. I mysle, ze tak powinno byc. Bo trudno mi uwierzyc, ze Ares tak na juz dom w Polsce znajdzie, ale moze rzeczywiscie cud sie w nastepnych dniach zdarzy i te zebrane na niego pieniadze, jakiemus innemu psu w potrzebie sie przydadza. Mam taka nadzieje. I moze ktos w koncu tego psiaka zmierzy, aby mogl wreszcie swoj wozek dostac. Niby Chrupek zalezy Ci na psie, ale , jak przeczytalam, nawet jeszcze go nie wymierzylas. To zaczynam miec watpliwosci. -
[QUOTE]Pamiętajmy jednak, że większość wyjeżdżających tam polskich psów jedzie tak naprawdę w nieznane, do tzw. domów tymczasowych, a to jeszcze daleka droga... do szczęścia![/QUOTE] Bardzo mnie zabolala Twoja wypowiedz. Przewazajaca wiekszosc psiakow, ktore do mnie przyjezdzaja, jedzie juz do ostatecznych domow, a jesli jakies zabieram na tymczasy, to napewno nie w nieznane. Moje wszystkie DT sa wielokrotnie sprawdzane, mam z wszystkimi DT pozawierane umowy i kontroluje stale pobyty tam. A o tych przeze mnie wyadoptowanych, mozna wszystko poczytac w dziale " Juz w nowym domu", rowniez o psiakach specjalnej troski, np. Czarusiu , albo Milordzie. Forum rotkowe tutaj w Niemczech, ktore rowniez pomagalo Rotkowi, ktoremu wlosy wyrastaly z oczu, a ktory mieszka w Szwajcarii, na moja prosbe, znalazlo dla matki i szczeniaczka, dobry dom tymczasowy kolo Kolonii. Dom, ktore chetnie by byl w kontakcie z opiekunami psow, ale mysle, ze to niepotrzebne w tej chwili, a szkoda. Nie bierzcie mi prosze mojej wypowiedzi za zle, ale takie uwagi bola, gdy czlowiek sie stara, aby jak najwiecej psow dobre domy tu znalazlo.
-
Ares-kangurek...juz szczęsliwy ...pierwsze sukcesy w leczeniu :)
pajunia replied to Irkowa's topic in Już w nowym domu
Czy wozeczek dla Aresa jest juz zamowiony? Kiedy on go dostanie? Czy juz cos wiadomo na ten temat? Pani Gemma, u ktorej jest teraz Milord, a ktorej o Aresie opowiadalam, prosila mnie o jak najwiecej wiadomosci o nim. Wiec teraz mam Chrupek do Ciebie pytanie. Czy, gdyby tutaj sie znalazl tymczas dla Aresa, a moze nawet domek, czy bys go do Niemiec wydala? Pytam oficjalnie, gdyz wiele osob prosilo mnie o pomoc dla Aresa, ale poniewaz juz raz byla sytuacja, ze , gdy znalazlam dom dla Twojej podopiecznej, to niestety, ale nie chcialas, aby pojechala do Niemiec, wiec , aby uniknac podobnej sytuacji, i nim sie zaangazuje, chce wiedziec, czy w ogole mam sie angazowac. -
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
pajunia replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
Agus, czy ta onkowata sunia z maluchami, ma juz watek? -
Karla juz sie w moim lozku rozklada:evil_lol:
-
Sparaliżowany Milordzik w domku tymczasowym!!!!
pajunia replied to neverend's topic in Już w nowym domu
To jest dom tymczasowy, moze stac sie ostatecznym, wtedy, gdy Milord nie bedzie na wlasnych nozkach smigal, ale z chwila, gdy Milord bedzie na wlasnych nozkach smigal, bedzie mu sie domu szukalo. U Gemmy na stale zostaja tylko psiaki, ktore sa naprawde sparalizowane, slepe, kalekie. Dla zdrowych szuka sie domu. Milord przeszedl dzis kompletne badania. Jedyne, co ma, to powyzej ogona, tak, jakby 2 zrosniete kregi. Nie ma zadnych zlaman kregoslupa. Sa bardzo dobre rokowania. Wet powiedzial, ze wyglada mu na to, ze za dwa, trzy miesiace, zacznie chodzic. Jedyne, z czym zawsze bedzie mial problemy, to pecherz moczowy. Tzreba bedzie go wyciskac. Od jutra zaczyna wodna terapie, specjalne masaze itd. Ma czesciowy zanik miesni w tych konczynach i te trzeba doprowadzic do porzadku. Wet. powiedzial, ze ma piekne kosci, i ze rzadko widzial psiaka z tak dobrze rozwinietymi koscmi. Szczegolnie biodrowymi. Gemma jest Milordem zachwycona. Mowi, ze to prawdziwy szelma i przemawia do niej oczami, ktore mowia " Poczekaj, gdy zaczne biegac, ja juz Ci tu chalupe przemebluje". :evil_lol: Milord ma juz swoj Klub Fanow. To jest rzeczywiscie galgan, w jednym z pokoi, Gemma ma taka klatke, w ktorej zawsze jedna z jej sun spala. Milord ja dla siebie zagarnal. Sam sobie kocyk tam wciagnal, urzadzil legowisko i gdy jest spiacy, to tam idzie i spi. Niestety, dzentelmenem nie jest. Za Gemma chodzi krok w krok. I w ogole jest kochany. Wet stwierdzil, ze doskonale, iz dotawala nowalin i te inne lekarstwa. To bardzo duzo pomoglo. Czyli mysle, ze nastepnym razem sie zamelduje za pare miesiecy, gdy Milord bedzie sam na czterech lapach - biegal.:eviltong: :evil_lol: -
Perełka - ma domek dzięki Pajuni :)))))))))))
pajunia replied to lidka_park's topic in Już w nowym domu
Perelka dzis dojechala na tymczas w Leverkusen. Mieszka razem z Bystra. -
Sparaliżowany Milordzik w domku tymczasowym!!!!
pajunia replied to neverend's topic in Już w nowym domu
Pajunia dopiero co przed godzina wrocila z Polski, skad przywiozla Milorda . Milord juz jest u Gemmy. Wczorajsza noc spedzil ze mna w Leverkusen, gdyz mielismy za soba 22 godziny jazdy i padlismy. A tak, to spal razem w sypialni na ranchu z Przemusiem z Olsztyna. Poniewat na ranchu nie ma tej chwili jeszcze netu, gdyz Sebastian odchodzac, umowe wypowiedzial, to nie bylo mozliwosci dac znac, co i jak. Milord, to szelma niesamowita. jedna z bedacych u nas sun, dostala cieczki i Milord , hm - dostal zapedow seksualnych. Czyli bedziemy chlopaka, gdy dojdzie do siebie, kastrowac. Jutro napisze wiecej, gdyz dowiem sie o pierwszym dniu Milorda, spedzonym w nowym miejscu. -
Koffi ma dom, ktos ja pokochal taka jaka jest :)
pajunia replied to justine.'s topic in Już w nowym domu
<Napiszcie mi, jaki jest jej stosunek do innych psow? Sun i psiakow? Bo oprocz tego, ze odgania inne od miski, to sie nic innego nie moglam doczytac, sorry. Moze niedokladnie czytalam. napiszcie , jak najwiecej o niej. Przeczytac moge dopiero od przyszlej srody. -
Błagam, błagam, błagam.........Ostróda wzywa POMOOOOCY
pajunia replied to Aga_Mazury's topic in Już w nowym domu
[quote name='Aga_Mazury']tak, tą pekinkę albo oddadzą do schronu albo uśpią...jej Kochana rodzina[/QUOTE] Co to za pekinka? Czy ma juz watek? -
Sparaliżowany Milordzik w domku tymczasowym!!!!
pajunia replied to neverend's topic in Już w nowym domu
Tytul jest mylacy. Milord nie jest jeszcze w domu. Na razie przebywa u mnie na ranchu , na tymczasie. -
Do domku jeszcze nie pojechal. Tak szybko sie psiakow do nowych domkow nie wydaje. Troche tu inaczej to wyglada, niz w Polsce. Najpierw te rodziny musza pare razy przyjsc, z psiakami na spacer powychodzic, zapoznac sie. A potem ta organizacja bedzie sie zastanawiala, czy to rzeczywiscie odpowiedni domek dla Rotka. Na lapu capu nic nie ma. A Rotkowi oczy bardzo ladnie sie goja, prawie to zaczerwienienie zniknelo. I naprawde dobrze zaczyna widziec. Jak napisano, najlepiej widzi jedzenie na stole. Z czego Heidi niespecjalnie zadowolona, gdyz jej obiady w try miga ze stolu znikaja. Je podwojnie i zawsze chce wiecej. Ciekawe, jak bedzie niedlugo wygladal:evil_lol: Z malymi psami sie dobrze dogaduje, z duzymi, jest roznie. Na razie jeszcze caly czas mieszka jeszcze u Heidi. tej ze zdjec.
-
Poker, bardzo serdecznie dziekuje za wiadomosci. Wlasnie o takie wiadomosci mi chodzilo. Zdjecia sa sliczne. A ja sie uspokoilam.