Jump to content
Dogomania

pajunia

Members
  • Posts

    2532
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pajunia

  1. Za druga szanse nie zaplacily zyciem zywe istoty. Zaden pies nie stracil zycia ze wzgledu na druga szanse, ktora ta pani dostala. To nieprawda. Ktorys raz z kolei pisze, ze latwo sie co niektorym pisze, nie bedac tam i nic nie wiedzac lub nie widzac. Ale chetnie kazdy jest widziany, kto chcialby sie osobiscie przekonac, jak tam jest. Mamy rowniez pokoj goscinny, gdzie kazdy moze swoj urlop lub pare dni spedzic, przebywajac z naszymi psiakami.
  2. [QUOTE]To już jej zapytaj dlaczego dawała Zofii druga szansę i dlaczego nie chciała wierzyć w to co ja o niej piszę. Ja tego nie wiem, co ich tak mocno łączy __________________ Nadal jednak podtrzymuje to co napisałam o Zofii na czarnych kwiatkach. [/QUOTE] W tym miejscu chcialabym zwrocic honor Iwop i przeprosic za to, ze jej nie wierzylam. W bardzo bolesny sposob przekonalam sie, ze Iwop miala racje. Zofia jest osoba rzeczywiscie niegodna zaufania. Bardzo dlugo jej wierzylam i ufalam i bylam pewna, ze zostaje wciaz oczerniana. Nie chce siebie tlumaczyc i usprawiedliwiac, gdyz powinnam juz bardzo dawno to zauwazyc, ale coz, ja jej naprawde ufalam i wierzylam. Wierzylam nawet w tlumaczenia, dlaczego nie zostaly zaszczepione szczeniaki, choc dostala na nie pieniadze. Uwazalam, ze kazdy czlowiek, jesli postapi zle, zasluzyl na druga szanse. Niestety, srodze sie zawiodlam. Nie chcialabym sie dluzej nad tym rozwodzic, zbyt bolace dla mnie jest to zawiedzenie sie na kims, komu sie dlugo ufalo. I to moja oczywista wina i latwowiernosc, ze nie widzialam, lub nie chcialam widziec tego, co kazdy inny najprawdopodobniej juz dawno by zauwazyl. Niemniej, to co tu przeczytalam o rzekomo zaglodzonych, zabiedzonych psach, jest nieprawda. Zofia nie byla jedyna osoba, zajmujaca sie psami w przytulisku, byla jedna z paru. Pozostale osoby bardzo ofiarnie sie tymi psiakami zajmuja. Psy sa zdrowe, wszystkie zaszczepione i to nie tylko na wscieklizne, ale i na wirusowki, maja ksiazeczki zdrowia, sa w miare mozliwosci kastrowane, a i karmy u nas jest zawsze wystarczajaca ilosc. Wiec nieuczciwie jest przez osoby nie majace zielonego pojecia, wrzucac wszystkich opiekunow naszych zwierzat do jednego wora. Jeszcze raz powtarzam, kazdy moze do nas przyjechac i sie naocznie przekonac. Zreszta na moja prosbe, byla w zeszlym tygodniu kontrola TOZu, ktora potwierdzila, ze psiaki sa w dobrej kondycji, zadbane, zdrowe, majace dobry kontakt ze swoimi opiekunami. Zarzuty rowniez co prawda byly, ale nie dotyczyly one bezposrednio kondycji psow.
  3. brazowa, i inne " bardzo dobrze zorientowane". [B]Daleko nie macie , czy z Sopotu, czy z skad inad. Proponuje przyjechac i to jak najszybciej[/B], nim rzeczywiscie " wrzody" naszej cierpliwosci pekna , i sobie zobaczyc te "cierpiace, zabiedzone, zaglodzone, schorowane" psy, ktorych wam tak szkoda. Lub te, ktorym blaszki wyrywamy jeszcze za zycia z kosci, nawet bez narkozy.
  4. A to cos nowego dla nas.:crazyeye: Od kiedy Zofia jest w zarzadzie Fundacji? Wyglada na to, ze ja, jako zalozyciel Fundacji nie mam pojecia, ze ktos zmienil Zarzad. :crazyeye: A moze szanowne panie troche w googla wejda, tam mozna znalezc nasz wpis w KRS - ie i przeczytac, kto jest w Zarzadzie. Po drugie, Zofia juz u nas nie pracuje. Umowa wolontariacka zostala rozwiazana. Po trzecie - takiego stworu, jak Fundacja Pusia, to u nas nie ma. Po trzecie Iwop, kiedy ja twierdzilam, ze szczeniaki zostaly zaszczepione? NIGDY. Gdyz nie wiedzialam, ze nie byly szczepione. Dowiedzialam sie dopiero, gdy zaczelam to sprawdzac po ich smierci. I dobrze o tym wiesz. Twierdzilam i dalej to twierdze, ze te inne, dorosle psy, ktore od was przyjechaly ( z wyjatkiem Misia, ktory sie pod brama przekopal i sie zlapac nie da), czyli stara bokserka i ta mala, czarna sunia zostaly przeze mnie zaszczepione, gdy sie dowiedzialam, ze nie byly szczepione w Ostrowcu. Po czwarte, to jest wierutne klamstwo i pomowienie, ze nasz weterynarz by kiedykolwiek jakies zaswiadczenia zalatwil o szczepieniach, gdyby psy nie byly szczepione. A te szczeniaki u nas na pewno nie byly szczepione. Ten czlowiek jest chodzaca biurokracja. Po piate, gdy szukalismy kogos do pracy w naszym przytulisku, to nigdy to nikogo nie interesowalo. Bo po co pracowac i g.... psie sprzatac, gdy bardziej interesujace jest przeciez g....... nasza Fundacje obrzucac.:angryy:
  5. Tytul nie calkiem prawdzie odpowiada, gdyz Miki, jedyny chlopczyk, zyje i ma sie bardzo dobrze.
  6. Mama ma sie dobrze, tylko jeszcze bardzo dzika. Co prawda na ludzi juz sie nie rzuca, ale i podejsc do siebie nie pozwala. Jest bardzo malutka i wlasciwie taka ladna kruszynka, troche w stylu wiekszego Chihuahua, ale nawet porzadnych zdjec jej zrobic nie mozna.
  7. Nie dostawalam zadnych pieniedzy na transport, za wyjatkiem jednego razu, gdy Dracula wiozl od was psy do nas. Pieniadze te zalozyl podobno ojciec p. Zofi, a wyscie mu je oddali. Miala to byc kwota ( podobno, gdyz dokladnie nie wiem i nigdy sie nie dowiedzialam) okolo 500,- PLN, z tego Dracula czesc oddal, gdyz wyszlo mniej na paliwo, niz bylo zaplanowane. I raz mama Zofi podobno pozyczyla jej 200,-PLN, gdyz zabraklo na paliwo. Tylko o tym jest mi wiadomo. Z wyjatkiem tego jednego razu, gdy Dracula jechal, nigdy nie zadalam zadnych pieniedzy. Zawsze te koszta paliwa byly przeze mnie pokrywane. Prosze zatem o dokladne rozliczenie, ile rzekomo pieniedzy od was mialam dostac.
  8. [QUOTEtyle tylko, że szkoda, że ucierpiały na tym psy. ][/QUOTE] Jaka hipokryzja, wstydzilabys sie.:angryy: Na pewno najwiecej ucierpiala na tym np. Szpillka, dla ktorej prawie dwa lata domu szukalas na dogo,hopania bylo , co niemiara, podobno w piwnicznej komorce mieszkala, a teraz mieszka w Koloni i na kanapach spi. Zreszta zdjecia dostalas, czy Misia, ktora wielokrotnie wracala z adopcji, a teraz jakos "cierpi" w swoim domu i nikt nie zamierza jej wiecej oddac. Lub szczeniaki Szpilki, z ktorych wyrosly duze, piekne psy . ( Zreszta zdjecia tez dostalas) i wiele innych, o ktore prosiliscie, aby im domow szukac i jakos bardzo musza cierpiec w tych domach. No, masz racje, na pewno wiecej cierpia w swoich domach, gdzie sa kochane, niz u was na ulicy , lub w tej komorce u tego pana, gdzie zawsze wasze psy oddajecie. Dziwne tylko, ze jesli tam tak maja dobrze, to dlaczego na watku Dzekiego piszesz co innego i szukasz nawet platnego tymczasu dla niego. Wiec, aby te psiaki od was, ktore sa u nas , wiecej nie cierpialy, zostana z powrotem do ciebie przywiezione. Przywieziemy rowniez bokserke, ktora bardzo cierpi na tymczasie i bardzo cierpi, bedac intensywnie leczona, jak rowniez Wiolete - matke szczeniakow, ktora po intensywnym leczeniu, wlasnie w rodzinie zastepczej dochodzi do siebie. Dolaczymy do psow , nasze rachunki weterynaryjne, ktore, jak juz pisalam , wyniosly do tej pory okolo 600,-€ , czyli okolo 2400,-PLN,- celem ich zaplacenia.
  9. nein Li, ten piaty Miki zyje i ma sie dobrze. Mieszka w Duisburg- Homberg. Gdy dostane zdjecia - zaraz wkleje.
  10. Klamstwo. Jesli sie nie zna jezyka, to nim sie takie falszywe informacje napisze, powinno sie kogos, znajacego ten jezyk, poprosic o przetlumaczenie. W tych linkach jest wyraznie napisane, ze te psy sa jeszcze w Polsce, w polskich schoniskach i poszukuje sie dla nich DT lub DS. Np. piewszy link Timber Dobermann 7 lat Timber zyl dlugi czas na lancuchu. Teraz jest w Polsce w schornisku On nie rozumie tego swiata. jest przeciez calkiem normalnym psem, ktory chcialby normalnie zyc. jest przekochany, doskonale zgadza sie z innymi psami. Timber ma problemy przy wstawaniu, mozliwe, ze cierpi na Wobbler Syndrom, ale to skontrolujemy jeszcze tu w Niemczech u weterynarza. Szukamy dla niego DT lub stalego. Timber möglby we wrzesniu do Niemiec przyjechac, prosze pomozie. Infos pod....
  11. Gosiu, sorry, pajunia tu czaserm zaglada, ale co mam pisac, gdy sytuacja z Konga taka sama, jak i przed miesiacami. Roznica jedyna, ze u Kongi zaczal sie nawrot nuzycy. I teraz pytanie. Gdzies czytalam o takiej rewelacyjnej metodzie leczenia nuzycy roztworem boraksu. Czy ktos wie cos wiecej na ten temat? I rezultatow? Nie chcialabym Kongi znowu chemia ladowac? Moze by to z tym boraksem pomoglo?
  12. Moj Spike i Schluri, ktore w marcu odeszly, beda Cie serdecznie witaly. A kiedys przyjdzie czas , ze i swoja ukochana Rodzinke powitasz, radosnie merdajac ogonkiem.
  13. Soema, dzieki za zainteresowanie. Nie pisalam, gdyz tylko czasami jestem na dogo. Nie chcialam wywolywac nastepnej zadymy i klotni. A poza tym zbyt nas zalamala smierc tych maluchow. Przede wszystkim mnie osobiscie. Nie lubie pisac o tragediach. Tyle ich przeciez na codzien jest.:placz: Mikus ma bardzo dobre szanse na wyjscie z tego. Lekarze twierdza, ze juz zagrozenia zycia nie ma, ale jak pisalam, bedzie mial na zawsze ograniczona wydolnosc pluc.
  14. przykro mi Wam zakomunikowac, ze cztery maluchy nie zyja. Najpierw dwa w wieku 9 tygodni zachorowalo. Wet stwierdzil zapalenie oskrzeli. Nic zlego nie myslelismy, gdyz maluchy byly w wieku 6 tygodni na Puppy DP szczepione. Dostawaly antybiotyki, witaminy itd. ale nic sie nie poprawialo. Przeszlo w zapalenie pluc i umarly.. Te trzy inne sie dobrze czuly, lataly, biegaly, dobrze jadly. Zostaly zaszczepione. Tydzien po szczepieniach zabralam je do siebie na DT. Po dwoch dniach u mnie zachorowaly. Myslalm, ze to stress po podrozy. Najpierw moj wet stwierdzil, ze zapalenie oskrzeli, ale zrobilam badania krwi, kalu i inne. Leukocyty byly bardzo wysokie. Dostawaly wszelkie mozliwe leki, ale stan sie pogarszal. Zrobilam testy na parwo i nosowke. Nosowka wyszla pozytywnie. Maluchy zaraz do kliniki. Po tygodniu walki - dwa odeszly. Ten trzeci przezyl, juz sie lepiej czuje, pozostanie mu na zawsze ograniczona wydolnosc pluc, ale wyglada na to, ze bedzie zyl. Jest jeszcze w klinice. Zrobilsmy testy na nosowke u matki. Dzika, bo tak ja nazywamy, zostala u nas zaszczepiona, ale juz po porodzie. W klinice stwierdzono, ze sunia byla nosicielem nosowki i maluchy urodzily sie z nosowka. Puppy DP zahamowalo wybuch choroby, ale jej nie zniwelowalo. U tych dwoch wczesniejszych, ktore umarly nie zrobilsmy zadnych testow, gdyz nikt nie przypuszczal, ze to mogla byc nosowka. Dla nas wszystkich to tragedia , jedyne pocieszenie, ze choc jeden przezyl - chlopczyk Mikus. I tak dla informacji tych wspanialych, ktore uwazaja, ze znowu zarobilsmy majatek, informuje, ze rachunki w klinice za leczenie tych malych, wyniosly, jak na razie 3500,-€.
  15. Nasze przytulisko peka w szwach. Codziennie podrzucane sa nowe psiaki. Za malo nas tam, aby wszystkiemu podolac. Koniecznie potrzebujemy dodatkowych ludzi, co najmniej trzech, aby psom zagwarantowac porzadna opieke. Kto sobie wyobraza wsrod pol i lak, daleko od cywlilizacji, ale blisko z setka psow mieszkac i sie nimi opiekowac, ma prawo jazdy , potrafi przynajmniej zalaczyc computer:evil_lol: i kocha psy, bardzo prosze o kontakt. Pilnie potrzebujemy Was. prosze na pW lub maila na jamniczka@aol.com A moze ktos z was zna kogos, kto chetnie by sie do nas przeniosl? Prosze to dalej podeslac lub popytac. Szczegoly na PW.
  16. Przepraszam a.piurek, ale czy moglabys mnie poinformowac, jaka organizacje, stowarzyszenie, fundacje, lub schronisko etc. reprezentujesz, ze masz lub macie prawo, wbrew ustawie o ochronie danych osobowych, tak bezpardonowo szafowac wydawaniem danych adresowych na publicznym forum lub osobom postronnym?
  17. [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/491/b55cbcf2d29bb78f.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/50/96fbe2d5a3f2fabd.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/50/30785e8f9ce50771.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/491/47cedf683c7bdee7.jpg[/IMG][/URL]
  18. Maluchy: [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/50/4616017369bc0de8.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/50/cf9655c4ad44ff8c.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/491/c0ab85eb53bd112d.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images8.fotosik.pl/50/256eccf2e5efb6f9.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://www.fotosik.pl][IMG]http://images6.fotosik.pl/491/ac6f24c03cabe84f.jpg[/IMG][/URL]
  19. [quote name='ulvhedinn']Powiedz szczerze, że ją po prostu pokochaliście :loveu:;)[/QUOTE] oj Ulv, co racja, to racja:lol::evil_lol: Ona jest wrecz boska. Oprocz tego, to prawdziwa " przedszkolanka". Wszystkie podrzucane nam szczeniaki bez matki, ja uwielbiaja , a Konga sie nimi wspaniale potrafi zajmowac. I ma niesamowita ucieche z tymi szczylkami.:lol:
  20. Rotku Coz mam nowego pisac o Kongusi? Zadnych nowych wiadomosci nie ma. Kongusia sobie u nas zyje, mieszka, czuje sie, jak w domu. Jest co prawda na naszej stronie internetowej, ale zapytan jeszcze zadnych nie bylo o nia. I szczerze mowiac, tak bardzo intensywnie jej domu nie szukamy, gdyz nie bardzo wiemy, czy nowym domem nie zrobimy jej krzywdy. Ona sie u nas bardzo juz zadomowila. Ma swoich przyjaciol, zna caly teren, ma swoj fotel do spania. To jej dom. Hm, naprawde ciezko nam decydowac, czy ja stad wyrywac.
  21. ach, to nie wiedzialam.:oops: Rzadko jestem na dogo, sorry. No coz, mozecie sie zastanowic nad nasza propozycja. Do konca tego tygodnia miejsce mozemy zarezerwowac. Potem przyjezdza parenascie psow z innych miejsc.
  22. Fela, propozycje pomocy wyslalam tego roku do esperanzy. Chodzilo o taka czarna sunie. Ale dokladnie nie pamietam juz. DT bylby oczywiscie w Polsce, w naszej Fundacji, u nas w przytulisku Pusia. Poczytac o nim mozesz w watku, do ktorego link jest w moim podpisie.
  23. Kiedys juz proponowalismy pomoc dla jednego z Waszych psiakow, ktory rzekomo natychmiast szukal pomocy, ale nikt nam nie odpowiedzial. Teraz jeszcze raz proponujemy ( ostatni raz) pomoc z DT dla maluchow. Jesli rzeczywiscie DT jest tak pilnie porzebne, mozecie sie ze mna skontaktowac.
×
×
  • Create New...