-
Posts
1017 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Esia
-
uuu nareszcie, nagle się okaże że jest tyle domków że nie wiadomo będzie któy wybrać :cool3:
-
CZIKA słodkie maleństwo do kochania - MA DOM!!!
Esia replied to GrubbaRybba's topic in Już w nowym domu
nikt nie pomoże maluszkowi ? -
Już zaczęłam wprowadzać zmiany, w domu ignoruję Maję, i gdy na mnie warczy i gdy przychodzi się bawić. Uczę ją siadania w windzie, przed drzwiami jak je otwieram, przed wyjściem i po powrocie ze spaceru. Niestety na spacerach Maja nadal jest niesforna, choć faktycznie rzadziej niż w kolcach. Ma teraz krótką smycz więc po wyjściu z klatki ciągnie na trawnik żeby się wysikać - do tej pory miała więcej swobody na tej długiej. Nie wiem czy w takim wypadku, jak również gdy pociągnie mnie żeby coś poniuchać na trawniku, powinnam robić ćwiczenia typu zawracanie i zaczynanie drogi od nowa? Z pomocy specjalisty też zamierzam skorzystać, jednak od stycznia gdyż teraz mam sporo wydatków, i dość dużo pracy :( Na razie sama powoli wprowadzam pewne zmiany. Tata przyznaje mi rację, też chce się zreformować, mam nadzieję że wytrwa w swoim postanowieniu.
-
O niemiecką fundację dopytam jak pani Monika się odezwie. Dowiedziałam się co nieco o patrolu interwencyjnym SOZ, jestem coraz bardziej pewna, że Pysio znajdzie domek :) Mam nadzieję że jeszcze przed Świętami :) Dzis poszukam lekarza o którym pisała Paula.
-
U Pysia znów cisza :( Paula masz może numer do tego lekarza z Wrocka? Albo namiar na lecznicę?
-
Sarenka - mix ratlerka z Orzechowców szuka domu.MA DOM .
Esia replied to Becia66's topic in Już w nowym domu
Do góry śliczności, szukaj domku! -
Paulina, a masz może dokładne namiary na tego lekarza we Wrocku, może zadzwonię i zapytam jaki jest koszt wizyty? Wiesz jeśli chodzi o panią Monikę, to mam nadzieję że będzie mogła Pysia zabrać, ale na 100% to nie wiem.
-
Hmm to dobra wiadomość :) Nie wiem tylko czy dalej poszukujemy lekarza - tym bardziej że przewiezienie Pysia do Wrocka może być kosztowne??? Na poprzedniej stronie zacytowałam maila któego dostałam od pani Moniki, nie wiem wobec tego czy czekać na jej powrót 21 grudnia, a tymczasem zająć się polepszeniem życia Pysia w schronisku (może trzeba wysłać koce, karmę?), czy dalej angażujemy się w poszukiwania weterynarza na własną rękę? Napiszcie proszę co sądzicie?
-
Przywiazali na przystanku ze złamana łapą Rzeszów:( JUZ W SWOIM DOMU :)))
Esia replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
do góry śliczna -
Pysio na pierwszą stronkę. Konisiu ty chyba pytałaś o nazwę fundacji, czy znasz kocie życie?
-
głuchy pies z zaburzeniami równowagi - proszę o pomoc i poradę !!
Esia replied to Esia's topic in Laryngologia
Tak dokładnie. -
Tak masz rację, po prostu ojcu czasem nie chcę się egzekwować posłuszeństwa od Mai, tata jest bardzo niecierpliwy i jak coś nie daje szybkich efektów to od razu się zniecęca. Więc moje samotne starania nie przynoszą porządanych efektów :( Na razie tłumaczę tacie jak ma się zachowywać wobec Mai, będziemy uczyć się razem wszystkiego od nowa. Flexi na razie odłożyłam, nie wiem jaką kupić jej obrożę, na razie odwracam kolczatkę, czy skórzaną czy materiałową? i czy znaczenie ma grubość? Niestety na działkę jeździmy wiosną, latem i jesienią, bo domek nie ogrzewany, a jeśli chodzi o rower to owszem próbowałam, jednak Maja nie daje sobie rady, podbiera pod koło, a jak widzi psa to szarpie w jego stronę, może warto na wiosnę zainwestować w specjalny pałąk dla psa.
-
[quote name='Hala']Malgoś..sama wiesz, że wziąźć ją to wielkie ryzyko. Ty sama już"zapchana" takimi bidami. A ja nie mam doświadczenia w takich przypadkach. Poza tym mieszkam na drugim piętrze i nie ma mnie przez 9 godzin dziennie.[/quote] Ja mam u rodziców już jednego psa, niestety to dość agresywna suka, a i mieszkanie rodziców niewielkie. A niestety narzeczony nie pozwala mi sprowadzić psa do jego mieszkania, po pierwsze dlatego że nie ma nas po 10 godzin dziennie, a po drugie ponieważ dość często wyjeżdżamy i nie mielibyśmy z kim psa zostawić :-( Ale tak bardzo chciałabym wziąć jakąś bidę do siebie.
-
[quote name='niceravik']Agnieszka Boczula. Wpisz w google.[/quote] dziękuję :) mam już namiar na tą Panią, jutro do niej przedzwonię, mam nadzieję że znajdzie trochę czasy by nam pomóc :)
-
Wiem, konsekwencja jest tu bardzo potrzebna, niestety ojciec często zapomina albo nie ma czasu egzekwować od niej posłuszeństwa. Na razie staram się wprowadzić zasadę żeby Maja zasłużyła na zabawę poprzez wykonanie komendy 'siad', sadzam ją również przed podaniem jej miski z jedzeniem i przed spacerem. Nierozciąganą smycz ma, ale tata i tak używa flexi 'bo się sunia na krótkiej męczy i na długiej może sobie pobiegać':roll:. Jeśli chodzi o linkę to niestety nie mam możliwości jej używać, a wszystkich okolicznych polankach jest masa psów, musiałabym wychodzić z nią o 4 rano. Zresztą prawdę mówiąc boję się używać linki bo kiedyś próbowałam, i Maja tak się rozpędziła do innego psa, że mnie przewróciła zdzierając mi przy okazji skórę z dłoni - ona jest silniejsza ode mnie :shake:.
-
Pysiulek do góry
-
Bardzo Ci dziękuję, trudno mi jednak dobrać taki kaganiec, są różne modele, domyślam się że dla suki i nie wersję sport ? I czy sądzisz że mogę zmienić jej kolczatkę na normalną obrożę? Ona jest dość silna i szarpie się na spacerach? I czy smycz rozciągana est dla niej odpowiednia?
-
Suka bardzo broni mojego ojca, gdy do niego podchodzimy Maja jeży się, warczy lub nerwowo piszczy i albo szczerzy zęby, albo chowa głowę za plecy mojego taty tak jakby nie chciała widzeć że ktoś podchodzi. Zdarzyło się że mnie dziabnęła - lekko, ostrzegawczo, pewnie z mojej winy bo chcialam sie z nią bawić, a ona broniła. Przechodząc obok miski podczas gdy ona je, czasem warczy, ale najczęściej zaczyna bardzo szybko jeść. Maja jest ze schroniska.
-
co tak cicho u Pysia ?
-
Zapytalm o karę bo nie wiem jak reagować gdy np. pies na mnie warczy i szczeka (np. gdy podchodzę do domownika którego ona broni) , lub gdy mnie gryzie. Nie jestem zwolenniczką bicia psa, czy wymuszania na nim grzecznosi krzykiem, ale nie wiem co innego mogę zrobić by go skarcić za takie zachowanie. Dziękuję za wskazówki, napisz mi proszę jak wygląda kaganiec fizjologiczny - to taki materiałowy? jeśli tak to Mai od niego puchną fafle :(
-
Bardzo dziękuję za odpowiedź. Rzeczywiście sunia jest rozpuszczona, mieszka teraz z moimi rodzicami i oni (szczególnie ojciec) na wszystko jej pozwalają, tłumacząc że to biedna sunia ze schroniska, i że ona 'już taka jest i trzeba się z tym pogodzić'. W szkoleniu uczestnił równiez mój ojciec, ale on niestety nie potrafi być konsekwentny, sam szybko się denerwuje i zniechęca. Niestety w sytuacji gdy ja próbuję ją trzymać w ryzach a ojciec pozwala jej wejsć sobie na głowę, suka wybiera sobie wersję która jej pasuje - czyli zaczyna robić to na co ma ochotę. Sporóbuję znaleźc jakiegoś specjalistę który pokaże nam jak z Mają postępować, bo sami napewno nie damy rady.
-
[quote name='konisia']Maupo no właśnie o te specjalizacje i dr Lenarcika miałam zapytać. Dr Lenarcik często na różnych forach podawany jest jako psi neurolog, ale z tego co wiem takowej specjalizacji nie posiada, czy może się mylę? Esia mogłabyś napisać co to za fundacja i podać stronę?:) Jak wszyscy będą wiedzieć to może wypowiedzą się osoby mające doświadczenia z tą fundacją.[/quote] Konisiu, ta fundacja to 'Kocie życie' we Wrocku - tak mi się wydaje po adresie mailowym Pani Moniki, na stronie fundacji w zakładce kontakt jest podany adres z tą samą domeną. Dr Niedzielski mówił, że oni są też czymś w rodzaju straży ekologicznej, ratują różne zwierzęta z opresji, jego klinika współpracuje z nimi, mają jakieś zaplecze by zapewnić zwierzętom nocleg na jakiś czas. Swoją drogą ciekawe czy w Warszawie partoluje taka straż dla zwierząt (coś jak w USA - oglądałam na animal planet).