Jump to content
Dogomania

Esia

Members
  • Posts

    1017
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Esia

  1. Takie śliczności napewno szybko znajdą domek :razz:
  2. Dziewczyny! Ależ się cieszę :) Przeczytajcie wiadomość którą dostałam od Pani Moniki: 'Pani Agnieszko! Szybko odpowiem, brak czasu spowodowany moim wyjazdem i kolejnym szkoleniem. Bardzo zainteresowała mnie historia Pysia jednak wracam 21 grudnia, po tym czasie bede mogła zorganizować transoprt, nie ukrywam ze chciałabym wyadoptować Pysia do zaprzyjaznionej fundacji do Niemiec. Tam takie pieski na zawsze otoczone są miościa i trafiaja do super adopcji-ludzie w Niemczech maja zupełnie inna mentalnosć od Polskiej. Prosze ucałowac Pysia od nas i prosoc go o cierpliwosć. jak wróce to odezwe sie do Was. Pozdrawiam Monika ...' A więc prawdopodobnie znajdziemy dla Pysia dom o jakim nam się nie marzyło :) Jednak nie chwalmy dnia przed zachodem słońca, uważam że nie powinnyśmy rezygnować ze starań o lepszy byt dla Pysia, nie wiem tylko czy nadal organizować lekarza dla pieska? Co sądzicie? Może tymczasem Paulino możnaby przesłać ci jakieś koce, karmę dla Pysia - nie wiem jak u Was, ale w W-wie to już śnieg pada :( W odpowiedzi na tą wiadomość, odpisałam pani Monice, że jeśli będzie potrzeba możemy pomóc w poniesieniu ewentualnych kosztów np. leczenia czy transportu, mam nadzieję że w razie czego pomożecie :roll: Przeszła mi też myśl czy to przypadkiem nie jakiś żart, czy można zaufać tej fundacji i pani Monice :oops: (z natury jestem dość nieufna,a i mój pesymizm jeszcze nie do końca pozwala mi się cieszyć), ale sprawdziłam na stronie - wygląda OK. Jakie jest Wasze zdanie ? Paulino, przy najbliższej okazji koniecznie ucałuj Pysia, również ode mnie :)
  3. [quote name='Angelwings']Esiu, a może trzeba by się skontaktować z behawiorystą?[/quote] Chętnie :) ja się nie znam, więc piszę trener, po prostu szukam kogoś kto mógłby nam pomóc z Mają, bo sami nie dajemy rady, chyba popełniamy błąd za błędem a ona wchodzi nam na głowę :(
  4. To świetnie bo miałam wątpliwości czy schronisko będzie chciało wydać Pysia. Na razie czekam na wiadomość od pani Moniki, mam nadzieję że odpisze. Pozostaje problem transportu Pysia do Wrocka, o ile oni nie będa mogli po niego przyjechać to będziemy musieli zorganizować coś sami. Mogę też ewentualnie popytać w Warszawie, wtedy bym po niego przyjechała i wzięła go na kilka dni na badania tu u nas, tyle tylko że musiałabym mu na ten czas skombinować jakiś DT lub hotel. Ja już w rodzinie uzbierałam 100 zł dla Pysia :) może będzie więcej.
  5. Jak w temacie. Proszę o namiary na trenera dla agresywnej suczki. Suka jest po PT (chyba bo nie miała żadnego ezgaminu). Jestem z Warszawy
  6. [quote name='boksiedwa']Może być jeszcze taka ewentualność, że psiak przeszedł jakieś zapalenie uszu, nie leczone i to są pozostałości w postaci głuchoty i uszkodzonego błędnika.[/quote] Dzięki, o wszystko zapytam lekarza.Już chyba znalazłam kogoś we Wrocku, tylko trzeba tam teraz przetransportować Pysia :shake:
  7. Paula czy schronisko będzie chciało wydać psa na leczenie ?
  8. [quote name='Maupa4']gorąco mi się zrobiło - na której Różanej ? w Ostrowcu czy w Warszawie ?! mój z Różanej jest bardzo dobrym lekarzem ...[/quote] w Ostrowcu :cool3:
  9. Dziewczyny dobra wiadomość ! Od dr Jacka Gołańczyka z lecznicy przy Naramowickiej w Poznaniu dostałam numer do lekarza z Wrocławia, do dr Niedzielskiego. Pan doktor współpracuje ze strażą chroniącą i opiekującą się zwierzętami i podał mi do nich numer. Być może sami będą mogli pojechać po Pysia i zabrać go na badania do Wrocka, jeśli nie będziemy musieli wykombinować dla niego jakiś transport. W tym ośrodku Pysio może zostać kilka dni (koszt utrzymania bezdomnego zwierzęcia wynosi 12-15 zł za dobę) Zaraz będę pisała maila do Pani Moniki ze straży, poproszę żeby napisała mi jakie są możliwości i koszty badań dla Pysia. Bardzo się cieszę, mam nadzieję że będę mogła liczyć na Waszą pomoc (niestety również finansową jeśli będzie taka konieczność).
  10. Paulina nie ma sprawy, jest wiele potrzebujących zwierząt ale jakoś Pysio szczególnie wpadł mi w oko. Właśnie rozmawiałam z weterynarzem z lecznicy przy ul. Różanej w Ostrowcu i życzył mi 'powodzenia w poszukiwaniu psiego neurologa bo takiej specjalizacji w Polsce nie ma' :p Generalnie już w 3 lecznicy gdy pytam o neurologa zapada w słuchawce dziwna cisza, hmm Niestety mam wrażenie że coraz mniej mogę zrobić, i jakoś niespecjalnie się ludzie Pysiem interesują. Maupo nie wiem czy do Wrocławia będzie komu Pysia przewieźć :(
  11. Dzięki, od razu lepiej :) Przy najbliższej okazji można też zmienić tytuł aukcji Allegro - nie wiem kto się tym zajmuje, chyba seaside :) Ja dziś będę dzwonić po lecznicach.
  12. Nie wiem od czego jest skrót TZ , ale mój narzeczony się nie zgadza :( Ma taką pracę że wciąż go nie ma - nawet kilkanaście godzin dziennie + delegacje. Obiecał że jak tylko się to zmieni wrócimy do tematu, na razie przekonał mnie że pies w pustym mieszkaniu po prostu by się męczył :( Tak więc bardzo mi przykro, rozmawiałam już o tym z DIF wczoraj wieczorem.
  13. Witam, nie dajemy sobie rady z psem :( Od około 2,5 roku mamy sukę ze schroniska, taki niewyrośnięty ON - waży około 26 kg. Suka od początku była dość żywiołowa, zachwouje się jakby miała Adhd. Od zawsze chodzi na smyczy - na początku baliśmy się że ucieknie, teraz z obawy żeby nie atakowała ludzi (nie lubi szczególnie dzieci i starszych osób) i zwierząt - niestety na smyczy chodzić nie umie, jak tylko zobaczy psa robi polowanie: kładzie się na ziemi, jeży się i przygotowuje do ataku (???), następnie rozpędza się i zaczyna się szarpać, nie reaguje na swoje imię ani na komendy, dochodzi do tego, że zaczyna się przyduszać obrożą, trzeba ją wtedy zabrać by straciła z oczy obiekt swojego zainteresowania. Nie wiem czy się boi czy chce zaatakować (czasem tak reaguje wobec niektórych ludzi), ale na wszystkie psy tak reaguje, choć zdarza się (1 na 10 przypadków) że kończy się na zabawie - chyba gdy pies przeciwnik jest uległy. Mamy z nią problem również w domu, rzuca się na naszych gości (nigdy nikogo dotkliwie nie pogryzła, raczej skacze, warczy, szczeka, szarpie za ubranie i ostrzegawczo łapie zębami), nie pozwala obcym dotykać mojego ojca (również mnie kiedyś za to ugryzła, ale generalnie nikomu nie pozwala za bardzo zbliżyć się do ojca-kładzie się obok niego, jeży i warczy), goście nie mogą wykonywać gwałtownych ruchów. Nawet jak pozwoli naszemu gościowi się pogłaskać, to za chwilę może go dziabnąć. Nie można też podejść do niej gdy jest podczas jedzenia, czasem też szczeka i szczerzy zęby gdy się ją karci. Maja ma 3 lata, jest wysterylizowana, była na szkoleniu PT - wykona komendy ale tylko w zamian za przysmaki., jest interesowna :)W okresie wiosenno-letnio-jesiennym Maja co weekend jeździ na działkę gdzie na terenie ogrodzonym biega do woli - raz zdarzyło się, że rzuciła się na naszego sąsiada i podrapała (lub ugryzła) go do krwi, co prawda sąsiad niósł wiadro, a nasze działki są połączone więc mogła potraktować że wkroczył na jej teren, ale nie wiem czy może to być wytłumaczeniem. Spacery z nią są dla nas stresem, wziaż musimy się wstydzić że nasz pies próbuje rzucić się na inne zwięrzę, że szczeka i warczy na ludzi. Mamy też problem w czasie wakacji, bo nikt ze znajomych ani rodziny nie chce się nią zaopiekować z powodu jej zachowania, Maja toleruje jedynie babcię, która nie ma jednak siły chodzić z nią na spacery kilka razy dziennie, a znów u obcych bardzo tęskniłaby za nami (raz została z babcią to trzy dni nie jadła i wymiotowala) . Czy można jej podawać jakieś tabletki na uspokojenie, może znacie jakiegoś psychologa dla psa :cool3:, może kolejne szkolenie ? Jakie formy kar stosować? A oto Maja: [IMG]http://img227.imageshack.us/img227/3456/maj97kl0.jpg[/IMG] [IMG]http://img408.imageshack.us/img408/3430/maj7gy0.jpg[/IMG]
  14. Dzięki, lekarz z Warszawy sugeruje najpierw konsultację z neurologiem - może tomografia nie będzie konieczna, tylko że ja nie znam żadnego w Ostrowie Wlkp i okolicach, znalazłam kilka klinik, będę dziś dzwonić. Natomiast pies widzi, ale nie słyszy, myślę że to może mieć związek z jego zaburzeniami.
  15. Najważniejsze by zbadał Pysia lekarz, myślę że nie ma sensu ciągnąć go do Warszawy, to w ostateczności. Na razie poszukajmy neurologa w okolicach miejsca zamieszkania Pysia i rozsyłajmy maile. I może by zmodyfikować jeszcze tytuł, mam wrażenie że słowo 'upośledzony' odstrasza ludzi :(
  16. Bardzo mi przykro :( No ale nie poddajemy się. Jutro szukam lekarza dla Pysia.
  17. OK, to ja jutro zacznę przekopywać Internet, a może mogłabyś popytać w lecznicach, wiele z nich nie reklamuje się w necie. Szkoda tylko że zainteresowanie Pysiem takie małe :-(
  18. Kolejny mail od doktora: 'Witam podstawowa sprawa jest zbadanie potem badania dodatkowe i to powinno prowadzic do rozpoznania-diagnozy na koncu leczenie. nie mozna wiec mowic o badaniu dodatkowym jakim jest tomografia bez poprzedzajacego badania wstepnego. idac dalej tym ciagiem przyczynowo skutkowym wykluczam podania w ciemno lekow. z filmow niewiele wynika. obawiam sie ze nie widzac psa niewiele moge pomoc, jezeli bedzie miala Pani obszerniejsze filmy moja propozycja jest wciaz aktualna, napewno je obejze i dam do konsultacji kolegom. pozdrawiam' Pozostaje nam czekać na nowe filmiki z Pysiem w 'akcji' :) poprosiłam już na forum schroniska by wolontariusze spróbowali coś nakręcić, mam nadzieję że reakcja będzie w miarę szybka. Poszukam też weta neurologa w Ostrowcu i okolicach, nie wiem tylko czy znalazłby się ktoś kto przetransportowałby Pysia na badanie, na razie nikt z tamtego forum nie odpowiedział na moje pytanie :shake:
  19. do góry śliczności
  20. My mamy tylko te dwa filmiki od Pauli, może poproszę na forum schroniska żeby wolontariusze spróbowali nakręcić więcej, choć podobno teraz rzadziej tam bywają. Domek tymczasowy by się przydał, może warto zmienic tytuł wątku, że poszukujemy DT??
  21. bardzo się cieszę :)
  22. Ja, tak jak obiecałam będe gadała z facetem wieczorem, może uda mi się go namówić choćby na DT. Jak wygląda sytuacja finansowa pieska w lecznicy, jaki jest dług i kiedy trzeba go spłacić ?
  23. No filmiki o Pysiu są ale to chyba za mało. Rzeczywiście DT byłby dobry, chcę rozpocząć jego poszukiwanie jak już mniej wiecej dowiemy się co mu jest, może nawet jak już zacznie leczenie. Ja bym go chetnie wzięła, ale ani nie mam domku z ogródkiem, ani nie jestem w domu częstym gościem, a wydaje mi się żeby w DT ktoś miał na niego oko częściej niż rano przed pójściem do pracy i wieczorem po powrocie.
  24. [quote name='pidzej']ja mogę tylko w ciągu dnia... jeśli ktoś mogłby tylko na noc, to ja jutro od rana.... myslalam ze sie uda z noclegiem, ale nic z tego.[/quote] a ja może miałabym kogoś na noc, ale trzeba byłoby psa przywieźć i zabrać rano - to warunek tu jest GG koleżanki 3785806 jakby co to ją pytajcie
  25. DIF, w której lecznicy jest maluch ?
×
×
  • Create New...