Jump to content
Dogomania

14ruda

Members
  • Posts

    1626
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by 14ruda

  1. Nie mam pojecia.Wtedy cos Beata mówiła,że ta pani juz nie dziala w ZK,bo sie pokłóciła z Zarzadem czy coś i ze "leczyła" kynofobie.Ja w każdym razie skontaktować sie nie mogłam.Swoja droga ciekawe jakie miała "uprawnienia"i czy działała wlasnie sama czy z kimś.I gdzie skoro nigdzie dogoterapii u nas nie mieli.Może przez ZK jakos uda mi sie dotrzeć?
  2. Ostatni raz-Dina-nie wiem czy zauważylaś,że na zebraniu wszyscy wołali psa,ale jak podchodził,skakał czy memlał komus rekę to nagle byl odpychany.Jedna osoba dała się żuć.;) A jak piesynka wychodzila z siedziby to nie wisiała na smyczy tylko wyprowadziłam ja za obroze widząc jak niktórzy juz sie odsuwaja.Poza tym na ziemi były porozkładane materiały i zdięcia więc nie sądze żeby Wyprowadzenie psa za obroże bylo czymś złym. Poza tym-ciągle masz jakies ALE a w piatek słowem sie do mnie nie odezwałaś.Obserwowalaś mnie z tyłu.I co doskonale zobaczylaś?jak szarpie psa,który byl puszczony i szalal z resztą?Ze dostaje smakola jak znajdowała sie gdzies kolo mnie?czy ze mam za duzy tyłek?;) Skończmy.Ktoś cos ma-prosze do mnie. mch-mi proponowali na szkoleniu kolczate.Ale mimo poprzecieranych i powyciaganych ze stawów rąk powiedziałam NIE.Mam bable,bo piesynka ciągnie(zwłaszcza za tym wielkim psem co ja pogonił,albo znajomym).Staram się jakoś nad tym panować.Ale czasem niestety Aicha wisi na tej smyczy i nawet żolty serek najukochańszy nie pomaga.A ona swoja siłę już ma.Stwierdziłam,że sie pasztetem wysmaruje-moze podziała.;) No zobaczymy jak to bedzie.Na zajęciach mam smakole różniaste-karme rózną,ser,nawet marchewke.A Aicha potrafi to olać,bo pieski. W tygodniu w lesie czy na boisku ćwiczy ladnie i nie na przymus(tylko najpierw musi sie wybiegac).Codziennie próbuje znaleźć jakis sposób żeby złapac kontakt z psem,żeby taka duza grupa psów nie była dla niej takim fascynującym zjawiskiem.Takim sposobem jest na pewno patyczek,ale zastosowania patyczek mieć nie może.;) Zapytam w sobote co proponują zamiast dociagania psa do nogi co chwile skoro smaki działaja raz na kółko.Oni sie w kńcu znaja nie ja. A co do bezstresowo wychowanych piesków to ja mam takiego w domu.Sucz mała 9 letnia-rozpieszczona niemiłosiernie.Posluszna na maxa,wychowana bezstresowo.Warczy jak ma kosteczke czy ucho do żucia albo jej trzeba pokroic żeby szybko zjadla albo zabrac bo jest masakra.Warczy z daleka.A do tego wredota podłazi z tym do Aichy a potem próbuje ja zaatakować w obronie ucha.Do swojej miski Aichy nie dopusci,ale czasem wpadnie do miski Aichy i tez ja odgania.To samo z zabawkami.MA takiego pluszowego borskuka "wariata".Podłazi do Aichy,podtyka jej,a jak ta jej zabierze to ją gryzie. Oprócz tego jak ktos zapuka drze się niemiłosiernie,łazi po stole jak nikogo nie ma i się częstuje wafelkiem,którego potem zakopuje w tapczanie czy fotelu i usiąsc nie można bo warczy;)Ogólnie jest bardzo kofana i te wszystkie sytuacje są troche śmieszne ja się na to patrzy.Ale sucz jest jedyna w swoim rodzaju i uwielbiam ogladac ja z druga suczą kiedy sie bawią.Aicha na ziemi,Pati na lóżku-wtedy są równe:) Teraz mój bezstresowo wychowany pies śpi w lózku przykryta po paszki kołderka,a obok niej śpi "wariat".Tez przykryty po paszki.:)
  3. Nie widzialam Cie na szkoleniu.Moja koleżanka też.Robiłam to co mi kazał facet.Nie porównuj półrocznego ONka do hovka bo maja inne gabaryty i inne usposobienie.Hovka łatiwej jest prowadzić ze względu na wielkość,mozna go chwycic przy obrozy i pies juz zupelnie inaczej równa. Jeśli tak okropnie traktowalam psa trzeba było podejść i mi to powiedzieć a najlepiej pojsc do szkoleniowców dlaczego pozwalaja mi się znęcac nad psem na placu szkoleniowym.Skoro tak mnie obserwowałaś to juz nie napiszesz o tym,jak co chwile próbuje odwrócic uwagę psa smakolem,jak ja nagradzam za zrobienie chociaz połowy kólka ładnie przy nodze,jak ide schylona ze smakolem żeby przestała wąchać ziemię,a zwróciła na mnie uwagę.Piszesz to tak jakbym BEZ PRZERWY szarpała i ciągała psa. Co do "zostań "ANI RAZU pies nie był szarpany za skórę na karku.Nie wiem czy widziałaś jak podszedł do mnie facet i przyciągnał psa do siebie uwieszonego na obroże i tłumaczył ze tak mam robić,bo sie cackam z psem wyma****ac jej smakołykami przed nosem próbujac zwrócic jej uwagę ,a psu trzeba pokazać co ma zrobić tymbardziej,że to nowe ćwiczenie.Staram sie to wszystko robic lagodniej. Jedno wiem na pewno-ćwiczenia są długie,sucz zaczyna się nudzić.Ale to nie ja kaze psom zostac na "siad" tą minutę tylko trenerzy.Oni organizuja zajęcia a ja jako uczestniczka się podporządkowuję. POWTARZAM!Kończe temat,bo zaśmieca wątek.Nie bede więcej się tutaj tłmaczyc czy bronić.Szkoda moich nerwów.I tak juz mam morde zapuchnietą i łeb mnie boli. Tylko boję sie teraz cokolwiek napisać o tym co robimy,zeby znów nie odezwal się życzliwy i nie napisał,że to bajka,kłamstwo,że wcale nie robimy postepów,bo ja się znęcam. Monisieczka.Masz rację.Rano po przeczytaniu tego wszystkiego poszłam sie odstresować do lasu z piesynką.Inaczej glowa by mi wybuchła.A w przyszłym wcieleniu niech bede owsikiem.Wszyscy takiego mają........ i nic o nim publicznie nie rozpowiadają;) Proszę MODA o ściąganie postów niezwiazanych z promowaniem sposobów odreagowania stresów poszkoleniowyh bez popadania w nałogi.Wszelkie sprawy dotyczące mnie prosze na priv albo zapraszam do mnie.
  4. Młoda przy odkurzaniu sie trzyma z daleka.Ale jak sie potwora wyłączy i zostawi bez opieki próbuje porwać rure;)Bo to taki większy patyczek jest.
  5. Kiara-rozmawiałysmy i o tym przecież napisałam.Nie rozumiem tylko dlaczego zostało to opisane w miejscu publicznym.Dlaczego to wszystko tu napisane nie było mi powiedziane prosto w oczy.Tu się czepie Diny2.Słowem się do mnie nie odezwała w piatek.Ale na forum to taka wszystkowiedząca. Co do szkolenia.Rozumiem ,ze siedzialyscie w krzakach i podglądałyscie żeby mnie udupić. Szkoleniowcy,którzy nas ćwiczą szkolą od wieeeeeeeeeeeeelu lat.I tak poszli do przodu ,że od początku nie kazali mieć na wyposażeniu kolców i mozna dawać smakole.Mi zwrócili uwagę,ze daję je za często,że powinnam dawać co którys dobry krok.Na początku proponowali kolczatkę,powiedziałam nie.Szkoleniowiec tłumaczyl o koruygowniu psa krótkim mocnym szarpnieciem nawet co chwilę.Ja nawet siły nie mam żeby to zrobic i wygladać to może na jakieś ciaganie czy cokolwiek innego.Wiem Kiara,że to szkolenie Ci się zupełnie nie podoba,ale-spójrz wstecz,kiedy kupilas Kiarę.Tak samo bylaś zielona tymbardziej,ze to Twój pierwszy pies.W moim domu psy są od zawsze. Tobie pomagali najlepsi,jeździłaś z Kiara tu i tam. Ja niestey nie mogę sobie na to pozwolić. Zapisałam sie na szkolenie i nie mogę tam w trakcie ćwiczenia biegać ze smakolami przed psem.Wszyscy robimy to samo,szkoleniowcy chodzą i korygują.Zazwyczaj duzo silniej i gorzej niż ja.To dopiero bys nazwała znęcaniem.Jednak są szkoleniowcami i psy po tych szkoleniach ładnie zdają PT i wcale nie są jakieś zmasakrowane. Ty do tego podchodzisz inaczej,bo nie wyobrażasz sobie szarpnąć psa. Kto na tym forum nigdy nie szarpnał psa niech pierwszy rzuci kamień. Ja temat kończę.Ayshe-zaczne zbierać kase a pojawię się u was.Stąd nie zniknę,bo nie chce i nie bede sie przejmować pomówieniami. A pojechanie po mnie tutaj-kiedy mamy komórki,gg i widzialysmy się uważam za chamskie. A ze swojej strony napiszę,że wszystko co tu pisałam jest prawdą.
  6. A w ogóle to jestem grubym facetem po 50,nie mam ONka tylko muchy w mieszkaniu.
  7. Ja bardzo przepraszam,ale dlaczego wszyscy mnie nagle zaczeliście oczerniać na forum ale prosto w twarz mi tego nikt nie powie?Widzielismy się w piątek.Wtedy wszystko było ok. Beata-byłysmy razem na 2 spacerach.Pierwszy masz racje,nie miałam kontaktu z psem i nie przeczyłam nigdy. Drugi tydzień temu niecały-pokazałaś mi co robić by ten kontakt zlapać.Naprawdę Twoje rady są dla mnie złote i staram się do nich stosować.Skąd mozesz wiedzieć jak jest na codzień?Kamery mi zamontowaliście? Cala sprawa-jestem pewna-wyszła od Andre.On pierwszy mi napisał,że się znęcam nad psem,bo lezy w domu nieruchomo. Sory,ale to,że nie ide na spacer z Andre,czy kimkolwiek innym nie znaczy,że Aicha lezy nieruchomo w domku.Nie róbcie ze mnie ostatniej idiotki,takiej która bierze psa,a potem nie chce jej się wyjść n spacer. Codziennie jesteśmy w lesie czy same z kimś to nieważne.Do lasu mamy 15 minut drogi. Nie wiem czemu ma słuzyć ta nagonka na mnie,bo od jakiegoś czasu coraz wiecej osób na mnie siada. Skoro ja się znęcam nad psem to dlaczego mnie nie podacie na policje albo do prokuratury? Co do szkolenia.Może nie jest jakieś super.Ale to co facet ostatnio zrobił na szkoleniu z Maxem Edziny bo się rzucał-to dopiero by was preraziło.Było to krótkie ale tak mocne szarpnięcie za kolce,że pies chodzi jak w zegarku. Aicha poszła na kolczatce kilka razy za radą Ayshe.Zrobiłam jak napisała i pomogło.Od tamtej pory mam spokój z psami.Nigdy więcej od tamtej pory Aicha kolczatki nie miala.O ile to kolczatka można nazwać. Nie sądze,żeby Aicha szorowala brzuchem po ziemi.To jest nieprawda,że bazuję na takich metodach.Trener na szkoleniu radzi,aby krótkim szrpnięciem przywołać psa do porządku.Pokazał to i powiedziałam mu ,że moj pies bedzie się uczył na smakole.Zresztą sarpanie w moim przypadku nie ma sensu,bo ja nie mam siły,a pies na parcianej obróżce nic nie czuje. I uczę psa na te smakole,zawsze mam je ze soba,wyłapuję i nagradzam każdy dobry moment,każde spojrzenie w moja stronę,każde przybiegnięcie do mnie bez wołania,każde przejscie obok rzucajacego się psa bez reakcji,każde oddanie piłki czy patyka do reki,każde parę metrów kiedy na luźnej smyczy przejdzie przy nodze. Co do tego,że jesteśmy w necie.Szkoda,że teraz nie wypali to nasze spotkanie.Ale w końcu się spotkamy i wtedy ayshe jako nasza wyrocznia i doświadczony oNkarz i szkoleniowiec obaczy czy Aicha pracuje szorując brzuchem po ziemi i jest robotem. Dina 2-Ty już się mnie czepiasz w każdym innym temacie.2 razy bylaś z nami na spacerze.O pierwszym się juz wypowiadałam,że klapa kontakt itd. A w piątek szłaś z tyłu,słowa ze mną nie zamienilaś i wypowiadasz się na temat jak to ja się nad psem znęcam. Aicha nie chodzi zemną jak za karę. Co do pracy z Beatą-ona ma świetne pojęcie o szkoleniu,Kara szkolila się u najlepszych.Ćwiczyła z nią chętnie nie tylko Aicha,ale i Dukat i Ais-pierwszy raz widząc ją w życiu. Sory,że stać mnie tylko na szkolenie w ZK,a nie stać mnie żeby 3 razy w tygodniu być u Ayshe na szkoleniu w Wawie.Gdyby mnie było stać na pewno bym była.Sory,że nie jestem szkoleniowym geniuszem,że nadal popełniam blędy.Przyjechalam Beata do Ciebiepowiedziałaś mi co jest nie tak w moich relacjach z psem,wysuchałam Twoich rad i je stosuję czy w domu czy na spacerach.Dlaczego twierdzisz,że nic z tego nie wyszło?Wysuwacie tutaj wobec mnie okropne oskarżenia-dlaczego NIE POWIEDZIELIŚCIE MI TEGO W PIĄTEK PROSTO W TWARZ? Czy sądzicie ,że gdybym była taka okropna i zła opłacałoby mi sie tu siedzieć i wypisywać głupoty,zapisywać się na szkolenie,COKOLWIEK robić z moim psem?Opłacało by mi się kupować psa do pracy i znęcać się nad nim wiedząc,że to zepsuje jego charakter i zniszczy szansę na naszą wspólna pracę?Oczywiście jak nie bedzie mógl zostać psem terapeutą to przywiażę ją do drzewa w lesie-tak pewnie myślicie. Oczernianie w internecie jest dziecinnie proste.I bardzo boli.Znamy się nie od dziś, A NIGDY NIKT Z WAS NIE POWIEDZIAŁ MI CO ROBIĘ ŹLE(oprócz Beaty,ale o tym juz pisałam).W necie jest super ,tymbardziej spalic mnie w danym środowisku.Podejrzewam,że nad ludźmi też się znęcam,bo wzyscy się bali mi to powiedzieć. Przecież powtarzam-my się prawie nie widujemy,więc skąd te oskarżenia?Ktoś wam powiedział?Śledzicie mnie? A co jest bajką w tym co piszę?Że Aicha robi postepy,że duzo umie,że super ćwiczy ze mną czy w towarzystkie Dukata ?Nie nagrywałam tego,bo nie mam czym.Kilka osób to widzi codziennie.To,że w obcym miejscu przy 6 psach Aicha była rozkojarzona to jest nienormalne i to moja wina.Niestety nie potrafię jeszcze tak super skupiac na sobie psa jak Beata. Co do załatwiania psa-Beata rzeczywiscie starała sie pomóc z kolegą,szukali,pytali.Ale hodowlę wybrałam,a suke wybrał mi hodowca-jedna jedyna z 2 miotów.Ty mi pisałaś o miocie po konkretnej suce,która szceniąt nie miała i w najblizszym czasie nie miała byc kryta.Kiedy powiedziałam Ci o tym,że zamówiłam szczeniola sama byłaś nastawiona sceptycznie i nawet oferowałaś się ,że sama po niego pojedziesz wracajac skadś tm i zobaczysz czy warto brać. To chyba wszystko co mam do napisania.Mozecie mi wierzyć lub nie.Cieszę się,że mogę tu popisać z Wami o ONkach,podzielić sie wszystkim,popytać.Dziekuję Wam wszystkim za rady.Chyba rzeczywiście zniknę,bo to bez sensu,żeby ktos mnie ciągle oskarżał prawie się ze mna nie widując,a ja mam się bronić.Nie bede zaśmiecać wątku. A jeśli ONkowy zlot wypali dziewczyny same ocenią czy jestem znęcającym sie nad psem bajkopisarzem,a Aicha jest nic nieumiejacym psem.
  8. Masz Zofiu zupełną rację.W ty momencie każdy może skończyć weekendowy kursik i podawać się za dogoterapeutę.Niestety placówki nie wiedzą na jakiej podstawie maja weryfikować takich ludzi.I dlatego wpuszczają tam ludzi z psem,którzy praktycznie nic nie robią oprócz tego,że dzieci pogłaskają psa czy poprzytulaja się do niego.Pewnie nawet nie maja rozróżnienia w AAA,AAE i AAT.Boprzecież nie każdy pies nadający się do AAe czy AAA nadaje się do AAT.W ten sposób tworzą się niebezpieczne sytuacje. Bardzo żałuję,że u nas nie ma jeszcze(o ile będzie) zawodu dogoterapeuty.Jestem terapeutą zajęciowym.Dogoterapia będzie najlepszym uzupelnieniem terapii zajęciowej. Mam nadzieję,że to się kiedys wszystko poukłada. Dina2-przestań sie mnie wszędzie o wszystko czepiać bo zaczyna mnie to wkurzać.Nie wiem czy sobie przypominasz spacer u Betaty miesiąc tmu.Rozmawiałysmy o tym i powiediałam,że sdane p.Aldony znalazlam na stronie którejś z fundacji i próbowałam się z nią skontaktować.Nie udało się i dostalam info,ze ta lista jest w części nieaktualna. Zresztą przez ostatnie 2 lata odbywałam praktyki we wszystkich placówkach w Zielonej Górze,gdzie dogoterapia ma zastosowanie(u starszych,przewlekle chorych,niepelnosprawnych ,uposledzonych,itd)Nigdzie nie mieli dogoterapii(pytałam).Więc to chyba oznacza,że pani ta nie działa jako dogoterapeutka,więc napisałam ,że nie znam nikogo takiego.
  9. Ja pozwalam głaskać moja ONkę wszystkim.Ale coraz rzadziej chcą ją glaskać,bo ma juz pół roku,jest coraz wieksza i nie wyglada juz jak roskoszny,słodziutki szczeniaczek.Zorlis-przeczekaj.Onki z czasem same obojętnieją na ludzi,a lepiej żeby za mlodu tego kontaktu miały jak najwiecej.Bo w razie czego pies pierwszy zwieje.:evil_lol:
  10. Ło jesooo toż to dobę Ci trza wydłuzyć:cool1: .Szkoda:-( .Ale przeca można wyjazd przesunąć tak żeby wszyscy mogli,nawet po nowym roku:razz: .Bardzo bym kciała się spotkać z Wami i piesami,a Kórnik to fajna okazja i całkiem blisko.:cool3: To pomyślcie.:cool1:
  11. poza tym z tego co wiem już chyba nie dziala w dogoterapii.jej "dogoterapeutyczny" mail jest zlikwidowany,bo juz próbowałam do niej pisać.
  12. Facet mi powiedział żeby mnie przejmowała się takimi akcjami,bo póki pies rosnie może sie kilka razy zdarzyć ,że bede panikować ,że coś jest nie tak.A jakby coś sie dzialo to on na pewno zauważy. A mój TZ jak w końcu bedziem mieć swe mieszkanie KUPUJE ONka!!!!!!!!!!!:multi: :multi: :multi: :multi: Chce z nim trenować IPO:razz: .I w ogóle chce z nim ćwicyć rożne rzeczy:cool3: .Wiec bedziem mieć 2 ONki.:loveu:
  13. Asher-już przepisuje. NUTRA NUGGETS LARGE BREED PUPPY. skladniki:maczka z kurczaka,maczka ryzowa,maka owsiana,ryż brązowy,kukurydza,tluszcz z kurczaka(konserwowany mieszanką tokoferoli),mąka kukurydziana z glutenem,suszona pulpa buraczana,suszony ryż łamany,sproszkowane jaja,siemię lniane,naturalny dodatek smakowo-zapachowy z kurczaka,suszone drożdże piwne,mączka z małży(źródło glukozaminy),chrząstka drobiowa(żródło chondroityny),witaminy i mineraly: A,D,E,kwasy tluszczowe omega 6 i 3. Ingredients:chicken meal,rice flour,oatmeal,brown rice,maize,chicken fat(preserved with mixed tocopherols),maize gluten meal,beet pulp,brewers'dried rice,egg derivatives,flaxseed,Natural Chicken Flavour,brewers dried yeast,shell fish flour(a source of glucosamine),cartilage of poultry(a source of chondroitin),vitamins and minerals:A,D,E,Omega6-Fatty Acids ,Omega3 Fatty Acids.
  14. Wczeniej też mi się wydawało,że jakoś jest obnizone może.Ale teraz już nawet ja wyraźnie widzę,że jest normalnie.Może to taki przejściowy stan w rosnięciu.Nie wiem,nie znam się.:cool1:
  15. Myslę,ze dużo zależy od psa.teraz jesienią kapiele zalecanę,bo pogoda letnia.My też bylismy popływać w piątek i będziemy chodzic póki słoneczko świeci.
  16. Ja dzisia żałowalam ,że jakiego relanium albo prozaca nie mam w zasięgu.Dzisia piesynka bardzo zdenerwowała mamunie:mad: .Był na maxa rozkojarzona i zinteresowana co robi pies obok.:mad: Paniusia niech se macha,gada,paniusie mam na codzien a pieski w weekendy.Pieski lepsze.:mad: Są też postępy-zaczęła łapać o co chodzi w "zostań":multi: .na początku ładnie siedziala,ja łaziłam w te i we wte obchodziłam ją,"do mnie"-super.:loveu: Za drugim razem poszłabym w las to by nie zauważyla:angryy: .Rozgłądala sie ,a "do mnie" zrobiła do sąsiada,którego pies zamiast przyjść połozył się "do mnie (plecami)".He,he.:evil_lol: Wszystkie też ładnie zostały w kóleczku kiedy przewodnicy okrążali całe kółko .Aicha lazła za mną.:mad: Ale nie od razu Kraków zbudowano. Fajne jest to,że szkoleniowcy są od 9 do 12.Niby 2 godziny trwają zajęcia.Wiec wszyscy przyjechali od 9 do 11.My zostalismy do 12.W ten sposób godzinka gratis i zostało 6 psów i 2 szkoleniowców i wtedy było najfajniej:cool1: .Wtedy pomagali nam indywidualnie.Chociaż nie powiem-starają się.Nam pomagają mało,bo jakoś dajemy rade,a są psy nieokiełznane na maxa.Ja nie wiem jak ci ludzie dawali rade życ z takimi psami tyle czasu bez szkolenia.:shake: Jest też nowy pies-jakis miX ONka z Kaukazem albo czymś podobnym.:razz: W kagańcu,ale agresowr.:mad: Wszystkie psy ganiał i przewracał.:mad: Gdyby nie kaganiec(zabudowany jak dla bulli)pogryzłby albo i zagryzł.:angryy: Piesynkę też pogonił i tera go nienawidzi:cool1: .Na zajęciach się nie skupia,bo koniecznie chce do niego iść i go użreć. pies właściciela atakuje,właścicielke tez.Kiedy zaatakował psa ta głupia baba daje mu smakolyki wzmacniając takie zachowanie.:-o Na poniewieranie psów,ludzi nie reaguje.Śmieje się.A to naprawde porabane bydle. po tych szkoleniach jestem padnieta cały dzień:razz: .Piesynka też.Ale twarde jesteśmy i popołudniu jeszcze chodzimy na przyjemności do lasu:cool3: .To jest rzucamy patyczki,bawimy się i beztrosko biegamy:p . A wczora na wieczornym spacerniaku piesynka równała i robiła w tył zwrot do lewej nogi bez smyczy i bardzo super:multi: .A rano podchodzi szkoleniowiec i tłumaczy mi jak durniowi jak to a to wykonać:evil_lol: .Bo skąd on może wiedzieć,że my wcale zielone nie esteśmy.:diabloti:
  17. Jak zniknę to na chwile:cool1: .Dzieś sie wbije żeby tu zajrzeć do was maniaczki.:loveu: A dzisia nasz szkoleniowieć(sedzia ONków) oglądał Aichę apropos tego obniżonego śródstopia,o którym pisałaś:razz: .Wszystko jest w najlepszym porządku.:multi:
  18. Powtórze po raz setny milion:angryy: ,bo widze,że chcesz mnie oczernic nawet tu:shake: .Wiadomość o tym,że mnie nie bedzie i postaram sie dojechac wyslałm pani prezes.Materiałów NIE MIAŁAM,BO WSZYTKO CO DOSTAŁAM TEGO SAMEGO DNIA ROZDAŁAM ZBIERACZOM PODPISÓW NA ZEBRANIU+ KASA NA KSERO FORMULARZY.!!!!!!!!!!!!!!! Poza tym zaczyna mnie to w....ć,że jedziesz mnie po całym necie:angryy: a nawet nie znasz powodu,dla którego musiałam zrezygnować z wystawy.Nie bede sie tu tłumaczyć,bo reszte to mało obchodzi.:roll: Moge Ci podać jeszcze inne fora na,których sie udzielam.Tam też po mnie pojedź.:razz:
  19. No co tu nic nie słychać?Wyjazd aktualny mam nadzieję:mad: .Ja bym na waszym miejscu nie mogła przepuscić okazji spędzenia z nami trochę czasu.:cool3: :diabloti: Gdzie tam bedziem spać i ile chcą za taki zaszczyt goszczenia nas?:diabloti: Bo my mielismy być u rodzinki TZa ale jedni mają milion dzieci,a drudzy wielki remont i 2 wielkie psy.I was nie opuścim.:eviltong:
  20. My juz po pierwszej lekcji. Nie było 20 psów a szkoleniowców jest 2.Pierwsze co Aicha zaczęla się drzeć w aucie jak wjechalismy na plac szkoleniowy:mad: .16 psów i darły się tylko ONki :):diabloti: Jest kilka.W tym dwa dorosłe zupełnie niewychowane:shake: .Oj trudno im bedzie.Suka zwiała z placu,bo sie babie wyrwała.Robi co chce.:shake: Obok jest strzelnica,wiec niektóre psy się baly,ale podczas ćwiczeń przestały reagować na strzały co wprawiło przewodników w osłupienie,bo normalnie przy strzałach pies sie nie skupial.:razz: Szybko zapanowaliśmy nad taką grupą i jakoś nam szło.Aicha szybko przestała ciągać do innych psów i ładnie chodziła przy nodze:multi: .Trener nas pochwalił,że Aicha bardzo szybko się ustabilizowała w grupie i ładnie równa:multi: .Bo my sie nie obijamy i ćwiczymy codziennie:diabloti: .W tył zwrot i pies do lewej nogi też jej ładnie dosyć szło.trener jeszcze na początku,ze może bym kolczatke taka małą jej zakładała:mad: ,a ja mu,że to bez sensu,bo pies ma pracować ze mną dla przyjemności,a nie z przymusu.Nie chce robota:cool1: .Troszkę smaków i załapala.Kolczatka niepotrzebna. troche było dziś monotonnie,ale niektóre psy(2 onki,golden i agresywny lab) masakrowały przewodników,plątaly się,ciagnęły:shake: .I jeden mały śmieszny terier poskakujacy i gryzący trenera jak mu próbował wytłumaczyć komendę "siad".:evil_lol: Wczoraj Beata od Kiarki powiedziała,że mam super material na szkolenia.Aicha z nią zrobila wszystko(bo to ja jeste beznadziejna:placz: ,ale sie staram:razz: ). Popołudniu pojde z Aicha na spacerniak i sobie poćwiczymy jeszcze łapanie kontaktu(zad.dom. od Beaty) i trochę innych rzeczy. Jakoś to bedzie.moj stres poszkoleniowy objawił się w postaci bąbla na dloni.Bo na początku-jestem ONka,przede mną soczysty i tłuściutki zadek labka to co mam go nie podgryźć.W drugą stronę-o,mały skaczący terierek,można go łapa trzasnąć.Moze się wyżej odbije.:mad: Ale jestem zadowolona,że w takiej grupie psów piesynka szybko skupiła się na ćwiczeniach i jak na nia rzadko gdzieś się rozgladala.:loveu: To tyle z pierwszego dnia.jutro zbiórka o 9.:diabloti:
  21. Asher.Na opakowaniu jest to samo co w internecie..Nie ma skladu procentowego poszczególnych składników.
  22. Heeeeeee.:diabloti: :diabloti: :diabloti: Jeszce mi ne zabrał:multi: .A mój TZ i mamunia są tacy kochani:loveu: ,ze mimo,że mamy tera wydatki to albo kupimy na raty albo kupimy takiego składanego w za kilkaset zeta.Mi tam lepszy nie potrzebny bo bym sie stresowała,bo sie nie znam:evil_lol: .Wiem jak internet włączyć.I zapisać coś w "mioch dokumentach".:razz: Tak,wiec mogę zniknąć nagle:placz: ,ale wróce niebawem.:cool3: teraz jesteśmy padniete,bo koło poludnia bylysmy ze znajomym hovkiem w lesie i poplywać a właśnie teraz wróciłysmy od Kiarki.Już mnie Beata naprowadziła jak pracować i teraz wszystko wiemy:multi: .A jutro o 10 pierwsze zajęcia.Jeszcze chyba zdąże napisać jak było.:cool1: Humor mi sie poprawił dzięki mojej piesynce i nie zamierzam sie przejmować już NICZYM:shake: .Mam gdzieś.Teraz skupie się tylko i wyłącznie na psie.:cool1: Twarda jeste a do tego troszkie zadymiara.Dlatego mam ONka i jest super.:cool1: Dzieki za słowa otuchy.Kofam WAS.:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: p.s.komary zeżarły mnie żywcem,rośnie mi druga głowa,ale nie ma jak to wspólne chwile w dżungli z piesynką,która jest szczęśliwa.:loveu:
  23. Niestety bedę musiala się z Wami pożegnać:placz: .Ostatnio jestem atakowana nie dosć ze przez moje stowarzyszenie:angryy: to jeszcze przez kuzyna,nagle wszyscy mnie jadą,oskarżają o jakieś głupoty:crazyeye: .kuzyn zabiera mi kompa(jak jechać to dobić najlepiej:shake: ).Nie wiem kiedy znów się pojawie,ale jest mi zaje.....ście przykro,chce mi sie ryczeć:placz: .Bo najłatwiej kogoś ranić,oskarać,bo k...wa wszyscy inni są święci.Wszyscy są idealni.Mam ich wszystkich w zadzie!:angryy: Bede tesknić!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu!!!!!!!!!!1:placz: :placz: :placz: :placz:
  24. Ja się bardzo cieszę,że zaczynamy takie prawdziwe szkolenie.:cool1: Oprócz tego codziennie idziemy do lasu i tam też ćwiczymy:cool1: -chodzenie przy nodze na i bez smyczy,aport(cos nam ciężko idzie to oddawanie do ręki),siad i waruj w marszu,równanie do nogi.Nie idzie nam zupełnie"zostań":shake: (obojętnie czy w siadzie czy w pozycji waruj,bo to umie).Jak uczycie tej komendy? I jeszcze jedno pytanie.Jakie komendy obowizują na egzaminie czy zawodach ob?Słowne czy optyczne?Mloda same optyczne rozumie,ale samych słownych już sie(oprócz "siad":diabloti: ).Jaktego nauczyć?
  25. Małe belgi groenedale (czy jak to sie pisze) sa takie smieszne:eviltong: .Najpierw sa takie misiowato-puchate a potem zostaja puchate tylko te idealnie trójkątne uszka i dlugie pysie rzucają się w oczy.Sweeeeeeeeeet:loveu: .Moja sucza nie bardzo wiedziala co to jest i jak sie z tym bawic:evil_lol: .Wolała ich :diabloti: basenik.
×
×
  • Create New...